Otwarcie Dni Kultury Polskiej w Wilnie

142
„Lombard” powstał wtedy, gdy muzyka rockowa znaczyła więcej niż muzyka Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas minionego weekendu w Wilnie odbywały się Dni Kultury Polskiej. Była to pierwsza tego typu polska impreza na Litwie. Uroczystego otwarcia tej imprezy dokonano w miniony piątek w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

Goście jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości byli wciągnięci w jej atmosferę poprzez wiersze wielkich poetów polskich. Słowa poetyckie brzmiały w całym Domu Kultury Polskiej.

Warto zaznaczyć, że data tego przedsięwzięcia kulturalnego wybrana była nieprzypadkowo — dzień wcześniej Polska i Polacy na całym świecie 11 listopada, obchodzili Święto Odzyskania Niepodległości. Więc można powiedzieć, że wilnianie i goście miasta kontynuowali czwartkowe świętowanie w ciągu kolejnych trzech dni.

Już po pozdrowieniu Jerzego Borowczaka, posła na Sejm RP, można było nie wątpić w patriotyczny nastrój uroczystości. Widzowie mieli okazję z pierwszych ust usłyszeć, jak rodziła się NSZZ „Solidarność” — polityk był jednym z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańskiej. Jego słowa były skierowane w szczególności do młodzieży — pokolenia, które nie pamięta wydarzeń i przeżyć Polaków w przełomowych latach 80-tych.

— Władze komunistyczne nie zdołały nas rozbić w latach 80-tych, bo wszyscy byliśmy razem. Było nas 10 milionów. Mam nadzieję, że Dni Kultury Polskiej w Wilnie jeszcze bardziej nas zespolą — przemawiał o jedności Polaków Borowczak.

Na uroczystość zdążył powrócić z Warszawy ambasador RP na Litwie Janusz Skolimowski. Ambasador zaznaczył szczególną rolę kultury w stosunkach polsko-litewskich. — Kultura jest tym łącznikiem, który między Polską a Litwą zawsze odgrywał bezpośrednią rolę — powiedział ambasador.

O bliskiej historii obu sąsiadujących narodów mówił również wicemer Wilna Gintautas Babravičius, który podkreślił, że Polacy z Litwinami wciąż mają wiele wspólnego. — Mamy wiele łączących nas interesów oraz wspólnych prac. W ciągu wielowiekowej historii łączyło nas o wiele więcej rzeczy, niż dzieliło. Bardzo się cieszę, że Wilno zostało wzbogacone taką wspaniałą imprezą jak Dni Kultury Polskiej — zwrócił się do widzów wicemer.

Otwarcie przedsięwzięcia świetnie zaprezentował polski zespół pop-rockowy „Lombard”, który popularność zyskał w czasach, gdy muzyka rockowa znaczyła więcej niż tylko muzyka. W czasie koncertu, mianowanego „W hołdzie Solidarności: drogi do wolności”, zespół załadował widzów energią nie tylko na piątkowy wieczór, lecz również na cały weekend. Podczas całej imprezy była kontynuowana idea kultury jako swoistego klucza, który pomaga rozwiązywać problemy: między narodami, warstwami społecznymi i między pokoleniami.

„W ogóle ja nie lubię muzyki rockowej, ale dzisiaj ją sobie upodobałam”, „Nie wiedziałem, że moi rodzice słuchali czegoś tak zapalającego”, „Niewiele rozumiem po polsku, ale próbowałem razem śpiewać” — podobne wypowiedzi widzów różnego wieku i narodowości ukazują, że idea jedności znalazła miejsce w sercach gości na imprezie.

W sobotę Dni Kultury Polskiej w Wilnie zachęcały odwiedzić kiermasz produktów regionalnych z Polski w centrum handlowym „Panorama” oraz w Domu Kultury Polskiej. Tamże odbył się koncert „Magiczny fortepian Chopina”, występy zespołów ludowych, recital fortepianowy Jarosława Drzewieckiego oraz występ Zespołu Tańca Współczesnego Art Color Ballet z Krakowa. Kto zachował dostatecznie sił, mógł przedłużyć wieczór na koncercie zespołu „Zakopower”. W niedzielę impreza czekała także na młodszych widzów — odbył się spektakl Teatru Lalkowego „Baj Pomorski” z Torunia. Wieczorem Dni Kultury Polskiej w Wilnie kończyły się koncertem jubileuszowym Zespołu Pieśni i Tańca „Wilia”.