Uczniowie z Litwy poniżej średniej

112
Rita Dukynaitė, Audronė Pitrėnienė, Rimantas Vaitkus Fot. Marian Paluszkiewicz
Rita Dukynaitė, Audronė Pitrėnienė, Rimantas Vaitkus Fot. Marian Paluszkiewicz

Rimantas Vaitkus, wiceminister oświaty i nauki, na wczorajszej (4 grudnia) konferencji mówił, że za jedną z przyczyn pozostawania Litwy w tyle za Estonią i Łotwą pod względem wyników nauczania uważa to, że kraje te nie „rzuciły się rozszarpywać sieci szkół tak, jak to zrobiliśmy my”. Przyznał, że w tym przypadku na Litwie był popełniony oczywisty błąd.

– Nauczanie u nas jest postawione na „zakuwanie”, a nie na zastosowanie wiedzy w praktyce, stąd mamy takie rezultaty. Musimy od nowa rozpatrzeć treść nauczania, przygotować odpowiednio specjalistów – mówił.

Litewski system oświaty wyraźnie kuleje – w porównaniu ze swymi rówieśnikami z 65 krajów świata 15-latkowie z Litwy wypadają poniżej średniej. Wykazały to badania PISA (Programme for International Student Assessement), przeprowadzone przez Organizację Rozwoju i Współpracy Gospodarczej (OECD). Są one prowadzone od 2000 roku w cyklach co 3 lata (w 2000, 2003, 2006, 2009 i 2012 r.) pod kątem badań umiejętności matematycznych, czytelniczych oraz nauk przyrodniczych wśród 15-letnich uczniów.

W badaniach PISA Litwa uczestniczy od 2006 r. W trakcie testu, trwającego 2 godziny, uczniowie z 65 krajów są sprawdzani nie z rzeczywistej wiedzy, lecz z tego, jak potrafią zastosować posiadane wiadomości w konkretnej sytuacji. Bada się umiejętność analizowania, twórczego zastosowania informacji w nowych sytuacjach, prognozowania, przyjmowania decyzji popartych dowodami.

We wszystkich 3 rodzajach testu uczniowie z Litwy osiągnęli gorsze wyniki niż ich rówieśnicy z sąsiedniej Polski, Estonii, Łotwy.

Wyniki badań zostały przedstawione 3 grudnia, na wtorkowej konferencji prasowej w Ministerstwie Oświaty i Nauki.
Pod względem umiejętności matematycznych litewscy nastolatkowie okazali się na 37. pozycji spośród 65 krajów. Średnia liczba punktów – 294 – statystycznie jest niższa niż średnia krajów OECD, która wynosi 479 pkt. Więcej punktów zebrali nastolatkowie z sąsiednich krajów – Estończycy, Polacy i Łotysze.

Po zbadaniu umiejętności czytelniczych okazało się, że Litwa wylądowała na 39. pozycji, statystycznie znacznie poniżej średniej, gdy tymczasem Polska i Estonia znalazła się odpowiednio na 10. i 11. miejscu, Łotwa została na 29. pozycji.

Po ocenie umiejętności uczniów z zastosowania wiedzy z nauk przyrodniczych, okazało się, że Litwa zdobyła 30. pozycję, ale także ten rezultat jest znacznie niższy niż średnia statystyczna w krajach OECD. Na tym polu Litwę również wyprzedziła Estonia, Polska i Łotwa.

Niewątpliwym liderem w rankingu jest Szanghaj (Chiny były oceniane na podstawie wyników badań nastolatków z tego największego miasta), który przoduje we wszystkich dziedzinach.

Jak mówiła na konferencji prasowej członkini rady PISA Rita Dukynaitė, „kraje azjatyckie znacznie wyprzedziły inne kraje pod względem jakości nauczania i w świecie oświaty dyktują modę”. Jako nowy fenomen była nazywana także sąsiednia Estonia, której rezultaty nauczania wciąż rosną i, jak mówiono, do której trzeba będzie się udać po przejmowanie doświadczenia.

Na wczorajszej konferencji prasowej (3 grudnia) padły pytania, dotyczące jakości nauczania we współczesnym systemie oświaty i przyczyn tak niskiego poziomu umiejętności uczniów z Litwy w porównaniu z ich rówieśnikami z innych krajów.

– To nie jest dla nas niespodzianka – mówiła Audronė Pitrėnienė, przewodnicząca Sejmowego Komitetu ds. Oświaty, Nauki i Kultury. – Zastanawiam się, co jest u nas nie tak, że osiągnęliśmy takie wyniki. Myślę, że teraz potrzebna jest głębsza analiza, porównanie, ocena wszystkich wskaźników. Widać, że mamy dużą przestrzeń do pracy. Potrzebne są strategiczne, długofalowe kroki, ustalenia, których nie będą zmieniały zmieniające się partie.

Audronė Pitrėnienė wyraziła nadzieję, że w wyniku tych przemian system oświaty nie ucierpi, zwłaszcza przy zmieniających się opcjach politycznych, które nie powinny rzutować na system oświaty. Wyraziła także potrzebę zmiany polityki oświatowej z punktu widzenia regionu. Badanie PISA wykazało przepaść, dzielącą wyniki nauczania pomiędzy miastem a wsią Litwy, na niekorzyść tej ostatniej.
– Dlaczego Finowie nie mają żadnych różnic w wynikach nauczania pomiędzy miastem a wsią? – pytała Audronė Pitrėnienė. – Myślę, że jeżeli nadal będziemy prowadzić podobną politykę oświatową w stosunku do regionów, doczekamy gorszych rezultatów. Należy też zracjonalizować proces nauczania, pomyśleć o treści nauczania, o ilości czasu przeznaczonego na nauczanie konkretnej dyscypliny. Należy też pomyśleć o personalizacji nauczania.

Z kolei z zarzutem, że podręczniki już dla klasy pierwszej są zbyt trudne,  Rimantas Vaitkus, wiceminister oświaty i nauki, zgodził się, twierdząc, że „są one zbyt skomplikowane i niejasne”. Przyznał, że w drodze podręcznika do szkoły pomiędzy drukarnią a dwoma recenzentami zostało opuszczone jedno ogniwo – mianowicie zaniechano próbnego wprowadzania nowych podręczników do szkół, eksperymentalnego testowania podręcznika, dzięki czemu podręczniki były skrupulatnie dobierane do potrzeb ucznia.
Badanie PISA wykazało również, że im wyższy jest poziom czytelnictwa wśród uczniów, tym lepsze wyniki osiągają oni również w innych dziedzinach.