Artūras Zuokas ponownie merem Wilna

Minimalną przewagą głosów Artūras Zuokas po raz trzeci został wybrany na mera Wilna Fot. Marian Paluszkiewicz

Lider koalicji kandydatów niezależnych Artūras Zuokas minimalną przewagą głosów został wybrany we wtorek na mera Wilna.

Z 51 radnych na Artūrasa Zuokasa głosowało 26, na konserwatystę Raimundasa Aleknę — 16, na kandydata AWPL Jarosława Kamińskiego — 9 radnych. Na stanowiska wicemerów zostali wybrani socjaldemokrata Romas Adomavičius i radny z Partii Pracy Jonas Pinskus. Nowy mer zaproponował Polakom przyłączyć się do rządzącej koalicji. Jak mówi się w kuluarach wileńskiego samorządu, Zuokas został po raz trzeci merem prawdopodobnie dzięki głosom radnych Aliansu Rosjan, którzy zostali wybrani do samorządu z listy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i Aliansu Rosjan „Blok Waldemara Tomaszewskiego”. Przypuszcza się, że nie głosowali na Jarosława Kamińskiego.

Girl in a jacket

Negocjacje w sprawie utworzenia rządzącej koalicji w Wilnie trwały do ostatniej chwili. Podstawowi kandydaci na mera — lider koalicji kandydatów niezależnych Artūras Zuokas i dotychczasowy mer stolicy konserwatysta Raimundas Alekna mieli nadzieję, że uda im się przeciągnąć na swoją stronę frakcję AWPL i frakcję Partii Pracy kontrowersyjnego milionera rosyjskiego pochodzenia Wiktora Uspaskicha. W 51-osobowej radzie miasta lista Zuokasa ma 12 radnych, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie i Alians Rosjan „Blok Waldemara Tomaszewskiego” — 11 (w tym 9 to radni AWPL i 2 — Aliansu Rosjan), konserwatyści — 10, Partia Pracy — 8, po 5 mandatów mają socjaldemokraci i Porządek i Sprawiedliwość (PiS) zdymisjonowanego prezydenta Rolandasa Paksasa.

O ile AWPL sceptycznie oceniało możliwość utworzenia koalicji z blokiem Zuokasa posądzanego o bliskie powiązania ze strukturami biznesowymi zainteresowanymi w komercjalizacji miejskiej gospodarki, to partia Uspaskicha nie odrzucała koalicji zarówno z Zuokasem jak i konserwatystami.

Radni AWPL nie oczekiwali, że z 11 członków frakcji kandydaturę Jarosława Kamińskiego (od lewa) poprze zaledwie 9 radnych Fot. Marian Paluszkiewicz

Najwięcej jednak emocji budziła ewentualna koalicja konserwatystów z AWPL i Porządkiem i Sprawiedliwość. Taka koalicja miałaby w radzie niezbędne 26 głosów. Politycy AWPL pozytywnie oceniali postać obecnego mera stolicy Raimundasa Alekny nazywając go „uczciwym politykiem”. Jednak to właśnie rządząca obecnie na Litwie partia konserwatystów była inicjatorką przyjęcia przez Sejm nowelizacji Ustawy o Oświacie, która zdaniem polskiej społeczności prowadzi do likwidacji polskiego szkolnictwa i — jak wynik — asymilacji Polaków na Litwie. Sprawę ewentualnej koalicji z konserwatystami komplikowała antypolska histeria w litewskich mediach. Polaków nazywano piątą kolumną, wrogami Litwy. Co więcej, niektórzy z publicystów posuwali się nawet do oskarżenia lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego o propagowanie „neonazizmu”. Dzień przed głosowaniem w stołecznej radzie antypolsko nastawieni konserwatyści pikietowali pod siedzibą własnej partii protestując przeciwko decyzji partyjnego stołecznego zarządu zawarcia koalicji z AWPL. Słynny z antypolskich wypadów poseł na Sejm z ramienia partii konserwatystów Gintaras Songaila zaskarżył tę decyzję do sądu, ponieważ „zasady programowe partii konserwatystów są sprzeczne z zasadami programowymi AWPL”. Jak powiedziała „Kurierowi” starosta frakcji AWPL w radzie Wilna Wanda Krawczonok — „na kilka godzin przed rozpoczęciem posiedzenia rady zdecydowaliśmy wysunąć na mera własnego kandydata Jarosława Kamińskiego”. W radzie poprzedniej kadencji Kamiński zajmował stanowisko wicemera z ramienia opozycji.

Jednak jak od pewnego czasu mówiło się w samorządowych kuluarach, dwoje radnych frakcji AWPL i Aliansu Rosjan „Blok Waldemara Tomaszewskiego” należących właśnie do rosyjskiej partii skłonni są głosować na Artūrasa Zuokasa. W tajnym głosowaniu na Jarosława Kamińskiego oddało swe głosy nie 11 radnych należących do frakcji, a tylko 9. Czyli tylu, ile mandatów posiadają radni AWPL. „Frakcja musi teraz zebrać się i wyjaśnić, jak to się stało” — skomentowała „Kurierowi” wyniki głosowania Wanda Krawczonok.

Z kolei nowo wybrany mer zaproponował Polakom przyłączyć się do rządzącej koalicji. Podobną propozycję złożył również konserwatystom. Dla nowego koalicjanta zarezerwowano stanowisko trzeciego wicemera.

Jak skomentował tę propozycję Jarosław Kamiński — „żadnej decyzji na ten moment nie ma. Wszelkie możliwości są do rozpatrzenia”.