Nie uczmy swych dzieci mowy nienawiści

83
Dbajmy o to, żeby stereotypowe poglądy nie były przekazywane naszym dzieciom
Fot. pixabay.com

Oceniając wydarzenia minionego dnia, medialne wiadomości albo po prostu reagując na to, co się dzieje dookoła, możemy nawet nie zauważyć, że posuwamy się do mowy nienawiści.
Tak się dzieje dla tego, że nasze społeczeństwo wciąż jeszcze stosunkowo często kieruje się stereotypami. Jedne z najbardziej żywotnych dotyczą ról przypisywanych płciom. Jak twierdzi Aliona Gaidarovič, kierowniczka Wydziału Monitoringu i Ekspertyzy Informacji Publicznej Służby Inspektora Etyki Dziennikarskiej (SIED), nawet badania wykazują, że stosunkowo duża część społeczeństwa nadal postrzega role płci w rodzinie i społeczeństwie przez pryzmat pojęć sprzed stu lat.

Co „muszą” kobiety?

Wyniki ankietowania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez Służbę Kontrolera ds. Równych Możliwości wykazały, że wciąż jeszcze spora część społeczeństwa rolę kobiety w rodzinie postrzega w sposób dość tradycyjny – musi ona dbać o potrzeby męża. Ze stwierdzeniem, że obowiązkiem żony jest dbanie o codzienny byt męża, zgadza się ponad połowa mieszkańców Litwy (58 proc.). Z kolei 4 na 10 ankietowanych uważa, że kochanie się z mężem jest obowiązkiem żony. Nie zgadzają się z tym częściej kobiety, ale nawet połowa z nich, również uważa to za obowiązek.
„Takie poglądy bardzo jednoznacznie określają miejsce kobiety w społeczeństwie i rodzinie. To z kolei programuje dalsze postrzeganie kobiety poza granicami domu. Osoba o tak stereotypowym nastawieniu, po przeczytaniu o osiągnięciach kobiet albo sprzeciwieniu się narzuconym rolom, może reagować w sposób agresywny. Nie mówimy o przemocy – wystarczy poczytać, jakich słów używa się w komentarzach do artykułów na portalach internetowych albo w sieci społecznościowej „Facebook”. Tak się zresztą stało również po ogłoszeniu ankietowania – już same wspomniane dane wywołały negatywną reakcję” – mówi Gaidarovič.

Stereotypowe poglądy przekazywane są również dzieciom

Z ankietowania wynika także, że społeczeństwo nie zawsze rozumie, że brak szacunku może zainicjować na pierwszy rzut oka niewinne zachowanie. Na przykład, prawie połowa ankietowanych uważa, że gdy chłopcy ciągną dziewczynki za warkocze, podnoszą spódnice albo robią inne podobne rzeczy, jest to tylko niewinne okazywanie uwagi. Przeciwnego zdania jest taka sama liczba – 45 proc. respondentów. Pozostałe 10 proc. nie wie, to dobrze czy źle.
Zdaniem prawniczki SIED, jest to tylko jeden z wielu przykładów tego, jak lekceważące traktowanie kobiet zostaje przekazane z pokolenia na pokolenie. „Jeżeli nie zaszczepiamy swoim dzieciom innego poglądu, nic dziwnego, że każde pokolenie wychowuje osoby kultywujące mowę nienawiści. Bardzo niebezpieczne jest to, że te osoby często nie rozumieją, iż brak szacunku z ich strony wobec płci przeciwnej staje się mową nękania, a później również nienawiści” – twierdzi Aliona Gaidarovič.
Prawniczka mówi, że sytuację może zmienić jedynie odpowiednia reakcja na niewłaściwe słowa. Jej zdaniem, nie wszyscy ludzie mają możliwość czerpać informację na ten temat. Dlatego można im pomóc jedynie zwracając uwagę na niestosowne aluzje dotyczące miejsca kobiety w społeczeństwie. Nie trzeba być specjalistą do spraw mowy nienawiści – wystarczy reagować w sytuacjach gdy ktoś rzuca aluzje, stawiające kobiety w negatywnym kontekście.

Jak się zachować w przypadku zauważenia takich sytuacji?

Jak twierdzą przedstawiciele SIED, koniecznie należy reagować na przejawy mowy nienawiści w przestrzeni publicznej (w komentarzach portali informacyjnych albo przestrzeni społecznej i w innych miejscach).
„Im więcej jest obojętności wobec niestosownych oświadczeń albo komentarzy w przestrzeni publicznej, tym mniej uwagi poświęca się prewencji mowy nienawiści. Dlatego apelujemy do wszystkich o to, żeby w sytuacji dostrzeżenia przejawów mowy nienawiści zawiadamiali nie tylko nas, lecz również zwracali się do redakcji portali, ogłaszających takie teksty. Warto tak samo postępować w sprawie komentarzy w sieciach społecznościowych” – zachęca Gaidarovič.


 

Co to jest mowa nienawiści?

Jest to mowa, pisanie, gesty albo dowolny inny środek komunikacji werbalnej albo niewerbalnej, przy pomocy którego osoby albo grupy społeczne są dyskryminowane na podstawie następujących cech: rasy, religii, pochodzenia etnicznego albo narodowego, płci, niepełnosprawności, orientacji seksualnej albo tożsamości płciowej.

Co to jest nawoływanie do nienawiści?

Nawoływanie do nienawiści to publiczne rozpowszechnianie (w formie ustnej, pisemnej) informacji (idei, opinii, świadomie kłamliwych faktów), która wyśmiewa, propaguje nienawiść, nawołuje do dyskryminacji, przemocy, fizycznej rozprawy z grupą osób albo należącymi do niej osobami z uwagi na wiek, płeć, orientację seksualną, niepełnosprawność, rasę, narodowość, język, pochodzenie, pozycję społeczną, wyznanie, przekonania albo poglądy.

Wolność słowa a mowa nienawiści

Konstytucja Republiki Litewskiej zawiera przepis, że człowiekowi przysługuje prawo do posiadania swoich przekonań i ich swobodnego wyrażania. Jednak przewiduje ona również, że wolność wyrażania przekonań oraz rozpowszechniania informacji jest nie do pogodzenia z działaniami przestępczymi – nawoływaniem do nienawiści, przemocy oraz dyskryminacji na tle narodowościowym, rasowym, religijnym albo społecznym, pomówieniami i dezinformacją.

Publikacja sfinansowana w ramach Programu „Prawa, równość i obywatelstwo” na lata 2014–2020 Unii Europejskiej.

Publikacja ta zawiera opinię autora, autor ponosi całą odpowiedzialność z tytułu treści.
Komisja Europejska nie ponosi żadnej odpowiedzialności z tytułu ewentualnego wykorzystania zamieszczonej informacji.


Zam. 2160