Wileńszczyzna oddaje hołd ofiarom tragedii smoleńskiej

190
Tragedia smoleńska jest bolesna dla wszystkich Polaków Fot. Marian Paluszkiewicz

W niedzielę mija 71. rocznica zbrodni katyńskiej i pierwsza od katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku, który stał się miejscem podwójnej tragedii dla całego Narodu Polskiego.

10 kwietnia 2010 roku o godzinie 9.41 czasu litewskiego polski Tu-154M rozbił się w czasie podejścia do lądowania na lotnisku pod Smoleńskiem. Tragedia była ogromna, lecz dzisiaj nikt by o niej tak wiele nie mówił (z wyjątkiem bliskich ofiar), gdyż to okropne wydarzenie roztopiłoby się w ogólnej statystyce katastrof, których obecnie nie brakuje.
Jednak tragedia smoleńska stała się bezprecedensową w historii powojennej Europy, gdyż na pokładzie rozbitego samolotu znajdowali się wybitni obywatele, wysocy urzędnicy i przedstawiciele najwyższych władz Polski, na czele z Prezydentem Lechem Kaczyńskim i Jego małżonką Marią. Delegacja leciała na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, aby złożyć hołd pomordowanym w 1940 roku ponad 20 tysiącom polskich obywateli.

Tragedia smoleńska jest bezprecedensowa w historii powojennej Europy Fot. Marian Paluszkiewicz

W Polsce oficjalne uroczystości obchodów katastrofy smoleńskiej rozpoczną się od nabożeństwa ekumenicznego na płycie wojskowego lotniska Okęcie, w którym udział wezmą wyłącznie bliscy ofiar katastrofy. Prezydent RP Bronisław Komorowski, marszałkowie Sejmu i Senatu Grzegorz Schetyna i Bogdan Borusewicz oraz premier Donald Tusk zapalą znicze przed tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Głównym punktem oficjalnych obchodów będzie uroczystość na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Uroczystość rozpocznie się minutą ciszy, następnie odegrany zostanie hymn narodowy. O godzinie 13 w intencji ofiar katastrofy w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela odprawiona zostanie Msza święta. Oficjalne obchody zakończą się o godz. 19 uroczystym koncertem w Operze Narodowej poświęconym pamięci ofiar katastrofy.

Polacy Litwy, solidaryzując się z rodakami z Polski, będą uczestniczyć w mszach i innych uroczystościach, które na Wileńszczyźnie odbędą się ku pamięci 96 ofiar katastrofy lotniczej.

Ambasada RP w Wilnie informuje, że w tę niedzielę o godz. 13 w kościele wileńskim pw. św. Rafała zostanie odprawiona Msza święta w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej.

W tej samej intencji odbędzie się Msza św. w kościele pw. Najświętszej Marii Panny w Mejszagole o godz. 11. A o 12.30 na cmentarzu parafialnym odbędzie się uroczysty apel i wspólna modlitwa przy płycie granitowej z ziemią katyńską.

W Miednikach w kościele pw. Trójcy Świętej i św. Kazimierza o godz. 12 również będzie odprawiona Msza św. w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej i Ofiar Katyńskich. Następnie na cmentarzu zostaną złożone wieńce i zapalone znicze.

Mija rok od katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku Fot. Marian Paluszkiewicz

W szczególny sposób pamięć ofiar tragedii smoleńskiej uczczą uczestnicy pielgrzymki pod hasłem „Od Ponar do Katynia”. Wczoraj, pod przewodnictwem ks. Dariusza Stańczyka, wyruszyli oni w podróż z modlitwą do miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego, gdzie 10 kwietnia schylą czoła przed ofiarami podwójnej tragedii.

Uroczystości upamiętniające tragedię smoleńską w niedzielę wieczorem zakończy koncert „In memoriam” w wileńskim kościele św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, na który zaprasza minister spraw zagranicznych Litwy Audronius Ažubalis.

Podczas tego koncertu, który rozpocznie się o godz. 18, wystąpi chór państwowy „Vilnius” pod  batutą dyrygenta Povilasa Gylisa. Goście uroczystości usłyszą też wiersze Czesława Miłosza, które będzie recytowała aktorka Dalia Michelevičiūtė. Wstęp na koncert jest bezpłatny.

Na Litwie w ubiegłym roku w związku z tragedią smoleńską została ogłoszona żałoba narodowa. Zaraz po katastrofie zrodziła się inicjatywa nazwania ulicy w Wilnie imieniem Lecha Kaczyńskiego. Władze stołeczne zaproponowały ulicę w centrum Wilna. Mimo to, idea ta nadal nie zostaje urzeczywistniona. Oficjalne wyjaśnienie brzmi w ten sposób, że ulicom przyznaje się imiona znanych osobistości dopiero po upływie co najmniej pięciu lat od ich śmierci. Główną jednak przyczyną zwlekania prawdopodobnie jest kwestia zapisania nazwiska prezydenta: po polsku czy w formie zlituanizowanej?

Niestety, nawet w przededniu rocznicy tragedii smoleńskiej w Wilnie nie uczczono pamięci śp. Prezydenta RP.