Trzeci dzień procesu redaktorów „Egunkarii”

Czytaj również...

12 stycznia miał miejsce trzeci dzień procesu redaktorów baskijskiego dziennika „Euskaldunon Egunkaria”, zamkniętego 23 lutego 2003 roku nakazem Sądu Narodowego Hiszpanii z powodu podejrzenia o jego powiązania z terrorystyczną organizacją ETA. Dwa poprzednie posiedzenia odbyły się 15-16 grudnia 2009 roku. Pięciu redaktorom (Joan Mari Torrealdai, I?aki Uria, Martxelo Otamendi, Txema Auzmendi i Xabier Oleaga) zamkniętego dziennika grozi 12-14 lat więzienia.

Na życzenie prokuratora w roli świadków przesłuchano trzech byłych członków ETA gdyż, według źródeł policyjnych, podczas aresztowania znaleziono w ich posiadaniu dokumenty, związane z „Egunkarią”, których treści raporty nie precyzowały. Przesłuchani Jose Luis Alvarez „Txelis” Santacristina (były szef politycznego pionu ETA), Jose Mari Dorronsoro i Carmen Gisasola zaprzeczyli, by ETA kiedykolwiek wspierała baskijskojęzyczny dziennik, lub też by w jakikolwiek sposób brała udział w jego tworzeniu.

Przesłuchani zostali także oficerowie hiszpańskiej Gwardii
Obywatelskiej, która wykonała rozkaz zamknięcia dziennika, wydany przez sędziego Trybunału Kryminalnego Sądu Narodowego Hiszpanii, Juana del Olmo Galveza. Także tym razem Gwardia Obywatelska nie przedstawiła żadnych dowodów na powiązania „Egunkarii” z organizacją terrorystyczną
ETA.

Kolegium sędziowskie przedstawi swoje wnioski 27 stycznia.

Afisze

Więcej od autora

Piknik na cmentarzu

Założeniem akcji miała być nadzieja, że samodzielnie wyzwolone miasta nie zostaną poddane rosyjskiej okupacji; jak się okazało już w połowie lipca 1944 r., nadzieja ta była płonna. Politycznie miał...

Czy sztuczna inteligencja zabije sztukę?

Są w internecie muzyczne utwory i nawet całe zespoły wygenerowane przez komputer. Instrumenty, śpiew, melodia i rytm – to wszystko na podstawie zadanego przez człowieka opisu wygenerowały maszyny. Przy...

Smartfonowy przełom

„Nie wolno zabraniać, trzeba używać do oświaty, tworzyć aplikacje edukacyjne” – takie argumenty padały. To trochę tak, jakby urzędnik Ministerstwa Oświaty mówił, że nie można zabraniać w szkole picia...