29
Wesołych Świąt Wielkiej Nocy

Wesołych, pełnych nadziei i wiary Świąt Wielkiej Nocy,
spędzonych wśród srebrnych bazi i kochającej rodziny,
przy wspólnym stole dla Czytelników
życzą pracownicy redakcji „Kuriera Wileńskiego”

.

29 odpowiedzi to Wesołych Świąt Wielkiej Nocy

  1. OLENISZKI mówi:

    WIELKANOCNEJ RADOŚCI ŻYCIA
    ZDROWIA I WIOSENNEJ SZCZĘŚLIWOŚCI
    ŻYCZĘ REDAKCJI I CZYTELNIOM
    KURIERA WILEŃSKIEGO

    Święta Wielkanocne
    Wiosenne i świąteczne przygotowania były nierozłączne.
    W wiejskich sklepach GS można było kupić bez problemów tylko wódkę „Czystą Czerwoną Kapslowaną” i wino „Patykiem Pisane”.
    Rodzice Sylwka jak i pozostali rolnicy w Miłkowie na Warmii, byli skromnie samowystarczalni.
    W słoneczne wiosenne przedświąteczne dnie w ogrodach i sadach trwały prace porządkowe.
    Drzewa owocowe z podciętymi czuprynami, ubrane w białe wapienne komże, okadzane pachnącym dymem tlących się liści, ziół i gałązek, szykowały się do pokazania swych kwiatów.
    Był to okres świniobicia.
    Z domowych wędzarń unosił się zapach jałowca dodawanego do wędzonych szynek, polędwic i kiełbas.
    Ze szkół i uczelni zjechało się rodzeństwo na święta. Siostry pomagały matce w przygotowaniu i pieczeniu ciast, mięs i chleba w opalanym drewnem piecu, znajdującym się w każdym domu.
    Sylwek wraz z bratem pomagali ojcu w obrządku gospodarczym i pracach porządkowych w obejściu.
    Jego obowiązkiem było również dostarczenie ziaren i gałązek jałowca z pobliskiego lasu. Miał upatrzone wcześniej krzaki, z których bez uszczerbku dla krzewu ułamywał drobne gałązki i zbierał ziarenka.
    Pod płotem ogrodu i sadu w znanych sobie miejscach wykopywał korzenie chrzanu.
    W dużej wiejskie kuchni słychać było dźwięki ucieranego maku, ubijanego masła w drewnianych masielnicach, tartego gryzącego w oczy chrzanu i trzepanych białek z jaj. Świeżość artykułów i zapachy pieczonych specjałów tworzyły jeden niezapomniany aromat nadchodzących świąt.
    Ciasta nadziewane powidłami z owoców własnego sadów i dżemami z jagód okolicznych lasów oraz pieczone mięsa, stały przykryte lnianym płótnem w chłodnej piwnicy i spiżarni.
    Przygotowywano świąteczne jaja.
    Natura obdarowywała farbami do ich malowania.
    Odcienie czerwieni otrzymano gotując jaja razem z burakami.
    Zieleń – to zasługa pędów młodego żyta.
    Brązy i żółcie otrzymywano z liści cebuli.
    Do malowania pisanek używano naturalnego wosku. Gospodyni traciła „honor” używając sztucznych farb.
    W wielkosobotnie przedpołudnie w największym pokoju ustawiono stoły przykryte białymi obrusami, na których gospodyni z całej wsi ustawiły w koszykach swoje potrawy do święcenia.
    Sylwek, bryczką przywiódł księdza, z odległego o trzy kilometry kościoła w Mingajnach, by dokonał obrzędu poświęcenia potraw i wody przyniesionej ze studni w ocynkowanym wiadrze.
    Każda porządna warmińska gospodyni, niezależnie skąd przybyła na te ziemie, wiedział, że w domu muszą być dwie rzeczy woskowa gromnica i woda święcona. Więc napełniły przygotowane buteleczki tym życiodajnym płynem.
    Wieczorem po kolacji matka krzątającą się przy płycie kuchennej zapytała
    – Gdzie jest pozostała woda święcona?
    – A gdzie ona była? – Odpowiedziała pytaniem na pytanie starsza siostra, Tereska.
    – Tu obok wody do picia – przy kuchni zawsze stało wiadro z świeżą wodą do picia i gotowania.
    – Ugotowałam z niej herbatę. Nie wiedziałam, że to święcona – z przerażeniem powiedziała Tereska.
    Sylwek Wanda i Stasiu przerwali picie herbaty w oczekiwaniu na coś nadzwyczajnego. Tylko starszy brat student, któremu zetemesy poprzestawiały w głowie uśmiechnął się i powiedział.
    – Nic się nie stało. Wierzycie w jakieś zabobony.
    – Co? Zabobony! – Sylwek nie widział nigdy tak zdenerwowanego ojca.
    – Jeszcze raz usłyszę takie słowa to nie chcę Cię widzieć w tym domu.
    – Przepraszam ojcze, tak mi się wyrwało. – Przeprosił Antek.
    – A wam – ojciec zwrócił się do pozostałych – woda święcona pozwoli być lepszymi.
    W Wielką Niedzielę nie padało, więc skoro świt, pieszo udano się na rezurekcje.
    W kościele obowiązywały pewne zasady i zwyczaje: w nawach po prawej stronie zajmowała miejsce płeć męska w pierwszych ławkach chłopcy dalej ojcowie i mężowie a w końcowych ławka młodzieńcy i kawalerowie. W lewej nawie płeć żeńska w analogiczny sposób.
    Rodzice, których dzieci kształciły się w szkołach średnich i na uczelniach z dumą i wyższością wkraczali całą rodziną do kościoła.
    Była to ich największa satysfakcja za całoroczny trud uprawiania gliniastej i kapryśnej ziemi warmińskiej, by wykształcić swe dzieci. Te święta były szczególnie przyjemne, bowiem w tym samym dniu, co i grekokatolika Mikołaja..
    – Chrystus Zmartwychwstał – przywitał się Sylwek
    – Chrystos Woskres – odpowiedział Mikołaj
    Zajęli miejsce z tyłu wśród młodzieży męskiej, przecież mieli już po czternaście lat i w tym roku kończą podstawówkę.
    Wśród wiosennego klekotu bocianów, krzyku brodzący po rozlewiskach żurawi i czapli, oraz miłosnych śpiewów skowronków, chłopcy pospiesznie wracali do domów na śniadanie.
    Kuku, kuku …- rozniosło się po raz pierwszy tej wiosny z nieodległego lasu.
    – Masz pieniądze dla kukułki? – zapytał Sylwek.
    Było rzeczą oczywistą, że należy mieć przy sobie drobne monety oczekując na ten moment. Posiadane pieniądze w czasie pierwszego wiosennego kukanie, były rękojmią, że przez cały rok będzie się je miało.
    – Tak! – odpowiedział Mikołaj i zapytał
    – Kukułeczko, kukułeczko ile lat będę żył?
    Z tą wróżbą nie wyszło. Tak Sylwek jak i Mikołaj pomylili się w liczeniu, po za tym niebyli pewni czy nieregularne odstępy w kukaniu należy liczyć jako jedno kukanie czy oddzielne.
    – Co z bocianem? Jak go widziałeś po raz pierwszy?
    – W locie.
    – Ja też.
    Teraz już byli pewni, w stu procentach, że w tym roku ukończą szkołę podstawową i zdadzą egzaminy wstępne do wybranych szkół średnich.
    Bociana można było po raz pierwszy ujrzeć albo siedzącego na gnieździe. Był to zły znak. Oznaczało to, że jest poważne zagrożenie „siedzeniem” na drugi rok w tej samej klasie.
    Gdy się ujrzało boćka w locie oznaczało to, ze się „przefrunie” do klasy następnej. Sylwka jeszcze czekało przekonać ojca by pozwolił mu zdawać do Szkoły Rybołówstwa Morskiego w Gdyni.
    Chłopcy prześcigali się, bo kto pierwszy będzie w domu w tym dniu cały rok będzie miał najszczęśliwszy.
    Rodzinne Wielkanocne śniadanie u Sylwka rozpoczynano od dzielenia się święconym jajkiem i wileńskiego tłuczenia czubkami, kolorowych pisanek, u Mikołaja dzieleniem się święconym jakiem. Po południu dorośli zasiadali, wraz z gościnnie przebywającymi krewnymi do „degustacji” własnej produkcji nalewek.
    Dzieciarnia z rówieśnikami z sąsiedztwa ganiała po wsi degustując wspaniałe ukraińskie ciasta – pierogi, mazowieckie mazurki i wileńskie kińdziuki i przegotowywała niespodzianki na jutrzejszy Śmigus Dyngus

    WSZYSTKO TO BYŁO MINĘŁO
    I TYLKO CZEGOŚ NAM ŻAL

  2. pastuszek mówi:

    Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Redakcji i czytelnikom dobrych myśli, radosnych serc, pogodnego nieba zarówno w Święta, jak przez cały rok.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  3. Ja mówi:

    Wesołych Świąt 🙂

  4. oho mówi:

    Wesolych i radosnych Swiat Wielkanocnych.

  5. pruss mówi:

    Wesolych i Spokojnych Swiat Wielkanocnych zycze dla calego zespolu Kuriera Wilenskiego

  6. Jan mówi:

    Zdrowych i Wesołych Świąt Wszystkim Polakom.

  7. józef III mówi:

    Wesołego Alleluja !

  8. Marco mówi:

    Nie płaczcie Polacy, nie płaczcie Ci którym uwiera władza. Zmartwychwstały jest Królem. Wszystko jest w czasie przeszłym. Ktoś napisze na nagrobku prezydenta: “był”. Ufajmy, jutro wzejdzie słońce i niech świeci na calutką Ziemię.

  9. Jacek z Poznania mówi:

    Wszystkiego Najlepszego dla Redakcji i czytelnikow Kuriera i wszystkich mieszkancow Litwy,nawet tych nielubiacych Polakow.

  10. Jaro z Roztocza mówi:

    Sładam jak najserdeczniejsze życzenia wielkanocne:

    – Polakom z Wileńszcyzny – my w Kraju pamiętamy o Was – nie zaprzestawajcie w walki o swoje słuszne prawa!
    – Polakom obywatelom RP wywodzącym się rodem z Wilna i Wileńszcyzny – mam nadzieję że przykład ks. Isakowicza-Zaleskiego zmobilizuje Was do większej energii w obronie naszych rodaków na Litwie!
    – do braci Litwinów- tylko wzajemna dyskusja ( a nie ciągła konfrontacja!) może przyczynic się do dobro sąsiedzkich stosunków pomiędzy naszymi narodami – odrzuccie więc nacjonalistyczno-bolszewickie zapędy i spróbujcie traktowac Polaków na Litwie jako pełnoprawnych obywateli zgodnie z oboiązującymi standardami europejskimi!
    – autorom ostatniej prowokacji ( dotyczacej zastraszania internautów) pożądnego śmingusa dyngusa!
    – Redakcji “Kuriera Wileńskiego” wytrwałości dalszym pielęgnowanie polskiej kultury i przypominaniu o polskim dziedzictwie kulturowym w Wilnie i Wileńszczyźnie !

  11. Wera Raksztelis mówi:

    Wszystkim dobrym ludziom – dobrych Świąt Wielkanocnych!

  12. marek mówi:

    Życzenia spokojnych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
    dla Redakcji KW, Internautów, Czytelników oraz wszystkich tych, którzy czują się Polakami na Litwie.

  13. stefanos mówi:

    Dla wszystkich:Serdeczne życzenia na Święta Wielkanocne,wesołego Alleluja.

  14. Thorius mówi:

    Wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy.

  15. tomasz mówi:

    Wesołych Świąt i mokrego dyngusa.

  16. RB mówi:

    Wszystkiego dobrego z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, tak dla Polaków, jak i Litwinów, tych dobrych i niedobrych też. 🙂

  17. Lady Chapel mówi:

    Wszystkiego najnajnaj, spokojnych, radosnych, rodzinnych Swiat Wielkanocnych, pogody ducha na codzien.

  18. luter mówi:

    Wesolych Swiat

  19. maur mówi:

    Ludziom dobrej woli – wesołych, pogodnych i bogatych Świąt Wielkanocnych.
    Obfitego dyngusa (raczej zimny prysznic) -malkontentom.

    Księżom rzymsko-katolickim ponadto aby uadało im się skutecznie wprowadzić ROTĘ do mszy, w wersji odpowiednio skompilowanej.

    Nie rzucim ziemi skąd nasz ród,
    Nie damy pogrześć mowy,
    Polski my naród, polski lud,
    Królewski szczep piastowy.
    Nie damy by nas gnębił wróg!

    Tak nam dopomóż Bóg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    Do krwi ostatniej kropli z żył
    Bronić będziemy ducha,
    Aż się rozpadnie w proch i w pył
    Litewska zawierucha.
    Twierdzą nam będzie każdy próg.

    Tak nam dopomóż Bóg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    Nie będzie Litwin pluł nam w twarz,
    Ni dzieci nam tumanił!
    Orężny wstanie hufiec nasz,
    Duch będzie nam hetmanił.
    Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg.

    Tak nam dopomóż Bóg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    Nie damy miana Polski zgnieść,
    Nie pójdziem żywo w trumnę
    W Ojczyzny imię i w jej cześć
    Podnosim czoła dumne.
    Odzyska ziemię dziadów wnuk.

    Tak nam dopomóż Bóg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    Jestem ten wnuk z ostatniej zwrotki.

  20. Bronislaw mówi:

    Wesolych Swiąt Wielkanocnych,smacznego jajka dla wszystkich pracownikow Kuriera Wilenskiego i wszystkich ludzii dobrej woli,w razie czego podtrzymamy Was,bo co to będzie jak diabel wlezie w nas.

  21. Podbipięta mówi:

    wesolych i Sensowych swiat Zmartwychstania Bozego,wiele lask Bozych,blogoslawienstwa na codzien. Oraz by razem z Panem zmartwychstala Nasza Wiara,by godnie rpzestrzegalismy prawa Bozego Zyczliwosci,Milosci do Blizniego,wtedy by sie rozwiazaly osobiste i publiczne problemy.

  22. krzysztof mówi:

    Zdrowych, spokojnych, wesołych Świąt Wielkanocnych dla całego zespołu redakcyjnego i dla wszystkich internautów !

  23. wilniuk mówi:

    Do Oleniszki:
    Serdecznie dziękuję za to wzruszające opowiadanie. Rzeczywiście, w dzisiejszym – może wygodniejszym, ale odczłowieczonym świecie czegoś nam bardzo żal. Czego?
    Przypomniał mi się wiersz o tym żalu naszego “lirnika wioskowego, Syrokomli:
    Nie wrócićlat,
    dziś inny świat.
    Już marzyć dość jak dziecię.
    O mgliste sny minionych dni
    poco nalatujecie.
    Czego ci żal?
    Minionych fal,
    chmur zeszłorocznych
    z nieba?
    Rzuć stare sny,
    oszczędzaj łzy,
    bo ich na jutro
    trzeba.
    Przepraszam za ten daleki od świątecznego nastrój i za ewentualne neścisłości w wierszu, który piszę z pamięci.
    Kończę jednak jak należy : Wesołego Alleluja! A także zdrowia i pomyślności wszystkim uczestnikom Tego forum.

  24. beata z albatrosa mówi:

    Niech Swieta Wielkanocne beda dla Was takimi, o jakich marzycie…
    Niech w Waszych rodzinach panuje zgoda i dobrobyt, w sercach- milosc i dobroc, a na ustach – usmiech…

  25. franek mówi:

    Pięknie składacie życzenia Oleniszki i Wilniuk, dziękuję za to.

    Wszystkim forumowiczom i redakcji Kuriera Wileńskiego spokojnych, rodzinnych Świąt.

  26. Wojtek mówi:

    Wesolych Swiat Wielkiej Nocy dla Redakcji Kuriera Wilenskiego i wspolpracownikow przesyla z Warszawy Wojtek z Rodzina.

  27. ted mówi:

    Smierc zwarla sie z zyciem,i w boju,o dziwy
    choc polegl Wodz zycia,kroluje dzis zywy.

    Wesolych Swiat wszystkim tutaj,a szczegolnie dla Oleniszki za malowniczy obrazek

  28. Kmicic mówi:

    Radosnych, rodzinnych, dobrze przezytych Swiat Wielkanocnych dla wszystkich internautow, pracownikow KW i ich rodzin..

  29. perkūnas mówi:

    Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.