Więcej

    Utrata żony czy kariery? Czyli „Miłość i polityka” w DKP

    Czytaj również...

    Francuska komedia przeniosła wszystkich za kulisy polityki i pokazała swoiste karykatury „ludzi pracujących dla dobra narodu” Fot. Marian Paluszkiewicz
    Francuska komedia przeniosła wszystkich za kulisy polityki i pokazała swoiste karykatury „ludzi pracujących dla dobra narodu” Fot. Marian Paluszkiewicz

    W niedzielne popołudnie, 21 czerwca, w Domu Kultury Polskiej w Wilnie widzowie stali się świadkami niezwykle trudnego dylematu pewnego francuskiego polityka: utratę kariery czy żony należy wybrać?

    Teatr Polski w Wilnie, w ramach obchodów 50-lecia swojej pierwszej premiery, zaprosił widzów do obejrzenia satyrycznej komedii Pierre’a Sauvila „Miłość i polityka” w reżyserii Janusza Tartyłło, pod kierownictwem artystycznym Ireny Litwinowicz.

    Ile kosztuje przysięga małżeńska? Czy w polityce jest miejsce na wierność? W imię czego człowiek może zmienić swoje wartości? Na kim w ogóle można polegać? Dobrze postawiona i intrygująca satyra ― jak się zresztą należy ― mimo licznych żartów i lekkiej atmosfery, zmusiła widzów do poważnej refleksji.
    Francuska komedia przeniosła wszystkich za kulisy polityki i pokazała swoiste karykatury „ludzi pracujących dla dobra narodu”. Akcja dzieje się wokół wpływowego i skorumpowanego ministra (zagrał go Mieczysław Dwilewicz), który otrzymał od kolegi z partii (Jerzy Szymanel) pewną niemoralną propozycję. Kolega ten szantażował ministra kompromitującymi dokumentami, w zamian za milczenie składając propozycję spędzenia z jego żoną (Jolanta Misiulytė) tygodnia na wczasach. Cóż wybrał zapędzony w kąt polityk: zachować twarz czy żonę?
    Zabawnie do tej intrygi wpisali się towarzysze ministra: jego nieprzewidywalna i temperamentna doradczyni (Teresa Samsonow) oraz pedantyczny i pochlebny sekretarz (Roman Niedźwiecki).

     Dobrze postawiona satyra, mimo licznych żartów i lekkiej atmosfery, zmusiła do poważnej refleksji Fot. Marian Paluszkiewicz

    Dobrze postawiona satyra, mimo licznych żartów i lekkiej atmosfery, zmusiła do poważnej refleksji Fot. Marian Paluszkiewicz

    Zespołowi udało się zarówno rozśmieszyć widzów, jak też zmusić do zastanowienia się na temat własnych wartości.
    Warto zaznaczyć, że niedzielny spektakl dla Teatru Polskiego w Wilnie był też swoistą repetycją generalną przed XX Głogowskim Przeglądem Kultury Kresowej „KRESY 2015”. Jest to cykliczna impreza, która od wielu lat w formie przeglądu artystycznego prezentuje różne aspekty kultury polskiej ― folklor, teatr, sztukę ― kultywowanej na dawnych Kresach Wschodnich RP.
    Spotkanie kultury kresowej w zachodniopolskim Głogowie odbędzie się w dniach 25-28 czerwca. W ramach tej imprezy Polski Teatr w Wilnie zaprezentuje „Miłość i politykę” 26 i 27 czerwca.

    Polski Teatr w Wilnie powstał w roku 1965 jako Polski Zespół Teatralny przy Wileńskim Pałacu Kultury Kolejarzy. W 1980 r. otrzymał miano Polskiego Amatorskiego Teatru Ludowego ― najwyższą ocenę poziomu artystycznego ówczesnych władz. W 1990 r. zespół już jako Polski Teatr w Wilnie, został zaszczycony Odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” przez Ministerstwo Kultury i Sztuki RP.
    Założycielką, wieloletnim reżyserem i kierownikiem artystycznym Teatru była zawodowa aktorka i reżyser Irena Rymowicz. Od 1993 roku kierownikiem Teatru jest Irena Litwinowicz ― wieloletnia aktorka tego zespołu, dyplomowany reżyser Leningradzkiego Państwowego Instytutu Kultury.
    W dorobku Polskiego Teatru w Wilnie jest 50 premier, ponad 3 tysiące przedstawień. W repertuarze są dramaty, komedie, bajki i farsy autorów polskich, litewskich oraz klasyków światowych, wystawiane w języku polskim. Teatr gościł na Łotwie, Białorusi, Ukrainie, w Estonii, Rosji oraz Armenii. Systematycznie gra w Polsce. Jest stałym uczestnikiem i częstym laureatem wielu festiwali teatrów amatorskich na Litwie ― „Vilniaus Rampa”, „Juoko sūkurys”, „Atspindžiai” i w Polsce ― Kraków, Bielsko-Biała, Rzeszów, Tychy, Głogów, Bełżyce. Zapraszany jest także na święto „Vilniaus dienos”.
    Polski Teatr funkcjonuje na zasadzie społecznej ― bez dotacji państwowych, poza wsparciem Departamentu Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa przy Rządzie RL. Również okazjonalnie bywa wspierany finansowo przez władze RP: Ministerstwo Kultury, Ambasadę Polską na Litwie i Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”.
    ***
    Z okazji 50-lecia działalności Teatru Polskiego w Wilnie na łamach „Kuriera” będą zamieszczane artykuły, w których zostaną przedstawione sylwetki jego aktorów.

    Print

    Więcej od autora

    Krótka historia praktycznego orzechołoma

    Gdy słyszy się kombinację słów „dziadek do orzechów”, natychmiast nasuwają się skojarzenia ze wzruszającą baśnią E.T.A. Hoffmanna, z niezrównaną muzyką baletową Piotra Czajkowskiego i z Bożym Narodzeniem. Drewniany dziadek jest jednak znacznie starszy niż bajka o nim. Drewniany zgniatacz orzechów,...

    Wilno dostarczy rozrywki także tej zimy

    Bożonarodzeniowe imprezy, lodowisko, festiwale teatralne i filmowe, międzynarodowe targi książki – to tylko kilka powodów, by nawet zimą nie nudzić się w Wilnie. Wilno ubiera się właśnie w swoją najpiękniejszą szatę, by na ponad miesiąc zanurzyć swoich mieszkańców i gości...

    Umowa podpisana, ale strajk nauczycieli nadal realny

    2 grudnia, po strajku ostrzegawczym pedagogów, podpisana została zrewidowana umowa zespołowa pracowników oświaty i nauki. Dokument podpisał premier Saulius Skvernelis, minister oświaty, nauki i sportu Algirdas Monkevičius oraz liderzy czterech związków zawodowych ze sfery oświaty. Część oświatowców krytykuje jednak...

    Prosty krok, by śmieci zyskały nowe życie

    Konieczność segregacji odpadów nigdy wcześniej nie była tak ważna jak dziś. Śmieci każdy, lecz nie każdy odpowiedzialnie zarządza produkowanymi przez siebie odpadami. Warto więc sobie uświadomić, jak to robić właściwie. Nigdy wcześniej produkowanie i nabywanie rzeczy nie było tak łatwe...