„Mažeikių nafta” zmienia nazwę na „Orlen Lietuva”

471

Rafineria w Możejkach dotychczas znana jako AB „Mažeikių nafta” zmienia nazwę na „Orlen Lietuva”. Jest to decyzja kierownictwa polskiego koncernu, które, jak to powiedział „Kurierowi” Jacek Komar, rzecznik prasowy „Mažeikių nafta”, chce, aby rafinerię postrzegano jako część PKN Orlen.

— Zmieniając nazwę, mówimy wszystkim i naszym przyjaciołom i konkurentom „na Litwie jesteśmy na długo” — tłumaczy decyzje koncernu Jacek Komar. Jego zdaniem, w ten sposób Orlen, który nie dawno sfinalizował transakcję, nabył ostatnie 9,98 proc. akcji rafinerii, które dotychczas kontrolował rząd i w ten sposób próbuje utwierdzić litewskich polityków w przekonaniu, że koncern jest poważnym inwestorem i, teraz gdy uzyskał całkowitą kontrolę nad tym przedsiębiorstwem, nawet nie zastanawia się nad jego sprzedażą.

Tymczasem jeszcze w marcu tego roku w polskim dzienniku „Rzeczpospolita” ukazała się publikacja, w której mówiono o tym, że rosyjski koncern Transnieft, operator rurociągów naftowych w Rosji, nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że jest zainteresowany odkupieniem od PKN Orlen udziałów w rafinerii w Możejkach na Litwie. Co prawda, tę informację nie potwierdzili ani w Transniefti, ani w Orlenie.

Orlen odkupił od litewskiego rządu 9, 98 proc. akcji rafinerii za ponad 280 mln USD. Taka suma została przewidziana w umowie zawartej przed dwoma laty, kiedy PKN Orlen nabył 84 proc. Udziałów w AB „Mažeikių nafta” od upadającego rosyjskiego koncernu Jukos i rządu Litwy. PKN Orlen kupił też akcje od drobnych inwestorów na Litwie. Swe udziały w rafinerii rząd Litwy sprzedał między innymi z tego powodu, aby zdobyć pieniądze na stabilizację finansów państwowych. Kupując przed dwoma latami litewską rafinerię w Możejkach, Polski Koncern Naftowy zapłacił prawie 2,5 mld dolarów amerykańskich. Niemal natychmiast po tym, gdy Polacy zostali właścicielami rafinerii, pokonując wszystkich pretendentów do kupna (w tym rosyjskiego giganta „Lukoil”), ustały dostawy ropy z Rosji, które dotychczas dostarczano za pośrednictwem ropociągu „Przyjaźń”. Obecnie litewska spółka Orlenu — „Mažeikių nafta” — jest zaopatrywana w surowiec z naftoportu w nadbałtyckiej Butyndze. Problem w tym, że takie dostawy są droższe, a więc mniej opłacalne. Kolejnym poczynaniem Polaków był szereg inwestycji w przedsiębiorstwo, które miały usprawnić jego wydajność oraz efektywność. Remont generalny w Możejkach przeprowadzony był w 2007 roku i trwał 6 tygodni. Następny generalny remont w litewskiej rafinerii planowany jest na 2013 rok.

Jesienią ubiegłego roku majątek rafinerii aresztowano. Litewska spółka kolei państwowych zaskarżyła do sądu rafinerię, chcąc odzyskać dług za przewóz jej produktów. Koleje Litewskie twierdziły, że rafineria samowolnie wprowadziła ulgi na przewóz. Koleje zabiegały też w sądzie o blokadę kont bankowych rafinerii, ale sąd wówczas nałożył areszt jedynie na majątek spółki. Rafineria w Możejkach dążyła do zachowania ulgowej taryfy na przewóz jej produktów koleją.

— Obecnie nasze stosunki z litewskimi kolejarzami układają się dobrze, a tamten konflikt został zażegnany — powiedział o tym niedawnym konflikcie Jacek Komar.