Prokuratura naciska na sąd w sprawie Kedysa?

Akcja protestacyjna i głodówka zwolenników Kedysa trwa w Wilnie już od tygodnia, zaś władze miasta wciąż znajdują powody, by nie wydać pozwolenia na przeprowadzenie akcji Fot. Marian Paluszkiewicz

Nowy prokurator generalny Darius Valys oświadczył, że decyzja wileńskiej prokuratury jest — o niepostawieniu zarzutów Laimutė Stankunaitė o stręczycielstwo w tzw. sprawie pedofilskiej. Po tych słowach prokuratora rodzina „ojca-mściciela” Drąsiusa Kedysa jest w szoku.

— Absurd. To krach prokuratury i całego systemu praworządności — tak matka chrzestna „ojca-mściciela” Audronė Skučienė skomentowała nam oświadczenie prokuratora Valysa. Jej zdaniem, słowa prokura należy traktować jako zamach na niezawisłość sądów.

— Trudno inaczej traktować te słowa prokuratora generalnego, gdy padają one w przeddzień posiedzenia sądu, który dopiero ma ustalić, czy decyzja wileńskiej prokuratury o niepostawieniu zarzutów Laimutė Stankunaitė jest prawomocna — wyjaśnia nam Audronė Skučienė i zapowiada, że akcje protestacyjne oraz głodówki przeciwko działaniom prokuratorów będą zorganizowane przed Urzędem Prezydenta, oraz w wielu miastach kraju.

Girl in a jacket

Na razie protest trwa tylko przed gmachem Prokuratury Generalnej w Wilnie. Skučienė i inni krewni Kedysa oraz jego zwolennicy już od tygodnia protestują w Wilnie, gdzie w skwerze w okolicach prokuratury ustawili namioty. Zbierają podpisy pod petycjami do europejskich instytucji oraz do władz Litwy o odwołanie sędziny z miejskiego sądu w Poniewieżu Silviji Jakštienė, która 8 lipca odrzuciła wniosek opiekunów córki Kedysa o postawienie zarzutów Laimutė Stankunaitė. Właśnie dziś sąd okręgowy w Poniewieżu ma rozpatrzeć apelację opiekunów córki Kedysa, którzy zaskarżyli decyzję Silviji Jakštienė.

— Po oświadczeniu prokuratora nie możemy mieć pewności, że sąd nie będzie stronniczy w tej sprawie — mówią nam bliscy Kedysa.

Z kolei rzeczniczka prokuratora generalnego Jurgita Barzdžiuvienė tłumaczy „Kurierowi”, że oświadczenie szefa nie należy traktować jako nacisk na sąd, gdyż jej zdanie, prokurator Valys zaznaczył również, że o winie Stankunaitė bądź o jej braku będzie decydował sąd, który jesienią zajmie się tzw. sprawą pedofilską.

Barzdžiuvienė przekonuje również, że oświadczenie prokuratora nie należy wiązać ze zbliżającym się posiedzeniem sądu w sprawie, w której wypowiada się prokurator.

— Jest to zbieg okoliczności. Zresztą wypowiedź prokuratora była autoryzowana i przesłana dla agencji BNS jeszcze w piątek z rana. Nie wiemy, dlaczego nie została od razu opublikowana, lecz pojawiła się dopiero w poniedziałek. Być może agencja miała dużo bieżących materiałów do publikacji, więc zaczekali z wypowiedzią prokuratora do poniedziałku — tłumaczy rzeczniczka prasowa.

Tymczasem bliscy Kedysa zauważają, że to już niepierwszy przypadek, kiedy prokuratorzy wypowiadają się w sprawie pedofilskiej akurat w przeddzień kolejnych rozpraw sądowych.

— Podobnie było przed posiedzeniem w sprawie postawionych zarzutów Ūsasowi (którego Kedys oskarżał o molestowanie i gwałcenie swojej córki). Wtedy prokuratorzy Petrauskas i Kliunka oświadczyli na zwołanej specjalnie konferencji, że to Drąsius jest głównym podejrzanym w sprawie zabójstwa sędziego Furmanavičiusa i siostry Stankunaitė. Przy czym oświadczenie swoje prokuratorzy oparli na dowodach wciąż trwającego jeszcze śledztwa w sprawie podwójnego zabójstwa w Kownie.