Więcej

    Najpierw kaplica w Ostrej Bramie, teraz kościół św. Piotra i Pawła

    Czytaj również...

    Stary dom przy ul. Antakalnio 3, należący do parafii kościoła pod wezwaniem św. Piotra i Pawła, rekonstruowano i rozbudowano nielegalnie Fot. Marian Paluszkiewicz

    Jeszcze nie ucichły echa skandalu z remontem schodów wiodących do kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej, a już głośno wokół innej słynnej wileńskiej świątyni — kościoła pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Po interwencji Państwowej Inspekcji ds. Budownictwa i Planowania przy Ministerstwie Środowiska zostały wstrzymane nielegalne prace na przykościelnym terenie.

    — Żadnego problemu tu nie widzę. Uporządkowaliśmy teren przy kościele, za swoje skromne środki odbudowaliśmy część domku, który znajduje się w pobliżu kościoła, na ulicy Antakalnio 3 i należy do parafii. Na miejscu starej, rozsypującej się przybudówki zbudowaliśmy garaż. Niestety, zawsze się znajdzie jakiś „życzliwy” parafianin niezadowolony ze stanu rzeczy. Znalazł się i tym razem, na skutek czego anonimowo zostaliśmy zaskarżeni do urzędu — powiedział „Kurierowi” Edvardas Ridzikas, ksiądz proboszcz słynnego i drogiego sercom wielu wilnian kościoła na Antokolu.

    Duchowny zapewnia, że wszystkie prace budowlane, podczas których odbudowano część domku oraz zbudowano garaż, zostały sfinansowane nie przez jakiegoś tajemniczego sponsora lub sponsorów, a ze zgromadzonych datków parafian.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Ksiądz proboszcz jednak przyznaje, że wybudowany od nowa garaż (w którym, jak zapewnia, mieści się obecnie kościelne pomieszczenie pomocnicze), został zbudowany bez zezwolenia  Państwowej Inspekcji ds. Budownictwa i Planowania.

    Podobnego zezwolenia również zabrakło na rekonstrukcję domku.

    — Jeżeli decyzja sądu zapadnie nie na naszą korzyść i każą nam zburzyć te budowle, wówczas odwołamy się do sądu wyższej instancji — powiedział Ridzikas.

    Prawnik, który na rozprawie sądowej reprezentował parafię, zaznaczył, że w ostateczności sprawa może trafić do Sądu Konstytucyjnego. Mimo to argumenty księdza proboszcza i prawnika, który reprezentuje parafię, urzędnikom z Inspekcji wyglądają na nieprzekonywujące.

    — Parafia żadnego pozwolenia na prace budowlane nie miała. Jak nie miała, to nie trzeba było budować. Musieliśmy więc interweniować. Domagamy się zburzenia nielegalnych budowli — powiedział nam Darius Babickas, rzecznik prasowy Inspekcji ds. Budownictwa.

    Tymczasem skandal o nielegalne prace budowlane, który wybuchł po interwencji Inspekcji ds. Budownictwa, dla urzędników innej państwowej instytucji — departamentu ds. Ochrony Zabytków przy Ministerstwie Kultury Litwy — jest prawdziwą nowiną.

    — Wiem tylko to, co na temat interwencji Państwowej Inspekcji ds. Budownictwa i Planowania w sprawie budowy przy kościele św. Piotra i Pawła przeczytałam w prasie. Ale uważam, że szef naszego stołecznego działu będzie wiedział więcej — powiedziała nam Diana Varnaitė, dyrektorka departamentu Ochrony Zabytków przy Ministerstwie Kultury Litwy. Tymczasem, gdy udało nam się skontaktować się z kierownictwem wileńskiego wydziału, którego głównym zadaniem jest ochrona i opieka nad historycznymi zabytkami, okazało się, że i Rimantas Bitinys, kierownik stołecznej placówki departamentu, również uskarża się na brak informacji.

    — Nikt nas nie powiadomił o tej sprawie, więc niczego nie wiemy. Z tego, co wiem, nikt z naszych pracowników w kościele w tej sprawie nie był i niczego nie sprawdzał. Czy będziemy coś robić w tej sprawie — zależy od rozwoju dalszej sytuacji — powiedział „Kurierowi” Bitinys.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Solecznicki Polak w litewskim wojsku: „W razie konieczności poprowadzę ludzi do walki”

    Witold Janczys: Na czym dokładnie skupia się twój kierunek studiów? Daniel Kumidor: Łączy obronę cywilną i wojskowość. Uczymy się tego, jak na przykład zorganizować obronę cywilną, jak pracować z cywilami. Uczymy się też dowodzenia plutonem, czyli oddziałem złożonym mniej więcej...

    Niemenczyńska Polka w litewskim wojsku: „Całym sercem z Ukrainą”

    W litewskim wojsku Katarzyna ma stopień starszego szeregowego, kieruje transporterem opancerzonym M-113 — pełni służbę w kompanii piechoty zmotoryzowanej w Centrum Szkolenia Bojowego im. gen. Adolfasa Ramanauskasa. Do wojska, jak sama opowiada, trafiła trochę przez przypadek, trochę przez miłość...

    Ukraiński żołnierz dla „Kuriera”: „Przyszli mordować nasze dzieci, kobiety i starców. Nie żałuję ich, jestem żołnierzem”

    Anton ma 28 lat, urodził się w Mukaczewie, w obwodzie zakarpackim na Ukrainie. Brał udział w wydarzeniach na Majdanie. Po tym, gdy w 2014 r. wspierani przez Rosję separatyści opanowali część miast w obwodach donieckim i ługańskim, zgłosił się...

    Jesteśmy źli na to piekło, które Rosja urządziła na Ukrainie

    „Kurier Wileński” rozmawia z Andriusem Tapinasem, litewskim dziennikarzem i działaczem społecznym, który ostatnio uruchomił społeczną zbiórkę na zakup dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy nowoczesnego drona Bayraktar TB2. Skąd się u Pana pojawił pomysł zorganizowania społecznej zbiórki na dużego drona...