Osiągnięcia 20-letniej pracy kolei litewskich

153

 

W tym roku spółka państwowa „Lietuvos geležinkeliai” obchodzi dwudziestolecie. Z tej okazji szefowie kolei litewskich dokonali przeglądu prac, wykonanych w ciągu tego czasu oraz przedstawili plany przyszłych projektów.

 

Wicedyrektor spółki Albertas Šimėnas zaznaczył, że w ciągu 20 lat litewskie koleje doświadczyły stagnacji, obecnie jednak sprawy spółki idą w górę.

― Pierwsze dziesięciolecie było szczególnie trudne. Jednak z biegiem czasu litewskie koleje stały się mocną i konkurencyjną spółką, której wydajność ciągle wzrasta. Otóż od roku 1995 wydajność pracy wzrosła pięciokrotnie, a inwestycje od roku 2000 wzrosły aż dziewięciokrotnie! ― stwierdził Šimėnas.

Co prawda, wicedyrektor kolei litewskich zaznaczył, że dosyć poważnych trudności spółka doświadczyła w czasie kryzysu gospodarczego w 2008 roku.

― Z powodu kryzysu dochody spółki zmniejszyły się o 26 proc. i było to dla nas bolesnym ciosem ― przecież nadal musieliśmy opłacać projekty inwestycyjne. Jednak z dumą mogę twierdzić, że ani nasi partnerzy, ani też państwo, nie poczuli, że mieliśmy trudny okres, bo rozliczyliśmy się ze wszystkimi ― powiedział Šimėnas.

Zaznaczył też, że za pokonanie trudności trzeba było zapłacić dosyć wysoką cenę. Wynagrodzenia pracowników kolei litewskich były zmniejszone o 16 proc., a wypłaty kierownictwa ― o 70 proc.

― Naszą siłą jest to, że pracownicy wierzą w spółkę i nie mamy takich, którzy w czasie kryzysu uciekaliby za granicę w poszukiwaniu lepszych zarobków ― mówił wicedyrektor kolei litewskich.

 

Obecnie średnie wynagrodzenie pracownika spółki „Lietuvos geležinkeliai” wynosi około 2 700 litów. Dyrektor generalny spółki Stasys Dailydka stwierdził, że gdy sprawy kolei litewskich jeszcze bardziej pójdą w górę, wypłaty zostaną zwiększone:

― Chociaż ta suma jest większa niż średnie wynagrodzenie na Litwie, sądzę, że nasi pracownicy zasłużyli, by zarabiać więcej. Praca w kolejach jest trudna i bardzo odpowiedzialna, więc pracownicy są warci adekwatnych zarobków.

 

Dailydka zaznaczył, że obecnie głównym celem strategicznym kolei litewskich jest „mocne wlanie się” do międzynarodowych korytarzy transportowych i umocnienie pozycji Litwy jako państwa tranzytowego.

― Niestety dochody z przewozu pasażerów stanowią jedynie około 5 proc. ogólnych dochodów kolei, a więc korzyści z tego jest mało. Cieszy natomiast fakt, że jesteśmy coraz bardziej solidnym graczem w gałęzi przewozu ładunków. Właśnie przewóz towarów przynosi prawie 85 proc. ogólnych dochodów litewskich kolei ― mówił Dailydka.

W styczniu-sierpniu tego roku koleje litewskie przewiozły około 31 mln ton ładunków. Jest to o 15 proc więcej, niż w takim samym okresie roku ubiegłego. Ponad 25 ton ładunków przewozów dokonano na trasach międzynarodowych. Taki wzrost przewozów towarowych spowodowały transportowania nawozów chemicznych i mineralnych, produktów naftowych oraz czarnych metali przez port morski w Kłajpedzie.

Szacuje się, że w tym roku spółka „Lietuvos geležinkeliai” zarobi około 120 mln litów czystego dochodu.

21 KOMENTARZE

  1. Co to jest „czarne metale” ?Po polsku nie ma takiego okreslenia.Czyzby szaulisi juz mieli sukcesy w wynarodowianiu Litwinow polskojezycznych.

  2. Lietuvos Gelezinkelio jest OK, koleje litewskie sa bezpieczniejsze, wygodniejsze, czystsze i przyjazniejsze dla pasarzera niz PKP – ZDECYDOWANIE!!!.

  3. Do sukcesów zapomnieli jeszcze włączyć likwidację odcinka kolei o prawie stuletniej historii w kierunku Witebska. Powstał jeszcze w czasach carskich kierunek Wilno-Królewszczyzna, po terenach Wileńszczyzny – Podbrodzie, Zułów,Łyntupy,Postawy, Głębokie, po wojnie był przedłużony do Witebska. Dziś po torach nie pozostało śladu, tym samym odcięto część Wileńszczyzny od połączenia z Wilnem. Sukces…

  4. Czy przywrócą porządne połączenie kolejowe z Polską? Kiedyś jeździł sypialny/kuszetki… nie mówię już o szybkiej kolei, bo to pewnie piesń odległej przyszłości… ale porządny pociąg dzienny lub nocny Warszawa-Wilno… wstyd, że go nie ma.

  5. Jest bezposrednie polaczenie Vilnius-Warszawa. W Sestokai przechodzi sie z pociagu litewskiego do polskiego skladu. Jest OK. Nie rozumiem w czym problem – w tym, ze nalezy sie przesiasc i zajmuje to 10min.? Problemem jest moim zdaniem zmiana komfortu jazdy i przesiadka do nieprzyjemnie pachnacego pociagu firmy PKP…

  6. „Bezpośrednie” połączenie to właśnie takie, w którym nie ma przesiadek. Zgodnie z twoją logiką, to tak, jakby lot Wilno-Nowy Jork z przesiadką w Madrycie nazwać połączeniem bezpośrednim.
    Kiedyś było o wiele krótsze połączenie przez Olitę, ale chyba w 1995 roku LG je zlikwidowała i rozebrała tory. Teraz pokolejowe tereny w Olicie podobno należą do „Maximy”, więc nie ma raczej szans, żeby na nowo puścić tam pociągi.

  7. Ale przejazdy podmiejskie są stosunkowo drogie i ostatnio niewygodne, bo kursują tu minipociągi

  8. Niech w takim razie PKP poszerzy tory na trasie Suwalki-Wies Warszawa i bedzie bezposrednie polaczenie prosze pan.

  9. Do LadyChapel:Widziałem ten komfort na trasie Mariampol-Kowno.Skoro jesteś specjalistą/stką od zapachów polecam podróż na trasie Hanoi-Sajgon.Przez 40godz.podróży dla zapachowego specjalisty jest to Orientalny rarytas dla jego nosa.

  10. Nie sądzę, że to właśnie PKP musi poszerzać tory. Polska ma standardowe, europejskie tory, i jeśli już, to raczej Litwa powinna się dostosowywać. Zresztą, w planowanej od lat trasie Rail Baltica przez Litwę chyba właśnie te „wąskie” tory będa.

    Można nie lubić PKP (sam miałem ostatnio wątpliwą przyjemność jazdy przepełnionym do granic nieprzyzwoitości „ekspresowym” pociagiem Kraków-Warszawa przez 8 godzin), ale nie wydaje mi się, żeby to forum było najlepszym miejscem do wyrażania tej niechęci (czy niechęci wobec policji też w twoim wypadku – czego w ogóle pojąć nie mogę), ani też do nazywania stolicy Polski „wsią”.

  11. Osiągnięciem bezspornym jest rozebranie torów do Możejek. Podobno zrobili to pracownicy w czynie społecznym bo zarząd litewskich kolei się od tego odżegnuje. Największym osiągnięciem w czekającym nas dwudziestoleciu będzie ich powtórne ułożenie. Kto będzie lepszy: czy kolejarze i w czynie społecznym czy zarząd „Lietuvos geležinkeliai” za pieniądze podatnika?

  12. ad.9 nie było połączenia przez Olitę. Był kiedyś pociąg przez Grodno, potem przez Kowno i Szesztoki (ten co to automatycznie zmieniał rozstaw kół). Przyznam, że był wygodny, choć prędkość nie była zawrotna. Szczególnie na odcinku od Mariampola do granicy i od granicy do Suwałk.

  13. A cusz to te litwiaki tymi pociongami wożo?Tosz caly towar to transport do Kaliningrada ruskie pchajo.A i Polskie -Mozejki muszo swoje produkty pchać po tych litewskich torach.

    LadyChapel, Wrzesień 13, 2011 at 08:38 –

    A tak nawiasem to CHWDP PKP.

    A ty tak hrena nierozdawaj bo i tobie jak ras zapendzo w dupa.Ta cala litwa malenka to i liudzi starcza zeb sracze wyczyscic.

  14. Mnie chodziło o to, ze to wstyd, że pomiędzy dwiema europejskimi stolicami sąsiadujących państw, państw o wspólnej historii nie ma porządnego (powtarzam – porządnego) wygodnego i w miarę szybkiego połęczenia kolejowego. Ponadto Warszawa być by mogła też dobrą stacją przesiadkową – na przykład do Berlina czy Wiednia…Nie mówię, ze musi być to super-szybka kolej. ale porządny skład wagonów intercity dziennych lub nocnych (kuszetki, sypialny). Nie każdemu odpowiada jazda autobusem, nie każdego też stać na samolot.

  15. CHWDP??? PKP??

    Może to nie chodzi o Policję a o SOK-istów??
    Tylko wtedy powinno być CHWDS.
    Możliwe ze koleje litewskie są lepsze od naszych, bo nasze są beznadziejne. Niemniej nowe szynobusy są w porządku , a składy prowadzone przez Husarze(lokomotywy Siemensa) są na poziomie co najmniej przyzwoitym i nie ustępują europejskim.

Comments are closed.