Więcej

    W jaki sposób są zachowywane zabytki historyczne?

    Czytaj również...

    List do redakcji

    W imieniu wielu ludzi mających groby na Cmentarzu Bernardyńskim jesteśmy wdzięczni „Kurierowi” za nagłośnienie (29 grudnia 2009 roku) kolejnego wandalizmu ze strony władz, a mianowicie  dokonania trzeciego pochówku w kolumbariach Bernardyńskich.

    Kolumbaria te w 1913 roku staraniem A. Reytanowej, Mankielewicza oraz artysty dramatycznego Frenkiela i literata L. Uziębło zostały uzupełnione i odnowione.
    W kolumbariach byli pochowani zasłużeni ludzie dla kultury, działacze społeczni, profesorowie, artyści, kapłani i wielu innych, w tej liczbie wnuczka ks. Wojewody Radziwiłła „Panie kochanku”.

    Nastał czas, gdy cmentarz należący do kościoła przeszedł w ręce rządu sowieckiego i wtedy cmentarz stał się obiektem niszczenia. Pamiętamy, że z kolumbariów zostały wyrzucane szczątki pochowanych tam ludzi.

    Czym się różni tamtejszy wandalizm od dzisiejszego? Zamiast upamiętnić tabliczkami tych zasłużonych ludzi wyrzuconych z ich „mieszkań”, władze miasta dają pozwolenie na wprowadzanie do nisz nowych „lokatorów” niczym niezasłużonych dla kultury ani dla historii, o których prawie nikt nie wie, kim byli. Być może dlatego, że są innej narodowości niż ich poprzednicy?

    Na pisemne zapytanie jednej z niżej podpisanych — kto obecnie może być pochowany w kolumbariach — urzędniczka Departamentu Gospodarki Komunalnej samorządu m. Wilna I. Mikalauskienė poinformowała również pisemnie, że w kolumbariach mogą być pochowani ludzie nauki kultury i znani działacze. Wiemy, że jeden z nich był fotografem, drugi został zastrzelony może podczas jakiejś libacji, trzecia osoba zupełnie nieznana. Nie wiedzą o nich nawet sami Litwini.
    Smutne jest to, że Polska na odnowienie tego zabytkowego cmentarza daje niemałe pieniądze, a ludzie mający groby bliskich na tym cmentarzu nie mogą być tu pogrzebani.

    Jesienią ubiegłego roku zmarły długoletni organista kościoła Ducha Świętego, a później kościoła w Kalwarii nie mógł być pogrzebany na Cmentarzu Bernardyńskim przy pochowanej tam wcześniej żonie, bo zarządzająca cmentarzem nie podpisała zgody na jego pochówek, więc rodzina zmuszona była pogrzebać go na Cmentarzu Karweliskim. Dotychczas takie postępowanie nie miały miejsca.

    Takie przypadki zdarzają się obecnie często m. in. na cmentarzu Św. Piotra i Pawła. Powstaje więc pytanie, czy stare zabytkowe cmentarze w stolicy są przeznaczone dla narodowości litewskiej, a Polacy mający groby na tych cmentarzach zmuszeni są „zasilać” Cmentarz Karweliski?

    Na cmentarzach i często w kościołach panuje tendencja niszczenia polskości. Chyba to jest kompleks małego narodu.

    Przy odnawianiu grobów na Cmentarzu Bernardyńskim robotnicy wykopują i wyrzucają dekoracyjne krzewy i zasiewają trawę, która niekoszona przerasta i żółknie, porasta chwastami. Przed kilkunastu laty cmentarz świecił czystością. W czas była koszona trawa, czyste, wymiecione a nawet wygracowane alejki a także zadbane groby profesorów. Dzisiaj co kilka lat różne firmy niby w opiekę biorą cmentarze, ale praktycznie nic nie robią za wyjątkiem wywożenia kontenerów, do których śmiecie ludzie wynoszą sami. Nie widać żadnych robotników, nikt nie zamiata ani nie odśnieża dróżek. Gdyby nie pomoc szkół polskich, cmentarze tonęłyby przed Zaduszkami w śmieciach.

    Pisząc o Cmentarzu Bernardyńskim warto jest wspomnieć o nie mniej ważnym zabytkowym cmentarzu Św. Piotra i Pawła. Zabytkowa kaplica cmentarna Zawiszów jest w okropnym stanie. Dach się zawalił, a wewnątrz wszystko spalone. W nie lepszym stanie jest kaplica Ogińskich oraz zwalony grobowiec Pogorzelskich, z którego widać trumny przysypane śmieciami. Wiele jest przewróconych pomników, które z czasem są usuwane, a w ich miejscu powstają obce świeże groby niemające żadnego pokrewieństwa z poprzednikami. Czy w taki sposób może być zachowany zabytek historyczny. W roku ubiegłym na każdym kroku widniała informacja, że Wilno jest stolicą kultury europejskiej. Wystarczy przestąpić bramę cmentarną, by przekonać się, o jakiej kulturze jest mowa. Wszak tu leżą ludzie, którzy tę kulturę tworzyli. Ich groby muszą być utrzymywane w takim stanie i porządku, w jakim chcemy aby przeszły do pamięci młodych pokoleń.

    Wartość narodu należy mierzyć miarą pamięci o zmarłych. Wymowne są słowa: „Ojczyzna, to ziemia i groby, narody tracąc pamięć, tracą życie”.

    R. Paszkiewicz, T. Jachimowicz, O. Rodziewicz, N. Mongin, J. Pietkiewicz, D. Mazurkiewicz, K. Ignatowicz. J. Runowicz

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Gitanas Nausėda zaprzysiężony na prezydenta Litwy. Kadencja potrwa do 2029 roku

    Podczas uroczystego posiedzenia parlamentu głowa państwa położyła rękę na konstytucji i przysięgła wierność Republice Litewskiej i Konstytucji, uczciwe wypełnianie obowiązków i sprawiedliwość wobec wszystkich. Nausėda wypowiedział również słowa „niech mi Bóg dopomoże”, choć ze względu na prawa osób niewierzących, składający...

    Okręg Wileński Armii Krajowej 1944–1948

    17 lipca 1944 r. sowieci rozpoczęli „likwidację białopolskiego zgrupowania”. Z zastawionego kotła wydostali się nieliczni. Wielu z zatrzymanych w efekcie trafiło do tzw. „obozów internowania” — czyli obozów jenieckich, część zaś zostało aresztowanych i skazanych na wieloletnie wyroki. Pewna grupa,...

    Nowe tomiki poetyckie Edmonta Wołochowicza

    W literackim świecie często zdarza się, że autorzy zaskakują swoich czytelników nie tylko treścią, ale i liczbą swoich dzieł. Edmont Wołochowicz, znany wileński poeta, w 2024 r. ponownie przyciągnął uwagę miłośników poezji, prezentując trzy nowe tomiki: „Ludzkie lata”, „Czas robi...

    Odsłonięcie odnowionego pomnika „Grota” w Kalwarii Wileńskiej [GALERIA]

    „Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wraz z Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, Instytutem Pamięci Narodowej oraz Związkiem Polaków na Litwie organizuje uroczyste obchody 80. rocznicy Operacji »Ostra Brama«”. „Jest to szczególna okazja do oddania hołdu i uczczenia pamięci...