Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca obchodzimy po raz kolejny Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. — Pamięć o Żołnierzach Niezłomnych, którzy nie złożyli broni nawet w całkowicie niesprzyjających warunkach, jest bardzo ważna dla mieszkańców Wileńszczyzny. Przecież wielu z tych, którzy walczyli do końca, wywodziło się właśnie z tych terenów — mówi Waldemar Szełkowski, prezes Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizon Nowa Wilejka.

Garnizon Nowa Wilejka.
W czasie zdjęć do filmu „Ostatnia bitwa oddziału »Komara«”
| Fot. Garnizon Nowa Wilejka

Historia nie dość dobrze znana

Szełkowski podkreśla, że historia drugiej konspiracji na Wileńszczyźnie nie jest jeszcze dostatecznie znana, ale dużo udało już się w tej sprawie osiągnąć.

— Zawsze takim podstawowym kryterium jest obecność tematu w podręcznikach szkolnych. My w programie mówimy tylko o litewskich partyzantach, polska konspiracja pozostaje zupełnie zapomniana. Oczywiście dużo zależy od nauczyciela i rodziny, to oni bardzo często przekazują tę wiedzę młodym ludziom — mówi historyk.

Jak zauważa, bardzo wielki wpływ na dotarcie do młodzieży miał Bieg Tropem Wilczym, odbywający się od kilku lat w Wilnie.

— To wydarzenie sportowe, które bardzo angażuje uczniów, łączy się z pewnego rodzaju rywalizacją i bardzo staranną oprawą. Jako nauczyciel nie jestem pewien, ile wiedzy z tego zostaje, ale na pewno to przeżycie, które pozostanie w pamięci, a wiedza, jeśli nawet jej nie ma teraz, kiedyś może będzie uzupełniona — zauważa prezes „Garnizonu”.

W tym roku Bieg Tropem Wilczym w Wilnie odbędzie się prawdopodobnie dopiero w maju, klub rekonstrukcji zaproponował więc symboliczny program obchodów 1 Marca.

Czytaj więcej: Litewskie media o Biegu „Tropem Wilczym”

Ten dzień ma ważne przesłanie

— Nie chcemy, by ten dzień się zagubił, bo niesie on bardzo ważne przesłanie. Zaproponowaliśmy więc skromne obchody. Odwiedzimy miejsca, gdzie spoczywają nasi wileńscy żołnierze niezłomni. Mam na myśli Kolumbarium w Tuskulanach i Rossę, gdzie złożymy kwiaty na grobie Sergiusza Kościałkowskiego ps. „Fakir”, zapraszamy również na premierę naszego filmu „Ostatnia bitwa oddziału »Komara«” do Domu Kultury Polskiej w Wilnie — mówi Szełkowski.

Twórcy filmu postanowili sporo miejsca poświęcić dowódcy oddziału, Czesławowi Stankiewiczowi ps. „Komar”.

— Pochodził z okolic Oszmiany, a jego rodzina doświadczyła sowieckich represji już w czasie pierwszej okupacji sowieckiej, gdy jego rodzice zostali deportowani na Syberię. Był zawodowym żołnierzem, który, podobnie jak wielu innych, po klęsce wrześniowej nie złożył broni i dołączył do tworzącego się podziemia zbrojnego. Oddział „Komara” operował w okolicach Solecznik, Ejszyszek, czyli na terenie byłego Nowogródzkiego Okręgu AK. Na przełomie 1944 i 1945 r. na tym terenie działały także oddziały pod dowództwem por. Jana Borysewicza „Krysi” oraz por. Czesława Zajączkowskiego „Ragnera”.

2 stycznia 1945 r. odbyła się narada sześciu polskich oddziałów, które liczyły ponad 200 żołnierzy, po której wszystkie oddziały pod dowództwem por. Czesława Stankiewicza wyruszyły do Puszczy Rudnickiej, gdzie w nocy z 6 na 7 stycznia stoczyły pięciogodzinny bój z sowiecką jednostką pościgową. Podczas tych walk Polacy ponieśli dotkliwe straty.

Czytaj więcej: Ostatnia bitwa oddziału „Komara”. Walka o pamięć trwa

Grób „Fakira” na Rossie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Bitwa o pamięć trwa

Wbrew tytułowi filmu „Ostatnia bitwa oddziału »Komara«” zbrojny opór oddziału nie skończył się po tej bitwie. W połowie stycznia 1945 r. „Komar” ponownie zmobilizował swoich ludzi i przeszedł z nimi do Puszczy Rudnickiej, likwidując po drodze kilka napotkanych sowieckich patroli i posterunków należących do sił blokujących puszczę, a w końcu stycznia stoczył półgodzinną walkę z sowiecką grupą operacyjną koło zaścianka Niewoniańce. Ostatecznie Sowieci nie pokonali ich w uczciwej walce, ale zwyciężyli podstępem. W końcu lutego 1945 r. nieświadomy niebezpieczeństwa łącznik doprowadził prowokatorów do kwatery „Komara” we wsi Okolica pod Jaszunami. Polscy partyzanci zostali podstępnie wymordowani przez Sowietów, zginęło ok. 25 żołnierzy, zaś „Komara” schwytano żywego, trafił do więzienia.

— Ostatnia bitwa nadal trwa. Teraz toczy się walka o należytą pamięć po naszych żołnierzach. Chcemy, by takie właśnie przesłanie naszego filmu pozostało — podsumowuje Szełkowski.

Nauczyciel podkreśla, że zależy mu na tym, by historia polskiego podziemia była nie tylko znana pod względem faktografii, ale również dobrze rozumiana przez młodych ludzi.

— Film ma sporą moc oddziaływania, w tym przypadku przede wszystkim dlatego, że wielu ludzi miało okazję go współtworzyć. Ważne są nie tylko fakty, ale np. to, dlaczego ktoś decydował się na walkę do końca, dlaczego niektórzy opuszczali Wileńszczyznę, by kontynuować walkę w nowych granicach Polski. To wszystko chcemy przekazać — mówi prezes „Garnizonu”.

| Fot. Garnizon Nowa Wilejka

Historia Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”

Temat Żołnierzy Wyklętych stał się szerzej znany dopiero na początku lat 90. XX wieku. Stało się to w dużej mierze dzięki wystawie „Żołnierze Wyklęci — antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.”, przygotowanej w 1993 r. przez Ligę Republikańską na Uniwersytecie Warszawskim.

Obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” zainicjował prezydent Lech Kaczyński. „Narodowy Dzień Pamięci »Żołnierzy Wyklętych« ma być wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie ojczyzny” — napisał w lutym 2010 r. Idea została zrealizowana już po jego śmierci, podtrzymana przez kolejnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, ustawą z 3 lutego 2011 r.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” przypada na 1 marca. Tego dnia w 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, zostali rozstrzelani przywódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” — prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński („Pług”, „Ludwik”) i jego najbliżsi współpracownicy: Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory i Karol Chmiel. Ich ciała komuniści zakopali w nieznanym miejscu.

Czytaj więcej: Uczcijmy pamięć „Żołnierzy Wyklętych”


Obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”

Wileński Klub Rekonstrukcji Historycznej Garnizon Nowa Wilejka
zaprasza 1 marca
na obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

13:30 godz. — złożenie wieńca w kolumbarium w Tuskulanach;

14:20 godz. — zapalenie zniczy na cmentarzu Rossa;

15:00 godz. — w Domu Kultury Polskiej w Wilnie pokaz filmu „Ostatnia bitwa oddziału »Komara«”, poświęconego walce polskich partyzantów przeciw komunizacji Wileńszczyzny. Fabularyzowany dokument został nakręcony w 2021 r. przez WKRH Garnizon Nowa Wilejka przy wsparciu ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu „Polonia i Polacy za granicą 2021”.