Więcej

    Ks. Wołodkowicz o podstawowych symbolach Bożego Narodzenia

    Czytaj również...

     „Najważniejszym symbolem jest zawsze Msza św.”- mówi ks. Wacław Fot. Marian Paluszkiewicz
    „Najważniejszym symbolem jest zawsze Msza św.”- mówi ks. Wacław Fot. Marian Paluszkiewicz

    Rozmowa z ks. Wacławem Wołodkowiczem, proboszczem parafii solecznickiej

    Zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia i przygotować się musimy nie tylko duchowo, ale zadbać też o stół wigilijny. Co na nim powinno się koniecznie znaleźć?

    Przede wszystkim opłatek (z łac. Oblatum — dar ofiarny) — bardzo cienki biały płatek chlebowy, przaśny (czyli niekwaszony i niesolony), wypiekany z białej mąki i wody bez dodatku drożdży, którym dzielą się chrześcijanie, zgromadzeni przy stole wigilijnym, składając sobie życzenia.
    Nie jest to zwyczaj wyłącznie polski, spotykany też na Słowacji, Litwie, Białorusi, Ukrainie, w Czechach i we Włoszech.

    Co symbolizuje opłatek, skąd wszedł do chrześcijaństwa i jakie są jego korzenie?

    Opłatek wigilijny jest symbolem pojednania i przebaczenia, znakiem przyjaźni i miłości. Dzielenie się nim na początku wieczerzy wigilijnej wyraża chęć bycia razem, bo przecież ludzie skłóceni nie zasiadają do wspólnego stołu. Ma swoją symbolikę w wymiarze nie tylko duchowym: sama materia opłatka „chleb” podkreśla również doczesny charakter życzeń. W podtekście tego życzenia jest nawiązanie do modlitwy Ojcze Nasz: oby nam go nie zabrakło (chleba naszego powszedniego…). Symbolika chleba ma jeszcze inny wymiar: należy być jak chleb dobrym i jak chleb podzielnym.
    Tradycja łamania się opłatkiem swoje korzenie ma w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie miała początkowo związku z Bożym Narodzeniem, była symbolem komunii duchowej członków wspólnoty. Zwyczaj błogosławienia chleba nazywano eulogiami. Z czasem na wigilijną mszę przynoszono chleb, który błogosławiono i którym się dzielono. Zabierano go też do domów dla chorych, czy tych, którzy z różnych powodów nie byli w kościele, przesyłano krewnym i znajomym.

    Większość z nas pod wigilijnym obrusem kładzie sianko. Wszyscy wiemy, że jest to jeden z wigilijnych zwyczajów, jednak mało kto zna jego pochodzenie?

    Ku zaskoczeniu wielu osób zwyczaj ten nie wywodzi się z chrześcijaństwa. Sianko pod obrusem ma korzenie pogańskie. W czasach pogańskich cześć oddawano bałtyckiemu i słowiańskiemu bogowi Ziemiennikowi, który patronował stepom, nieużytkom rolnym, wyspom, spustoszałej ziemi oraz miejscom, gdzie oddawano bogom kult. Poganie właśnie pod postacią siana składali Ziemiennikowi ofiarę, co miało im zapewnić dostatek i powodzenie. W czasach pogańskich siano służyło także wróżbom noworocznym. Trzymając w dłoni garstkę siana, wyciągano jedno źdźbło. Zielone przepowiadało zdrowie, źdźbło z kłosami dostatek, a suche zwiastowało złe samopoczucie.

    Jak zaadaptowali ten zwyczaj chrześcijanie?

    Chrześcijanie zaadaptowali ten zwyczaj, choć znacznie go zmodyfikowali i nadali mu inną symbolikę. Zgodnie z wiarą chrześcijańską sianko pod obrusem to nawiązanie do żłóbka, w którym przyszło na świat Dzieciątko Jezus. Przypisuje się mu magiczną moc, która zapewnia domostwu dobrobyt. W dawnych czasach sianko przywiązywano nawet do drzew owocowych, podawano je bydłu do jedzenia, nawet zakopywano w ziemi w polu. Wszystko po to, by w tych miejscach gościł dostatek i urodzaj.
    Dla chrześcijan sianko to także symbol prostoty i skromności. Przypomina nam o tym, że Jezus Chrystus urodził się w ubogiej stajni, z dala od przepychu i bogactwa. Sianko pod obrusem ma więc symbolizować skromność, jaką każdy chrześcijanin powinien nosić w sercu.

    Na stole wigilijnym królują też zwykle ryby. Czy to dlatego że Apostołowie byli rybakami?

    W czasie prześladowań pierwszych chrześcijan, podobizna ryby była ich znakiem rozpoznawczym. Ryba jako symbol Chrystusa posiada dwojakie odniesienie: po pierwsze — łączy się z chrztem, gdyż żywiołem ryby jest woda. Po drugie — ma odniesienie do eucharystii, która jest świętym pokarmem chrześcijan. Na malowidłach w katakumbach ryba jest symbolem eucharystii. Do IX wieku na wszystkich przedstawieniach Ostatniej Wieczerzy, ryba znajduje się obok chleba i kielicha (ma to też swoje uzasadnienie w Biblii, ryba jako pokarm błogosławiony przez Jezusa pojawia się wielokrotnie w Ewangeliach). Jako symbol chrześcijaństwa była używana znacznie wcześniej niż krzyż, który tak ważnym symbolem stał się dopiero w IV wieku — i do dziś jest używana.
    W ciągu ostatnich 10 lat można zaobserwować renesans znaku Ichthys (ryby) i to nie tylko wśród zielonoświątkowców, innych denominacji protestanckich, czy Koptów, ale także coraz częściej wśród katolików. Krzyż jest znakiem męki Chrystusa i jego śmierci, a ryba jest znakiem życia, stąd też jej popularność, zwłaszcza wśród współczesnej młodzieży chrześcijańskiej. Symbol ten można zauważyć na niektórych samochodach, a wielki pomnik w kształcie ryby zbudowano jako „Bramę trzeciego tysiąclecia” nad jeziorem Lednickim — miejscu dorocznych spotkań religijnych polskiej młodzieży katolickiej (w czerwcu) i ludzi starszych (we wrześniu).

    Który z tych symboli jest najważniejszy?

    Symbole i tradycje są zawsze tylko dodatkiem. Najważniejsza jest Msza św. i komunia. Bez tego nie będzie w naszych rodzinach i naszych sercach ani Bożego Narodzenia, ani Zmartwychwstania. Podstawą każdego chrześcijańskiego święta jest Eucharystia, cała reszta jest tylko sympatycznym dodatkiem.

    Afisze

    Więcej od autora

    Echa Bożego Miłosierdzia w ludzkim wymiarze

    W minioną sobotę w Wileńskim Seminarium Duchownym w Kalwarii odbyła się międzynarodowa konferencja o Miłosierdziu Bożym. Prelegentami byli głównie księża i siostry zakonne z Litwy oraz Polski, których wykłady opierały się na wywodach Ojców Kościoła, jak też na własnych obserwacjach. Wiadomo,...

    W Wilnie międzynarodowa konferencja Apostolstwa Bożego Miłosierdzia

    Wciąż jeszcze trwa Rok Miłosierdzia Bożego. Z tej okazji odbywa się wiele świąt, uroczystości i konferencji. W dniach 17-18 września Wilno znowu rozkwitnie Miłosierdziem. W najbliższą sobotę, 17 września, odbędzie się w Wileńskim Seminarium Duchownym o godz. 10.00 międzynarodowa Konferencja...

    Modlitwa nad nieznanymi grobami zesłańców w rosyjskiej tajdze

    W minionym miesiącu litewsko-polska grupa zapaleńców wyjechała aż pod sam Ural w obwodzie permskim do wsi Galiaszyno, gdzie jeden z byłych zesłańców postanowił upamiętnić duże miejsce pochówku Polaków i Litwinów. Miejsc takich w Rosji jest dużo i wszystkich nie da...

    Ks. Damian Pukacki: Opus Dei drogą do świętości poprzez pracę

      Rozmowa z ks. Damianem Pukackim, duszpasterzem wspólnoty Opus Dei w Krakowie „Świętość składa się z heroizmów. Dlatego w pracy wymaga się od nas heroizmu, dobrego »wykończenia« zadań, które do nas należą, dzień po dniu” (św. Josemaría)   Czym jest Opus Dei, jak...