1
Ujednolicono programy nauczania litewskiego, a podręczników — brak

Ujednolicono programy nauczania litewskiego, a podręczników — brak Fot.  Robert Mickiewicz
image-80804

Podczas lekcji języka litewskiego znaczną część czasu poświęca się na kształcenie literackie Fot. Robert Mickiewicz

Kontrowersyjna reforma oświatowa — uchwalona w 2011 r. — ze zgrzytem wchodzi w życie. Zgodnie z jej założeniami, uczniowie szkół polskich już od 2013 r. składają ujednolicony egzamin z języka litewskiego, natomiast ujednolicone programy nauczania tego przedmiotu wchodzą do szkół (i niektórych klas) dopiero w bieżącym 2016/17 roku szkolnym.

Od 1 września br. uczniowie niektórych klas, uczący się według nowego ujednoliconego programu nauczania języka litewskiego i literatury, zasiedli w ławkach bez podręczników. Przyczyna jest prozaiczna: mimo ogłoszonej w 2011 roku reformy nie zostały one jeszcze zatwierdzone do użytku w szkołach.

Według nowego ujednoliconego programu nauczania języka litewskiego i literatury w szkole podstawowej naukę w tym roku rozpoczęli uczniowie klas piątej, siódmej i dziewiątej. Według nowego programu nauczania języka litewskiego w szkole początkowej w klasie 1 i 3 mogą rozpocząć naukę te szkoły, które, według określenia resortu oświaty, „są przygotowane do jego urzeczywistnienia”.
Od 1 września przyszłego 2017 r. naukę według ujednoliconego programu mają rozpocząć wszystkie klasy 1-10.

Nowe programy, których przygotowanie zajęło 3 lata, weszły w życie zamiast dotychczasowych: programu języka litewskiego (ojczystego) dla szkół litewskich i programu języka litewskiego (państwowego) dla szkół mniejszości narodowych.

Według założeń znowelizowanej Ustawy o Oświacie, w czerwcu 2013 r. uczniowie szkół mniejszości narodowych na Litwie przystąpili do składania ujednoliconego egzaminu maturalnego z języka litewskiego, który określany był przez lituanistów jako „nagły skok do zimnej wody”, gdyż dwa lata dane na przygotowanie do ujednoliconego egzaminu były zbyt krótkim okresem na nadrobienie różnic programowych. Kolej rzeczy została odwrócona — z początku zmuszono uczniów składać ujednolicony egzamin, dopiero 3 lata później do szkół zaczęto wprowadzać ujednolicone programy nauczania.

— Na razie nowy program nauczania w szkole podstawowej został wprowadzony tylko w 5, 7 i 9 klasie. Od przyszłego roku szkolnego nauczanie według ujednoliconego programu będzie się odbywało we wszystkich klasach. Każda szkoła decyduje sama, czy w tym roku rozpocząć takie nauczanie w początkowych klasach. Jeżeli jest możliwość – to w klasie 1 i 3 uczą się również według ujednoliconego programu – tłumaczy lituanistka metodyk Angėlė Jundo z Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach.

A praca według nowego programu idzie opornie…

— Próbujemy w klasach początkowych pracować według nowego programu, ale wszyscy wiemy, że dzieci z rodzin polskich często zupełnie nie znają języka litewskiego, dlatego „ujednolicenie” idzie bardzo trudno. Nie ma mowy o zrozumieniu tekstu na takim samym poziomie, jak w litewskich szkołach – mówi lituanistka Marina Matulaitienė z Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Wilnie.

Uczniowie polskich klas początkowych przychodzą do szkoły, często znając jeden, drugi wyraz po litewsku. Dlatego w pierwszej klasie nie potrafią jeszcze płynnie wysłowić się, gdyż muszą zacząć od nauki podstawowych wyrazów.

— To, jak pierwszoklasistom idzie nauka, zależy też od tego, czy dziecko pracuje dużo w domu, czy pomagają mu rodzice, czy chodzą na dodatkowe kółka, czy obcują z rówieśnikami po litewsku. Muszą mieć okazję, żeby się oswoić, osłuchać z tym językiem. Niektóre dodają do polskich słów litewską końcówkę i myślą, że to już jest litewski wyraz – zauważa Marina Matulaitienė.

Jak mówi, to, co się obecnie dzieje, nie jest prawidłowe, a takie ujednolicanie programów nauczania już na starcie jest zbyt trudne. Na opanowanie języka litewskiego, który jest przecież dla polskiego dziecka językiem obcym, potrzeba więcej czasu. Dziecko poznaje go dopiero w szkole, w domu rozmawia po polsku, a litewską telewizję ogląda rzadko z racji na to, że nie ma w nim dobrych programów dla dzieci.

— Pierwszy temat w podręczniku to opis pokoju. Dzieci z litewskiej szkoły swobodnie opowiadają o nim całymi zdaniami, natomiast w polskiej szkole trzeba uczyć się dopiero poszczególnych słów, nie mówiąc już o łączeniu ich w zdania czy poprawnym użyciu czasowników. Te nowe wymagania są nieuzasadnione, nasze dzieci nie mogą posługiwać się językiem litewskim na takim samym poziomie. Myślę, że trzeba by było dodać więcej godzin lekcyjnych, więcej pracować indywidualnie z każdym dzieckiem — uważa Marina Matulaitienė.

Nauczanie jest dodatkowo utrudnione brakiem podręczników. Co prawda, zostały one opracowane w odniesieniu do nowych programów nauczania i wydane w postaci materiałów edukacyjnych, ale niektóre nie zostały jeszcze zatwierdzone do użytku w szkołach przez Centrum Rozwoju Edukacji.

Aprobatę Centrum Rozwoju Edukacji zyskały na razie dwie pozycje: podręcznik do nauki litewskiego „Taip!” dla klasy 1 oraz podręcznik do literatury i języka litewskiego „Atrask” dla kl. 5 Podręczniki dla klasy 3, 7 i 9 jeszcze czekają na aprobatę.

Nowe podręczniki są oceniane przez lituanistów jako jakościowe i ciekawe, ale zbyt trudne dla uczniów szkół polskich, dla których państwowy język litewski nie jest ojczystym.

Jak poinformowała „Kurier” Žydronė Žukauskaitė-Kasparienė, dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego w Ministerstwie Oświaty i Nauki, obecne w podręcznikowej bazie danych podręczniki dla klasy 3 nadają się do użytku również według nowego programu nauczania języka litewskiego. Nowe podręczniki literatury i języka litewskiego dla klasy 9 są obecnie poddawane ocenie, dla kl. 7 — są opracowywane. „Zwracamy uwagę, że nauczyciele mogą korzystać z już posiadanych podręczników, a także z pomocy naukowych przygotowanych w odniesieniu do nowego programu nauczania (…). Podręcznik naprawdę nie jest jedynym środkiem nauczania. W szkole one w ogóle są nieobowiązkowe, w większości krajów podręczniki nie są najważniejszym środkiem nauczania. Proponujemy szkołom wiele innych środków i pomocy”.

— W piątej klasie korzystamy z nowych podręczników do nauki literatury i języka „Atrask”. Dla naszych uczniów jest on zbyt trudny – zdecydowanie twierdzi lituanistka z Gimnazjum im. Michała Balińskiego Łucja Mickiewicz-Ozarowska.
— Muszę tematy wybierać, adaptować, dostosowywać zadania do możliwości uczniów. Z podręcznikiem czy bez – tyle samo trzeba włożyć w nauczanie wiele pracy.

Jak mówi, wybór literatury w podręczniku jest naprawdę duży, ale wszystkiego nie da się przerobić, gdyż dzieciom należy tłumaczyć podstawy gramatyki i nadrobić zaległości z tej dziedziny.

— Podręcznik z gramatyki dla klasy piątej w litewskich szkołach jest naprawdę świetny, ale trzeba uwzględnić to, że z powodu dotychczasowych różnic programowych tegoroczni piątacy z polskich szkół jeszcze nie potrafią tego, co umieją piątacy w litewskich szkołach. Na przykład odmieniać przez przypadki, używać czasownika w różnych czasach, nie znają części zdania. Dlatego muszę przygotowywać dodatkowe zadania, żeby nadrobić zaległości – mówi Łucja Mickiewicz-Ozarowska.

— W klasach piątej i siódmej uczę już według nowego programu. Oczywiście, że jest trudno. Chociażby z tej przyczyny, że dla klasy piątej podręczniki otrzymaliśmy na początku października. Dla klasy siódmej podręczników jeszcze nie mamy. Uczymy się z tzw. materiałów edukacyjnych – mówiła Angėlė Jundo.

Nie ma w szkołach również podręczników dla klasy 9.

— W naszej szkole nie kupiono jeszcze nowych podręczników, gdyż nie są one jeszcze zatwierdzone przez Centrum Rozwoju Edukacji. Już od trzech miesięcy uczymy się bez podręczników. Jest bardzo trudno, gdyż nowy program jest szokujący, jest bardzo skomplikowany, uczniowie z trudem dają radę – wtóruje Ina Staikūnienė, lituanistka ze Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli w Wilnie.

— Szczególnie trudne tematy są w dziewiątej klasie. Jest tam rozdział dotyczący tematu narodowości: kim jest Litwin, co to znaczy być Litwinem, temat ojczyzny a człowieka. Z podanych bardzo modernistycznych ironicznych tekstów uczniowie mają wyciągnąć wniosek, co to znaczy być Litwinem. Uważam, że taka treść i sposób widzenia skierowane są do bardzo zdolnego ucznia, uczeń przeciętny nie dojrzał jeszcze do takich tekstów. Jako skutek – gorsze wyniki wypracowań, gorsze oceny na półrocze, ponieważ treść programu jest inna, trudniejsza. A w dziesiątej klasie czeka trudny egzamin, więc wysiłek jest ogromny. Program jest skomplikowany nawet dla uczniów posługujących się litewskim jako ojczystym – tłumaczy Ina Staikūnienė.

— Wątpię, że ze wszystkim zdążymy. Mniej więcej jedną godzinę w 9. klasie przeznacza się na naukę gramatyki, ale tego jest zdecydowanie za mało. Według nowego programu, niektóre tematy już przeznacza się na powtórzenie, a u nas one nawet jeszcze nie są przerobione – tłumaczy Angėlė Jundo.

Uczniowie polskich szkół co roku zmagają się również o tytuł mistrza dyktanda z litewskiego. Na zdjęciu — zwycięzcy konkursu Fot. Marian Paluszkiewicz
image-80805

Uczniowie polskich szkół co roku zmagają się również o tytuł mistrza dyktanda z litewskiego. Na zdjęciu — zwycięzcy konkursu Fot. Marian Paluszkiewicz

Lituanistka uczy w tym roku również w klasie 11, w której już zaczyna przygotowania do egzaminu maturalnego.

— Mamy w programie bardzo dużo literatury, dlatego poświęcamy jej więcej czasu. Z 7 lekcji 6 przypada na naukę literatury — wyjaśnia.

Język litewski wydaje się być bardzo trudnym orzechem do zgryzienia nawet dla tych, dla których jest to język ojczysty. W tym roku państwowego egzaminu z języka litewskiego na maturze nie zdał co dziesiąty uczeń na Litwie. Lituaniści zgodnie twierdzą, że poprzeczka jest ustawiona zbyt wysoko.

Jak mówi Angėlė Jundo, ta forma egzaminu, która jest obecnie, nie pozwala odzwierciedlić kreatywności i oryginalnego myślenia uczniów, gdyż pisząc wypracowanie egzaminacyjne, muszą oni trzymać się ustalonych ram, przestrzegać struktury, odpowiednio argumentować. Również ocenianie prac jest bardzo subiektywne.

— Sama przez parę lat oceniałam prace egzaminacyjne i pamiętam taką, której treść oceniała nawet specjalna komisja, gdyż jeden nauczyciel przyznał za nią 10 pkt, inny dał za treść 2 pkt. Komisja zadecydowała, że trzeba przyznać średnią ocenę – 5 pkt. Treść pracy egzaminacyjnej bardzo trudno jest ocenić obiektywnie. Obiektywizm jest możliwy przy ocenianiu gramatyki, stylu, pisowni i interpunkcji w wypracowaniu. Jeżeli zaś chodzi o treść pracy, każdy ocenia subiektywnie — uważa Angėlė Jundo.

— Z angielskiego, żeby złożyć egzamin, ze stu możliwych punktów wystarczy uzbierać 16, natomiast na egzaminie z litewskiego – potrzeba ich aż 30.
30 procent pracy gwarantuje zdobycie zaledwie najniższego punktu oceny! Uważam, że jest to niesprawiedliwe, zwłaszcza że polskim uczniom język litewski jest taki sam obcy jak angielski. To tak, jakby uczyć się dwu obcych języków, a jeden z nich składać na poziomie ojczystego. Jest to oczywisty nonsens – dodaje Łucja Mickiewicz-Ozarowska.

Jedna odpowiedź do Ujednolicono programy nauczania litewskiego, a podręczników — brak

  1. stasys mówi:

    “polskim uczniom język litewski jest taki sam obcy jak angielski”

    Czy to prawda?

Leave a Reply

Your email address will not be published.