„Mažeikių nafta” zmienia nazwę na „Orlen Lietuva”

133

Rafineria w Możejkach dotychczas znana jako AB „Mažeikių nafta” zmienia nazwę na „Orlen Lietuva”. Jest to decyzja kierownictwa polskiego koncernu, które, jak to powiedział „Kurierowi” Jacek Komar, rzecznik prasowy „Mažeikių nafta”, chce, aby rafinerię postrzegano jako część PKN Orlen.

— Zmieniając nazwę, mówimy wszystkim i naszym przyjaciołom i konkurentom „na Litwie jesteśmy na długo” — tłumaczy decyzje koncernu Jacek Komar. Jego zdaniem, w ten sposób Orlen, który nie dawno sfinalizował transakcję, nabył ostatnie 9,98 proc. akcji rafinerii, które dotychczas kontrolował rząd i w ten sposób próbuje utwierdzić litewskich polityków w przekonaniu, że koncern jest poważnym inwestorem i, teraz gdy uzyskał całkowitą kontrolę nad tym przedsiębiorstwem, nawet nie zastanawia się nad jego sprzedażą.

Tymczasem jeszcze w marcu tego roku w polskim dzienniku „Rzeczpospolita” ukazała się publikacja, w której mówiono o tym, że rosyjski koncern Transnieft, operator rurociągów naftowych w Rosji, nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że jest zainteresowany odkupieniem od PKN Orlen udziałów w rafinerii w Możejkach na Litwie. Co prawda, tę informację nie potwierdzili ani w Transniefti, ani w Orlenie.

Orlen odkupił od litewskiego rządu 9, 98 proc. akcji rafinerii za ponad 280 mln USD. Taka suma została przewidziana w umowie zawartej przed dwoma laty, kiedy PKN Orlen nabył 84 proc. Udziałów w AB „Mažeikių nafta” od upadającego rosyjskiego koncernu Jukos i rządu Litwy. PKN Orlen kupił też akcje od drobnych inwestorów na Litwie. Swe udziały w rafinerii rząd Litwy sprzedał między innymi z tego powodu, aby zdobyć pieniądze na stabilizację finansów państwowych. Kupując przed dwoma latami litewską rafinerię w Możejkach, Polski Koncern Naftowy zapłacił prawie 2,5 mld dolarów amerykańskich. Niemal natychmiast po tym, gdy Polacy zostali właścicielami rafinerii, pokonując wszystkich pretendentów do kupna (w tym rosyjskiego giganta „Lukoil”), ustały dostawy ropy z Rosji, które dotychczas dostarczano za pośrednictwem ropociągu „Przyjaźń”. Obecnie litewska spółka Orlenu — „Mažeikių nafta” — jest zaopatrywana w surowiec z naftoportu w nadbałtyckiej Butyndze. Problem w tym, że takie dostawy są droższe, a więc mniej opłacalne. Kolejnym poczynaniem Polaków był szereg inwestycji w przedsiębiorstwo, które miały usprawnić jego wydajność oraz efektywność. Remont generalny w Możejkach przeprowadzony był w 2007 roku i trwał 6 tygodni. Następny generalny remont w litewskiej rafinerii planowany jest na 2013 rok.

Jesienią ubiegłego roku majątek rafinerii aresztowano. Litewska spółka kolei państwowych zaskarżyła do sądu rafinerię, chcąc odzyskać dług za przewóz jej produktów. Koleje Litewskie twierdziły, że rafineria samowolnie wprowadziła ulgi na przewóz. Koleje zabiegały też w sądzie o blokadę kont bankowych rafinerii, ale sąd wówczas nałożył areszt jedynie na majątek spółki. Rafineria w Możejkach dążyła do zachowania ulgowej taryfy na przewóz jej produktów koleją.

— Obecnie nasze stosunki z litewskimi kolejarzami układają się dobrze, a tamten konflikt został zażegnany — powiedział o tym niedawnym konflikcie Jacek Komar.

27 KOMENTARZE

  1. Transport z Możejek przez Szawle do Kłajpedy jest zbyt drogi/nawet bardzo/,gdyż koleje litewskie wykorzystują ten monopol na transport , dlatego trwają rozmowy z portami łotewskimi oraz koleją łotewską w sprawie transportu.Transport u Łotyszy jest prawie o 40% tańszy.Rozmowy trwają od kwietnia i zapewne jeszcze potrwają parę miesięcy ale z informacj i „przecieków” ponoć obie strony są blisko zfinalizowania tego projektu. Byłby to cios dla „Kłajpedos Nafta” gdzie około 60% obrotu stanowią produkty „Orlenu”.Komentarz Dyr. KN Jurgisa Auszra – to decyzja polityczna. Czy brak pewnego wyczucia Litwinom w biznesie? Przecież wiadomo że każdy szuka tam gdzie taniej.

  2. Litwini to trudny naród, zobaczycie z Łotyszami będzie zupełnie inaczej. Biznes biznesem, głównie u Łotyszy wcale nie ma żadnej wrogości do Polaków.

  3. Pisałam wielokroć – KN należy się Orlenowi „jak psu kość” – to naturalne dopełnienie miliardowej inwestycji. Chyba, że władze LR chcą wykorzystać KN do wywierania nieprawnych nacisków na polskiego inwestora.
    A fakty są takie, że nacjonaliści po pierwsze sprzedać nie chcą, po drugie – przy pomocy kolei szantażują Orlen.
    Łotewski kontrakt – jeśli dojdzie do skutku – pewnie się Orlenowi opłaci, a jedyną stroną, która straci, będzie KN. I budżet LR. I po co to komu?

  4. …niedlugo wchodzi liberalizacja przewozow kolejowych w unii. bedzie mozna negocjowac przewoznika. bedzie mozna np zamowic polskie pkp cargo do przewozu, jesli koleje lt beda niemile…tek kij ma jednak 2 konce. jak zwykle.

  5. @Staszek
    Chyba nie chciałbyś, żeby w przyszłych relacjach Polski i RL „solą w oku” były konflikty o polskie nazwy i litewskich polaków?
    Ja bym nie chciał. To tak jakby Niemcy chcieli z Warszawy zrobić Warsau.

  6. do Łukasz, Kielce: przecież Staszek napisał, że żartuje, prawda? Skąd więc Twoja nerwowa reakcja? Poza tym polskie nazwy byłyby uzasadnione, nie tyle w Wilnie, co pod Wilnem, w rejonach wileńskim i solecznickim. Większość mieszkańców tych rejonów stanowią Polacy, więc polskie nazwy ulic nie byłyby tam niczym nazdzwyczajnym. W Czechach na Zaolziu, a także w kilku miejscowościach na rumuńskiej Bukowinie istnieje podwójne czesko-polskie i rumuńsko-polskie nazewnictwo geograficzne. W Niemczech, na Łużycach, są obecne nazwy dolnołużyckie i górnołużyckie. W północno-wschodniej Słowacji są nazwy słowacko-rusińskie, na południu kraju słowacko-węgierskie, a w mieście Krahule/Blaufuß słowacko-niemieckie. W Polsce na Opolszczyźnie jest nazewnictwo polsko-niemieckie, na Pomorzu polsko-kaszubskie, a w gminie Puńsk polsko-litewskie. Jak więc widzisz w cywilizowanych krajach podwójne nazwy nie są niczym strasznym, ani niezwykłym i nie budzą skojarzeń z okupacją, ani z „Warschau”.

  7. @ja
    Prawda.
    Moja odpowiedź nie była nerwowa wręcz przeciwnie – pokazałem czym może grozić takie myślenie oraz podałem adekwatny przykład z Warszawą (z tą różnicą, że na Mazowszu nie ma mniejszości niemieckiej).

  8. Do Łukasza z Kielc : Istnienie bądź nie istnienie w danym regionie mniejszości narodowej ma dla tych rozważań zasadnicze, a nie marginalne znaczenie.

  9. Dobrze Orlen robi. Szkoda tylko, że daje się doić Litwinom, łożąc grube miliony na koszykówkę, a nic z tego nie mając, bo Litwini nadal plują na polską spółkę i tylko utrudniają jej działalność.

    Lepiej by Polaków na Litwie jakoś wsparli, to by i szacunek Litwinów zdobyli, pokazując, że dbają o swoich.

  10. Niech żyje orzeł biały, niech żyje Polski ród….
    A Łukasz Kielce to jest koń-fident
    Vidoq.A co do koleji nie zapominajcie ze litwini tak jak ruskie mają tory o h*j szersze.

  11. z tymi torami to prawda? ponoc w hiszpani tez sa inne. litwini sa dokladnie zabezpieczeni, zeby im nic nie wwiezc. ale polacy opracowali wagony z systemem auto zmiany rozstawu. dla nas zaden zamek nie jest ciezki…

  12. Co do pomocy to moga wesprzec pilkarska druzyne Polonia Wilno,ktora kiedys z powodu braku pieniedzy zrezygnowala z gry w wyzszej lidze litewskiej.

  13. Polacy są zbyt tchórzliwi, by zdobyć się na pomoc rodakom, są szczęśliwi gdy Litwini nie plują im w twarz i uważają to za sukces. Litwini zaczną rozpoznawać w Polsce przyjaciela tylko w wypadku podobnej róznicy GDP/per capita z Polską, współmiernej do tej, jaką mają z Niemcami.

  14. Komentujac powyzsze posty sadze, ze najwazniejsza dla Polakow na Litwie jest pisownia nazwisk. To co sie dzieje to jakies niezle jajka, szczegolnie w obliczu UE.

  15. Do sajdora : Tak się robi przekręt.Kiedyś I Sekretarz KW lub KP + główna księgowa +dyr.zkładu lub spółdzielni prywatyzowali „wspólny” narodu majątek. Umowa dla publiki a umowa między firmami to dwie różne sprawy. Nazwisko to ważna sprawa.Niechciałbyś aby twoje nazwisko wykoślawili spece od litewskiej pisowni i gramatyki.

  16. Sajdor : Majątek prywatnych spółek należy wyłącznie do wspólników. To naprawdę nie ma większego ( lub nawet żadnego) znaczenia, jakie obywatelstwo posiadają ci wspólnicy. Znacznie ważniejsze jest to, gdzie płacą podatki i obywateli jakiego państwa zatrudniają u siebie ( kwestia przeciwdziałania bezrobociu). Nieco inaczej jest ze spółkami, takimi jak Orlen, gdzie Skarb Państwa danego kraju ma swoje znaczące udziały.
    Pisownia nazwisk natomiast jest problemem dotyczacym prawie wszystkich Polaków na Litwie. Bogatych i biednych. Udziałowców rozmaitych spółek oraz żadnych nie posiadajacych nigdzie żadnych udziałów. Dlatego też tą właśnie kwestią, o wiele bardziej niż transferem kapitału pomiędzy prywatnymi spółkami, interesują się politycy i zwykli obywatele.

  17. do: 13. brat marcin,
    Mylisz sie, kolego bo wlasnie mieszkancy Litwy stanowia wiekszosc klientow MN. Gdyby rzad Litwy zezwolil na import paliwa, skonczyloby sie pasorzytowanie MN, a konkurencja na rynku paliwowym ustawilaby kropki nad „i”.

  18. Tadziku, proponuję zapoznać się z faktami. Otóż na Litwie sprzedaje się jedynie jedną piątą produkcji MN, reszta idzie na eksport. Jakim cudem ~20% to „większość”, nie mam pojęcia.

    Co się tyczy importu paliwa – ależ on jak najbardziej istnieje, i nikt importowania nie zakazuje. LUKoil sprzedaje importowane paliwo i co?

    Chętnie bym się także dowiedział, na czym, twoim zdaniem, polega „pasożytowanie” MN.

  19. Dla zainteresowanych podaję stronę http://www.raportroczny.orlen.pl . Wyświetli się Raport 2008r. Pod spodem rubryka Rynki działalności. Proszę kliknąć na napis Litwa a potem na rubrykę Logistyka.Może po przeczytaniu informacji do niektórych dotrze po co jest potzebny rurociąg do Kłajpedy.Z docieranych informacji wynika że „ORLEN” raczej dał sobie spokój z KN a na poważnie z Łotyszami planuje w ich portach otwarcie terminali przeładunkowych.Natomiast w Kłajpedzie będzie magazynowana ropa z…..Rosji i Kazachstanu. Być może w przyszłości gdy „ORLEN” sprzeda Możejki Rosjanom ci już będą mieli „Kłajpedos Nafta” w swoich rękach. Polak zły,będzie jak zwykle dobry Rosjanin.

  20. Coś ostatnio nie bardzo dobrze powodzi się w Klaipedos Nafcie. Za 5 pierwszych miesięcy tego roku przez K.N. przeszło na 14 proc. mniej produktów niż w ubiegłym roku w tym samym okresie, no i zarobili na około 800 tys. mniej

Comments are closed.