Szkoła w Leszczyniakach wyjaśnia, dlaczego polskie klasy „chudną”. „Szkoły, które to mają, wygrywają”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 21 (59) z 30 maja – 5 czerwca 2026 r. ukazał się wywiad z Marią Klimaszewską, dyrektor Szkoły w Leszczyniakach (Lazdynai) w Wilnie. Dyrektorka w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wskazała, kiedy polskie klasy mogą przegrywać z innymi.

Czytaj również...

Pytana o proporcje między klasami polskimi, litewskimi i rosyjskimi, Klimaszewska wyjaśniła „Kurierowi Wileńskiemu”, dlaczego liczebność polskich klas pozostaje w tyle.

— Nie akcentowałabym tych procentów. Klasy polskie mamy od pierwszej do dziesiątej; tak samo jak rosyjskie i litewskie. Są też klasy specjalne. Ale w liczbach Rosjanie wygrywają. Dlatego że w pobliżu nie mamy przedszkoli z nauczaniem w języku polskim. Te przedszkola są bliżej innych placówek, więc ciąg jest zaburzony i wygrywają te szkoły, które przedszkole polskie mają obok. Jeśli nie ma pełnego łańcucha polskiego kształcenia, to w pewnym momencie polskie klasy zaczynają „chudnąć” — powiedziała dyrektor Maria Klimaszewska w rozmowie z „KW”.

Zapytana, czy widzi zagrożenie dla przyszłości polskich klas, dyrektor odpowiedziała z optymizmem.

— Są tradycje i tradycyjnie oddają (rodzice) dzieci do naszej szkoły. Bo wiedzą, jakie są u nas pielęgnowane wartości i mając już wiedzę, czym żyje ta szkoła, oddają do tej szkoły. Sama jestem z takiej rodziny. Uczyłam się ja, uczyły się moje dzieci i uczy się tu moja wnuczka — wyjaśniła.

Więcej w pełnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 21 (59) z 30 maja – 5 czerwca 2026 r. oraz na portalu dziennika.

Afisze

Więcej od autora

Otwarto Skwer Pelesy niepodal dworca w Wilnie [GALERIA]

O tym, co się zmieniło na Skwerze Pelesy, pisaliśmy wcześniej, jeszcze przed otwarciem. Na otwarciu 29 czerwca obecny był mer miasta oraz starosta dzielnicy Rossa. Wspólnie zaprosili mieszkańców do...

Polskie miejsca na mapie świata: POSK w Londynie

Magdalena Olszewska, Piotr Wyszomirski