Horror ma na imię Eyjafjallajökull

72
W Europie Zachodniej uziemiono tysiące samolotów, setki tysięcy pasażerów koczuje na lotniskach<br/>Fot. EPA/ELTA
W Europie Zachodniej uziemiono tysiące samolotów, setki tysięcy pasażerów koczuje na lotniskachFot. EPA/ELTA

Nad Litwę dotarła chmura pyłu wulkanicznego, jaką jeszcze w czwartek wyzionął wulkan w pobliżu islandzkiego lodowca Eyjafjallajökull. Z powodu pyłu unoszącego się w górnych warstwach atmosfery wczoraj, w piątek, została zamknięta przestrzeń powietrzna dla lotów nad większością Europy Północnej, również w Polsce i na Litwie.

Z tego też powodu nie wiadomo, czy w uroczystościach pogrzebowych w Warszawie i Krakowie wezmą udział przywódcy wielu państw, w tym USA i Rosji, którzy planowali osobiście pożegnać parę prezydencką Lecha i Marię Kaczyńskich w niedzielę w Krakowie. Barack Obama ma przylecieć z Waszyngtonu, zaś Dmitrij Miedwiediew ma wylądować w Krakowie w drodze powrotnej z wizyty w Argentynie. Również prezydent Valdas Adamkus obecnie przebywa w USA i w drodze powrotnej planuje osobiście pożegnać tragicznie zmarłych polskich przyjaciół Lecha i Marię Kaczyńskich.

Erupcja góry wciąż trwa i jak nam powiedzieli w Centrum Meteorologii Lotniczej Litewskiej Służby Hydrometeorologicznej, na razie trudno prognozować, kiedy zakłócenia ustaną.

— Ostatnią wiadomość z Londynu otrzymaliśmy dosłownie przed chwilą. Informują, że przedłużyli ograniczenia o kolejne 6 godzin. Teraz czekamy na informację z Warszawy i Kopenhagi, lecz prawdopodobnie tam również ograniczenia zostaną prolongowane, ale podobnie może być w Wilnie, Rydze i innych miastach. Oczekuje się, że chmura pyłu wulkanicznego dotrze nawet do Moskwy, gdzie również są planowane ograniczenia lotów — mówi „Kurierowi” Regina Čepaitytė, kierowniczka Centrum Meteorologii Lotniczej Litewskiej Służby Hydrometeorologicznej.

Głównym odbiorcą informacji z Centrum jest Administracja Lotnictwa Cywilnego. Jej dyrektor Kęstutis Auryla zapewnia nas, że sytuacja jest pod stałą obserwacją i loty samolotów zostaną wznowione, jak tylko będzie to możliwe.

— Na razie chmura pyłu wulkanicznego dotarła nad połowę naszego kraju, ale powoli przesuwa się na wschód, toteż zamknęliśmy przestrzeń powietrzną dla lotów. Po otrzymaniu od meteorologów informacji pozwalającej na wznowienie lotów, ograniczenia zostaną odwołane — powiedział nam Kęstutis Auryla.

W całej Europie odwołano 25 proc. lotów, w tym wiele transatlantyckich. Setki tysięcy pasażerów utknęło na lotniskach Europy Zachodniej. Jest to największe wstrzymanie komunikacji lotniczej od czasu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Europejska agencja bezpieczeństwa lotów Eurocontrol zapowiada, że zakłócenia mogą potrwać jeszcze co najmniej 48 godzin, zaś na rozsianie chmury będzie potrzeba kolejnych kilka dni.

— I porządnej burzy z wysokimi chmurami, bo tylko one mogą sprawić się z chmurą wulkaniczną w górnych warstwach atmosfery — dodaje Regina Čepaitytė.

Medycy przekonują, że chmura nie zagraża zdrowiu ludzi, lecz doradzają pozostanie w domu osobom mającym choroby dróg oddechowych.