Więcej

    Paliła się szkoła w Podbrzeziu

    Czytaj również...

    W sobotę w rejonie wileńskim we wsi Podbrzezie płonęła Szkoła Średnia „Verdenės”. Ludzie podczas incydentu nie ucierpieli. Zdaniem specjalistów, przyczyną pożaru było podpalenie.

    Podczas pożaru zniszczone zostały przechowywane w budynku książki  Fot. Marian Paluszkiewicz
    Podczas pożaru zniszczone zostały przechowywane w budynku książki
    Fot. Marian Paluszkiewicz

    Strażacy zgłoszenie o pożarze w Podbrzeziu odebrali około godziny 22.30. Po przybyciu na miejsce, stwierdzili, że płomień ogarnął cały dach i błyskawicznie rozprzestrzeniał się wewnątrz drewnianego budynku szkolnego. Strażakom nie udało się uratować dachu, który spłonął całkowicie, ale ugasili pożar w prawej części budynku. Ogień i woda zniszczyły przechowywane książki i ławki. Ludzie podczas incydentu nie ucierpieli.

    – Usłyszeliśmy, jak strzelał eternit, którym pokryty był budynek. Najpierw z mężem pomyśleliśmy, że ktoś puszcza fajerwerki. Jednak wkrótce przez okno zobaczyliśmy kłęby dymu i płomienie ognia – licząc zniszczone książki, opowiadała bibliotekarka Renata.

    Reklama

    Vanda Nivinskienė, dyrektorka szkoły z litewskim językiem nauczania, powiedziała „Kurierowi”, że w drewnianym budynku już od 2 lat nie odbywają się lekcje.

    – Budynek ten zamknęliśmy, ponieważ jest w stanie awaryjnym. Brakuje nam miejsca w szkole, dlatego lokal ten wykorzystywaliśmy jako magazyn, gdzie przechowywaliśmy książki, nieużywane ławki. Oczywiście, szkoda nam tych ławek i książek, ale dobrze, że budynek uratowano.

    Zdaniem dyrektorki, stary budynek został celowo podpalony. Po wprowadzeniu uczniów do podstawowego budynku szkoły, w starym został odłączony prąd. Był tylko w jednym pomieszczeniu, którego ogień nie tknął.

    Wkrótce specjaliści potwierdzili przypuszczenia dyrektorki, że budynek został podpalony. Zapytana przez dziennikarza „15 min”, kto mógł dokonać podpalenia, dyrektorka westchnęła.

    – Trzeba byłoby dużo opowiadać. Jesteśmy litewską szkołą, w nie do końca litewskim kraju. Tuż obok urządziła się nielitewska szkoła. Wszystko się zdarza. Ostatnio powybijano nam okna. A tuż przed pożarem stróż obszedł terytorium szkoły, wszystko było spokojnie. Tylko w pobliżu wałęsało się trzech podejrzanych osobników. Wkrótce budynek się zapalił – opowiadała Nivinskienė.

    Ewa Gedris

    Reklama

    Afisze

    Więcej od autora

    Podróż galopem przez Europę gimnazjalistów „Parczewskiego”

    Odpocząć w cieniu magicznego Drezna, zakochać się w pachnącym wiosną (...)

    Nielegalne papierosy nadal kuszą ludzi

    Chociaż na Litwie papierosów z przemytu pali się coraz mniej, jednak funkcjonariusze (...)

    Gimnazjaliści „Parczewskiego” podbili Strasburg!

    Na sali Parlamentu Europejskiego w Strasburgu Waldemar Tomaszewski siedzi (...)

    Do sklepu socjalnego z… czterema litami

    „Za symboliczne 4 lity nasi klienci mogą u nas kupić koszyczek artykułów spożywczych (...)