Tańsze paliwo bije po kieszeni

Niejakościowe paliwo jest niebezpieczne dla silników Fot. Marian Paluszkiewicz

Chęć kierowców oszczędzić na tańszym paliwie zwiększa dochody warsztatów samochodowych. Po uderzeniu pierwszych mrozów serwisy samochodowe doczekały się większej liczby klientów, których auta zepsuły się z powodu nieodpowiedniego paliwa.

— Mamy teraz kilkakrotnie więcej pracy. Ostatnio najwięcej mamy do czynienia z samochodami dieslowymi — powiedział dla „Kuriera” Saulius Barzdžiukas, pracownik autoserwisu „Latransa”.

Girl in a jacket

Stwierdził on, że zima jest właśnie okresem, gdy możemy łatwo zobaczyć, którzy kierowcy dbają o swoje samochody, a  którzy mniej:

— Wielu nie zdaje sobie sprawy lub po prostu zapomina, że nadszedł okres gdy musimy tankować do swoich aut paliwo zimowe. Jest jednak wielu kierowców, którzy uważają, że można oszczędzić nabywając olej napędowy z Białorusi, który na dodatek nie nadaje się na mrozy. To są właśnie dwie podstawowe przyczyny zepsucia samochodów dieslowych.

Barzdžiukas ostrzegł, że skutki korzystania z nieodpowiedniego paliwa mogą być różne. Naprawa systemu paliwowego może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset litów.

— Radzę przynajmniej w ciągu sezonu zimowego zapomnieć o paliwie z przemytu. Czasem wystarcza tylko pięciu – dziesięciu litrów złego paliwa, żeby samochód się zepsuł.

Zimą specjaliści radzą korzystać tylko z takiego paliwa, które jest odpowiednie do sezonu zimowego. Najlepiej też będzie, jeżeli po kilku dniach jazdy na zimowym oleju napędowym zamienimy filtr — tyle czasu powinno wystarczyć, aby zebrał on resztki paliwa letniego.

Szczególnie uważać należy właścicielom nowych samochodów z automatyczną skrzynią biegów gdyż im nowszy jest samochód, tym więcej będzie kosztowała jego naprawa. Dla najnowszych silników aut dieslowych największe niebezpieczeństwo stanowi właśnie niejakościowe paliwo. Potwierdza to przykład naszej kolejnej rozmówczyni, pani Marii:

— Mam nowiutkiego Forda z automatyczną skrzynią biegów. Skusiłam się na białoruski olej napędowy, który kosztował po 2,5-2,7 Lt. Jednak długo się nie cieszyłam z oszczędzonych pieniędzy. Dosyć szybko zatkał się filtr paliwa i suma, którą oszczędziłam, została wydana na naprawę samochodu. Teraz rezygnuję z tańszego oleju napędowego — po prostu nigdy nie wiadomo, jakiej jakości paliwo kupujesz.