Szokująco słabe wyniki matury z języka państwowego

Wyniki matury z państwowego języka litewskiego są w tym roku znacznie gorsze niż w roku ubiegłym, dotyczy to zwłaszcza uczniów szkół mniejszości narodowychFot. Marian Paluszkiewicz

„To był szok. Narodowe Centrum Egzaminacyjne (NCE) w tym samym dniu, 3 lipca, ogłosiło wyniki matury z matematyki i języka litewskiego. Okazało się, że na egzaminie z matematyki zdobyłam maksymalną ocenę – 100 pkt, zaś z litewskiego zobaczyłam zero… Byłam pewna, że złożę ten egzamin, jak to możliwe, że uzyskałam taki wynik?” – pyta maturzystka A. A. z Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach.

Wyniki matury z języka litewskiego są w tym roku znacznie gorsze niż w roku ubiegłym. Odczuli to zwłaszcza uczniowie szkół mniejszości narodowych na Litwie. Jeżeli w szkołach z litewskim językiem nauczania państwowego egzaminu z litewskiego nie złożył co dziesiąty uczeń, to w szkołach z polskim i rosyjskim językiem nauczania – już co piąty.

Maturzystka A. A. z Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego czeka jeszcze na ogłoszenie wyników egzaminów z biologii i chemii. Zdawała je, bo planowała studia medyczne. W piątek, 7 lipca, odbyła się powtórka egzaminu z języka litewskiego na poziomie szkolnym. Niestety, ten egzamin przekreśla marzenia o studiach medycznych na miejscach finansowanych przez państwo.
A. A., która na roczną ocenę z litewskiego miała dziewiątkę, już złożyła apelację do NCE o ponowne rozpatrzenie wyniku egzaminu.

– W mojej pracy egzaminacyjnej poruszyłam zagadnienie pochodzenia i narodowości, a poza odwołaniem się do twórczości wskazanego autora na początku swojej rozprawki, pisałam również o mniejszościach narodowych mieszkających na Litwie – Polakach, Rosjanach. Pisałam o tym, że Polacy chcą wyrażać swą tożsamość, o tym, z jakimi problemami się spotykają. Moja lituanistka oceniła pracę dobrze – opowiada maturzystka z Solecznik.

Zastanawiające jest, że egzaminu nie złożyły osoby, które miały dobre i bardzo dobre wyniki z litewskiego, natomiast dobrze na egzaminie poszło nawet takim uczniom, którym myliły się pojęcia autora i bohatera utworu.

– Nie spodziewałam się, że nie zdam litewskiego, ponieważ przeczytałam wszystkie zalecane utwory, piszę bez błędów, potrafię poprawnie ułożyć strukturę wypracowania. Pokazałam brulion swej pracy egzaminacyjnej lituanistce, która przyznała, że praca mogłaby być oceniona przynajmniej minimalnie, ale nie w ten sposób. Możliwe, że pierwsze akapity były zbyt rozbudowane, ale czy to jest powód, żeby nie zaliczyć całej pracy? – mówi maturzystka B. B. z Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego. Zna ona już wynik z egzaminu z języka rosyjskiego, który zdała na 91 pkt. Czeka jeszcze, kiedy NCE poda wyniki z historii. Maturzystka również złożyła apelację, odpowiedź z NCE jest spodziewana przed 18 lipca.
Dziewczyna zamierzała studiować w Kownie kierunek prawo i działalność policyjna. Zdała już na uczelni testy ze sprawności fizycznej. Tymczasem niezłożony państwowy egzamin z języka litewskiego uniemożliwia jej bezpłatne studia.
Negatywnym wynikiem z języka litewskiego była zaskoczona i mocno zszokowana również jej koleżanka z klasy Ewa Czetyrkowska.

– Po złożeniu egzaminu wyszłam zadowolona, że udało mi się dobrze napisać pracę. Wybrałam temat „Pogląd na człowieka z marginesu społecznego w literaturze litewskiej” (autorzy – Jonas Biliūnas, Jurgis Savickis, Marcelijus Martinaitis). W wypracowaniu ustaliłam pojęcie marginesu społecznego, wskazałam, jaki jest pogląd na człowieka z marginesu w literaturze, odwołałam się do dwóch autorów – wszystkie pojęcia wyjaśniłam i przytoczyłam niezbędne argumenty. Co do treści pracy byłam spokojna – opowiada Ewa.

Maturzystka przyznała, że gramatyka nie jest jej mocną stroną, ale może się pochwalić dobrą znajomością literatury.

– Dużo czytam, uwielbiam literaturę polską, powszechną, przeczytałam zalecaną literaturę litewską. W wypracowaniu przytoczyłam nie tylko historyczny kontekst, ale też literacki i kulturowy. Byłam pewna, że zdałam. Nie jestem głupia, wiem, o czym mówię i piszę – mówiła Ewa.

Józef Kwiatkowski, prezes „Macierzy Szkolnej” Fot. Marian Paluszkiewicz

Opowiada, że w przygotowania do egzaminu włożyła bardzo dużo pracy.
– Jest mi ogromnie przykro. Nie spałam nocami, uczyłam się, czytałam literaturę uzupełniającą, pisałam dodatkowo wypracowania, zapoznałam się z innymi pracami egzaminacyjnymi ocenionymi na maksymalną liczbę punktów. Robiłam wszystko, żeby osiągnąć dobry wynik. Ciężko pracowałam na swoją ósemkę, którą dostałam w ocenie rocznej. Miałam zamiar studiować architekturę, nieźle zdałam egzaminy wstępne z architektury i liczyłam na bezpłatne studia. Teraz nie wiem, czy w ogóle dostanę się na studia… – zastanawia się.

– Proszę napisać, chcę zostać usłyszana – dodaje Ewa. – Język litewski dla współczesnej młodzieży, nieważne, polskiej czy litewskiej, nie może być wrogiem z bronią w ręku. Jak można wymagać, by młodzi ludzie stawali się dobrymi obywatelami Litwy, podczas gdy język ojczysty rujnuje ich życie. To jest niezrozumiałe dla mnie, przykre i straszne.

Jak zaznacza, niewykluczone jest, że skieruje się do sądu.
Ogółem w rejonie solecznickim państwowego egzaminu z języka litewskiego i literatury nie zdało 28,26 proc. kandydatów, czyli 39 osób.
– Tegoroczne wyniki matury z państwowego języka litewskiego w rejonie solecznickim są gorsze niż w ubiegłym roku. Jeżeli w roku ubiegłym nie zdało go 15,9 proc. kandydatów (22 osoby), to w tym roku – 28,26 proc. (39 osób) – poinformowała nas Regina Kozarevskaja, specjalistka wydziału oświaty samorządu rejonu solecznickiego, odpowiedzialna za organizację egzaminów maturalnych.
W rejonie solecznickim do egzaminu państwowego z języka litewskiego podeszło 138 uczniów. Nikt nie zdobył oceny maksymalnej – 100 pkt. (w ubiegłym roku był jeden taki wynik). Jedna osoba zdała egzamin z punktacją w przedziale 86-99 pkt. Reszta kandydatów zmieściła się w przedziale 36-85 pkt.

– Uważam, że przyczyną słabych wyników jest brak motywacji do nauki, nieznajomość utworów literackich, wielu podchodziło do egzaminu na chybił trafił, bo przecież jest możliwość powtórki egzaminu w dniu 7 lipca. Wszyscy nauczyciele są specjalistami, pracują. Już od kilku lat szkoły polskie i litewskie pracują według ujednoliconych programów – mówi Regina Kozarevskaja.
Z 39 ogółu kandydatów, którzy nie złożyli egzaminu w rejonie solecznickim, 20 uczniów uczyło się w szkołach mniejszości narodowych. Maturzyści z Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach mieli trochę więcej szczęścia.

– Poszło nie najgorzej. Z dziewięciu maturzystów jeden litewskiego nie złożył, ale właśnie takiego wyniku można było się spodziewać. Jedna uczennica uzyskała niezłą ocenę – 87 punktów, pozostali otrzymali liczbę punktów zgodnie z oceną roczną – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Irena Kropienė, lituanistka z Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach w rejonie solecznickim.

Jak zaznacza, ocenianie pracy egzaminacyjnej jest dość subiektywne i w pewnym stopniu zależy również od tego, kto tę pracę sprawdza.

– Ocenianie wypracowania czasami odbywa się na podstawie własnego widzimisię. Trudno jest obiektywnie ocenić treść pracy. Często na temat różnych kwestii w wypracowaniu nauczyciele mają skrajnie różne opinie. Ktoś zdanie zostawiłby tak jak jest, kto inny napisałby zupełnie inaczej. Uważam, że przykładowo test nie zostawia możliwości do interpretacji. Uczeń otrzymuje konkretne pytanie i musi na nie konkretnie odpowiedzieć, użyć określonej formy gramatycznej itd. A przecież sprawdzian wiedzy ucznia to nie tylko umiejętność pisania wypracowania – uważa lituanistka.

Jak mówi, wypracowanie nie może być miernikiem faktycznej wiedzy ucznia.
– Uczeń marzący, przypuśćmy, o studiach inżynieryjnych, musi się na maturze wykazać umiejętnością pisania wypracowań, co zakrawa na absurd. Na inżynieryjnych, matematycznych kierunkach umiejętność pisania wypracowań nie jest najważniejsza. Poza tym najlepsze wypracowanie nie sprawdzi połowy tego, co umie uczeń – sądzi Irena Kropienė.

Czy uczniowie z polskich szkół mają szansę nauczyć się języka litewskiego na poziomie ojczystego?

– W szkołach polskich stopniowo zwiększana jest liczba godzin na naukę języka litewskiego, ale nadal jest ona mniejsza niż w szkołach litewskich. Uczniowie z początkowych klas litewskich szkół mają po 5, 6, 7 godzin nauki litewskiego tygodniowo, podczas gdy w polskich szkołach to tylko 4 godziny, a tymczasem wielu pierwszoklasistów przychodzi do szkoły z zerową znajomością litewskiego. Słyszą litewski tylko na lekcji, podczas gdy Litwini wynoszą go przede wszystkim z domu, słyszą go również na innych lekcjach – tłumaczy lituanistka.

Jak mówi, uczniowie mają trudności z pisownią samogłosek nosowych, poszczególnych form czasowników, które trzeba po prostu wykuć. Z czasem zapomina się je, trzeba je nieustannie powtarzać.

– Brakuje systemowego nauczania języka litewskiego. Programy nauczania litewskiego ujednolicono, ale nadal brakuje podręczników. W tym roku szkolnym siódma klasa pracowała bez podręczników. Od września wchodzą nowe programy nauczania dla klas szóstej i ósmej. Powstaje pytanie: czy otrzymamy na czas odpowiednie pomoce? Tymczasem u nas wóz biegnie przed koniem, bo nowy program nauczania jest, ale podręcznika nie ma – stwierdza Irena Kropienė.

Niezłożony państwowy egzamin z języka litewskiego przekreśla możliwość dostania się na studia uniwersyteckie finansowane przez państwo Fot. Marian Paluszkiewicz

Według ujednoliconych programów naukę języka litewskiego w minionym roku szkolnym rozpoczęli uczniowie klas piątych, siódmych i dziewiątych. Szkoły miały zadecydować same, czy rozpocząć naukę według ujednoliconego programu również w początkowych klasach.
Od 1 września 2017 r. naukę według ujednoliconego programu mają rozpocząć wszystkie klasy 1-10. Nowe programy weszły w życie zamiast dotychczasowych: programu języka litewskiego (ojczystego) dla szkół litewskich i programu języka litewskiego (państwowego) dla szkół mniejszości narodowych.

– Nie jest łatwo przygotować się do złożenia egzaminu z litewskiego na takim samym poziomie jak uczniowie ze szkół litewskich. Bardzo dużo się uczyłam, czytałam literaturę specjalną, konspekty dla abiturientów, kosztowało mnie to bardzo dużo wysiłku – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Alina Turkot z Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach, która na maturze z litewskiego zdobyła 87 pkt.

Oceniając włożony wysiłek własny spodziewała się lepszego wyniku.
– Z gramatyką i poprawnością wypowiedzi nie miałam nigdy najmniejszego problemu, od dzieciństwa obcowałam z językiem litewskim. Większą trudność stanowiła dla mnie literatura, której jest naprawdę dużo. Musiałam przeczytać wiele pozycji literatury polskiej i tyle samo litewskiej. Niezrozumiałe były utwory pisane w starodawnym języku litewskim. Ale dzięki nauczycielom dałam radę – mówiła Alina.

Jej zdaniem litewski nie może stać się drugim językiem ojczystym.
– Ojczysty język może być tylko jeden, dla mnie jest to język polski (Alina jest finalistką Międzynarodowej Olimpiady Literatury i Języka Polskiego w Warszawie – od aut.). Język litewski jest niezbędny w porozumiewaniu się na Litwie, ale złożenie egzaminu z litewskiego odbywa się dużo większym kosztem dla uczniów szkół polskich – twierdzi maturzystka z Jaszun.

– Zawsze uważaliśmy i nadal tak twierdzimy, że język ojczysty i język wyuczony to nie jest to samo. Ujednolicenie egzaminu z litewskiego było bezcelowe (jeżeli nie uwzględniać celu, który mieli na uwadze inicjatorzy tego pomysłu). Ogranicza ono możliwość dostania się na wyższe uczelnie, na miejsca finansowane przez państwo – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.
W tym roku już po raz piąty maturzyści składali ujednolicony egzamin z litewskiego języka i literatury. Został on ujednolicony poprzez wprowadzenie w 2011 roku poprawek do ustawy o oświacie.
– Obiecano nam, że każdego roku w październiku będą przeprowadzane pilotażowe badania umiejętności uczniów i w zależności od nich będą wystawiane nowe ulgi i kryteria na następnym egzaminie. Tymczasem nic o nich nie słychać – mówił Józef Kwiatkowski. – Uczniom potrzebne są przede wszystkim umiejętności komunikacyjne i piśmiennicze, nie zaś umiejętność perfekcyjnego pisania wypracowań.

Nowelizacja Ustawy o oświacie została wprowadzona mimo ostrego sprzeciwu polskiej społeczności na Litwie, która o swych oczekiwaniach mówiła w petycjach, na licznych wiecach i przemarszach. Mimo to na mocy ustawy uczniom został odgórnie narzucony ujednolicony egzamin z litewskiego, pomimo znacznych różnic w programach nauczania litewskiego w szkołach mniejszości narodowych i szkołach z litewskim językiem nauczania, a także mimo znacznie mniejszej liczby godzin (800 godzin mniej) przeznaczonych na naukę języka państwowego w szkołach polskich. Ujednolicony egzamin z litewskiego maturzyści składają od 2013 roku.

Uczniowie szkół polskich składają obecnie ujednolicony egzamin z litewskiego, tak jakby był to ich ojczysty język Fot. Marian Paluszkiewicz

„Ulgowe kryteria oceniania”, stosowane wobec uczniów szkół mniejszości narodowych, zezwalają na popełnienie po jednym błędzie leksykalnym, stylistycznym, ortograficznym więcej (podczas przyznawania maksymalnej liczby punktów za poprawność).
Przy przyznawaniu minimalnej liczby punktów ilość dopuszczalnych błędów rośnie. Według tych kryteriów podczas oceniania pracy pisemnej maksymalną liczbę 5 punktów za poprawność językową może uzyskać uczeń szkoły litewskiej, który popełnił od 0 do 1 błędu, natomiast uczeń ze szkoły mniejszości narodowych w tej kategorii może popełnić od 0 do 2 błędów.
4 punkty są przyznawane za popełnienie 2 błędów językowych w pracy ucznia ze szkoły litewskiej i odpowiednio 3-5 błędów – szkoły polskiej. Przy ocenianiu ortografii największą liczbę punktów, 7, przyznaje się uczniowi szkoły litewskiej, który popełni od 0 do 1 błędu i uczniowi szkoły polskiej, który może popełnić od 0 do 2 błędów.

Kryteria oceniania błędów interpunkcyjnych są identyczne dla szkół z polskim i litewskim językiem nauczania.
Egzamin z języka litewskiego jest obowiązkowy – bez niego niemożliwe jest uzyskanie świadectwa dojrzałości. Pomyślne złożenie państwowego egzaminu z języka litewskiego jest przepustką na studia uniwersyteckie finansowane przez państwo, żeby podjąć studia w kolegium, wystarczy złożyć szkolny egzamin z języka litewskiego i literatury.

MATURA W LICZBACH

32 572 – tyle osób przystąpiło w tym roku do składania matury
18 525 – tylu kandydatów podeszło do składania państwowego egzaminu z języka litewskiego i literatury, w tym 17 559 uczyło się w szkołach z litewskim językiem nauczania
966 składających język litewski uczyło się w szkołach, w których nauczanie odbywa się w językach mniejszości narodowych.
89,04 proc. ogółu maturzystów złożyło państwowy egzamin z języka litewskiego (w 2016 r. wynik ten stanowił 89,76 proc.)
89,50 proc. złożyło egzamin z litewskiego ze szkół z litewskim językiem nauczania
80,74 proc. złożyło egzamin z litewskiego ze szkół mniejszości narodowych (w ubiegłym roku 87,87 proc.)
100 punktów – maksymalną ocenę – otrzymało 0,71 proc. ogółu osób, które składały państwowy litewski
0,2 proc. maturzystów (2 osoby) ze szkół polskich i rosyjskich uzyskało na egzaminie z litewskiego ocenę maksymalną – 100 punktów
98,51 proc. kandydatów złożyło państwowy egzamin z języka angielskiego, „setki” otrzymało 866 osób (4,26 proc.)
99,65 proc. kandydatów złożyło państwowy egzamin z języka rosyjskiego (jako obcego), 100 pkt. uzyskało 176 kandydatów (10,13 proc.)
98,75 proc. kandydatów złożyło państwowy egzamin z języka niemieckiego
99,64 proc. maturzystów zdało egzamin z języka polskiego