„Kwiaty Polskie” znów zakwitną w Niemenczynie

236
Festiwal wraca po 5-letniej przerwie Fot. Marian Palushkiewicz
Festiwal wraca po 5-letniej przerwie Fot. Marian Palushkiewicz

Już kilka dni dzieli nas od chwili, kiedy to Niemenczyn stanie się centrum przeprowadzenia tradycyjnego, tak popularnego festiwalu „Kwiaty Polskie”, który po 5-letniej przerwie znów wszelkimi barwami zakwitnie w tym mieście.

Zakwitnie talentem zespołów rodzimych, zagranicznych, które zaprezentują swój kunszt artystyczny w amfiteatrze pod gołym niebem, w którym wystąpi ponad 1 000 uczestników zjednoczonych w około 50 zespołach.

Czym zadziwi festiwal, który jak widz pamięta, zawsze cechował wysoki poziom artystyczny – na ten temat rozmawiamy z pomysłodawcą, organizatorem tego święta Janem Mincewiczem.


To dobrze, że widz pamięta, iż zawsze dbaliśmy o doskonałe przygotowanie zespołów, które brały i biorą w nim udział. Jednak sam jestem przyjemnie zaskoczony, że w tym roku ogólne przygotowanie jest na pewno jeszcze lepsze od poprzednich. Może to przerwa, czy też tęsknota za tym świętem spowodowała tę eksplozję w przygotowaniu. Wszystkie absolutnie zespoły zarówno te, które są stałymi uczestnikami „Kwiatów Polskich”, jak i nowicjusze są w bardzo dobrej formie artystycznej.

 Powiedział Pan nowicjusze. A są to…

W ciągu tego okresu przerwy (pięć lat) powstało szereg nowych zespołów, które wystąpią w niedzielę w Niemenczynie. To „Barwy Podwileńskie” i „Mościszczanki” z Mościszek, zespól z Rukojń, „Jawor” z Awiżeń, „Sukces” z Dukszt, „Ballada” z Wojdat, „Cantata” i „Przyjaciółki” z Kowalczuk.

Przybędzie zespół „Kotwica” z Kowna, „Znad Mereczanki” z rejonu solecznickiego.

No i na pewno jak zwykle wzbogacą festiwal stali, dobrze już znani widzowi uczestnicy.

Oczywiście, a mówiąc o nich, chcę przede wszystkim wymienić „Sto Uśmiechów”, „Wilenkę”, która to już swe 40-lecie zaliczyła, „Zgodę” i in. Zespoły.

Skromnie Pan opuścił „Wileńszczyznę”, która od pierwszego festiwalu jest głównym rodzynkiem i organizatorem tego święta.

W niedzielę w Niemenczynie widz „Wileńszczyznę” będzie mógł oklaskiwać nie tylko w połączonym chórze, ale też, kiedy zespół będzie śpiewać podczas Mszy Świętej polowej, jak i podczas festiwalu.

Pomysłodawca, organizator święta doktor Jan Mincewicz. Fot. Marian Paluszkiewicz
Pomysłodawca, organizator święta doktor Jan Mincewicz. Fot. Marian Paluszkiewicz

Festiwal, mimo że jest tradycyjny, jednak zawsze przynosi widzowi nowości. Czego w tym roku możemy się spodziewać?

Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że po raz pierwszy cały XIX Międzynarodowy Festiwal Kultury Polskiej „Kwiaty Polskiej” będzie transmitowany na żywo na portalu Wilnoteka.lt. Czyli, jeżeli ktoś z jakichkolwiek przyczyn w tym dniu nie będzie mógł przybyć do Niemenczyna — dzięki portalowi będzie z nami.

Niewątpliwie, rodzynkiem święta będą nasi goście — zespół „Karolinka” z Londynu, który po raz pierwszy weźmie udział w takiej imprezie. Na poprzednich festiwalach występowały zespoły z Francji, Australii.

Widz będzie miał okazję zapoznać się z zespołami z Białorusi: tanecznym „Białe Skrzydła” z Mołodeczna pod kierunkiem Wiktora Baranowicza, jak też chórem „Sursum Corda” z Grodna, który przybywa na festiwal z orkiestrą „Art-Azart”.

Zespoły te będą miały też osobne koncerty.

Tak, w przededniu festiwalu, 26 maja, po godzinie 16 wystąpią w Ośrodku Kultury w Niemczynie. A w poniedziałek wszystkie zespoły (oprócz „Karolinki”) zaprezentują się w Domu kultury Polskiej w Wilnie. Początek również o godzinie 16.

Nie wspomniał Pan o jeszcze jednej niespodziance festiwalu – orkiestrze.

Ano, rzeczywiście, po raz chyba pierwszy będziemy mieli tak zawodową orkiestrę, która powstała z myślą o święcie. W jej dziesięcioosobowym składzie są wykładowcy i słuchacze szkół muzycznych. Na pewno doda ona również profesjonalizmu naszemu niedzielnemu maratonowi koncertowemu.

Który tradycyjnie otworzy Msza Święta polowa celebrowana przez…

…księdza Ryszarda Umańskiego z Częstochowy. W tej pierwszej części liturgicznej „Niech zstąpi duch Twój…” wykonane zostaną takie utwory jak „Boże, coś Polskę”, „O Stworzycielu”, Psalm i Alleluja i in.


Życzyć tylko trzeba dobrej pogody, bo nawet tych kilka podanych powyżej informacji świadczy, że zapowiada się fantastyczny maraton artystyczny — święta, które złotymi zgłoskami wpisało się do dziejów Wileńszczyzny.

A szczegółową relację z jej przebiegu zamieścimy po „Kwiatach”.