O problemach mniejszości narodowych na Litwie — i z trybuny unijnej

Waldemar Tomaszewski Fot. ELTA
Waldemar Tomaszewski Fot. ELTA

Lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski, który został posłem Parlamentu Europejskiego, nie chciałby, aby problemy mniejszości narodowych były rozstrzygane w PE. „Jeżeli jednak nie zostaną one rozstrzygnięte tu, na Litwie,  będę zmuszony to zrobić” — powiedział Tomaszewski w wywiadzie dla ELTY.

Europarlamentarzysta, który wybrał grupę polityczną Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, liczy na to, że jego głos w tej frakcji zostanie usłyszany. Podejmujący pracę w PE Tomaszewski nie zamierza oderwać się od spraw politycznych Litwy. Przewodniczący partii, która w końcu miesiąca będzie obchodziła jubileusz swego 15-lecia, ma właśnie zamiar więcej uwagi poświęcić partii i wyborcom. Nie zamierza wynajmować mieszkania w Brukseli, tylko stale przylatywać do Wilna.

Girl in a jacket

— Może z czasem nie będziemy poruszali problemów aktualnych dla mniejszości narodowych, ale obecnie są one aktualne. Nie chciałbym, aby te problemy były poruszane w PE, ale jeśli nie zostaną rozstrzygnięte tu, na Litwie, będę zmuszony to zrobić. Są to przede wszystkim problemy oświaty, w tym kompletowanie klas, nowe rozpatrywane przez rząd projekty zwiększenia niezbędnej liczby uczniów w szkołach bez żadnych wyjątków dla szkół mniejszości narodowych, zamiar zmniejszenia o jedną czwartą dodatku do koszyka szkół mniejszości narodowych — oświadczył Waldemar Tomaszewski.

— Aktualnym problemem jest również używanie języka mniejszości narodowych. Na Litwie są takie starostwa, w których około 90 proc. mieszkańców stanowią przedstawiciele mniejszości narodowej, a tymczasem nawet nazwy ulicy nie można napisać w języku ojczystym, aczkolwiek upoważnia nas do tego ustawa o mniejszościach narodowych. Sądzę, iż tak być nie może, ponieważ Europa posiada określone standardy w zakresie ochrony mniejszości narodowych, które należy honorować.
Zdawać by się mogło, że zwrot ziemi nie jest problemem mniejszości narodowych, ale praktycznie na Wileńszczyźnie byli właściciele, którzy nie mogą odzyskać ziemi, są narodowości polskiej. Musimy zrobić wszystko, aby nie było dyskryminacji w tej dziedzinie — zaznaczył europarlamentarzysta.

— Czasu na wypoczynek praktycznie już nie ma. W końcu sierpnia czeka jeszcze ważna impreza — jubileusz 15-lecia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Jest sporo pracy organizacyjnej, oczekujemy licznych gości, w tym z Parlamentu Europejskiego, ze wszystkich partii litewskich. 29 sierpnia odbędzie się jubileuszowa konferencja. W kościołach Wileńszczyzny odprawiane będą msze św. w podzięce za osiągnięcia i w intencji pomyślnej przyszłości.
Witamy ten jubileusz w dobrym nastroju, ponieważ umocniły się pozycje partii. Podczas ostatnich wyborów do PE zdobyliśmy głosy 8,4 proc. wyborców, ściśle współpracujemy z organizacjami mniejszości narodowych Wilna, Kłajpedy. Zauważyliśmy taką tendencję, że coraz częściej na naszą partię głosują nie tylko przedstawiciele mniejszości narodowych, ale też etniczni Litwini, którzy widzą, że nasza partia pracuje uczciwie. W ciągu 15 lat nie mieliśmy żadnych skandali korupcyjnych. Jest to dobry wyjątek, gdyż na arenie politycznej Litwy niewiele jest takich partii, które by się mogły poszczycić tak rzetelną działalnością. Uważam, że nasza ideologia jest do przyjęcia dla znacznej części ludzi narodowości litewskiej, ponieważ opowiadamy się za wartościami chrześcijańskimi nie tylko na słowach, lecz i w czynach, a ludzie to widzą i cenią —  powiedział lider AWPL.

Inf. wł.