Święto Niepodległości Polski na Rossie

Uczestnicy obchodów Święta Niepodległości na Rossie otoczyli grób Marszałka śpiewając: „Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy!...” Fot. Marian Paluszkiewicz
Uczestnicy obchodów Święta Niepodległości na Rossie otoczyli grób Marszałka śpiewając: „Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy!...” Fot. Marian Paluszkiewicz

W Dzień Niepodległości Polski, przy płycie Marszałka, obok której wartę honorową pełnili kombatanci oraz żołnierze Armii Krajowej i harcerze, w środę kwiaty złożyli przedstawiciele polskich organizacji społecznych, placówek oświatowo-kulturalnych, uczniowie polskich szkół oraz polskich placówek dyplomatycznych na Litwie.

W południe do mauzoleum na Rossach, w którym spoczywa serce Marszałka, dotarła XV Harcerska Sztafeta Niepodległości Zułów – Wilno. Uczestnicy sztafety rozpoczęli bieg z odległego o 67 km od Wilna Zułowa, miejsca urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po ponad pięciu godzinach biegu uczestnicy dotarli do celu  — do mauzoleum na wileńskiej Rossie. Udział w Sztafecie wzięło 150 harcerzy z Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej. Razem z młodzieżą harcerską Wileńszczyzny w sztafecie uczestniczyła również młodzież z Polski.

Girl in a jacket

— Udział w sztafecie jest dla mnie podziękowaniem dla wszystkich, którzy oddali swoje życie w walce o niepodległość Polski — powiedział „Kurierowi” Paweł Wołodko dh. z Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej, absolwent gim. im. Adama Mickiewicza, obecnie student w jednym ze stołecznych kolegiów. Uczestnictwo w sztafecie i obchodach Święta Niepodległości na Rossach dla Pawła jest szczególnie ważne, ponieważ jak powiada: „Polska odzyskała niepodległość, a wszyscy Polacy rozsiani przez lata rozbiorów po świecie zrozumieli, że czas wygnania się skończył”.
Z kolei Irena Bylińska, emerytka, która mimo złej pogody, również przyszła złożyć kwiaty w Dzień Niepodległości Polski na płycie Marszałka twierdzi, że „jestem tu, ponieważ obowiązkiem każdego Polaka jest złożenie hołdu tym, którzy podźwignęli Polskę z gruzów po rozbiorach”.

— Dzień Niepodległości Polski jest dla mnie uwieńczeniem całorocznej służby Bogu, Polsce, ludziom. Właśnie w ten dzień składam dziękczynienie Bogu za wszystko, czego pozwolił mi dokonać dla dobra ludzi — powiedział „Kurierowi” ks. Dariusz Stańczyk, komendant Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej, który zorganizował i uczestniczył razem z harcerzami w Sztafecie Niepodległości.