Pielgrzymka o beatyfikację śp. Józefa Obrembskiego

Poświęcenie pomnika śp. ks. Prałata Obrembskiego Fot. Teresa Worobiej
Poświęcenie pomnika śp. ks. Prałata Obrembskiego Fot. Teresa Worobiej

W piątek 7 czerwca, wyruszyła piesza pielgrzymka z Turgiel do Mejszagoły, miasteczka, w którym przez ponad 60 lat prowadził duszpasterstwo ks. prałat Józef Obrembski, z pieśniami i modlitwą na ustach w intencji rychłej beatyfikacji swego Kapłana.

Ale nie tylko o to chodziło, bo w niedzielę poświęcono właśnie pomnik ks. Prałata, w jego intencji była celebrowana także Msza św., którą sprawował ks. prałat Wojciech Gorlicki.

Do Turgiel pątnicy przybyli wczesnym rankiem. Przed wyruszeniem w drogę wszyscy zebrali się na Mszę św. Do kościoła był wniesiony portret ks. Prałata pędzla znanego na Wileńszczyźnie malarza Roberta Bluja, gdzie podczas nabożeństwa był poświęcony.

W pielgrzymce wzięło udział około 200 osób, w większości młodzież, niemal ze wszystkich szkół rejonu wileńskiego. Najwięcej, oczywiście, było z Mejszagoły oraz Turgiel, ale także z Niemenczyna, Egliszek, Rzeszy, Mariampola i Wesołówki.
Najwspanialsza jednak była młodzieżowa schola z Podbrzezia, która praktycznie przez całą pielgrzymkę grała i śpiewała pieśni religijne i nie tylko.
Pierwszy etap prowadził z Turgiel do Rudomina. Pielgrzymce przewodził ks. Ireneusz Piekorz z wileńskiego kościoła pw. św. Jana Bosko.

Pierwsi pielgrzymi wyruszają z Turgiel Fot. Teresa Worobiej
Pierwsi pielgrzymi wyruszają z Turgiel Fot. Teresa Worobiej

W Rudominie bardzo serdecznie spotkali pielgrzymów tutejsi mieszkańcy: zimnym chłodnikiem, mlekiem i ziemniakami, a że dzień był upalny, to lepszego posiłku nie można było wymarzyć. Nocleg pielgrzymujący mieli w gmachu Rudomińskiej Szkoły Średniej im. Ferdynanda Ruszczyca.
Pomimo że stale towarzyszyła pątnikom modlitwa, nie zabrakło też rozrywki. A mianowicie siostry od Aniołów uczyły młodzież… tańczyć!
Z Rudomina pielgrzymka wyruszyła do Ostrej Bramy, gdzie o godz. 11.00 była odprawiona Msza św. w intencji rychłej beatyfikacji ks. Obrembskiego. Mszę celebrował ks. Ireneusz.
By przejechać przez miasto, należało wsiąść do autokarów. W ten sposób pątnicy dotarli do Krawczun, gdzie oddano hołd poległym żołnierzom AK.

Następnie wszyscy udali się znowu pieszo w stronę Suderwy przez Zujuny.
— Nie sposób słowami wyrazić tej podniosłej atmosfery, jaka panowała podczas pielgrzymki, jak życzliwie na drogach spotykali nas miejscowi ludzie z poczęstunkiem, kwiatami. Prosili, by przy ich kapliczce, czy wiejskim krzyżu wspólnie się pomodlić, błogosławili nas, życzyli dobrej drogi i owocnej modlitwy — opowiada dyrektorka szkoły w Mejszagole im. ks. Prałata Józefa Obrembskiego Alfreda Jankowska oraz inni pielgrzymi.
A jeśli chodzi o poczęstunek, to smakołyków nie brakowało, a gosposie ze wszystkich wsi rywalizowały między sobą.

Młodzież śpiewała i uczyła się tańców Fot. Teresa Worobiej
Młodzież śpiewała i uczyła się tańców Fot. Teresa Worobiej

Tuż przed Mejszagołą pielgrzymi nieśli poświęcony portret ks. Prałata. Przed kościołem czekali zebrani parafianie, a pielgrzymów spotkał proboszcz parafii ks. Józef Aszkiełowicz oraz ks. Tadeusz Jasiński. Mszę św. w kościele (w obu językach) celebrował ks. prałat Wojciech Gorlicki, kazanie po litewsku wygłosił ks. Tadeusz Jasiński.
Poświęcenia pomnika dłuta artysty rzeźbiarza Stefana Dousa dokonał także ks. prałat Gorlicki.
Nie sposób wymienić wszystkich przybyłych gości. To przedstawiciele władz samorządu rejonu wileńskiego, polscy posłowie na Sejm RL. Z Polski przyjechała delegacja z rodzinnych stron ks. Prałata, czyli z Wysokiego Mazowieckiego oraz bratanek ks. z małżonką.

Niestety, nie da się wszystkich gości wymienić, tak jak nie da się wymienić wszystkich zasług śp. ks. Prałata Obrembskiego. Jego nocne katechezy, zarówno dla dzieci jak i dorosłych, odwiedzanie nocą chorych, udzielanie ślubów, chrztów itp. Nie na próżno nazywano Go „niekoronowanym” kardynałem Wileńszczyzny. Mówiono i pisano o Nim jako o „Mojżeszu” tych czasów, który bezpiecznie przeprowadził swój lud przez „morze czerwone” komunizmu. Słowem, to Człowiek-Legenda.

A iluż ludziom uratował życie, przechowując ich w swoim skromnej chatce, którą nazywał żartobliwie pałacykiem! „Pałacykiem”, (w którym się teraz mieści muzeum pamięci ks. Prałata) i który został pięknie odrestaurowany przez firmę „Chanita”. Odrestaurowany z takim poczuciem, że praktycznie zachowany został tu każdy dawny szczegół.
Cześć Jego Pamięci i oby dobry Bóg jak najszybciej przyjął Go do grona swoich świętych!
Pielgrzymka o beatyfikację:  tytułem uzupełnienia

Cieszy, że tak udana była pielgrzymka z Turgiel do Mejszagoły w intencji o beatyfikację śp. ks. prałata Józefa Obrembskiego. Cieszy również, że w pielgrzymce wzięło udział tak wiele młodzieży szkolnej z różnych szkół Wileńszczyzny oraz że tak serdecznie i mile po drodze ludzie przyjmowali pątników.
Pisaliśmy o tym, jednak nie o wszystkich miejscowościach wspomnieliśmy, gdzie bardzo szczerze i od serca przyjmowano modlących się. Również w podwileńskim Mariampolu, gdzie pielgrzymów miejscowa ludność bardzo ciepło wspomina. Mieszkańcy tej miejscowości urządzili im prawdziwe święto, jakiego pielgrzymi się nie spodziewali.
W swoich sercach głęboko zapisali, że modlili się w intencji podejmujących ich mariampolan. Bo wszak każdy dobry uczynek zrobiony „w ciszy” ma największą wartość.