Więcej

    Spontaniczny i intrygujący spektakl Polskiego Teatru w Moskwie

    Czytaj również...

    Podstawą wieczoru były wypracowane treningi aktorskie Fot. Brygita Łapszewicz

    „Na tym, drodzy widzowie, wyreżyserowana część naszego spektaklu jest skończona. Teraz będziecie świadkami absolutnej improwizacji na scenie” — po upływie zaledwie pięciu minut przedstawienia „WORKSHOP (kuchnia aktorska)” zwrócił się ze sceny do publiczności tajemniczo uśmiechnięty mężczyzna.

    W taki sposób w piątkowy wieczór w Państwowym Wileńskim Teatrze Małym zaczął się spektakl Polskiego Teatru w Moskwie, który przybył na Międzynarodowy Festiwal Teatralny „V Światowe Spotkania Sceny Polskiej”.

    Z kolei ten tajemniczy mężczyzna, czyli Eugeniusz Ławrenczuk, który właśnie był reżyserem spektaklu, spokojnie zajął wygodne miejsce z boku sceny, skąd zaznaczył, że widzowie zobaczą, jak wygląda kuchnia aktorska.

    Aktorzy spektaklu "WORKSHOP (kuchnia aktorska)" Fot. Brygita Łapszewicz
    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    — Na scenie państwo widzą, niezawodowych aktorów — są to uczniowie szkoły aktorskiej. Podstawą wieczoru będą wypracowane treningi aktorskie. Przedstawienie jest interaktywne, więc każdy chętny będzie mógł zadawać pytania, dotyczące sztuki aktorskiej oraz wyrażać własną opinię na temat etiud, które zobaczy na scenie — intrygował reżyser.

    Nietypowy charakter spektaklu sprawił, że widzowie uważnie obserwowali wszystkie ruchy i dźwięki, wydawane przez aktorów. Ekspresywne tańce, krótkie scenki i inne zadania reżysera, które wykonywali aktorzy, tak oczarowały, że w niektórych momentach chciało się dołączyć do artystów na scenie.

    Z kolei każdy pokazany trening doczekiwał się głośnych oklasków oraz… krytyki. Zaciekawienie widowni wywołał jeden z widzów, który rozpoczął dialog z reżyserem, sceptycznie oceniając zaprezentowany rodzaj przedstawienia. Takie rozmowy były informatywne i zabawne, a także świetnie podkreśliły interaktywny charakter sztuki.

    Po spektaklu w rozmowie z „Kurierem” Eugeniusz Ławrenczuk przyznał, że spontaniczność akcji w rzeczywistości była zaplanowana.

    — Dialog z krytycznie nastawionym widzem był częścią spektaklu. Cieszę się, że publiczność nie była obojętna i aktywnie reagowała zarówno na akcję na scenie, jak też na mój dialog z rzekomo niezadowolonym panem — stwierdził reżyser.

    Zaznaczył, że „WORKSHOP” jest lżejszy w wykonaniu niż zwykły spektakl, gdyż wymaga mniej prób. Dodał jednak, że aktorstwo jest trudną sztuką, ponieważ całe życie artysty jest swoistym treningiem przed sceną:

    — Całe życie aktora jest rytuałem przed wyjściem na scenę. To mówię bez patosu. W ogóle tylko taka metoda jest możliwa w sztuce.
    Reżyser porównał sztukę z religią:

    — Artystą nie można być od poniedziałku do piątku, tak, jak nie wolno wierzyć tylko w określone dni tygodnia. Sztuka wymaga absolutnego zanurzenia się i spalania się. Niebezpieczne jednak jest to, że sukces nie jest gwarantowany, bo możesz oddać z siebie wszystko, a w zamian nie otrzymać nic — mówił Ławrenczuk. — Dlatego bardzo ważnym składnikiem spektaklu są sami widzowie. Aktor na scenie zawsze czuje energię widowni. Może ona albo zdopingować do grania, albo całkiem wycieńczyć. I energia ta zawsze bywa różna. To jak rzeka, do której nie można wejść dwa razy…

    Z kolei aktorzy po spektaklu również dzielili się swoimi wrażeniami z pobytu w Wilnie.

    — Bardzo zmęczyliśmy się fizycznie, ale otrzymaliśmy wiele pozytywnej energii. Niezwykle cieszymy się, że mieliśmy okazję tutaj wystąpić! — wesoło wołali za kulisami spoceni artyści, zmywając sceniczny makijaż.

    — A jak wam się podobało? — trochę wstydliwie zapytała po chwili jedna z aktorek.

    Najlepszą odpowiedzią na jej pytanie były liczne oklaski zachwyconych widzów i głośne okrzyki „brawo!”.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Krótka historia praktycznego orzechołoma

    Gdy słyszy się kombinację słów „dziadek do orzechów”, natychmiast nasuwają się skojarzenia ze wzruszającą baśnią E.T.A. Hoffmanna, z niezrównaną muzyką baletową Piotra Czajkowskiego i z Bożym Narodzeniem. Drewniany dziadek jest jednak znacznie starszy niż bajka o nim. Drewniany zgniatacz orzechów,...

    Wilno dostarczy rozrywki także tej zimy

    Bożonarodzeniowe imprezy, lodowisko, festiwale teatralne i filmowe, międzynarodowe targi książki – to tylko kilka powodów, by nawet zimą nie nudzić się w Wilnie. Wilno ubiera się właśnie w swoją najpiękniejszą szatę, by na ponad miesiąc zanurzyć swoich mieszkańców i gości...

    Umowa podpisana, ale strajk nauczycieli nadal realny

    2 grudnia, po strajku ostrzegawczym pedagogów, podpisana została zrewidowana umowa zespołowa pracowników oświaty i nauki. Dokument podpisał premier Saulius Skvernelis, minister oświaty, nauki i sportu Algirdas Monkevičius oraz liderzy czterech związków zawodowych ze sfery oświaty. Część oświatowców krytykuje jednak...

    Prosty krok, by śmieci zyskały nowe życie

    Konieczność segregacji odpadów nigdy wcześniej nie była tak ważna jak dziś. Śmieci każdy, lecz nie każdy odpowiedzialnie zarządza produkowanymi przez siebie odpadami. Warto więc sobie uświadomić, jak to robić właściwie. Nigdy wcześniej produkowanie i nabywanie rzeczy nie było tak łatwe...