Ewelina jedzie na Eurowizję!

208

 

„Mam nadzieję i zarazem proszę rodaków w innych krajach, żeby oddali głos na mnie, zagłosowali na tę Polkę, z tej ukochanej Litwy” Fot. ELTA

Już za dziesięć dni w niemieckim Düsseldorfie odbędzie się pierwsza eliminacja do finału konkursu Eurowizja 2011.

Litwę na konkursie będzie reprezentowała nasza rodaczka Ewelina Saszenko. Pamiętając nie zawsze udane występy litewskich reprezentantów na dużych scenach eurowizyjnych, dziennikarze częstą pytali Ewelinę przed jej wyjazdem do  Düsseldorfu, czy ma tremę bądź obawy, że nie poradzi sobie z występem przed stadionową publicznością.

Zaczynając rozmowę z Eweliną przed jej podróżą do Niemiec „Kurier” natomiast zapytał, czy boi się powrotu z konkursu?


Oczywiście, że boję się, powrotu boję się jeszcze bardziej niż wyjazdu tam. Ale nie jest to obawa za siebie, że nie trafię, na przykład, do finału. Po prostu boję się ludzkiej reakcji na to…

Ale przynajmniej nie masz obaw, że nie poradzisz sobie z tą wielką sceną?

Raczej nie, bo będziemy mieli próby przed występem, więc wychodząc na scenę pierwszy raz, artysta może mieć naturalnie tremę, ale potem się przyzwyczaja. Więc optymistycznie podchodzę do tego. Poza tym występy na żywo nie są mi obce, bo od dzieciństwa stoję na scenie, uczestniczyłam też w mniejszych i większych konkursach, więc kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy widzów, myślę, nie zmieni sytuacji. A poza tym obiecują, że będzie tak ciemno na widowni, że ogromnej masy tłumów widzów wcale nie będzie widać, więc będzie prawie kameralnie…

Co sądzisz o konkurencji?

Na razie nic, bo przyznam się, że nie wielu wykonawców słuchałam. Będę jednak mieć jeszcze okazję poznać każdy utwór, bo będziemy mieli wspólne repetycje oraz próby generalne. Chociaż nie sądzę, że poznanie repertuaru konkurentów cokolwiek może zmienić w naszym występie albo jakkolwiek inaczej wpłynąć na nasz program.

Więc jaki to będzie program?

W zasadzie prawie w niczym nie będzie się różnił od występu w finale krajowych eliminacji. Będzie inna suknia, którą zaprojektowano w Polsce specjalnie na konkurs. Nie będzie natomiast żadnych sztuczek, może poza jedną małą niespodzianką dla widzów i pewnej korekty wykonania niektórych partii wokalnych. Na pewno nie będzie różnych tam serduszek, akrobatów i innych klownów. Na Eurowizji chcemy pokazać swoją duszę i dobrą piosenkę.

Miałaś niezłą promocję w Polsce, więc chyba możemy liczyć, że rodacy zagłosują na Ciebie. A na czyje jeszcze głosy liczysz?

Mam nadzieję i zarazem proszę rodaków w innych krajach, żeby oddali głos na mnie, zagłosowali na tę Polkę, z tej ukochanej Litwy. Wydaje się, że mogę liczyć na wsparcie z Gruzji i Azerbejdżanu, bo akurat stamtąd otrzymuję dużo listów, a także próśb o wywiady. W naszej grupie jest jeszcze Rosja, więc na głosy tego sąsiada chyba też możemy liczyć.

A co z frankofonami, którym, aczkolwiek mają swego faworyta w postaci Amaury’a Vassili’a, zarówno pod względem wokalnym, jak też stylowym Twoja „C’est ma vie” chyba może jednak konkurować z jego „Sognu”?

Podoba się mi francuska propozycja na Eurowizję, ale sądzę, że możemy z nią powalczyć. A podstawowym naszym zadaniem jest przejście do finału. Jeśli tak się też stanie, to nie spoczywamy na laurach i z całą energią pracujemy na finał. Ale nic się też nie stanie, jeśli będzie inaczej. Takie jest życie…

Czyli jak w piosence „C’est vie”.. Cóż, trzymamy kciuki za reprezentantkę Litwy Ewelinę Saszenko, która wystąpi już 10 maja w eliminacjach Eurowizji pod numerem…?

Mój numer 17, więc liczę na Wasze głosy i szczerze dziękuję!

Rozmawiał Stanisław Tarasiewicz

 


PROBLEMY ZE SPONSORAMI

Podstawowym problemem reprezentantów Litwy na konkurs Eurowizji jest zazwyczaj znalezienie sponsora. Z tym problemem zetknęła się również Ewelina Saszenko, która, jak mówi, chociaż nie miała wcześniejszego doświadczenia w szukaniu sponsorów, to jednak nie spodziewała się, że jest to aż takie trudne, a w końcu okazało się, że niemożliwe. Przynajmniej na Litwie.

„Zwróciliśmy się do wielu firm i spółek, ale nie otrzymaliśmy od nich ani jednej pozytywnej odpowiedzi, a niektórzy nie raczyli nawet odpowiedzieć. Postanowiliśmy poszukać sponsorów występu Eweliny w Polsce i udało się. Co więcej, spółka AKTIO Business&Invest GROUP nie tylko występuje jako sponsor występu litewskiej reprezentantki na Eurowizji, ale też planuje szeroką promocję talentu Eweliny w kraju i za granicą. Zaraz po konkursie w Düsseldorfie Ewelina ma zaplanowany już koncert w Cannes oraz jeszcze w maju występ na dużym koncercie w Warszawie” — powiedział Audrius Giržadas, przedstawiciel LRT. Dodał też, że plany promocyjne AKTIO wobec Eweliny Saszenko obejmują okres najbliższych trzech lat.

Tymczasem ubezpieczycielem uczestników litewskiej reprezentacji na Eurowizji tradycyjnie jest firma „Gjensidige”. W ubiegłym roku „Gjensidige” ubezpieczyło litewskich reprezentantów — IN CULTO — również od zajęcia ostatniego miejsca. W tym roku, jak prorokował dyrektor generalny spółki Kęstutis Motėjūnas, nie ma potrzeby na takie ubezpieczenie, gdyż Litwa na pewno nie zajmie ostatniego miejsca.