Sejm odrzucił kolejną awanturę konserwatystów ws. Karty Polaka

140

Sejm zdecydowaną większością głosów odrzucił projekt konserwatystów o skierowaniu sprawy Karty Polaka do Sądu Konstytucyjnego (SK). Za odrzuceniem głosowało 73 posłów.

Projekt sejmowej uchwały zebrał zaledwie 29 głosów poparcia. Wystarczy ich jednak, żeby konserwatyści mogli skierować wniosek do SK w trybie ogólnym, co też zrobią na pewno. Po głosowaniu poinformował o tym wiceszef frakcji Związku Ojczyzny — Chrześcijańskich Demokratów Litwy Jurgis Razma. W tym przypadku wniosek (jeśli zostanie przyjęty przez sąd) będzie rozpatrzony również w trybie ogólnym, co wobec nawału pracy SK, może nastąpić nawet za kilka lat.

Jak już wczoraj, 23 maja, pisaliśmy, autorzy wniosku chcą ustalić w SK, czy posiadacz Karty Polaka może być posłem na Sejm. Zdaniem konserwatystów, reglamentacja przyznawania Karty obliguje osobę ją otrzymującą do deklaracji lojalności wobec Polski, co może być sprzeczne z Konstytucją, która stanowi, że poseł na Sejm nie może być związany z obcym państwem żadnymi zobowiązaniami i musi być lojalny wyłącznie wobec Państwa Litewskiego. Autorzy wniosku w swojej argumentacji posunęli się do absurdalnych argumentów, bo jak stwierdził były minister spraw zagranicznych, obecnie poseł opozycji Audronius Ažubalis, Karata Polaka dyskryminuje litewskich obywateli innych niż polskiej narodowości.

— Polak z Litwy posiadający Kartę Polaka może liczyć, np. na zniżkę na przejazd pociągiem, tymczasem Rosjanin z Litwy takiej zniżki nie dostanie — przekonywał Audronius Ažubalis. Stwierdził też, że wniosek, którego były minister jest jednym z autorów, nie jest skierowany ani przeciwko polskiej mniejszości na Litwie, ani przeciwko Polsce.

— Najlepszym sposobem na dobre relacje jest prowadzenie otwartego i równoprawnego dialogu. Dlatego otwarcie chcemy wyjaśnić, czy Karta Polaka jest zgodna z naszą Konstytucją — przekonywał Ažubalis. Widocznie nie przekonał, bo już po głosowaniu posłanka Partii Pracy (laburzyści) Loreta Graužinienė retorycznie, ale wprost, zapytała kolegę Ažubalisa: „Dlaczego pan tak nie lubi Polaków? Czy to przejaw prywatnej pana niechęci wobec niektórych osób?”. Konserwatystów nie poparli również ich partnerzy z opozycji — Ruch Liberałów.

— Dopatruję się tu dwojakich standardów, bo z jednej strony mówimy o potrzebie wprowadzenia podwójnego obywatelstwa, zaś z drugiej strony sprzeciwiamy się Karcie Polaka — wyjaśnił stanowisko liberałów poseł Eugenijus Gentvilas. Toteż konserwatyści w swojej inicjatywie byli osamotnieni i mogli liczyć wyłącznie na swoje głosy. Z 33-osobowej ich frakcji wniosek poparło 26 posłów. Dodatkowe trzy głosy przyszły z grupy posłów niezrzeszonych — Urbšys Povilas i Remigijus Ačas. Konserwatystów poparł też poseł Partii Pracy Gediminas Jakavonis.

Niemniej wniosek przeciwko Karcie Polaka przepadł ostatecznie. Była to już trzecia, również nieudana próba konserwatystów skierowania Karty Polka do Sądu Konstytucyjnego. Dwie pierwsze ich próby przepadły w 2008 i 2011 roku.

Po czwartkowym głosowaniu przewodnicząca frakcji Akcji Polaków na Litwie, posłanka Rita Tamašunienė, dziękowała litewskim kolegom za ich stanowisko, bo, jak powiedziała, litewscy Polacy są lojalnymi obywatelami swojej ojczyzny — Litwy.