Więcej

    Klan pedofilów znowu zabija?

    Czytaj również...

    Ūsas zginął w wypadku drogowym, kiedy jeździł quadem w okolicach Olity Fot. Komenda Policji w Olicie

    Działający na Litwie domniemany klan pedofilów znowu zaatakował — uważają ci, którzy nie wierzą w oficjalną wersję prokuratury, że Andrius Ūsas, główny i jedyny podejrzany w sprawie molestowania seksualnego córki „ojca-mściciela”, zginął w wypadku drogowym.

    Tragedia wydarzyła się trzy dni przed posiedzeniem sądu w sprawie, w której Ūsas miał zarzuty prokuratorskie o molestowanie córki Drąsiusa Kedysa i jego konkubiny Laimy Stankūnaitė.

    Ūsas jest już czwartą ofiarą w tzw. sprawie pedofilów. W październiku ubiegłego roku w Kownie został bowiem zastrzelony sędzia Jonas Furmanavičius oraz siostra konkubiny Kedysa, Violeta Naruševičienė.

    Kedys oskarżał sędziego i Ūsasa o molestowanie seksualne jego kilkuletniej córeczki, zaś Naruševičienė oskarżał o stręczycielstwo wobec dziecka. Prokuratura twierdzi, że ma niezbite dowody, że sędziego oraz kobietę zastrzelił Kedys. Jego samego znaleziono martwego w kwietniu tego roku. Według oficjalnej wersji prokuratury, podejrzany o podwójne zabójstwo Kedys zmarł na skutek udławienia się zawartością własnego żołądka. Biegli dowodzą, że był pijany.

    Według nieoficjalnej wersji, której trzymają się zwolennicy Kedysa oraz niektóre media, „ojciec-mściciel” został sprowokowany do zabójstwa sędziego oraz kobiety, a następnie porwany i więziony przez klan pedofilów, w którym mogą być zamieszani wysocy urzędnicy państwowi, prokuratorzy, sędziowie, a nawet służby specjalne.

    Andrius Ūsas

    — Śmierć Ūsasa na kilka dni przed rozprawą sądową dowodzi, że na Litwie istnieje klan pedofilów i jest on bardzo potężny, że nikt nie jest w stanie mu przeciwstawić się — powiedziała „Kurierowi” Audronė Skučienė, matka chrzestna Drąsiusa Kedysa. Powiedziała też, że rodzina Kedysa obawia się teraz o życie jego córeczki, którą po śmierci ojca opiekuje się Neringa Venckienė, siostra Kedysa.

    Chociaż według wstępnych ustaleń prokuratury, Andrius Ūsas zginął w wypadku drogowym, kiedy jeździł quadem (czterokołowym motocyklem) polnymi drogami w okolicach wsi Eigirdoniai w okolicach Olity.

    Jego śmierć na kilka dni przed rozprawą sądową wydaje się nieprzypadkowa. Nie wierzy w to i minister spraw wewnętrznych Raimundas Palaitis.
    Tymczasem pełniący obowiązki prokuratora generalnego Raimundas Petrauskas mówi, że ze wstępnych danych wynika, że śmierć Ūsasa nastąpiła w wypadku drogowym. Quad Ūsasa zjechał z trasy do przydrożnego mokradła. Ciało Ūsasa znaleziono w wodzie leżące twarzą do dołu obok stojącej maszyny.

    Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Petrauskas zasugerował, że śmierć nastąpiła poprzez zatrzymanie akcji serca: „Wszyscy dokładnie wiemy, że nie raz bywało kiedy np. samochód jadący w mieście nagle uderzał w inny, bo u kierowcy zatrzymało się serce”.

    Zwłoki późnym popołudniem znalazła jedna z mieszkanek wsi. Ustalono, że Ūsas przyjechał w niedzielę do swoich znajomych, żeby pojeździć quadem, który nabył dopiero 4 czerwca. Wobec tej okoliczności prokuratorzy sugerują, że Ūsas nie miał doświadczenia jazdy na czterokołowym motocyklu, więc mógł stracić panowanie nad maszyną.

    Jak powiedział dziennikarzom Raimundas Petrauskas, na razie wersja zabójstwa Ūsasa nie jest brana pod uwagę. Petrauskas poinformował, że ciało mężczyzny przewieziono do Wilna, gdzie eksperci mają ustalić dokładną przyczynę śmierci. Prokurator nie wykluczył, że również wersja zabójstwa będzie brana pod uwagę w przypadku, jeśli zostaną znalezione ślady przemocy na ciele denata.

    Tymczasem rodzina Kedysa nie wątpi, że Ūsas został usunięty, bo podczas zbliżającego się sądu mógł zacząć sypać swoich wspólników w sprawie pedofilskiej, ponieważ do dziś nie wiadomo, kim jest tajemniczy „wujek Aidas”, który obok „wujków Andriusa i Jonasa” był wymieniany przez córeczkę Kedysa, gdy opowiadała ona o ich makabrycznych zabawach z nią oraz z córką zamordowanej Naruševičienė. Chociaż prokuratura postawiła zarzuty Ūsasowi, nie ustalono tożsamości trzeciego „wujka”, jak też nie zbadano sprawy gwałtu na drugiej dziewczynce. Po śmierci matki została ona prawdopodobnie wywieziona przez ojca do Niemiec. Urząd rzeczniczki praw dziecka nie zaprzecza tej informacji, ale też nie chce jej potwierdzić.

    — Naszej instytucji jest znane miejsce pobytu i los córki Violety Naruševičienė — powiedziała nam rzeczniczka prasowa ombudsmana praw dziecka Olga Malaškevičienė poproszona o potwierdzenie miejsca pobytu dziewczynki w Niemczech.

    Rodzina Kedysa jest przekonana, że po śmierci Furmanavičiusa, Naruševičienė, Kedysa i Ūsasa, również życiu dziewczynek może zagrażać niebezpieczeństwo. Nie wyklucza tego też policja, która na prośbę Venckienė od poniedziałku przyznała ochronę córce Kedysa. Również pod obstawą funkcjonariuszy żyje od października Laima Stankūnaitė, której prokuratorzy nie postawili zarzutów o stręczycielstwo wobec swojej córeczki (o co Kedys oskarżał swoją konkubinę), w sprawie pedofilów pozostaje ona jedynym żywym świadkiem. Po śmierci jedynego oskarżonego sprawa ta może być zamknięta.

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...