Zielna i 500 lat parafii turgielskiej

200
W niedzielę obchodzono jubileusz 500-lecia parafii turgielskiej Fot. Romuald Jurgielewicz

W niedzielę w Turgielach w rejonie solecznickim uroczyście obchodzono nie tylko Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny — Matki Boskiej Zielnej, ale także jubileusz 500-lecia parafii turgielskiej.

Święto rozpoczęło się w turgielskim kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie podczas uroczystej Mszy świętej poświęcono bukiety z kwiatów, ziół i owoców. Podczas Mszy świętej, którą celebrował proboszcz parafii ksiądz Tadeusz Matulaniec, wierni dziękowali za tegoroczne plony.

Po uroczystościach kościelnych uczestnicy święta — parafianie, zespoły artystyczne oraz goście honorowi: przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski, poseł na Sejm RL Leonard Talmont, poseł na Sejm RP Janina Okrągły, mer samorządu rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz oraz goście z Polski, przybyli specjalnie na tę okazję do Turgiel, udali się na stadion Szkoły Średniej im. P. K. Brzostowskiego w Turgielach.

„Zielna” w Turgielach jest świętem całego rolniczego stanu, połączonym z festynem, wystawą płodów rolnych, występami zespołów artystycznych. Jak co roku, parafianki, członkinie zespołu „Turgielanka” złożyły na ręce gospodarza imprezy — starosty gminy turgielskiej Wojciecha Jurgielewicza — bochen chleba z tegorocznego urodzaju.

Po tym, jak plony zostały poświęcone, smakołykami ze stoisk częstowali się uczestnicy święta Fot. Romuald Jurgielewicz

— Święto Matki Boskiej Zielnej w naszym starostwie jest piękną tradycją, a poświęcenie tegorocznego chleba jest pięknym obrzędem. Dziękuję wam bardzo za dar Boży, który dzisiaj trzymam w ręku. Praca rolnika jest bardzo ciężka, ale zarazem bardzo szlachetna — mówił podczas uroczystego otwarcia święta Wojciech Jurgielewicz, starosta Turgiel. Życzył też zebranym gościom, aby powszedniego chleba nikomu nie zabrakło na stole w dobie panoszącego się na świecie kryzysu ekonomicznego jak również klimatycznego, aby wszelkie kataklizmy przyrody, które tego roku nawiedziły naszych sąsiadów — Polskę i Rosję — nas ominęły.

Uczestników święta pozdrowili również goście, życząc zebranym udanej zabawy, a także, żeby tradycja w starostwie była pielęgnowana i kontynuowana w latach następnych.

Za symbolicznego lita każdy mógł skosztować serwowanych przez gospodynie smakołyków Fot. Romuald Jurgielewicz

Głównym akcentem święta są pięknie udekorowane i suto zastawione wozy przedstawicieli wielu wsi starostwa turgielskiego. Wśród słomianych bab i chłopów, zwierzątek z warzyw i owoców pełno było wiejskich smakowitości: blinów gryczanych, miodu, serów, placków, nalewek, polędwic i kiełbas wiejskich. Zanim jednak wszystkich tych pyszności kulinarnych można było spróbować, wystawione dary zostały poświęcone przez księdza proboszcza.

Goście z Polski nie kryli swojego zachwytu z udziału w turgielskim święcie.

— To święto, te okolice mają swój niepowtarzalny klimat. Czuć to po ludziach, ich zwyczajach i obyczajach. Dzielą nas setki kilometrów, jednak będąc na Mszy świętej czułem się jak u siebie. Tu należy przyjeżdżać, żeby zrozumieć, co znaczy Polska, tradycja oraz wiara. Tu przyjeżdżamy tego się od was uczyć — powiedział Wiesław Plewa, wójt Gminy Tułowice, który też dziękował za możliwość bycia na święcie.

— Sądzę, że organizatorzy podobnych świąt z Polski powinni przyjechać do Turgiel, żeby nauczyć się, jak należy organizować tego rodzaju imprezy. To święto jest jaskrawym przykładem tego, jak Polacy na Wileńszczyźnie pielęgnują własne tradycje narodowe, religijne oraz kulturowe — powiedziała Halina Nabrdalik, dziennikarka radiowa Radia Opole oraz przedstawicielka Opolskiego Oddziału „Wspólnota Polska”.

Świąteczna degustacja przygotowanych pyszności odbywała się pod melodie ludowe w wykonaniu zespołu folklorystycznego „Turgielanka” oraz zespołu tanecznego Szkoły Średniej im. P. K. Brzostowskiego „Promień”. Tego dnia na turgielskiej scenie w plenerze gościnnie wystąpiły: zespół pieśni i tańca „Solczanie”, zespół folklorystyczny „Rosnica” z Grodna (Białoruś), młodzieżowy zespół estradowy „Fantazja” z Ejszyszek.

O dobry nastrój podczas święta zadbał także zespół folklorystyczny „Rosnica” z Grodna Fot. Romuald Jurgielewicz

W uroczystości, która przypada na czas zakończenia żniw, udział wzięły setki mieszkańców Turgiel oraz okolicznych wsi. Przybyli na uroczystość, by urozmaicić swoje życie, oderwać się od dnia powszedniego i tego zamiaru nie zaniechali nawet z powodu straszliwego upału. Ludzie świetnie się bawili w gronie rodzinnym. Na święto Matki Boskiej Zielnej mieszkańcy starostwa bardzo czekają, ponieważ ten dzień przynosi im zawsze radość, pewne poruszenie w starostwie. Dla wielu jest to możliwość spotkania znajomych, zabawy przy dobrej muzyce, tańców.

Uroczystość organizowana w starostwie Turgiele już od roku 1997 w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest realizowana za sprawą Centrum Kultury w Solecznikach oraz Domu Kultury w Turgielach. Do organizacji tegorocznego święta aktywnie przyczyniły się również starostwo Turgiele oraz Szkoła Średnia im. P. K. Brzostowskiego.


Kościół w Mereczu (ob. Turgielach)

Początki świątyni katolickiej w Małym Mereczu (obecnie Turgielach) datują się zapewne schyłkiem XV wieku. Fundatorami kościoła byli Wacław i Aleksander Mongirdowicze, Wiktor Gabriałowicz i Mikołaj Michniewicz. Prawdopodobnie pierwszy kościół zbudowany był z drewna, chociaż niektórzy autorzy (np. ks. Jan Kurczewski) twierdzą, że świątynia w Małym Mereczu była murowana. Owa świątynia miała egzystować do roku 1722, kiedy została strawiona przez ogień. Pierwszym proboszczem, którego nazwisko figuruje w dokumentach historycznych, był Adam Jastrzębski. Kościół turgielski może poszczycić się tym, że przez wiele lat, w końcu XVIII wieku, pracował tu wielce znany człowiek w ówczesnej Rzeczypospolitej — kanonik, Paweł Ksawery hr. Brzostowski. Wprowadzając innowacje w swym majątku, hr. Brzostowski równocześnie postanowił wybudować nowy murowany kościół. Przeznaczył sumę 20 000 złotych polskich na wymurowanie kościoła w parafii turgielskiej. W końcu XIX wieku kościół turgielski nie mógł pomieścić już tak dużej liczby wiernych, gdyż w okolicy znacznie się zwiększyła liczebność ludności. Postanowiono siłami i na koszt parafian świątynię powiększyć. Ostatnia przebudowa kościoła była wykonana według projektu architekta Aleksieja Połozowa w latach 1900-1909. Nad całą pracą czuwał ówczesny proboszcz turgielski ks. Szepecki.