Studia: gdzie i za ile?

172
 Studenci są w trudnej sytuacji: drogie studia zmuszają często młodzież do emigracji  Fot. Marian Paluszkiewicz
Studenci są w trudnej sytuacji: drogie studia zmuszają często młodzież do emigracji Fot. Marian Paluszkiewicz

Wraz z końcem roku szkolnego maturzyści zachodzą w głowę, jakie studia wybrać. Nie budzi wątpliwości, że zdobycie wykształcenia jest prostą drogą do znalezienia zatrudnienia (chociaż na Litwie to nie jest akurat takie oczywiste — na giełdach pracy wykształceni abiturienci stanowią spory odsetek bezrobotnych, a każdy pracodawca chciałby mieć od zaraz wykształconego pracownika ze stażem, kompetencjami i najlepiej za minimalne wynagrodzenie), więc maturzyści muszą się nagłowić, by zawód był nie tylko zgodny z ich upodobaniami, lecz by w przyszłości cieszył się wzięciem i dawał możliwość nie tylko pracy, ale i godziwego zarobku.
Problem tkwi w tym, że zdobycie dyplomu nie zawsze gwarantuje znalezienie miejsca pracy. Świadczy o tym liczba 10 tysięcy ubiegłorocznych absolwentów uniwersytetów i kolegiów, zarejestrowanych w Litewskiej Giełdzie Pracy. Z jednej strony impas kryzysowy, z drugiej — „nadprodukcja” niepotrzebnych zawodów (najczęściej socjalnych) i sytuacja jest taka, jaka jest — czyli frustrująca dla młodych wykształconych ludzi bez pracy. Tegoroczni maturzyści muszą się więc dobrze zastanowić, jak trafnie wybrać kierunek studiów, gdzie pogłębiać wiedzę, żeby ich zdobyta wiedza i kompetencje okazały się przydatne w przyszłości, tak by mogli czerpać zadowolenie z pracy i płacy za nią.

Ubiegłoroczni maturzyści, którzy zebrali najwięcej „setek” na egzaminach maturalnych, wybierali najczęściej studia medyczne bądź związane z medycyną: odontologię, genetykę, medycynę leczniczą, genetykę medyczną i weterynaryjną, farmację, biochemię. Wykazała to analiza litewskiego Centrum Obserwacji Nauki i Studiów. Ogólnie w ubiegłym roku przynajmniej po jednej „setce” punktów otrzymało 767 abiturientów. Według dyrektor Centrum Jurgity Petrauskienė, 652 uczniów, którzy ukończyli w ubiegłym roku szkoły z najwyższymi ocenami, wybrało studia na Litwie. 533 z nich dostało się na studia bezpłatne, tzn. finansowane przez państwo, 24 — na studia niefinansowane przez państwo, a jeszcze 36 otrzymało państwowe stypendia. Najwięcej „setkarzy” przyciągnął Uniwersytet Wileński (374 osoby).

Wg opublikowanego w styczniu 2013 r. „US News and World Report” badania wynika, że najbardziej wzięte zawody najbliższej przyszłości to profesje związane z medycyną, informatyką, budownictwem.

Uczelnie wyższe na Litwie dają szeroki wachlarz możliwości studiowania wyżej wspomnianych zawodów. Jest z czego wybierać, jedyną rzeczą, która może powstrzymać przed studiowaniem upragnionego zawodu, może być cena za studia — te zaś w porywach dochodzą nawet do 12 tysięcy litów za rok. Do tego plus opłata za mieszkanie, wyżywienie, wydatki na własne potrzeby. Ceny, niestety, gryzą.

Ceny za studia skłaniają raczej ku temu, żeby na egzaminie zdobyć maksymalną liczbę punktów, dzięki temu się załapać na miejsca, finansowane przez państwo. Do przeszłości odeszły tzw. „przejściowe punkty”, które gwarantowały dostanie się na studia — w obecnym systemie rekrutacji o tym, czy ktoś się dostanie na studia, staje się wiadome tylko po podliczeniu punktów konkursowych i zakończeniu konkursu.

Nie można też stwierdzić na pewno, z jaką konkretną liczbą punktów można się dostać przykładowo na studia medyczne, finansowane przez państwo, gdyż zależy to od wyników egzaminów konkretnego pretendenta oraz liczby i wyników egzaminów innych chętnych trafienia na ten sam kierunek studiów. Wszyscy pretendenci ustawiani są w konkursowej kolejce i na konkretny kierunek przyjmowana jest określona liczba najlepszych studentów. Trudno przewidzieć, z jakimi wynikami skończą szkołę inni maturzyści, dlatego trudno stwierdzić jednoznacznie, ile punktów konkursowych trzeba dostać, żeby się załapać na bezpłatne studia. Czyli trzeba zdać egzaminy „po prostu” z maksymalną liczbą punktów.

Dziekan UwB dr hab. Jarosław Wołkonowski Fot. Marian Paluszkiewicz
Dziekan UwB dr hab. Jarosław Wołkonowski Fot. Marian Paluszkiewicz

Doc. dr Olegas Prentkovskis z Centrum Rekrutacji i Informacji Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina poinformował redakcję, że chcąc zdobyć bezpłatne miejsce na uczelni finansowane przez państwo, należy zdobyć maksymalną liczbę punktów na maturze:

— Liczba bezpłatnych miejsc na uczelni zależy od wyników uzyskanych na maturze oraz od tego, ilu studentów uczelnia jest w stanie przyjąć. Przykładowo jeżeli mamy do zaoferowania 100 miejsc, nie oznacza to, że będą one finansowane przez państwo, gdyż może się stać, że wszyscy najlepsi uczniowie złożą papiery gdzie indziej, a do nas dostaną się przykładowo ci z niższymi wynikami, miejsca te już nie będą finansowane przez państwo. To, ile miejsc finansowanych przez państwo przypadnie na konkretny kierunek studiów, będzie zależało od punktów konkursowych wszystkich tegorocznych kandydatów na studia.

Także Wileńska Filia Uniwersytetu Białostockiego (UwB) oferuje studentom zdobycie przyszłościowych zawodów: informatyki i ekonomii. W tym roku, jak mówi dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego UwB Jarosław Wołkonowski, planowane jest przyjęcie 60 studentów na kierunek informatyki i 120 — na ekonomię. Studenci płacą 1 500 litów za rok. Studia licencjackie trwają tu o rok krócej niż na innych uczelniach — tylko 3 lata. Studia magisterskie można kontynuować na innych uczelniach litewskich. Nauka odbywa się w języku ojczystym — po polsku.

— Dyplomy naszej uczelni są uznawane przez władze litewskie i w każdym kraju unijnym — mówi dr hab. Jarosław Wołkonowski. — Wydaliśmy ich już 236 i wszystkie zostały uznane. Z danych, przedstawianych nam co roku przez Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy wynika, że żaden z naszych absolwentów nie został zarejestrowany na Giełdzie Pracy. Wszyscy znajdują pracę. Nasi informatycy są „wyłapywani” przez różne spółki informatyczne już w trakcie nauki — dostają pracę, zawierają umowy, wybierają patenty, pracują jako programiści i jednocześnie studiują. Co prawda, studia informatyczne nie są łatwe, ale też nie są aż tak horrendalnie trudne.

Jak mówi dziekan, ekonomiści pracują w różnych spółkach logistycznych, instytucjach rządowych — jeden z absolwentów pracuje w Ministerstwie Oświaty i Nauki Litwy, ktoś w Urzędzie Stanu Cywilnego, wielu pracuje jako maklerzy na giełdach papierów wartościowych, wielu zakłada własny biznes, prowadzą spółki naprawy samochodów, zakłady kosmetyczne. Ważne jest, że prowadzą własną działalność gospodarczą, że nie wyjeżdżają za granicę.

— Są też bezpłatne miejsca nauki dla studentów z najlepszymi wynikami. Te 1,5 tys. litów płaci za nich państwo. Co roku muszą utrzymywać dobry poziom nauki — mieć średnią stopni wyższą, niż średni poziom wszystkich studentów. Można otrzymać u nas stypendia kilku rodzajów. Pierwsze — to wszyscy studenci, którzy ukończą I rok bez długów i ze średnią ocen powyżej 3,2 pkt, otrzymują stypendium Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w wysokości 1 tys. euro rocznie. Po drugie, studenci ze średnią ocen powyżej 4,4 pkt otrzymują tzw. stypendium rektorskie (naukowe) w wysokości od 400 do 550 zł. Państwo litewskie przyznaje też stypendium socjalne (390 Lt miesięcznie) dla osób z rodzin z trudną sytuacją materialną.

Co mają zrobić ci, którym nie pójdzie na egzaminach tak dobrze, jak by się chciało i nie uda się wstąpić na miejsca finansowane przez państwo? Jedną z możliwości jest zaciągnięcie ulgowego kredytu na studia, oferowanego przez banki litewskie.

Jak mówi kierowniczka solecznickiego oddziału banku „DnB Nord” Ludmiła Łakis, to nie bank decyduje o wydaniu kredytu dla studenta:

— Początkowo wszystkie zgłoszenia studentów o przydzielenie kredytu są umieszczane w specjalnym Państwowym Funduszu Studiów (www.vsf.lt). Państwo gwarantuje dla banku zwrot kredytu, dlatego jest sprawdzana wypłacalność i wiarygodność studenta. W ubiegłym roku mieliśmy przypadek studentki, która miała zaciągniętych 12 rozmaitych szybkich kredytów jednocześnie. Naturalnie, że taka lekkomyślna osoba psuje sobie szansę na kredyt i nie będzie mogła zaciągnąć poważniejszego kredytu np. na mieszkanie. Kiedy zaś kredyt zostaje studentowi przyznany, w trakcie studiów państwo płaci bankowi odsetki od kredytu, zaś sumę kredytu były student zaczyna spłacać w rok po ukończeniu studiów comiesięcznie w ciągu 15 lat.

NAJPOPULARNIEJSZE ZAWODY

Odontolog
Pielęgniarz
Farmaceuta
Analityk systemów komputerowych
Lekarz
Administrator bazy danych
Twórca oprogramowania
Masażysta
Twórca stron internetowych
Ergoterapeuta
Weterynarz
Psycholog szkolny
Tłumacz z języków egzotycznych
Inżynier mechanik
Epidemiolog
Ekspert diagnostyki medycznej
Inżynier budowlany
Lekarz uzależnień
Analityk badań rynkowych
Anestezjolog

CENY STUDIÓW NA WILEŃSKICH UCZELNIACH
(Uczelnia  Kierunek  Czesne za rok)

Uniwersytet Wileński (VU)
Biochemia………7 638 Lt
Ekonomia i zarządzanie…4 500 Lt
Filologia angielska….6 390 Lt
Filologia polska….7 638 Lt
Orientalistyka…..6 390 Lt
Skandynawistyka….7 638 Lt
Filologia niemiecka….6 390 Lt
Psychologia…7 638 Lt
Fizyka….7 638 Lt
Biofizyka….7 638 Lt
Genetyka…..7 638 Lt
Informatyka….7 638 Lt
Ergoterapia…5 248 Lt
Medycyna…10 040 Lt
Odontologia….12 080 Lt
Pielęgniarstwo…5 248 Lt
Prawo….4 500 Lt

Wileński Uniwersytet Techniczny im. Giedymina (VGTU)

Geodezja…..7 638
Inżynieria dróg….. 7 638
Inżynieria budowlana….. 7 638
Inżynieria miejska….. 7 638
Inżynieria telekomunikacyjna….. 7 638
Architektura….. 7 638
Mechatronika i robotyka….. 7 638
Biomechanika….. 7 638

Litewski Uniwersytet Edukologii (LUE)

Filologia polska…..3 819 Lt
Germanistyka….. 3 819 Lt
Anglistyka…..3 819 Lt
Anglistyka i inny język obcy (niemiecki, rosyjski, francuski)…..3 195 Lt

Uniwersytet Białostocki z Filią w Wilnie (UwB)
Ekonomia…..1 500 Lt
UwB Informatyka…..1 500 Lt