Więcej

    Pieniądze z Wileńszczyzny przekazano powodzianom z Sandomierza

    Czytaj również...

    Dokładne szacunki strat, wyrządzonych przez powódź, nie są jeszcze znane, ale już wstępne wyniki wykazują, że są bardzo duże Fot. PAP

    236 302 litów zebranych w ramach akcji „Wileńszczyzna — powodzianom” przekazano CARITAS POLSKA, jednej z największych w Polsce instytucji charytatywnych, zaangażowanej w niesienie pomocy osobom poszkodowanym w wyniku powodzi. Według wstępnych ustaleń, pieniądze zostaną przeznaczone do dyspozycji Caritas Diecezji Sandomierskiej, której mieszkańcy najbardziej ucierpieli podczas niedawnej powodzi, niejednokrotnie tracąc dorobek całego życia.

    Powódź, która na początku tego lata nawiedziła Polskę, poczyniła tak wielkie spustoszenia, że przez wielu została okrzyknięta mianem powodzi tysiąclecia. Dokładne szacunki strat, wyrządzonych przez powódź, nie są jeszcze znane, ale już wstępne wyniki wykazują, że są bardzo duże.

    Polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podaje, że tegoroczna powódź dotknęła ponad 37,5 tysiąca osób z 715 gmin w 14 województwach. Zalanych zostało około 554 tys. hektarów w 2157 miejscowościach, w różnym stopniu powódź dotknęła również ponad 1400 przedsiębiorstw. Tak tylko na przykład Fiat Auto Poland przez powódź nie wyprodukował 9,2 tys. aut. Z kolei polskie Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że w wyniku pierwszej fali powodzi pod wodą znalazło się ponad 400 tys. hektarów pól uprawnych (ok. 3 proc. całości obszarów uprawnych w Polsce) wobec 465 tys. ha zalanych podczas powodzi w 1997 roku. Ostateczne straty rolników jednak są jeszcze nieznane. 1 mld 300 mln zł wynoszą tylko same straty związane ze zniszczeniem dróg krajowych przez powódź. Tymczasem z sondaży CBOS (Centrum Badania Opinii Społecznej) wynika, że, aż 25 proc. Polaków twierdzi, że ich miejscowość lub gmina zostały zalane w wyniku powodzi, a 5 proc. mówi o stratach materialnych z tego tytułu. Ogółem wstępne szacunki strat spowodowanych przez pierwszą falę powodziową mówią o 10 mld zł. Przed trzynastu laty, podczas ostatniej wielkiej powodzi, która uderzyła w Polskę, woda zabrała majątek wart blisko 13 mld zł. Mimo poważnych strat, wyrządzonych przez powódź, ekonomiści podkreślają, że z kolei odbudowa popowodziowych zniszczeń przyczyni się do uzyskania wyższej dynamiki wzrostu gospodarczego.

    Niemal natychmiast do pomocy powodzianom ruszyli mieszkańcy Wileńszczyzny. Rozpoczęła się akcja „Wileńszczyzna — powodzianom”. Akcja, która trwała od 24 maja do 15 lipca 2010 r., została zainicjowana przez polskie organizacje społeczne i polskie media na Litwie. Szczególnie należy podkreślić zaangażowanie Związku Polaków na Litwie, Radia Znad Wilii i Domu Kultury Polskiej w Wilnie. W akcji zbierania pieniędzy dla powodzian dużą aktywność wykazały polskie parafie Wileńszczyzny, polskie szkoły i przedszkola, koła Polskiej Macierzy Szkolnej na Litwie, samorządy rejonów wileńskiego, solecznickiego i trockiego, koła Związku Polaków na Litwie, a także prywatni darczyńcy — Polacy, Litwini, Białorusini.

    Więcej od autora

    Ukraiński żołnierz dla „Kuriera”: „Przyszli mordować nasze dzieci, kobiety i starców. Nie żałuję ich, jestem żołnierzem”

    Anton ma 28 lat, urodził się w Mukaczewie, w obwodzie zakarpackim na Ukrainie. Brał udział w wydarzeniach na Majdanie. Po tym, gdy w 2014 r. wspierani przez Rosję separatyści opanowali część miast w obwodach donieckim i ługańskim, zgłosił się...

    Jesteśmy źli na to piekło, które Rosja urządziła na Ukrainie

    „Kurier Wileński” rozmawia z Andriusem Tapinasem, litewskim dziennikarzem i działaczem społecznym, który ostatnio uruchomił społeczną zbiórkę na zakup dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy nowoczesnego drona Bayraktar TB2. Skąd się u Pana pojawił pomysł zorganizowania społecznej zbiórki na dużego drona...

    Sławomir Olenkowicz: „Bez wiedzy zdobytej w szkole dobrej pracy nie da się znaleźć nawet na budowie”

    Nauczyciel jest zobowiązany wykonać swoją pracę jak najlepiej, ponieważ najczęściej to właśnie od pedagoga zależy, jaki start w życiu będą mieli jego uczniowie – przekonuje nas Sławomir Olenkowicz, nauczyciel fizyki ze Szkoły Podstawowej im. Czesława Miłosza w rejonie wileńskim...

    Marek Pszczołowski: „Szkoła musi łączyć konserwatyzm i innowacje”

    Zdaniem dyrektora i nauczyciela historii i wychowania fizycznego Gimnazjum w Zujunach Marka Pszczołowskiego współczesna szkoła jako miejsce, gdzie młodzi ludzie uczą się tego, jak poradzić sobie w dużym świecie, musiałaby zachować równowagę pomiędzy konserwatyzmem a zmianami, jakie zachodzą w...