4
Dać krew — dać chorobę?

Organizatorzy pikiety dążą do pozostawienia legalnym jedynego, indywidualnego badania krwi     Fot. Marian Paluszkiewicz

Organizatorzy pikiety dążą do pozostawienia legalnym jedynego, indywidualnego badania krwi Fot. Marian Paluszkiewicz

„Rozpowszechnienie wirusów hepatotropowych wśród litewskich dawców krwi jest 10 razy większe niż w Estonii, 17 razy większe niż w Polsce, 95 razy większe niż we Włoszech i Hiszpanii oraz aż 375 razy większe niż w Niemczech” — głosiły napisy na plakatach podczas wczorajszej pikiety, zorganizowanej pod Ministerstwem Ochrony Zdrowia.

Tę akcję pod hasłem „Vienas donoras — vienas tyrimas” („Jeden dawca — jedno badanie”) zorganizowało Stowarzyszenie na rzecz Hepatytu im. S. Lozoraitisa oraz nieformalny ruch „Vienas Vienas”. Aktywiści dążą w ten sposób do pozostawienia legalnym jedynego, indywidualnego badania krwi dawców. Obecnie litewskie centra krwiodawstwa mogą wykonywać badania mieszając w jednej probówce krew kilku lub nawet kilkunastu osób.

— Instytucje prawnie nie są zobowiązane badać krew każdej osoby oddzielnie. Właśnie to jest przyczyną tak wysokiego stopnia rozpowszechnienia hepatytu wśród dawców — mówiła prezes stowarzyszenia Aušrinė Pranckaitytė.

— Jeżeli osoba, której dokonano transfuzji krwi, zarazi się hepatytem, będzie praktycznie niemożliwie dowiedzieć się, gdzie doszło do zarażenia. Centra krwiodawstwa mogą wtedy „umywać ręce” i twierdzić, że ich winy tutaj nie ma. Dowodów przecież też nie ma!

Pikietujący podkreślali, że problem polega na tym, że w „mieszaninie” krwi kilku osób jest bardzo trudno wykryć wirus. Jednak taki sposób badań jest tańszy i szybszy niż indywidualne badania, dlatego też centra częściej go wybierają.
Kolejnym aspektem, na który zwrócono uwagę, było płatne oddawanie krwi. Zdaniem protestujących, oddawanie krwi za wynagrodzenie pieniężne nie może istnieć w kraju, gdzie dominują grupowe badania krwi.

— Większość osób, które oddają krew odpłatnie, to ludzie, którym są potrzebne pieniądze. Za 450 ml krwi można otrzymać 40 litów. Nie jest to duża suma, ale kusi ona osoby z grup ryzyka socjalnego. Mogę przytoczyć niejeden przykład, gdy pijaczek dając krew dosyć łatwo zarabia sobie na butelkę, albo jakiś narkoman na kolejną dozę. A przecież właśnie wśród takich osób hepatyt jest najbardziej rozpowszechniony… — mówiła Rūta z ruchu „Vienas Vienas”. — Podczas grupowych badań wirusa można nie zauważyć. I jaki wynik? Oddając krew zarażona osoba oddaje również swoją chorobę…

Wczorajsza pikieta była już trzecią próbą wpłynięcia na decyzje władz w sprawie bezpieczniejszego krwiodawstwa  Fot. Marian Paluszkiewicz

Wczorajsza pikieta była już trzecią próbą wpłynięcia na decyzje władz w sprawie bezpieczniejszego krwiodawstwa Fot. Marian Paluszkiewicz

Słowa rozmówczyni potwierdza też statystyka za lata 2005-2010. Podczas tego okresu wirusy hepatotropowe wykryto w 165 probówkach krwi. Większość z nich — 157 — należała do osób oddających krew odpłatnie. — Tylko od władz zależy, czy dla człowieka, którego spotkało nieszczęście, zostanie przelana bezpiecznie zbadana, zdrowa krew. Brakuje tylko jednego podpisu z ministerstwa, aby nasz cel został osiągnięty — dodał znany litewski aktor Andrius Bialobžeskis, który również popierał inicjatywę na rzecz bezpiecznego krwiodawstwa.

Pikietujący przekazali dla Ministerstwa Ochrony Zdrowia petycję, w której zachęcali dokładniej reglamentować proces badania krwi oraz zabronić odpłatne krwiodawstwo.

Wczorajsza pikieta była już trzecią próbą wpłynięcia na decyzje władz w sprawie bezpieczniejszego krwiodawstwa. Po raz pierwszy uwagę na ten problem zwrócono jeszcze w 2010 roku z petycją „Neleiskime taupyti mūsų gyvybės sąskaita” („Nie pozwólmy oszczędzać kosztami naszego życia”).
W ubiegłym roku do ministerstwa także zwracano się z analogiczną prośbą, gdy Towarzystwo Infektologów Litwy, Towarzystwo Gastroenterologów Litwy, Narodowe Centrum Krwi oraz Stowarzyszenie Badań Laboratoryjnych przygotowały pismo, w którym zostały przedstawione rekomendacje na temat indywidualnych badań krwi. Ministerstwo jednak w żaden sposób nie zareagowało na rekomendacje tych instytucji.

4 odpowiedzi to Dać krew — dać chorobę?

  1. majka mówi:

    hepatyt to żółtaczka, wystarczy sprawdzić w google, dlaczego Pani Brygita Łapszewicz, ani korekta w redakcji, ani sekretarz, ani redaktor naczelny nie starają się dbać o język?

  2. Jagoda mówi:

    Do majka: Hepatyt to wirusowe zapalenie wątroby. Żółtaczka w języku litewskim to gelta.

  3. Budzik mówi:

    Co sądzicie o błędnych odczytach wirusowego zapalenia wątroby typu C?
    Czy aby nie za często się to zdarza?
    Czy aby długotrwałe przetrzymywanie próbek bez rozpoznania nie ma wpływu na finał odczytu i “być albo nie być” potencjalnego pacjenta?
    Czy ekonomia badań nie powoduje w efekcie podeptania ludzkiej godności?

  4. majka mówi:

    do jagoda: Wirusowe zapalenie wątroby, WZW (łac. Hepatitis) – choroba wątroby wywołana zakażeniem wirusowym. Często potocznie nazywana “żółtaczką”,choc jest to niemedyczne okreslenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.