378
Uczczono 67. rocznicę operacji „Ostra Brama”

Przed pomnikiem żołnierzy AK poległych w walce o Wilno wieńce złożyli przedstawiciele organizacji polskiej mniejszości na Litwie, samorządu rejonu wileńskiego oraz Ambasady RP w Wilnie Fot. Stanisław Tarasiewicz

Jak co roku, w środę również. Polacy na Litwie uczcili kolejną rocznicę operacji „Ostra Brama”, której celem było wyzwolenie Wilna spod okupacji niemieckiej.

Operacja ta przeprowadzana w ramach akcji „Burza” rozpoczęła się 7 lipca 1944 roku, a już 13 lipca żołnierze Armii Krajowej wywiesili na Baszcie Giedymina nad wyzwolonym miastem biało-czerwoną flagę. Jednak po kilku godzinach flaga ta została zerwana, a na jej miejsce wkraczające do Wilna za Polakami żołnierze Armii Czerwonej wywiesili czerwoną flagę, przesądzając tym samym przynależność na długie dziesięciolecia Wilna i całej Litwy do „bratnich” narodów Związku Sowieckiego.

— Dzisiaj zebraliśmy się na naszym wileńskim Monte Cassino i chcemy razem modlić się za tych, którzy oddali życie za nasze lepsze życie, które teraz mamy — powiedział ks. Kazimierz Gwozdowicz, inaugurując mszę polową w intencji poległych żołnierzy Armii Krajowej pod Krawczunami. Właśnie tu, w środę, wileńscy Polacy i goście z Polski już po raz 22. uczcili pamięć bohaterów poległych w lipcu 1944 roku w walce z siłami hitlerowskimi o Wilno. Niestety, ze względu na narastającą na Litwie antypolską histerię, środową ceremonię po raz pierwszy od wielu lat próbowali zakłócić litewscy nacjonaliści.

Nieliczna grupka nacjonalistów, z ich liderem Juliusem Panką, pikietowała środowe nabożeństwo, trzymając plakaty z oczerniającymi Armię Krajową hasłami, między innymi, wypominającymi tragedię w Dubinkach, kiedy oddziały AK dokonały pacyfikacji tej miejscowości w odwecie za wymordowanie przez litewskich policjantów kolaborujących z hitlerowcami polskiej wsi Glinciszki.

Akowiec Janusz Bohdanowicz bez większego skutku próbował konwersować z litewskimi nacjonalistami pikietującymi uroczystości w Krawczunach Fot. Stanisław Tarasiewicz

Po zakończeniu uroczystości, niektórzy Polacy, w tym były akowiec Janusz Bohdanowicz próbowali wytłumaczyć nacjonalistom, że przyjmują zakłamaną historię i tym samym hańbią Litwę.

— Nie zabiłem żadnego Litwina, bo Armia Krajowa nie walczyła z Litwą. Walczyliśmy z kolaborantami niemieckimi — wyjaśniał nacjonalistom litewski były akowiec. Zarówno te, jak i inne jego argumenty nie zostały jednak usłyszane.

— Cóż, na szowinizm nie ma lekarstwa, a na głupotę najlepiej odpowiedzieć milczeniem — powiedział stary wiarus, odchodząc od pikietujących neofaszystów.

Julius Panka, jeden z organizatorów dorocznych przemarszów neofaszystów w Wilnie 11 marca, nie przejął się „lekcją historii” udzieloną przez żołnierza AK. Lider nacjonalistów ubolewał jedynie, że dowiedział się o planowanej uroczystości dopiero przed kilkoma godzinami i dlatego nie mógł przywieźć więcej swoich zwolenników, aby pikietować uroczystości w Krawczunach.

— Gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, to na pewno byłoby tu nas znacznie więcej — mówiąc to dziennikarzom, Julius Panka musiał przekrzykiwać przemawiającego właśnie na uroczystości upamiętniającej poległych w operacji „Ostra Brama” europosła Waldemara Tomaszewskiego, lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

— Żaden mieszkaniec tej ziemi nie splamił się kolaboracją z hitlerowcami. Niestety, nasi bracia w wierze, dzisiaj tu mieszkający, kolaborowali z hitlerowskim najeźdźcą. Wiemy o prawdzie ponarskiej i innych niedobrych rzeczach, i niech Pan Bóg ich za to osądza. Nie pozwolimy jednak, żeby kolaboranci i profaszystowskie siły zakłamywały historię — mówił do zebranych europoseł Waldemar Tomaszewski. Przypomniał też o tragicznej historii Glinciszek.

— Wiemy o tej tragedii (w Glinciszkach — przyp red.) nie z pseudo opracowań historycznych czy też sowieckich archiwów. Znamy to z żywego kontaktu, bo sprawy te w pewnym stopniu dotyczyły naszych rodzin i naszych znajomych. Właśnie o tym powinny mówić dziś media — powiedział Waldemar Tomaszewski i przypomniał też historię Dubinek. Zaznaczył również, że akcja w tej wsi nie mieściła się w ramach chrześcijańskich pojęć ówczesnego dowództwa AK i została też potępiona przez dowództwo.

— My też możemy to potępić — powiedział Tomaszewski. Dodał jednak, że należy również pamiętać, że podczas akcji w Dubinkach zginęli nie tylko litewscy kolaboranci, którzy osiedlili się w dotychczas polskiej wsi, ale również miejscowi Polacy.

Poseł zauważył również, że obchody kolejnej rocznicy zapewne zostaną negatywnie przedstawione w litewskich mediach. Apelował jednak do zebranych, żeby nie zrażali się narastającą na Litwie nagonką antypolską.

— Miejsce, data i czas uroczystości w Krawczunach od lat są niezmienne. Więc za rok również tu się spotkamy — powiedział lider AWPL.

Na zakończenie uroczystości zebrani zaintonowali „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród…”.


OPERACJA „OSTRA BRAMA”

Operacja „Ostra Brama” — akcja zbrojna rozpoczęta 7 lipca 1944 roku przez oddziały Armii Krajowej, w ramach akcji „Burza”, w celu samodzielnego wyzwolenia Wilna z rąk okupanta niemieckiego siłami AK i zgodnego z założeniami „Burzy” wystąpienia wobec Armii Czerwonej „w roli gospodarza terenu”. Plan operacji został opracowany w marcu 1944 przez sztab Okręgu Wileńskiego — zakładał on zdobycie miasta przez połączone siły Wileńskiego i Nowogródzkiego Okręgu AK.

Operacja „Ostra Brama” rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca.

Oprócz piechoty i artylerii w sile około 17 tys. żołnierzy Niemcy wprowadzili do walki broń pancerną i siły lotnicze. Okręgi Wileński i Nowogródzki AK przeciwstawiły około 10 tys. żołnierzy, wyłącznie piechotę i kawalerię. Nie zważając na dużą przewagę wroga, Polakom udało się wyzwolić znaczną część Wilna. 13 lipca, po tygodniu walk, na Górze Zamkowej żołnierze AK wywiesili biało-czerwoną flagę. Flaga była tam tylko kilka godzin. Żołnierze radzieccy zerwali ją i wywiesili czerwony sztandar. Następnie rozbroili dowództwo i żołnierzy AK, z których większość trafiła do więzień lub na zesłanie na Syberię.

378 odpowiedzi to Uczczono 67. rocznicę operacji „Ostra Brama”

  1. dobrze mówi:

    dobrze, ze byli kombatanci. Nie szkodzi, ze byli faszysci litewscy, wiadomo w jakim celu. Pokazali siebie

  2. miejscowy mówi:

    A kto dał prawo jakiemuś Pance zakłucać uroczystości poświęcone rocznicy bohaterskiej walce miejscowych chłopców AKOWCÓW z faszystowskim najeźdźcą?

  3. Leszek mówi:

    Cześć i chwała polskim kwiatom z AK !!!

    W ostatnim komentarzu poniższego linku dodałem filmik z przed paru godzin. Naprawdę warto obejrzeć. http://lukas.nowyekran.pl/post/10337,siostry-radwanskie-pokazaly-salonowi-gdzie-go-gleboko-maja

    http://lukas.nowyekran.pl/post/11320,polska-i-litwa

  4. Zizis mówi:

    a gdzie była młodzież weszpolska i inne faszystowskie organizacje polskie ? Na bilecik kaski zabrakło ? Strach obleciał, ze dupy spiorą ? Czy tylko te organizacje są po to by siać bezprawie na terenie PL i nikogo nijak nie wspierać ?

  5. Kmicic mówi:

    Rekcje litwskich szowinistów powinny być nakręcone i upowszechnione w necie.
    A tak, to szkoda okazji.
    Niski pokłon dla AK-owców i gratulacje dla Waldemara Tomaszewskiego.
    “SWASTYKA I ZNAK POGONI ..
    Golgota Wileńszczyzny
    Po włączeniu Wileńszczyzny w granice Litwy Kowieńskiej w październiku 1939 r., okupanci jęli wprowadzać nowe porządki. Wprawdzie ówczesne litewskie represje wobec ludności polskiej trudno zestawiać z terrorem szalejącym w zaborach niemieckim i sowieckim, tym niemniej na tamtejszych Polaków spadło wiele szykan. Na 220.000 mieszkańców Wilna aż 150.000 uznano za „obcokrajowców”, pozbawionych praw obywatelskich (m.in. nie wolno im było wykonywać określonych zawodów: urzędnika, nauczyciela, adwokata, a nawet kolejarza, aptekarza i kierowcy). Do maja 1940 r. zwolniono z pracy 4.000 polskich nauczycieli, kolejarzy i urzędników. Zlikwidowano polskie szkolnictwo powszechne, średnie i wyższe. Wprowadzono litewski język urzędowy.
    W procesach politycznych sądy ferowały drakońskie wyroki. M.in. osądzono i skazano na kary 10-12 lat więzienia kilkudziesięciu dezerterów z wojska litewskiego, którzy zbiegli do Polski w okresie międzywojennym. Drastycznym przypadkiem był proces Stanisława Kondratowicza, mieszkańca Wilna oskarżonego o rozkolportowanie 25 egz. pisma „Narodowiec” i skazanego na… karę śmierci (zamienioną następnie na dożywotnie więzienie). Na ulicach Wilna, a nawet w kościołach dochodziło do bojówkarskich napaści na Polaków, brutalnych pobić, przypadków niszczenia mienia.
    Nad prawomyślnością mieszkańców podbitych ziem czuwała policja polityczna – Sauguma. Na początku 1940 r., w rejonie Sejn, jej funkcjonariusze przekazali w ręce Niemców kilka transportów polskich więźniów, skierowanych następnie do obozu koncentracyjnego w Działdowie. W innych przypadkach przewożono zatrzymanych Polaków nad granicę sowiecką i – grożąc zastrzeleniem – zmuszano do jej przekroczenia (osoby te były natychmiast zatrzymywane przez Sowietów, pod zarzutem szpiegostwa).
    W czerwcu 1940 r., po inwazji wojsk sowieckich i anektowaniu Litwy, niektórzy funkcjonariusze Saugumy zostali poddani represjom. Inni wszakże bez oporu przeszli w szeregi komunistów, służąc im swym doświadczeniem i wiedzą, w tym kwalifikacjami w zwalczaniu polskiej konspiracji. W ręce NKWD przekazano tysiące teczek osobowych Polaków podejrzanych o działalność niepodległościową. Po wkroczeniu Niemców działalność Saugumy reaktywowano – została podporządkowana Gestapo – a jej funkcjonariusze skwapliwie pospieszyli na służbę u nowych panów.

    U boku ludobójców

    Po zajęciu Litwy w czerwcu 1941 r. Niemcy utworzyli na tych terenach szereg podporządkowanych sobie formacji policyjnych. Używali ich do najbrudniejszych zadań.
    Szczególnie porażające wyniki osiągnęło mieszane, niemiecko-litewskie Einsatzkommando 3, operujące na terenie całej Litwy (a także na Łotwie). W Kownie podporządkowana mu kompania litewskiej policji (sformowana z antysowieckich partyzantów) została skierowana do fortu nr VII, gdzie przeprowadzała egzekucje Żydów (tylko w dniach 4 i 6 lipca 1941 r. zabito tam 2.977 osób). Mały, wydzielony pododdział zmotoryzowany Sonderkommando 3/A, dowodzony przez SS-Obersturmführera Heinricha Hammana (miał do dyspozycji tylko 8-10 esesmanów, posiłkowanych przez 80 aktywistów litewskich), w okresie od lipca do listopada 1941 r. zgładził aż 99.700 osób! Raport z 9 lutego 1942 r. ujawnia, że w ciągu minionych siedmiu miesięcy z rąk niemieckich i litewskich funkcjonariuszy Einsatzkommando 3 padło ogółem 138.272 ofiar, w tym 55.556 kobiet i 34.464 dzieci. Raport drobiazgowo wylicza, że wśród zamordowanych było: 136.421 Żydów, 1.064 komunistów, 653 upośledzonych umysłowo oraz 134 inne osoby.
    Spece od brudnej roboty
    Dla części polityków litewskich formacje policyjne na żołdzie Hitlera miały stać się zalążkiem przyszłej armii narodowej. Nie przeszkadzało im, że oddziały te posłusznie wykonywały najhaniebniejsze zlecenia Niemców, że wykorzystywano je do ujarzmiania innych nacji. Latem 1942 r. aż jedenaście litewskich batalionów policyjnych przebywało poza granicami Litwy – na okupowanych obszarach ZSRS i w Generalnej Guberni, zwalczając tam partyzantkę i uczestnicząc w działaniach eksterminacyjnych. W następnym roku oddział litewski brał udział w tłumieniu powstania w warszawskim getcie. W składzie załogi obozu zagłady na Majdanku znaleźli się policjanci z Litauische Bataillon F/2 oraz Bataillon E/252. Ten ostatni uczestniczył też w operacjach przeciwpartyzanckich na Lubelszczyźnie w czerwcu i lipcu 1944 r.
    Morze krwi przelali faszyści litewscy również na Wileńszczyźnie. W maju 1942 r., po zabiciu przez partyzantów sowieckich trzech Niemców w rejonie Święcian, hitlerowcy nakazali litewskiej załodze więzienia na wileńskich Łukiszkach rozstrzelać w odwecie 150 polskich więźniów. Reakcja niemiecka okazała się i tak „umiarkowana”, wobec tego, co z własnej inicjatywy urządzili Litwini polskim mieszkańcom Święcian i ich okolic. Inicjatorem przedsięwzięcia był komendant policji kryminalnej w Święcianach major Jonas Maciulavičius. W wyniku akcji, przeprowadzonej przez miejscową policję, posiłkowaną przez „strzelców ponarskich”, zmobilizowaną straż leśną oraz pospolite ruszenie litewskich cywilów (w tym nawet młodzieży szkolnej!) w Starych i Nowych Święcianach, w Łyntupach, Sobolkach, Szudowcach, Kaznadziszkach, Hoduciszkach i innych miejscowościach zginęło wtedy łącznie 1200 Polaków!
    Wiele zbrodni popełniła Sauguma. Jedną z najgłośniejszych była obława na zakładników w Wilnie we wrześniu 1943 r. Aresztowano wtedy 140 osób, głównie z kręgów inteligencji (m.in. 14 profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, również nauczycieli, inżynierów, sędziów i adwokatów). Dziesięciu spośród pojmanych rozstrzelano (w tym profesorów Kazimierza Pelczara i Mieczysława Gutkowskiego), a pozostałych umieszczono w obozie pracy przymusowej w Prawieniszkach.
    Mistrzowie zbrodni
    W okręgu wileńskim działało Sonderkommando 9/B, zaś w jego szeregach 250-osobowy oddział Litwinów. Część z nich wyodrębniła się z czasem w Sonderkommando der Sipo und SD, zwane przez Litwinów Ypatingas Burys (Oddział Specjalny). Polacy zapamiętali ich jako strzelców ponarskich.
    W Ponarach (10 km na południowy zachód od Wilna), na terenie byłej sowieckiej bazy paliwowej, Niemcy zorganizowali miejsce kaźni. Początkowo mordowało tu niemieckie Sonderkommando SD. Potem sięgnięto po litewskich pomocników.
    Policjanci Ypatingas Burys rekrutowali się z szeregów organizacji paramilitarnej Lietuvos Szauliu Sajunga (Związek Strzelców Litewskich). W lipcu 1941 r. oddział liczył 50 ochotników, potem przez jego szeregi przewinęło się kilkaset osób. Dowodzili oficerowie armii litewskiej – lejtnant Balys Lukošius i młodszy lejtnant Balys Norvaiša.
    Zabijali w Ponarach, również w Niemenczynie, Nowej Wilejce, Oranach, Jaszunach, Trokach, Święcianach… W Ponarach wsparcia udzielali im rodacy z Apsaugos Batalionai (Batalionów Ochronnych) oraz Liteuvos Policija, również Niemcy z SD oraz policja białoruska. Komendantem Ponar był Niemiec, naczelnik więzień wileńskich – SS-Oberscharführer Martin Weiss.
    W ponarskim lesie wymordowano wpierw sowieckich jeńców wojennych (7.500), potem Żydów z getta wileńskiego oraz pobliskich miejscowości (Oszmiany, Smorgoń), Polaków, Białorusinów, Cyganów, Tatarów, rosyjskich starowierców, Litwinów-komunistów, żony sowieckich oficerów, w końcu nawet kilkudziesięciu dezerterów z korpusu Plechavičiusa. Podczas egzekucji rozgrywały się dantejskie sceny.
    „ (…) obok innych kobieta z dzieckiem na ręku. Dwoje małych dzieci, silnie uczepionych matczynej spódnicy, zanosi się płaczem. Policjant dopada do nich i kijem zaczyna bić dzieci i matkę (…) wyrywa z jej rąk niemowlę i z rozmachem rzuca do dołu. Kobieta skacze za niemowlęciem, a za nią dzieci. Rozlegają się strzały…” – relacjonował świadek mordu na wileńskich Żydach.
    „Strzelaliśmy w tył głowy. Była jednak zasada, że kto był z dzieckiem na ręku, musiał stanąć do nas twarzą. Wtedy jeden strzelał do niego, a drugi do dziecka” – zeznawał po wojnie ochotnik Ypatingas Burys.
    Ponary nazywane są Golgotą Wileńszczyzny. Ilu ludzi tu zginęło? Nie mniej niż kilkadziesiąt tysięcy, wielu badaczy mówi o ponad 100 tysiącach. Liczbę zamordowanych Żydów szacuje się na 56-70 tysięcy, Polaków – na 20 tysięcy. Do tego dalsze tysiące ofiar innych narodowości. Dwudziestokrotnie więcej niż w Katyniu – ilu jednak rodaków słyszało kiedykolwiek o wileńskiej Golgocie?

    Zarażeni śmiercią

    W nocy z 19 na 20 czerwca 1944 r. w Glinciszkach oddział litewskiej „samoobrony” z Podbrzezia zaatakował patrol aprowizacyjny AK z brygady majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Polacy odpowiedzieli ogniem, kładąc trupem czterech napastników, i zmuszając pozostałych do sromotnej ucieczki. Znów powtórzył się schemat, znany choćby z wcześniejszych „dokonań” LVR. Litwini, nie mogąc sprostać Polakom w uczciwej walce, zrekompensowali to sobie mordując ludność cywilną. W Glinciszkach i Podbrzeziu zabili łącznie 39 osób, nie bacząc na płeć ani wiek ofiar. Lista ofiar budzi grozę: …Terenia Bałandówna – lat 3… Irenka Matalancówna – lat 3… Władzia Nowicka – lat 6… Bohdan Łukasik – lat 6… Aleksander Szewiel – lat 13… Marian Szewiel – lat 11… Konstanty Wenclewski – lat 9… Jarosław Koneczny – lat 14… Nie oszczędzono też dwóch ciężarnych kobiet, ani 84-letniego staruszka…
    Na wieść o masakrze „Łupaszko” natychmiast poderwał swą brygadę i pospieszył na pomoc. Przybyli za późno. Mogli tylko pogrzebać ciała rozstrzelanych. To, co nastąpiło później, było tylko rozwinięciem dotychczasowego koszmaru. „Łupaszko”, zaszokowany obrazem pomordowanych kobiet i dzieci, bez porozumienia z dowództwem okręgu, ruszył ze swoim oddziałem na Dubinki, gdzie mieszkały rodziny niektórych policjantów z Podbrzezia. Wieść o samowolnym odwecie szybko dotarła do Komendanta Okręgu Wileńskiego AK ppłk Krzyżanowskiego „Wilka”. Ten natychmiast wysłał gońca do „Łupaszki” z rozkazem przerwania akcji.
    Goniec nie dotarł na czas. „Łupaszko” zdobył Dubinki i rozgromił tamtejszy posterunek policji. A potem jego ludzie wywlekli z domów i rozstrzelali kilka rodzin litewskich, również omyłkowo dwoje Polaków. Znowu wśród ofiar znalazły się kobiety i dzieci. Polski odwet (czy też kontrodwet) pochłonął 27 ofiar.
    Czyn „Łupaszki”, bezprecedensowy w dziejach wileńskiej Armii Krajowej, był złamaniem rozkazu Komendanta Krzyżanowskiego „Wilka” z 12 kwietnia 1944 r., kategorycznie zabraniającego represji wobec cywilów. Ostro ocenili majora „Łupaszkę” towarzysze broni. Roman Korab-Żebryk, były zastępca dowódcy 1 Brygady Wileńskiej AK, stwierdził bez ogródek: „Ten pojedynczy przypadek w historii AK na Wileńszczyźnie – zbiorowego mordu na cywilnej ludności – jest zbrodnią, która splamiła honor Armii Krajowej. Takie postępowanie obce było etosowi AK. Nie mogą tej zbrodni usprawiedliwić nadzwyczajne okoliczności – zrozumiałe wzburzenie całego oddziału na wieść o wymordowaniu w Glinciszkach prawie 40 Polaków, w tym ciężarnych kobiet, starców i dzieci. Mogą one jedynie stanowić okoliczność łagodzącą.”
    Ktoś powie, że to zbyt surowe słowa, jeśli pamięta się, co „łupaszkowcy” ujrzeli w Glinciszkach. Ale w ów straszny czerwcowy dzień na twarzyczkach dzieci z Dubinek – czteroletniego Wituka Górskiego, rocznego Franka Rymkiewicza, i innych – malowało się takie samo przerażenie, jak na twarzach polskich dzieci z Glinciszek. Najmłodsza ofiara polskiego odwetu – Rimuk Rymkiewicz – miał zaledwie dwa miesiące. Tego nie usprawiedliwi nic. Niech barbarzyńcy niemieccy, ukraińscy, litewscy, tudzież ich spadkobiercy – niech oni uzasadniają, usprawiedliwiają czy bagatelizują „wojenną konieczność” zabijania niemowląt. Nam tego czynić nie wolno.

    „Ludobójcy z AK”?

    Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1990 r., tamtejszą prasę zalała fala publikacji zohydzających dziedzictwo Armii Krajowej. Polskiej partyzantce postawiono zarzut „bandytyzmu”, skądinąd zaczerpnięty z propagandy hitlerowskiej (zob. „Polnische Banditen”) oraz sowieckiej („kontrrewolucyjne bandy białopolaków”). Niebywałą podłością i monstrualnym łgarstwem było oskarżanie Polaków o dokonanie… ludobójstwa ludności litewskiej (!!!). Głośny swego czasu film dokumentalny „Armia Krajowa na Litwie. Ślepy zaułek historii” w reż. Rimasa Bružasa, serwował widzom wyssane z palca „rewelacje” – o rozkazie Krzyżanowskiego „Wilka”, rzekomo nakazującym mordowanie 70 Litwinów za jednego zabitego Polaka, o kolaboracji AK z Niemcami i Sowietami itp.
    Jakież to „bandyckie napaści” miała popełniać strona polska? Ot, choćby „obrabowywanie” litewskich policjantów z broni i mundurów, rozbrajanie posterunków, rozbijanie urzędów, akcje zaopatrzeniowe w sklepach państwowych… Potyczki z wojskiem i policją, wykonywanie wyroków na konfidentach, wymierzanie chłosty kolaborantom… Były to dokładnie takie same działania, jak przejawy aktywności litewskiego antykomunistycznego ruchu oporu po 1944 r., którymi (słusznie!) chlubią się dziś Litwini.
    Jakie „akty ludobójstwa” splamiły dorobek AK? Okazuje się, że z konkretnych, potwierdzonych zdarzeń współcześni szowiniści litewscy eksploatują zawzięcie przedstawioną wyżej zbrodnię popełnioną na 27 mieszkańcach Dubinek – odosobnione zdarzenie, dokonane samowolnie, pod wpływem wstrząsu wywołanego wcześniejszą masakrą w Glinciszkach. A przecież litewscy policjanci w służbie Hitlera wymordowali (samodzielnie lub wspólnie z Niemcami) kilkaset tysięcy ludzi – w większości obywateli Rzeczypospolitej narodowości polskiej i żydowskiej, również białoruskiej, rosyjskiej, tatarskiej i cygańskiej, a ponadto tysiące sowieckich jeńców wojennych i ludności cywilnej na okupowanych terenach ZSRS – zgładzonych z wyrachowaniem, na zimno, w ramach planowego „oczyszczania” imperium europejskiego Hitlera z „podludzi”, z „gorszych i niepełnowartościowych” ras i narodów.
    I jaką to „kolaboracją” splamili się Polacy? Czy to nasz kraj wziął udział, we wrześniu 1939 r., wspólnie z Hitlerem i Stalinem, w rozbiorze Litwy…? Czy to Polacy uciskali wtedy ludność Wileńszczyzny, odmawiając jej praw obywatelskich, skazując na śmierć za garść ulotek, wydając aresztowanych w ręce SS i NKWD…? Czy to Polacy zaciągali się tłumnie w szeregi Einsatzkommando, Ypatingas Burys, Apsaugos Batalionai, Litauische Sonderverbände czy Żemaicziu Divizijaje…?
    We wspomnianym wyżej rozkazie z 12 kwietnia 1944 r. podpułkownik „Wilk” Krzyżanowski nakazywał żołnierzom Okręgu Wileńskiego AK:
    1. Ludność cywilna bez różnicy narodowości i wyznania (Polak, Litwin, Białorusin, Żyd, katolik, prawosławny) musi być traktowana jednakowo i sprawiedliwie. Żadne nadużycia w stosunku do ludności cywilnej nie mogą mieć miejsca. Ich życie i mienie musi być ochraniane przez AK. (…)
    4. Jeniec musi być traktowany należycie w myśl przepisów prawa międzynarodowego. Wróg ranny musi być opatrzony i pozostawiony na opiece ludności miejscowej. Żołnierz polski, który źle obchodzi się z jeńcem lub rannym wrogiem, będzie karany do kary śmierci włącznie. (…)
    Czy jakikolwiek dowódca litewskich formacji wojskowo-policyjnych z okresu II wojny światowej może poszczycić się taką rycerskością?”

  6. ben mówi:

    “Cóż, na szowinizm nie ma lekarstwa, a na głupotę najlepiej odpowiedzieć milczeniem”
    Warto te słowa “starego wiarusa” mieć tu, na forum KW, mieć zawsze na uwadze.

  7. Alabaster mówi:

    Do 3:
    Litwini dowiedzieli się o tym na kilka godzin przed uroczystością (tak twierdzą i nie mówię, że im wierzę), ale np. na wp.pl niektóre wiadomości z Litwy pojawiają się z miesięcznym opóźnieniem, nie mówiąc już o dojeździe z większego ośrodka.

    Nie jestem żadnym ONRowcem, ale 1000x wolę ich niż antifę: też skrajną prawicę, ale antypatriotyczną i równie fanatyczną.

  8. Zizis mówi:

    Do 5:
    Mogli dowiedzieć się z podręczników historii skoro nacjonalizm to ich hobby.
    Osobiście nie cierpie żadnych fanatyków w jakiejkolwiek by oni nie byli dziedzinie życia czy ideologii a tym samym nie wybieram mniejszego zła. Jeden i drugi skurwiel tyle samo krzywdy może wyrządzić a jak widać ci kolesie tylko mącą tam gdzie im wygodnie ( tam gdzie czują się bezkarni )

  9. Alabaster mówi:

    Wiecie co? Szkoda nawet z nimi gadać. Na delfi pod tematem o AK napisałem co nieco po angielsku jako “Khulik”-I wiecie z czym mi jeden z nich wyskoczył? Że na początku XX wieku w rejonie wileńskim było 80% Litwinów, a zbrodnia w Ponarach została wymyślona przez Polaków, żeby Litwę oczerniać.

  10. Liczba obecnych na uroczystości litewskich pseudopatriotów dobrze pokazuje prawdziwą “siłę” tej marginalnej, chociaż krzykliwej garstki.

    Za to pełne faryzeizmu i złudnej pewności siebie wypowiedzi Juliusa Panki jako żywo przypominają jednego z uczestników tego forum ukrywającego się pod sienkiewiczowskim pseudonimem. Widocznie każdy musi mieć swojego Kmicica…

  11. Zbyszko mówi:

    Z flagą trochę nie tak. Sam widziałem przez zwrócone ku centrum rogowe okno na parterze domu przy ul. Kościuszki 14a, obecnie nr 30. Przed południem i krótko po nim wisiały na maszcie baszty na p o p r z e c z c e dwie flagi: biało-czerwona i czerwona. Chyba tak powiesił Krepdeszyn, ale o tym nikt nie pisze. Póżniej po południu poprzeczka pozostała, ale tylko z jedną, czerwoną flagą na jedmym końcu, a więc niesymetrycznie. To było chyba 13 lipca. Umyślnie piszę tak szczegółowo, bo ta prawda jakoś nie może przebić się do historii, a nie znam innych świadków.

  12. Zbyszko mówi:

    @ Kmicic (5). Gratuluję wpisu. Aaale: OszmianA, SmorgonIE.

  13. zozen mówi:

    oczywiście, że obchody będą negatywnie przedstawione w mediach.
    A te komentarze! Najbardziej spodobała mi się propozycja świętowania 1 września w Warszawie rocznicy wkroczenia Wermachtu. Tak więc szykujcie się warszawiacy na hordy nacjonalistów z Litwy.

  14. Kmicic mówi:

    Aziewicz:
    “- Dlaczego jednak współpraca z Litwą jest tak ważna?
    Tadeusz Aziewicz: Jako narody niewątpliwie mamy wspólne interesy, zarówno o charakterze geopolitycznym jak i gospodarczym. Ponadto z punktu widzenia naszego kraju niesłychanie ważna jest pamięć o Polakach, którzy zostali na Litwie. Bardzo zależy nam na tym, aby dobrze czuli się w państwie litewskim. Mówię o tym, jako syn Polaka spod Nowej Wilejki, którego wojna i układy jałtańskie wyrzuciły z rodzinnego domu.

    – Czy są teraz jakieś poważne wyzwania przed wspólną polityką obu państw?
    Tadeusz Aziewicz: Jest ich dużo. Na pewno na pierwszy plan wysuwają się kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym Polski i Litwy oraz dalsze losy inwestycji Orlenu w Możejkach. Na dzisiaj jednak najważniejszym problemem jest osiągnięcie consensusu w zakresie praw mniejszości narodowych.”

    http://www.wybrzeze24.pl/aktualnosci/aziewicz-polska-i-litwa-maja-wspolne-interesy

  15. Jarosław mówi:

    Chwała Bohaterom AK! Niech żyje Polska! Niech żyje polska Wileńszczyzna!

  16. Kmicic mówi:

    do Jarosław 15;
    Chwała Bohaterom AK. Niech żyje wielonarodowa, wielokulturowa , wielojęzyczna Wileńszczyzna.

  17. dobrze mówi:

    do Kmicic: Na Delfi ciagle bredzi agent lansbergowski/karosowski -Zbygniew. Ciagle wyrzuca te sama goebbelsowska agitke niejakiego faszystowskiego “naukowca historyka” tyla’ i komunistycznego propagandysty ozolasa. A czemu nie wstawiac notorycznie przytoczonej tutaj twojej prawdziwej informacji o hienach litewskich? Hermafrodyczne faszystowskie, wspierane przez panstwo, hieny litewskie towarzyszyly swoim szczekaniem wczoraj uroczystosciom w Krawczunach. Litwini sie popisuja na calego.To wystawiaja psychicznie chorego songaile, to genetycznie zwyrodnialego kupcika, to brudne, skapane w blocie prostytutki (jak w Ejszyszkach), to hermafrodyczne hieny, jak w Krawczunach

  18. vasia mówi:

    _— Nie zabiłem żadnego Litwina, bo Armia Krajowa nie walczyła z Litwą. Walczyliśmy z kolaborantami niemieckimi — wyjaśniał nacjonalistom litewski były akowiec. Zarówno te, jak i inne jego argumenty nie zostały jednak usłyszane._

    Ten stary nacionalista polski albo jest klamca, albo juz ze starosci nie rozumie zo plecie 🙂 Jak on nie walczyl z litewcami i ich nie zabyjal, ale zabyjal tylko kolaborantow niemieckich, to kim byli te kolaboranty? POLAKAMI moze? 🙂 Alez widze ze Tomaszewski tu na Boga prszysienga, ze zaden polak nie byl kolaboranta 😉

    )_— Żaden mieszkaniec tej ziemi nie splamił się kolaboracją z hitlerowcami._

    To kto z nych klamie? 🙂

    Jeszce o Tomaszewskim:

    _Nie pozwolimy jednak, żeby kolaboranci i profaszystowskie siły zakłamywały historię — mówił do zebranych europoseł Waldemar Tomaszewski._

    S kad ta ritoryka jest juz slyszana??? A prszypominam! TO TA SAMA ritoryka, ktorej sie powoluje Moskwa! Jakisz rok/dwa temu kiedy Litwa brala sie iniciatywy w EU prirownac pszestepstwa Stalinowskiego rezimu do prszestempstw fashizmu, z Moskwy donosili sie odglosy o ROWNO takiej ze ritoryce co Tomaszewskiego. Medviedev grozil sie: “Nie pozwolimy neofaszystowskim siła oraz rewanszystam zakłamywac historii!” I od razu po takych wypowiedziaw w sajcie MSZ Rossji pojawyla sie pisownia jakiegoz tam dzialaca, w ktorej stwierdzal, ze w tym, ze wybuchla WWII JEST WINNA POLSKA! Nie Hitler, nie Stalin, ale POLSKA, bo nie zgodzyla sie otdac zadane Hitlerom teritorije do Niemiec! Prszypominacie to sobie? Otuz to! Taka jest ritorika i prawda Moskwy i Tomaszewskiego. Inne slowa i wypowiedzi Tomaszewskiego co tutaj sie cytuja tylko potwierdzaja moje mysli – miedzy Tomaszewskim i Moskwa wspolnego jest nie tylko to, ze Tomaszewskiemu wspomagal byly pracownik KGB.

    _Okręgi Wileński i Nowogródzki AK przeciwstawiły około 10 tys. żołnierzy, wyłącznie piechotę i kawalerię._

    A wiec nie jest tylko gebelsowska propaganda ten fakt, ze polacy rowniez i w roku 1939 pszeciwko tankom Hitlera pusczali kawalerje z szablami?

  19. elpopo mówi:

    Nu Vasia, wreszcie jakiś Litwin przyznał się do kolaboracji swoich z Niemcami.

  20. Alabaster mówi:

    Do 19:
    Volsdeutsche mieli wiele twarzy. Polską niestety też.

    “To kto z nych klamie?”-Tomaszewski. Tym razem.

    “ritoryce co Tomaszewskiego.”-wtedy moim zdaniem i Moskwa i Tomaszewski paplali z sensem (odnośnie profaszystowskich sił). O tym co Ruskie mówiły w 2008 nie musisz nam przypominać. A nawet gdyby nie to przypominam, ze wy stosujecie sowieckie metody represjonowania mniejszości. Kto jest gorszy: ten z sowiecką retoryką, czy ten z sowieckimi metodami?

    “A wiec nie jest tylko gebelsowska propaganda ten fakt, ze polacy rowniez i w roku 1939 pszeciwko tankom Hitlera pusczali kawalerje z szablami?”-a gdzie jest napisane, że szarżowali na czołgi z szablami? I piechota i kawaleria używały dział p-panc Bofors do zwalczania czołgów.

  21. dobrze mówi:

    alez “madrze” vasia goebbelsuje, jak “historyk” tyla. AK wszak ze wzgledu na specyficzne zadania i ograniczone mozliwosci w wielu miejscowosciach walczyla rowniez metodami partyzanckimi. Do cichego przedarcia sie przez krzaki i bezdroza rumak byl lepszy niz wlasne nogi

  22. tomasz mówi:

    Dobrze że obchodzi się rocznicę operacji “Ostra Brama”. To było pokazanie siły polskiej partyzantki. I dlatego reakcja Armii Czerwonej była taka jaka była. Czy warto było czy nie, to oddzielna sprawa i spory zapewne będą trwały.

    To że przy tej okazji są jakieś demonstracje szowinistów litewskich też jest rzeczą normalną. Wątpię aby udało się ich przekonać.

    do Zbyszko 12: Nie wiem czego Kmicicowi gratulować? Tradycyjnie skopiował on i wstawił tutaj nie swoje dzieło.
    Tym razem skopiował to stąd:
    http://cristeros1.w.interia.pl/crist/militaria/swastyka_i_znak_pogoni-2.htm

    Rzecz jasna “zapomniał” o tym:

    “Koniec

    „Myśl Polska” 9-16 kwietnia 2006

    Copyright by Andrzej Solak”

  23. tomasz mówi:

    do vasia: Ty także nieźle pleciesz.

    “_Okręgi Wileński i Nowogródzki AK przeciwstawiły około 10 tys. żołnierzy, wyłącznie piechotę i kawalerię._

    A wiec nie jest tylko gebelsowska propaganda ten fakt, ze polacy rowniez i w roku 1939 pszeciwko tankom Hitlera pusczali kawalerje z szablami?”

    Informuję cię że w roku 1939 Armia Krajowa nie istniała. Zatem albo pleciesz albo manipulujesz faktami tak właśnie jak propaganda geobelsowska czy sowiecka.

  24. ula mówi:

    niech szaleją chyba dawno w samej bieliznie do domu nie wracali 🙂 taka ich widocznie tradycja narodowa jak sami o to proszą się to dlaczego im tego nie powtórzyć:)

  25. LadyChapel mówi:

    Wspamiale jest forum KW – pelne tolerancji i milosci blizniego. Konkurencyjny portal DELFI jest pelen agresji w stosunku do polakow litewskich, natomiast na forum KW w stosunku do Litwinow mozna zauwazyc cos zupelnie innego – katolickie poszanowanie blizniego, tolerancje, poszanowanie innych pogladow. Na forum KW bardzo wyraznie mozna odczuc to jak jego uczestnicy w swoim codziennym zyciu stosuja uniwersalne nauki wielkiego papieza Polaka JP2.

  26. LadyChapel mówi:

    🙂 🙂 🙂

  27. ben mówi:

    do 26:
    Nie uogólniaj!

  28. vasia mówi:

    do bena

    _Informuję cię że w roku 1939 Armia Krajowa nie istniała. Zatem albo pleciesz albo manipulujesz faktami…_

    Dzieki za starania, kolego, tylko ze nie pamietam gdie ja tu pisalem o istnieniu AK w 1939 roku? A wies jest jeszce pod pytaniem kto tu z nas plecie czy manipuluje 😉 Raczej pytan nie ma – chyba i tak jasne.

    do LadyChapel

    _na forum KW w stosunku do Litwinow mozna zauwazyc cos zupelnie innego – katolickie poszanowanie blizniego, tolerancje, poszanowanie innych pogladow._

    che che, dobrze wchytywajsie w komentarze dobrze(ladny kalambur, co? ;). Chociazby oko zuc, od razu stanie sie jasne, na ile sie milisz 🙂

  29. von Judenstein mówi:

    “…za tych, którzy oddali życie za nasze LEPSZE ŻYCIE, KTÓRE TERAZ MAMY — powiedział ks. Kazimierz Gwozdowicz.”

    Czy ten ks. ma po kolei w głowie? To ci żołnierze AK walczyli o TAKIE właśnie życie dla Polaków na Wileńszczyżnie jakie mają dzisiaj?

  30. Kmicic mówi:

    Wasia podniósł poziom “dyskusji” niemożebnie.

  31. Zbyszko mówi:

    do Tomasz (23). Spawdziłem; rzeczywiście Kmicic skopiował. I chwała mu za to, bo trzeba wiedzieć skąd. A co do mnnie, to ja te czasy dobrze pamiętam. Póżniej były jeszcze Miedniki, Kaługa, Sieredniaki. A 17 września 1943 przyszli też po mojego Ojca, Leżał po operacji z rozciętym brzuchem i sterczącą z niego rurą. Mama tylko ściągnęła kołdrę. Długo rozmawiali przez telefon (mieliśmy sprzed wojny) po litewsku. Ojca zostawili. Następnego w dnia, wśród owych 10 rozstrzelanych, razem m.i. z prof. Pelczarem było nazwisko takie same jak mojego ojca , tylko z innym imieniem. Musieli się rozliczyć z nazwisk?

  32. Observer mówi:

    @vasia

    Wart przeczytać paragraf 2.13 Lithuanina

    http://tinyurl.com/5tlzpv8

    Po angielsku ale Google całkiem dobrze to przetłumaczy.

    Czy choć część z tych informacji pokrywa się z twoją wiedzą?

  33. tomasz mówi:

    do vasia: Z tobą gadka ma taki sam sens jak z drzewem. Choć drzewo też czasem szumi.

    do Zbyszko: Nie wiem czy kopiowanie cudzych tekstów BEZ podania źródła i autora jest powodem do chwały. Moim zdaniem nie nawet wręcz przeciwnie.

    Wojna niestety zawsze jest brudna. Litwini prędzej czy później i tak będą musieli zmierzyć się ze swoją historią z tamtych czasów. To będzie pierwszy sygnał normalności.

  34. von Judenstein mówi:

    @ tomasz 12:44
    “Litwini prędzej czy później i tak będą musieli zmierzyć się ze swoją historią z tamtych czasów.”

    Niekoniecznie.Np.Austriacy,Francuzi podle postępowali ze swoimi Żydami a dzisiaj pouczają Polaków nt.antysemityzmu.Niemieckie (!)gazety co i rusz piszą o POLSKICH obozach koncentracyjnych.Ukraińcy zaś milczą nt.zbrodni na Wołyniu.Litvini też wcale nie muszą
    “mierzyć się” ze swoją historią.Nikt ich do tego nie zmusi.

  35. Politolog mówi:

    Wazne jest,zeby pamiec o litewskim bestialstwie okresu wojennego byla zana szerokim rzeszom spoleczenstwa polskiego na Litwie i w RP,dlatego indormacja o zbrodniach na Narodzie Polskim dokonana przez sovietsko-faszystowskich Litvinow powinna byc w programie polskich szkol.w RP i na Litwie.

  36. vasia mówi:

    _Wasia podniósł poziom „dyskusji” niemożebnie._

    Dziekuje za wsparcie, Kmičič 😀

  37. Kmicic mówi:

    do Zbyszko:
    Przecież podałem w cudzysłowiu i z pełnym tytułem.A tekst ten warto by trafił w odcinkach na delfi.
    Ja już jestem tam kasowany.
    Zrobisz to ?

  38. vasia mówi:

    do Observer

    Dzieki za link, alez jak ten, tak duzo innej info dlia mnie juz pokazywano jezeli nie setki, to co najmnej diesiatki raz 🙂 Najcenszcej to liubia robic ruskie( moze zydzi ruskie?) Wiedzy w tej sprawie u mnie wlasznie dla tego nie brak. I zawsze na takie propozycje odpowiadam. Odpowiem oczywyszcie i do Pana.
    A wiec czy wiedza Pana pokrywa informacje, ze na tej samej stronie troche nizhej jest cos i o Polsce? Czy zapoznal sie Pan z tym tekstem?

    Zapytam rowniez, czy Pan cos slychal o takich polskich formacjach, i co oni robili w czasie WWII, jak: Brygada Świętokrzyska NSZ, 107 Batalion Schutzmannschaft, 202 Batalion Schutzmannschaft, Polnische Wehrmacht, Policja Granatowa i w koncu slynne na calym swiecie polskie slowo “szmalcowniki”?

  39. Zbyszko mówi:

    @ Kmicic (35). Niestety, taki dobry w sieci to ja nie jestem, a litewskiego umiem tyle co zapamiętałem z dwu klas w IX Vidurine Lenku Kalba Destomaja Mokykla (Didżoji 56) Ale: kali heta było? Daugiau negu 60 metu atgal. A tytuł w (5) przeoczyłem. Sorry.

  40. vasia mówi:

    do tomasza

    _do vasia: Z tobą gadka ma taki sam sens jak z drzewem. Choć drzewo też czasem szumi._

    Juz raz prosilem cie(na stronach twojego blogu) zebysz nie staral sie mnie obrazyc 🙂 Bo nie jestem jednak dobrym samaritaninem(zal my troche s tego powodu) i trudno my nie odpowiadac tak samo 🙂
    A wiec jezeli niemasz nic oprucz prob obrazania – lepej nie pisz do mnie w ogule. Dzieki 🙂

  41. Kmicic mówi:

    do vasia 36;
    Właśnie na takich kolaborantach z hitlerowcami AK wykonywało wyroki śmierci,nie patrząc na narodowość.Identycznie traktowano kolaborantów żydowskich , ukraińskich,litewskich czy polskich.

  42. Botan mówi:

    hej vasia

    Czy kolaboranci litewscy musieli się bać że jakaś litewska oaganizcja wykona na nich wyrok śmierci i czy czekał ich ostracyzm społeczny?

    Bo jak na razie stosujesz dobrą taktykę towarzyszy tzn. “a u was murzynów biją”

  43. vasia mówi:

    do Botana

    _Bo jak na razie stosujesz dobrą taktykę towarzyszy tzn. „a u was murzynów biją”_

    Nie wiem jak z murzynami, ale 3mln zydow to w Polsce zabyto. Wybacz za prawde, nie utczymalem sie. a co chodzi do murzynow, to wiem tylko ze niektore polskie grupy rockowe spiewaja o tej rasie w stylu slynnej piosenki Diktatūry. co wam, polakam, zrobili murzyny – nie wiem, nawed nie pytaj tego.

    A jak powaznie, to co chodzi kolaboracji w Litwie i w Polsce to jest co najmniej jedna roznica. Ale jak wy, polacy, tego sami nie widzicie i nie jesteszcie w stanie zrozumiec, to czy warto tracic czas na to i prubowac cos wyjasniac?

  44. tomasz mówi:

    do vasia: Widzę że nie przywiązujesz się zanadto do nicków.
    Tak na prawdę to zasługujesz na to aby ci porządnie obić twarz. Po tym tekście: “Nie wiem jak z murzynami, ale 3mln zydow to w Polsce zabyto. Wybacz za prawde, nie utczymalem sie.”

  45. tomasz mówi:

    do Kmicic: Czy ty rozumiesz znaczenia słowa “Copyright”?

  46. vasia mówi:

    do tomasza

    🙂 Pszeciez ty nawed w swojim blogu nick o ile czytalem zmienilesz?:) A tu juz w ogule inny sajt:)

    _Tak na prawdę to zasługujesz na to aby ci porządnie obić twarz. Po tym tekście: „Nie wiem jak z murzynami, ale 3mln zydow to w Polsce zabyto. Wybacz za prawde, nie utczymalem sie.”_

    A co z tym cytowanim moim tekstem nie w porzadku?

  47. ben mówi:

    Do vasia 29:
    Coś ci się chłopcze adresaci pomylili. :))
    Nie przypominam sobie, bym w ogóle się do ciebie zwracał, zatem zechciej być uważniejszy, ok?

  48. tomasz mówi:

    do vasia: Doprawdy? A na jaki?

    Tutaj poprzednio byłeś jako “Dar Karta”.
    Skoro nawet tego nie rozumiesz to tym bardziej.

  49. vasia mówi:

    do 45 bena

    Ojej! Do wszelkich pioronow!!! Wybacz, ten moj post 29 muszial byc adresowany do 24 Tomasza! Prszepraszam bardzo, moja wina 🙂

  50. Botan mówi:

    vasia widzę że tego nie wiesz więc Ci tych murzynów wytłumaczę linkami do wikipedii polskiej

    http://pl.wikipedia.org/wiki/A_u_was_Murzyn%C3%B3w_bij%C4%85!
    tam też jest wersja po angielsku i po rosyjsku.

    Chodzi o to, że na krytykę zamiast odpowiadać rzeczowo, bronić się czyli zaprzeczyć albo potwierdzić, to wyszukujesz jakieś negatywne przypadki u przeciwnika.

  51. Observer mówi:

    @vasia

    O tych 107 i 202 w podręcznikach PRLu nie było. Dzięki za informację. Masz coś więcej, np. ich udział w masowych mordach?

    Co do 107 to w styczniu 1944 po rozbrojeniu podoficerów i oficerów niemieckich batalion przeszedł w całości w szeregi AK.

    Ale w tym całym harmiderze w zapomnienie idzie co było przyczyną a co skutkiem. Biorąc pod uwagę lata 1942-1944, czy możesz wskazać na akcje AK ,zainicjowane bez żadnej prowokacji, na skalę tych popełnionych przez oddziały litewskie?

    Nie mówiąc już o skali kolaboracji w Polsce (brak zorganizowanej kolaboracji) i Litwie (zorganizowana kolaboracja).

    Anglicy dawno temu pokazali program na temat kolaboracji w Estonii, łotwie i Litwie. Żadne z tych państw nie wypadło dobrze. Pewnie powiesz co Anglicy mogą wiedzieć na ten temat.

  52. ben mówi:

    Do vasia:
    Nie ma sprawy.

  53. Botan mówi:

    link wstawiam drugi raz bo pierwszy nie działa

    http://pl.wikipedia.org/wiki/A_u_was_Murzynów_biją!

  54. Botan mówi:

    Dziwne dalej nie chce działać, dam do angielskiej

    http://en.wikipedia.org/wiki/And_you_are_lynching_Negroes

  55. vasia mówi:

    do Botan

    _vasia widzę że tego nie wiesz więc Ci tych murzynów wytłumaczę_

    Nie muszisz, bo to ja (a chyba nie ty) wieksza czeszc swego zycia spedzylem w bylym Zwionzku Radzieckim 🙂

    _Chodzi o to, że na krytykę zamiast odpowiadać rzeczowo, bronić się czyli zaprzeczyć albo potwierdzić…_

    Chcial bysz zebym tak postepowal 🙂 Ale nawed NIE MAZ o tym 🙂
    To co ty nazywasz “kritika” to jest atak. Ty(czy inni oponenci) atakuja i czekaja, ze ja bede sie bronil 🙂 Nic z tego! Wiem jak trzeba w takich sytuacjach postepowac – najlepsza obrona – atak! A wiec jezeli nadal chcecie obcowac sie w takim stilu: ” litwini sa fasziscy, a polacy aniolowie”, to musicie wiedziec, ze nie bede sie bronil i dokazywal, ze litwyni nie sa “fasziscy”. Po prostu bediecie musieli oznakomyc sie z tym, ze wy jesteszcie nie lepszy od litwinow, ze wy z tej samej gliny, a moze i piasku nawed 😉

  56. Observer mówi:

    @vasia
    O tu jest ten program

    http://www.kaleidoscopehomeentertainment.com/content/detail.asp?ID=67&title=Nazi-Collaborators

    … from the IRA-German plot to invade Northern Ireland to the brutal killing squads of Lithuania…

    O Polsce tam nie ma nic.
    Ani o współpracy Stalina z Hitlerem, po wrześniu 1939.

  57. vasia mówi:

    do Obserwer

    _O tych 107 i 202 w podręcznikach PRLu nie było. Dzięki za informację. Masz coś więcej, np. ich udział w masowych mordach?_

    Kolego. Mami wiek XXI, google jest wladca w internecie:) Kilka godzin temu ja tez nic o tych polskich formacjach nie wiedzialem. Ale dokladnie wiedzialem ze w Polsce, tak samo jak i w Litwie, tylko moze w mniejszym stopniu(jak juz pisalem nasze kraje sa w troche roznych pozicjach w tej sprawie) musziala byc kolaboracja z Niemcami. O dzialaniu polskich Sutzmanschaft mozna poczytac powiezchowo nawed na tych samych stronach Wiki, a jak chcesz cosz wieciej wykopac, to muszial bysz pojszc do ukrainskich/bialoruskich jezeli nie oficialnych, to moze nawed do nacionalisticzno/patrioticznych sajtow-forum. Tam szukac info, poruwnywac z info ze strony polskiej, moze jakas mniej/wieciej neutralna info z sajtow niemieckich, rosijskich szukac i wtedy SAMEMU ROBIC OCENY, co jest prawda, a co nie za bardzo jej odpowiada.

    _Co do 107 to w styczniu 1944 po rozbrojeniu podoficerów i oficerów niemieckich batalion przeszedł w całości w szeregi AK._

    to samo pol roku wszesniej zrobila czeszc ukrainskich policjantow, ale to jeszce nie oznacha, ze oni nie popelnili do tej pory jakich pszestepstw pszeciwko powiedzmi ciwilnej liudnoszci polskej.

    _Biorąc pod uwagę lata 1942-1944, czy możesz wskazać na akcje AK ,zainicjowane bez żadnej prowokacji, na skalę tych popełnionych przez oddziały litewskie?_

    nie tak sie muszialo poruwnywac wedlug mnie. Poruwnajmy litewskich kolaborantow Niemiec z polskimi. AK ja bym poruwnywal z litewskimi “miško broliai”.

    _Nie mówiąc już o skali kolaboracji w Polsce (brak zorganizowanej kolaboracji) i Litwie (zorganizowana kolaboracja)._

    Musial bysz jakimisz faktami podwierdic taka swoja pozycje. 12000 granatowych policjantow sami po sobie chyba nie zebrali sie do kupy zebym sluzyc Hitlerowy?

    _Anglicy dawno temu pokazali program na temat kolaboracji w Estonii, łotwie i Litwie. Żadne z tych państw nie wypadło dobrze. Pewnie powiesz co Anglicy mogą wiedzieć na ten temat._

    Anglik, czy francuz nigdy nie zdola zrozumiec w tej sprawie estonca/lotwizanina(nie wiem jak to po polsku:)/litwina, jezely to nie jest w syle zrozumiec blizej znajdujacemu sie polakowy 🙂

  58. vasia mówi:

    do 57 Obserwer

    _O Polsce tam nie ma nic_

    Jak naprawde cos szukas o Polsce to moge Cy poradzic chociaz by tego autora: prof. Rolf-Dieter Müller. Ksianzka “An der Seite der Wehrmacht”(polska wersja – “Wspolnicy Hitlera”) tam o Polsce jest. Prawda, jak znalezlem ta ksianzke wytlumaczona na polski, to z gdiesz 10 (moze wieciej) stron o polskim kolaboracionizmie, 4 strony byli nie dostepne do czytelnika:) Tylko o kolaboracionizmie polskim 😉 Cy cos to mowi? Mnie tak, bo wiem, ze tak samo postempowali/postepuja sowiecy/rosjanie – oni tez staraja sie skryc od swego narodu cala prawde z tam tych czasow.

    _Ani o współpracy Stalina z Hitlerem, po wrześniu 1939._

    Jak umiesz po rosyjsku, to moge czy dac info o tym.

  59. Observer mówi:

    @vasia

    Różnica jest taka że kolaboracja Polaków była uznana za zdradę narodową i w czasie wojny była karana śmiercią. Za kolaborację z Niemcami Litwini otrzymują obecnie medale i status bohatera, a w czasie wojny byli odgórnie do kolaboracji zachęcani.

    Jakoś dziwnie pomijasz niektóre moje pytania. A nie sądzę że nie znasz odpowiedzi.

    Przy okazji zauważyłem że Twój polski robi się coraz lepszy. Tak trzymać!!!

  60. tomasz mówi:

    “Nic z tego! Wiem jak trzeba w takich sytuacjach postepowac – najlepsza obrona – atak!”

    No i po wybitnym litewskim ekonomiście mamy teraz wybitnego litewskiego stratega. 🙂

  61. vasia mówi:

    do Observer

    _Za kolaborację z Niemcami Litwini otrzymują obecnie medale i status bohatera,_

    Albo oklamujesz specialnie(to by nie robilo tobie zbyd duzo czeszci), albo, prefrazujac Biblje, ja Cy wybaczam, bo Ty nie wiesz co gadasz 🙂 W kazdym baz razie zal my troche Ciebie z obu powodow.

    _Jakoś dziwnie pomijasz niektóre moje pytania._

    w jakie Twoje pytania dlia Tiebie tak wazne nie odpowiedzialem?

    _Przy okazji zauważyłem że Twój polski robi się coraz lepszy._

    Moze i tak, w ciagu ostatniego tygodnia/10 dni napisalem wiecej po polsku a niezeli w ciangu wceszniejszego mojego zycia 😉
    Dziekuje jezeli to tak.

    do tomasza

    _No i po wybitnym litewskim ekonomiście mamy teraz wybitnego litewskiego stratega._

    Tobie tez diekuje, choc i nie pszypominam sobie gdie ja sie tak “wyroznilem” jako ekonomista 😉

  62. pšv mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  63. vasia mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  64. tomasz mówi:

    do vasia: A czy ja pisałem że ty? Twój rodak. Też “wybitny”. 🙂

  65. vasia mówi:

    do tomasza

    _A czy ja pisałem że ty? Twój rodak. Też „wybitny”._

    A wiec ok w takym razie 😉

  66. tomasz mówi:

    do vasia: Czesze sze. 🙂

    Powiedz mi jak to jest że literka “w” nie ma prawa funkcjonować w litewskiej oficjalnej terminologii bo podobno litewska klawiatura komputerowa oraz programy, jej nie zawierają i byłyby to rujnujące koszta dla mocarstwa Litwą zwanego. A ty jakoś możesz ją wstawić.

    Czecham terasz na atak wybhitnego sztrateha. 🙂

  67. vasia mówi:

    do tomasza

    _…literka „w” nie ma prawa funkcjonować w litewskiej oficjalnej terminologii…_

    Myszle ze sam doskonale wies dla chego, ale jak tak ladnie pytasz to odpowiem 🙂
    Bo w Litwie w jezyku litewskim (ktory jest jedinym oficialnym jezykiem RL) uzywa sie LITEWSKIEGO(w ktorym niema litery “w”), a nie POLSKIEGO( 😀 ) czy jakiegosz innego alfabetu. Bardzo jest to dziwne, tak? 😉 Ale jednak tak jest. I jak z tym sie zgadzaja WSZYSTKIE inne narodowoszcy swiata, to chca czy nie, pszyjdzie z tym sie zgodzic i polakom, tak mnie wyglada, jak by arogancko w tej sprawie wy by nie postepowali 🙂

    p.s.: o ile wiem, to naprszyklad niemcy tak samo jak litwiny(jezeli nie twardzej) postepuja w sprawie pisania polskich nazwisk, czemu z niemcami nie pozwolacie sobie tak arogancko postepowac jak to sobie pozwolacie z litwinami? “Aroganckowka” jeszce na tyle nie wyrosla, czy jak? 🙂 Kompleksy “mlodszego brata” pszed niemcami jednak macie? 😉

    _bo podobno litewska klawiatura komputerowa oraz programy, jej nie zawierają_

    Jak sie tak aktywnie zajmujesz sprawamy Litwy, to chyba musial bys sie juz wiedziec, jak tam jest z ta klawiatura 🙂 A jak nie zdolal tego sam osylic to zdradze cy ta “sama wielka tajemnice” (pamietasz taki stary multfilm z diecynstwa o Malczyszu-kybaldyszu?:) Literka “w” u mnie stoji druga z zedu, od razu po “q” 🙂 ale to TYLKO u mnie, inny litwiny to takej nie maja, bo ja jestem specialnym szpiegem Landsbergisa, zaslanym do KW dla bardzo waznych diwersij. Mowie powaznie.

    _byłyby to rujnujące koszta dla mocarstwa Litwą zwanego._

    Mocarstwo pod imieniem Litwa wykosztowalo sie na wspieranie szkol swojich obywateli polskich(ma ich, tych szkol, wieciej niz WSZYSTKIE KRAJE CALEGO SZWIATA(oprocz Polski oczywyszcie) RAZEM WZIETE!) Tak ze, jak chyba wydac z jednego wideo yotube, kymsz podanego do jednej strony KW, wspiera mocarstwo pod imieniem Litwa tak ze i obywateli POLSKICH w mocarstwie pod imieniem POLSKA, czeszciovo oplacajac budowe szkol dla obywateli tego mocarstwa pod imieniem POLSKA litewskiego pochodzenia.
    Z w.w. chyba powodow mocarstwu pod imieniem Litwa nie starcza kosztow na jakiesz tam zmiany w konfiguracji klawiatur do komputerow. Co zbyd bardzo mnie nie dziwy, raz juz nawed Niemcy sa rowniez tak samo zruinowany i tak ze nie sa w syle swych klawiatur pszerobyc wedlug PRAWOWITYCH zadan naszych spolnych sasiadow ;D

  68. Jurgis mówi:

    do 13 Kmicic
    Uzupełnienie.
    W Glińciszkach Litwini mordowali w odwet za zabicie dwóch litewskich policjantów wspomagających represje Niemców na Polakach.
    Litewski mord w Glińciszkach dotyczył głównie kobiet ,dzieci i ludzi starszych,mężczyźni pracowali wtenczas w polu i ocaleli.Potem Niemcy bronili ocalałych (pewnie zależało im na sile roboczej) przed Litwinami – taki paradoks!

  69. Wacław mówi:

    Kiedyś, wiele lat temu usłyszałem opinie dr Płatakis, który przez wszystkie lata wojenne pracował w szpitalu Czerwonego Krzyża w Wilnie :
    “Litwini to przeklęty naród, a nacjonaliści litewscy, to pomiot szatana, wielokrotnie się o tym przekonałem opatrując i operując kobiety, dzieci okaleczone przez litewskie formacje zbrojne, oni byli gorsi od hitlerowskich i sowietskich zwyrodnialców.To naród przeklęty, który zadusi się własna nienawiścią”

  70. Jurgis mówi:

    uściślam 68
    Zabito 4 (nie 2)kolaborujących litewskich policjantów przez 5 Wileńską Brygadę AK .Ocalałych Polaków spędzonych do kaplicy glińciskiego pałacu (pewnie przeznaczonych na rozstrzelanie),uratowali Niemcy,którzy reprezentowali niemiecki zarząd majątku.

  71. Observer mówi:

    @vasia

    In 2004 Plechavičius was posthumously awarded a medal from Lithuanian president Rolandas Paksas for his services to Lithuania.

    Dziwne że do 1941 nikt nie zwrócił uwagi na jego zasługi. Jedyny wniosek to że dopracował się tych zasług po 1941.

    Jeśli chodzi o Granatową Policję to w 1939 dostali do wyboru – albo służba albo egzekucja, włączjąc rodzinę.

    I na tym zakończę.
    Twój polski jest za dobry by robić takie błędy jakie są w Twoich wypowiedziach. Śmierdzi mi tu agent provocateur.

  72. von Judenstein mówi:

    @ Observer 17:53
    “Różnica jest taka że kolaboracja Polaków była uznana za zdradę narodową i w czasie wojny była karana śmiercią. Za kolaborację z Niemcami Litwini otrzymują obecnie medale i status bohatera, a w czasie wojny byli odgórnie do kolaboracji zachęcani.”

    W czasie okupacji niemieckiej rzeczywiście po polskiej stronie nie był zorganizowanej kolaboracji.Ale czy to nie dlatego że Niemcy nie byli tym zainteresowani? A gdyby byli? czy nie byłoby tak jak na Litvie?

    A co było w tym temacie na terenie Polski po 1944? To dopiero była kolaboracja!Ilu było kolaborantów i zdrajców,morderców WŁASNEGO narodu? Ilu służyło w UB,milicji,SB,MSW,WSI,KBW,w Partii? Przed 1989 w Polsce SB miała zarejestrowanych 100 tys. konfidentów czyli TW! Nawet dzisiaj,w tzw.wolnej Polsce,główny zdrajca nie jest potępiony lecz nazywany “człowiekiem honoru” a różni konfidenci piastują ważne stanowiska w rządzie,pokazują swoje mordy w tv i otrzymują ordery z rąk prezydęta.

    Potępiamy kolaborację z nazistami,ale z komunistami to już nie?

    Przypuszczam że w KAŻDYM okupowanym narodzie znajduje się taki sam procent kolaborantów,zawsze i wszędzie.Czym kolaboranci litevscy z Niemcami (po 1941) różnią się od kolaborantów polskich z Sowietami po 1944? a niektórzy już po 1939?
    Czy jakiś polski kolaborant z komuną zgnił w więzieniu po 1989?

    Potępiamy kolaborantów litevskich a dlaczego cisza o kolaborantach polskich?

  73. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Plechavicius miał “zasługi” i przed rokiem 1941. W grudniu 1926 przeprowadził w Kownie zamach stanu. Usunął demokratycznie wybrane władze i dopuścił do dyktatorskiego rządzenia Smetonę ( narodowca). Wcześniej – w roku 1920- walczył z Polakami pod Sejnami, pod Augustowem i pod Oranami. Już wtedy otrzymał wysokie odznaczenie. Do Polaków (choć sam był polskiego pochodzenia i żonę miał Polkę) miał jednak pecha. Ani w roku 1920 ani w 1944 ich nie pokonał. Powiedzialbym, że wręcz przeciwnie. Taki był los tego renegata.

  74. von Judenstein mówi:

    @ Observer 17:53
    “Różnica jest taka że kolaboracja Polaków była uznana za zdradę narodową i w czasie wojny była karana śmiercią. Za kolaborację z Niemcami Litwini otrzymują obecnie medale i status bohatera, a w czasie wojny byli odgórnie do kolaboracji zachęcani.”

    W czasie okupacji niemieckiej rzeczywiście po polskiej stronie nie był zorganizowanej kolaboracji.Ale czy to nie dlatego że Niemcy nie byli tym zainteresowani? A gdyby byli? czy nie byłoby tak jak na Litvie?

    A co było w tym temacie na terenie Polski po 1944? To dopiero była kolaboracja!Ilu było kolaborantów i zdrajców,morderców WŁASNEGO narodu? Ilu służyło w UB,milicji,SB,MSW,WSI,KBW,w Partii? Przed 1989 w Polsce SB miała zarejestrowanych 100 tys. konfidentów czyli TW! Nawet dzisiaj,w tzw.wolnej Polsce,główny zdrajca nie jest potępiony lecz nazywany “człowiekiem honoru” a różni konfidenci piastują ważne stanowiska w rządzie,pokazują swoje mordy w tv i otrzymują ordery z rąk prezydęta.

    Potępiamy kolaborację z nazistami,ale z komunistami to już nie?

    Przypuszczam że w KAŻDYM okupowanym narodzie znajduje się taki sam procent kolaborantów,zawsze i wszędzie.Czym kolaboranci litevscy z Niemcami (po 1941) różnią się od kolaborantów polskich z Sowietami po 1944? a niektórzy już po 1939?
    Czy jakiś polski kolaborant z komuną zgnił w więzieniu po 1989?

    Potępiamy kolaborantów litevskich a dlaczego cisza o kolaborantach polskich?

    Coś mi się zacięło i być może ten tekst pójdzie 2 razy.Przepraszam.

  75. tomasz mówi:

    do vasia 68: Niesztety bszdury pisesz. W Polsce morzesz sobie urzywacz litewszkich sznaczkuw i nikt sze o to nie czephia.

    To sznaczy na czo niemczy nie poszwalajo? A wy litwny to pszypadkiem nie macze komplekszuw wobecz Polaków?

    Nie, nie oglodalem bajeszki o jakimsz malczyszku. Czyli jeszt taka literka ale nie moszna jej uszywacz. Niech szyje litfa!

    Znaszy rze te obywatlei moczarstwa litfa nie placzyli podakuw? Dżywne…

    A terasz okazuje sze jednak sze trzeba zmienicz konfigurajce klawiatury chocz doszlownie kilka szdan wyszej twierdzilesz ze taka litera jeszt tylko tszeba jom naczysznocz. 🙂

  76. Alabaster mówi:

    Aha, Observer-dobrze, że wstawiłeś ten tekst przetłumaczony na delfi. Ciekawe co “litfiny” zrobią, jak się skapną… a skapną się nieprędko.

  77. Rebus mówi:

    A ja ciagle pytam i nie znajduje odpowiedzi, dlaczego sa wzmianki o operaci “Ostra brama”, sa materialy w sprawie zbrodni katynskiej, ale jest grobowa cisza o rzezi wolynskiej. Przeciez tam nacjonalisci ukrinscy wymordowali, i to w jaki okrutny sposob, prawie 200 000 Polakow. Czy ktos mi to objasni.

  78. vasia mówi:

    do Observer

    _In 2004 Plechavičius was posthumously awarded a medal from Lithuanian president Rolandas Paksas for his services to Lithuania.

    Dziwne że do 1941 nikt nie zwrócił uwagi na jego zasługi. Jedyny wniosek to że dopracował się tych zasług po 1941._

    A wiec w dekrecie Prezidenta jest napisane za co Plechavičius dostal te wyroznienie:

    1 straipsnis.

    Vasario 16-osios – Lietuvos valstybės atkūrimo dienos proga už nuopelnus Lietuvos Respublikai(za zaslugy Republice Litewskiej) Valstybės ordinais ir medaliais a p d o v a n o j a m i šie Lietuvos Respublikos ir užsienio valstybių piliečiai:

    Vyčio Kryžiaus ordino
    Didžiuoju kryžiumi

    Povilas PLECHAVIČIUS (po mirties) – generolas, Lietuvos vietinės rinktinės įkūrėjas ir vadas.(general, osnowaciel i wudz Litewskiego Korpusu Lokalnego)

    O LKL, jej celach, innych peripetjach powstania, dzialania oraz rozpuszcenia pszez Plechavičiusa mozesz poczytac tutaj:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lietuvos_Vietine_Rinktine

    A tu troche o samym Plechavičiusie:

    “Komendantem formacji został Plechavičius, który wraz z patriotycznie nastawionymi działaczami litewskimi uznał zmianę sytuacji na froncie niemiecko-radzieckim za szansę na odbudowę litewskiej państwowości… …Inicjatywa spotkała się ze dużym społecznym poparciem i zainteresowaniem ze strony ochotników. Oddziały LVR(LKL po polsku – vasia) walczyły nie tylko z partyzantką sowiecką, ale przede wszystkim z polską Armią Krajową, którą uznały za główne zagrożenie dla wpływów litewskich na Wileńszczyźnie… …9 maja Niemcy zażądali przejęcia kontroli nad oddziałami litewskimi; wobec stanowczego sprzeciwu strony litewskiej(!!!) zareagowali rozwiązaniem LVR oraz aresztowaniem 15 maja Plechavičiusa wraz z resztą sztabu formacji i jego przewiezieniem do obozu w Salspils pod Rygą.”

    Dodam od siebie: Tylko dzielnej podstawie Plechavičiusa muszimy byc wdieczny ze Litwa jest jednym z tylku trzech kraji Europy, okupowanych pszez III Rzesze, ktorzy nie stworzyli zadnych formacij wojsk SS( inne to Grecja oraz Polska). 11 000 litewskich bagnetow, pszeznachonych do OBRONY SWEGO KRAJU nie zostali wykozystanych w tej krwezercej wojnie dwoch demoni XX wieku – Hitlera i Stalina. I za to zalezy sie generalowy wysokie wyroznienie i moje zaszanowanie rowniez! Dostal wyroznienie nie za kolaboracje, bo nie w takich celiach ztworzyl LVR i rozpuszcil je od razu(rizykujac zyciem), jak zachciano ja wykozystac wlasnie w celach innych.

    _Jeśli chodzi o Granatową Policję to w 1939 dostali do wyboru – albo służba albo egzekucja, włączjąc rodzinę._

    W kazdym badz razie wybrali kolaboracje ze wrogiem, napawszym na ich Ojchyzne. Cego nie bylo w tym wypadku w Litwie: Hitler na nasz kraj nie napadal, walczyl z dzierzawa, ktora ROK TEMU okupowala nasza Ojczyzne zniszcyla nasza niepodlegloszc, nadal niszchila nasz ustroj oraz naszich obywateli. Jak w Litwie byla kolaboracja ze (jak pozniej, po wojnie, sie okazalo) swiatowym przesztemca, to jednak nie byla kolaboracja Z WROGIEM, wrencz pszecywnie, mojim zdaniem.

    Powiem tylko to, ze z Hitlerem kolaborala Finliandija. Masz Ty im za to za zle? Ze poszli z Niemcami, ktorzy walczyli z wrogiem finow, jeszce poltora roku temu odebrawszych od nich pol Ojczyzny???
    Nie? A wiec zapamietaj – Litwie Stalin odebral CALA Ojczyzne!!!
    I my wspomogali w pewnym sensie wyzwolicielom, a nie okupantom, JAK WY!

    _Twój polski jest za dobry by robić takie błędy jakie są w Twoich wypowiedziach._

    O jakich bledach chodzi? Co chodzi do mojego polskiegi, to powiem, ze ani godziny nie uczylem jego w szkole. Gdzie ja mieszkam(nie daleko granicy z Polska) chyba zyje mnej niz 1% polakow. Nauczylem sie polskiego samodzielnie: polska tv w czasach “zastoju” od roku 1972(nowa wieza tv w Suwalkach-transliacja 1 polskiego kanalu), “Lato z radiem”, potem gazety sportowe(nie pamientam nazwy, ale byl taki polski tygodnik calkowicie o futbolu, mozna bylo zaprenumerowac-“Lato pasuje, Boniek stczela- goooooooooollll, prosze Panstwa, jesteszcie swiadkami niesamowytego zdazenia – Polska bronzowym prizerem Miszcostw Swiata!!!!”;), ksianzki “Winetou” oraz “Planeta malp” w polskim jezyku w czasie studij w Vilniusie i t. d.
    O czym to ja? 🙂 Ach tak: mowisz ze moj polski jest za dobry? A w Delfi dzisziaj jeden prowokator(polak?) w jezyku polskim mi napisal, ze jestem “malpa z drzewa”, bo nie umiem gramatycnie po polsku pisac. Za to, ze odpowiednio odpowiedzialem mu, dostalem od Delfi bana i nie moge tam komentowac poki co 🙂

    _Śmierdzi mi tu agent provocateur._

    Kolego, jak Ty smierdzi, to ja ocywyszcie wspolcuje, ale nie bede jakos pomagal wywiazac. Moze dam rade: sproboj moze kalesony wymienic? A nuz to pomoze? 🙂

  79. von Judenstein mówi:

    @ Rebus 22:33
    Ja ci objaśnię.
    W Ponarach spoczywa w piachu 20 tys. Polaków (wiecej niż w Katyniu) ale w polskich mediach cisza bo Litwa jest naszym strategicznym partnerem.
    Na Wołyniu Ukraińcy zarżnęli 200 tys. Polaków ale o tym też ciiisza bo chcemy mieć dobre stosunki z Ukrainą.
    O tym że wierchuszka w UB to byli Żydzi też ciiiisza bo to wstrętny antysemityzm.
    Czy teraz już wszystko jasne?

  80. vasia mówi:

    do tomasza 76

    _Niesztety bszdury pisesz_

    1. Dzisziaj juz paru raz ciebie tknolem dziubem do twojich bzdor – masz cos o tym do powiedzenia, czy dalej bediesz bzdury plecial?
    2. Wiesz co cy powiem? 🙂 Jak w tym anekdocie o gruzinie ktory sie po swojej glupocie oralnym seksem sie zaja: “jestesz stary, lisy, a w bajki wierzysz” 😀
    Jestesz my podobny do tego starego i lisego gruzina:) Jak cy sie nie podoba moj polski, to NIE PISZ DO MNIE, juz cy to pisalem 🙂 Bo i tak nie zdolasz obcowac sie ze mna po litewsku – u tiebie “kiszka tonka”, jak mowia rosjanie 🙂 A wiec lepej “zamilcz na wieki”, jak mowi ksiandz w czasie obrzadu szliubowego 🙂

  81. Kmicic mówi:

    do wasi:
    No cóż, jesteś po litewskich szkołach.
    Konsomolcy i hitlerjugend też bronili “swojej” wersji historii. Dla Polaków, kto walczył z AK ,walczył z obecną tu Polską,otwarcie kolaborował z niemieckim i sowieckim najeżdżcą i okupantem , ten był traktowany jak wróg. Jak każdy kolaborant.
    Armia LT nie podjęła walki z hitlerowska armią jak armia Polska . Wręcz przeciwnie, lt stała się nie tylko sprzymierzeńcem gestapo i wermachtu, ale i bestialskim narzędziem mordu na polskich i żydowskich autochtonach.
    Z Ponar i innych litewskich zbrodni jeszcze narod litewski będzie musiał się rozliczyć. Na razie ten temat jest pomijany.
    “Nie wolno dopuścić do tego, aby rany zarosły błoną podłości” – St. Żeromski

  82. vasia mówi:

    do Rebus

    _Przeciez tam nacjonalisci ukrinscy wymordowali, i to w jaki okrutny sposob, prawie 200 000 Polakow. Czy ktos mi to objasni._

    Nacionalista litewski sproboje wyjasnic 🙂 Jesteszcie cycho w tej sprawie bo SIE BOJICIE! Ukraina czy Niemcy (w sprawie pisania nazwisk)- to nie Litwa.
    Zydzy tez nie maja wielkich pretensij do Rosji, chotiaz tam rosijsci nacionaliscy oraz kozacy kolaborujac z Hitlerem zniszcyli kolo 400 000 zydow – mejscowych, oraz tych z zachodnich czensci ZSSR(Litwy, Bialorusi, zachodnej Ukrainy), ktory zdazyli w 1941 uciec z Armija Czerwona dalej, ale jednak zostali w okupowanym pszez niemcow teritorium Rosji. 400 000 – to znaczy gdziesz 97% ktorzy na tym teritorium Rosji byli. Ale jest czycho – bo Rosja to nie Litwa, jak rowniez i nie Polska.

  83. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Vasia : A czy znasz treść przysięgi żołnierzy LVR ? Jeśli nie, to ci podam : ” Ja, jako żołnierz LVR, z własnej woli przysięgam w obliczu Boga Wszechmogącego, że nie szczędząc własnych sił i życia, pod najwyższym kierownictem wodza Wielkiej Rzeszy Niemieckiej Adolfa Hitlera bronić będę litewskiej ziemi przed bolszewicką zgrają. Tym staranniej będę wykonywać rozkazy swoich przełożonych, będę dzielny i sumiennie będę spełniać obowiązki służbowe, jak przystoi uczciwemu i honorowemu żolnierzowi Litwy. Tak mi Boże dopomóż”.
    Cóż, nie dopomógł im ani Bóg, ani Adolf Hitler. Pod Murowaną Oszmianką zbyt dzielni, wbrew słowom złożonej przysięgi, nie byli. To się jednak zdarza, więc się Vasiu nie martw. Ludzie przysięgają przed ołtarzem wierność małżeńską ( wprawdzie nie wspominając przy tym Adolfa Hitlera), a później… różnie bywa.

  84. vasia mówi:

    do kmičiča

    Nic z tego co pisalem do Observer do ciebie nie doszlo. Chyba nawed nie mialesz szans, zebym doszlo. I wlasznie z tego chyba powodu, ze konczilesz polska szkole 🙂
    Wspolczuje cy.

  85. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Vasia : Nie znasz za dobrze polskich realiów, więc nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków. Skoncentruj się raczej na Litwie, a z Ukrainą i z Niemcami daj sobie spokój. W Polsce nikt się Ukrainy nie boi. Niby kogo miałby się bać ? Na temat mordów wołyńskich i galicyjskich pisze się niemal bez przerwy. Napisano sporo monografii naukowych. Artykułów publicystycznych całą masę. We Wrocławiu stoi pomnik ku czci ofiar banderowskiego ludobójstwa. I tak dalej, i tak dalej.
    W Niemczech nazwiska Polaków piszą po polsku. Co najwyżej pominą jakiś znak diakrytyczny. Wszytkie dwuznaki typu “sz”, “cz”, jeśli tylko użytkownik nazwiska sobie tego życzy, są pisane zgodnie z polską ortografią. Nawet za Hitlera tak bywało, czego przykładem był Otto Skorzeny. Ciekawostką jest to, że Hitler, w przeciwieństwie do większości Niemców, potrafił prawidłowo wymawiać jego nazwisko.

  86. Wiln. mówi:

    Na dniach na Delfi pojawil się artykul o tym jak samorząd rejonu Wilenskiego i Polacy(Lenkų Sajunga nutarė minėti AK bandymą paimti Vilnių) chcą uczcic rocznicę PROBĘ ZAJĘCIA WILNA przez AK w 1944 roku.I že Ak wymordowala Litwinow cywilow(40 osob)w Dubingai.Komentarzy bylo przeszlo 1000.Nie dziwię się,že po przeczytaniu takiego artykulu mlodzi Litwinie będą nienawidziec Polakow.Može czas cos z tym zrobic,žeby jakas tam gazeta przestala oczerniac Polakow?

  87. Chuligan mówi:

    Chwała Bohaterom AK!!!

  88. vasia mówi:

    do krzysztofa

    _Pod Murowaną Oszmianką zbyt dzielni, wbrew słowom złożonej przysięgi, nie byli._

    Nie byli zbyd dzielnych i wielu polskich zalnierzy, powiedzmy w roku 1939, kiedy otdali swoj kraj wrogowy za dwie tygodnie(tylko nie martw sie z tego powodu, bron Boze).

    p.s.: Jestesz zonaty? Jeszce? 🙂

  89. ben mówi:

    Do tomasz 76:
    To zaraźliwe?! 🙂

  90. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Vasia : Jestem żonaty. Jeszcze jestem i chyba bedę już do śmierci.
    Co do żołnierzy WP z września 1939: Jesteś wyjątkowo przewidywalny. Wiedziałem, że o tym napiszesz. Cóż, było jak było, na szczęście minęło. Jedno co mogę dodać na ich usprawiedliwienie, to fakt, że na wierność Adolfowi Hitlerowi nie przysięgali. Wręcz odwrotnie. Walczyli z nim jak umieli. Ze Stalinem rownież ( to dopowiadam na wszelki wypadek, gdybyś zapomniał o 17 września 1939).

  91. taki tam mówi:

    To teraz małe podsumowanie komentarzy „vasi” – większość, to zwykłe pyskówki, granie na nerwach, ale skupmy się przede wszystkim na jednym – ciekawszym – zobrazuje nam to sposób myślenia i działania „brata litwina”.

    Co my tu mamy? post 79: vasia, Lipiec 14, 2011 at 23:04

    Vasia pisze: „Dodam od siebie: Tylko dzielnej podstawie Plechavičiusa muszimy byc wdieczny ze Litwa jest jednym z tylku trzech kraji Europy, okupowanych pszez III Rzesze, ktorzy nie stworzyli zadnych formacij wojsk SS( inne to Grecja oraz Polska). 11 000 litewskich bagnetow, pszeznachonych do OBRONY SWEGO KRAJU nie zostali wykozystanych w tej krwezercej wojnie dwoch demoni XX wieku – Hitlera i Stalina. I za to zalezy sie generalowy wysokie wyroznienie i moje zaszanowanie rowniez!

    A ja się pytam, na mocy jakiego porozumienia i z kim Plechavicius stworzył swoje oddziały?

    I odpowiedź z tego samego źródła vasi, niestety pominął ten ustęp:
    „…na mocy porozumienia między gen. Povilasem Plechavičiusem, b. szefem sztabu armii litewskiej, a dowódcą SS i policji na Litwę gen. mjr. Harmem oraz SS-Obergruppenführerem Friedrichem Jackelnem, który patronował wcześniejszym próbom sformowania litewskiego legionu Waffen-SS. Poparła to litewska administracja samorządowa, a także podziemie niepodległościowe.”

    Czyli poparli to wszyscy zainteresowani Litwini . Czy takie OFICJALNE POROZUMIENIE, to nie była kolaboracja z faszystowskimi Niemcami?

    Dalej jest fajniej – vasia wręcz przyznaje:
    „Hitler na nasz kraj nie napadal, walczyl z dzierzawa, ktora ROK TEMU okupowala nasza Ojczyzne zniszcyla nasza niepodlegloszc, nadal niszchila nasz ustroj oraz naszich obywateli. Jak w Litwie byla kolaboracja ze (jak pozniej, po wojnie, sie okazalo) swiatowym przesztemca, to jednak nie byla kolaboracja Z WROGIEM, wrencz pszecywnie, mojim zdaniem.”

    Czyli Hitler był wybawcą Litwinów, a to, że przy okazji zlikwidował prawie wszystkich Żydów, likwidował Polaków to nic? Fajne mają podejście do historii. Teraz dalej – vasia twierdzi, że biedacy Litwini nic nie wiedzieli o tym, że Hitler jest „światowym przestępcą” – dopiero po wojnie się dowiedzieli – jaka szkoda – siedzieli w swoich puszczach i nic – żadnej informacji chociażby o nocy kryształowej 1938 r., czy działaniach w Polsce w l. 1939-1941. W ogóle ten Hitler według vasi, to trochę nieszczęśliwa postać – chciał Litwinów wybawiać, a tu wszyscy przeciwko niemu – cały zły świat, począwszy oczywiście od Polaków.

    vasia dalej nadaje: „to jednak nie byla kolaboracja Z WROGIEM, wrencz pszecywnie, mojim zdaniem”

    To znaczy, że jak nie była to kolaboracja z wrogiem, to była współpraca z przyjacielem – vasia nie powinien się krępować i nazwać sprawy po imieniu. A może pomnik Hitlerowi postawić – w swoim ogródku na początek.

    vasia niezmordowanie: „I my wspomogali w pewnym sensie wyzwolicielom, a nie okupantom, JAK WY!”

    Litwini wspomagali każdego „wyzwoliciela”, od którego dało się coś wyciągnąć – Sowieci dali (nie swoje) Wilno, a Niemcy mamili obietnicami stworzenia jakiejś namiastki państwa litewskiego – to, że przy okazji oba systemy były systemami zbrodniczymi, totalitarnymi, mordującymi zarówno swoich obywateli, jak i cudzych, to już Litwinów nie obchodziło – liczyły się DORAŹNE własne korzyści – bardzo ciekawe.

    Dodajmy uczciwie, że Litwini wspomagali każdego „wyzwoliciela” bez walki – nie narobić się a zarobić. Chyba, że „walką” nazwiemy działania pacyfikacyjne na Wileńszczyźnie w 1942 r., czy Ponary – czyli masowe „rozwalanie” polskiej i żydowskiej ludności cywilnej. Dla vasi pewnie była to walka o wyzwolenie – ciekawe.

    W poscie 89 vasia twierdzi (do krzysztofa) Lipiec 15, 2011 at 00:15: „Nie byli zbyd dzielnych i wielu polskich zalnierzy, powiedzmy w roku 1939, kiedy otdali swoj kraj wrogowy za dwie tygodnie(tylko nie martw sie z tego powodu, bron Boze).”

    heh – ciekawe, że Litwini oddali wrogowi swój kraj nawet bez walki – w 1940 r. – ale się opłaciło – Wilno nasze, no nie?

    Akcja vasi, to śmieszna postawa małego człowieczka z dużymi kompleksami. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że reprezentuje on pewne koła decyzyjne i polityczne na Litwie, to mamy smutny obraz zakompleksionego narodu bez szans na wyleczenie się z kompleksów.

  92. vasia mówi:

    do krzysztofa

    _We Wrocławiu stoi pomnik_

    😀 Dlugo sie smialem 😀 Czemuz to we Wroclawiu, w ziemiach niemieckich, po drugej stronie Polski? WE LWOWIE POSTAWCIE, banderowce tam dzialali. Czy moze sie jednak bojicie, temu pomnik postawiliszcie 800 km dalej na zachod? 😉

    _W Niemczech nazwiska Polaków piszą po polsku._

    nudzisz mnie – kolejny raz klamiesz.

    _Nie znasz za dobrze polskich realiów, więc nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków. Skoncentruj się raczej na Litwie, a z Ukrainą i z Niemcami daj sobie spokój._

    A mozemi dogadzac sie tak: ty nie bediec mnie pouczac co ja mam robic, a ja cy nie bede ukazywal, do kad ty musisz pojszc?

  93. Kmicic mówi:

    Do Krzysztof(Bydgoszcz)84;
    Tej litewskiej przysięgi nie znałem. Interesujące, szczególnie przy określaniu przez litewskich “pedagogów” polskich przedszkolaków jako hitlerjugend.
    do Wiln 87.
    Pisz Ty na delfi, mnie już tam kasują.
    Takie , na sposób hitlerowski przedstawianie historii i wojny jest powszechne na LT i bardzo jest na rękę Moskwie.

  94. ben mówi:

    Do vasia:
    Mimo że w wielu punktach, naprawdę wielu punktach tu poruszonych, nie mogę przyznać ci racji, ale przyznaję, że się dobrze bawię, czytając twoje riposty. Masz jaja i poczucie humoru! 🙂

  95. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    A tak na zakończenie mój Vasiu (bo nie chce mi się dłużej międlić w kółko tego tematu) : Czy nie czas na wyłączenie emocji związanych z okresem II wojny światowej ? Od roku 1944 minęło już 67 lat ! Czy warto stale spierać się o rolę AK ? Przecież dla Polakow to są i będą bohaterowie. Walczyli nie tylko i nawet nie przede wszystkim na Wileńszczyźnie. Czy nie warto, po tylu latach, dojść do jakiegoś porozumienia ? Macie wolną Litwę, macie Wilno i Wileńszczyznę, więc czego jeszcze wam trzeba ? Po co te stałe ataki propagandowe na żołnierzy formacji, która nie istnieje już od roku 1945 ? Mało ci ludzie wycierpieli po wojnie za czasów stalinowskich ? Chyba należy im się u schyłku żywota trochę spokoju.

  96. vasia mówi:

    do krzysztofa

    _Jedno co mogę dodać na ich usprawiedliwienie, to fakt, że na wierność Adolfowi Hitlerowi nie przysięgali. Wręcz odwrotnie. Walczyli z nim jak umieli. Ze Stalinem rownież_

    Fakt to jest tylko w twojej wyobrazni. Bo polscy kolaboranci oczywyscie dawali Hitlerowy uroczista pszysiege, i nie fakt, ze nikt z wojska Polskiego z roku 1939 nie kolaborowal.

  97. vasia mówi:

    do bena

    _Masz jaja i poczucie humoru!_

    no, jak tak mowisz… 🙂

  98. taki tam mówi:

    krzysztof:
    vasia będzie się spierał o AK, bo taka jest tu jego rola – i nie ty mu będziesz mówił co ma robić, bo nie ty mu płacisz – facet zarywa noce nie po to, żeby ciebie konkretnie przekonać, tylko, żeby “zamulić” pewne kwestie i “rozwodnić” inne – działanie nie nowe i niezbyt pomysłowo prowadzone. Za to żmudne i wykańczające rozmówców kondycyjnie – to tak zwany automat propagandowy – wersja średniozaawansowana, obliczona na długą żywotność w tym wątku 😉

  99. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Vasiu : Upierasz się jak dziecko. Niezbyt mądre dziecko. Otóż żołnierze Wojska Polskiego NIGDY na wierność Hitlera nie przysięgali. Bardzo mi przykro, że cię zawiodłem w tym względzie, ale to jest fakt. Faktem jest również to, że ŻADNA jednostka Wojska Polskiego nie walczyła u boku Hitlera. I nie wiem naprawdę jacy to polscy kolaboranci przysięgali na wierność Hitlerowi. Gdzie ? Kiedy ?
    A co do twojego śmiechu : Śmiejesz się skarbie z samego siebie. Z własnego nieuctwa mianowicie. Na Ukrainie też są pomniki ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. Na przykład pomnik w Hucie Pieniackiej, odsłonięty w roku 2009 przy udziale Lecha Kaczyńskiego.
    A we Wrocławiu mieszka bardzo dużo byłych lwowian, przesiedlonych tam po wojnie. Z czego tu rechotać ? Z ofiar ? Czy z własnej głupoty ?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.