W Poznaniu na Zaduszki startuje 12. zbiórka na wileńską Rossę

255
Ostatnio odnowione kaplice Bolesława i Ksawery Rudnickich oraz rodziny Strzemińskich Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym roku w Dniu Wszystkich Świętych w Poznaniu już po raz dwunasty odbędzie się kwesta na rzecz wileńskiej Rossy. W ciągu sześciu godzin poznaniacy będą mogli wrzucać pieniądze do puszek, znajdujących się przy głównych wejściach dwóch największych poznańskich cmentarzów — Junikowa i Miłostowa.

Tą szlachetną akcję ratowania najstarszej wileńskiej nekropolii w 2000 roku zainicjował ks. Edmund Jaworski, proboszcz parafii św. Kazimierza w Gułtowach. Kwesta odbędzie się pod patronatem Metropolity Poznańskiego Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka oraz Prezydenta Miasta Poznania Ryszarda Grobelnego.

Z kolei patronat medialny już od początku akcji objął „Kurier Wileński” oraz media w Poznaniu.

W tym roku pieniądze, zebrane 1 listopada, będą przeznaczone na odnowienie prawie całkowicie zniszczonego grobowca rodziny Bartosiewiczów. Obiekt ten został wybrany do renowacji wspólnie ze Społecznym Komitetem Opieki nad Starą Rossą i Konsulatem Generalnym RP w Wilnie.

W tym roku pieniądze, zebrane 1 listopada, będą przeznaczone na odnowienie grobowca rodziny Bartosiewiczów Fot. Marian Paluszkiewicz

— Pomnik ten jest w stanie katastrofy budowlanej i obowiązkowo potrzebuje renowacji — stwierdził ks. Jaworski, który goszcząc w Wilnie, potwierdził, że pieniądze będą zbierane właśnie na ten grobowiec.

Zapytany o to, jak poznaniacy odnoszą się do takich zbiórek, ks. Edmund Jaworski przyznał, że ludzie reagują w różny sposób.

— Głosy są różne. Wielu reaguje pozytywnie, ale są też ludzie, patrzący na zbiórki pieniędzy na Rossę sceptycznie. Jednak do świadomości poznaniaków coraz bardziej dociera fakt, że znaczną część polskiej elity kiedyś tworzyły Kresy i wielu wybitnych Polaków spoczywa teraz poza granicami Polski — mówił proboszcz jednej z poznańskich parafii, który niegdyś po pobyciu w Wilnie postanowił, że musi znaleźć sposób, by jakoś ratować niszczejący jeden z najpiękniejszych i najstarszych cmentarzów w Europie.

Dzięki hojnym dotacjom poznaniaków od roku 2000 uzbierano ogółem ponad 324 tys. złotych.

— A dokładniej — 324 255 zł i 11 groszy — uśmiechnął się z satysfakcją ks. Jaworski. — Pieniądze te pozwoliły odnowić na Rossie 11 kaplic i uporządkować kwaterę Kondratowiczów. Z kolei w Poznaniu dzięki tym dotacjom postawiono pomnik Romanowi Brandstaetterowi, tłumaczowi Pisma Świętego i autorowi „Jezusa z Nazaretu”.

Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku poznaniacy zebrali szczególnie dużą sumę — prawie 43 tys. złotych. Większa część tej kwoty została wykorzystana na odnowienie dwóch kaplic na Cmentarzu na Rossie. Są to kaplice Bolesława i Ksawery Rudnickich oraz rodziny Strzemińskich. Niedawno zakończono ich renowację.

Ks. Edmund Jaworski Fot. Marian Paluszkiewicz

Uporządkowaniem tych miejsc spoczynku w tym roku zajmowała się firma „Alrasta”. Wiktor Butkiewicz, dyrektor tej firmy, który właśnie kierował pracą renowacyjną, stwierdził, że przywrócenie zniszczonym pomnikom dawnego stanu nie było łatwym zadaniem.

— Pracy było sporo, ale skutecznie ją wykonaliśmy. Pochylone i wywalone pomniki trzeba było podnieść. Tynk na grobowcach był zniszczony, brakowało cegieł, nie było też metalowego ogrodzenia. Zrobiliśmy także nowy krzyż dla jednego z pomników, bo stary gdzieś zaginął — wymieniał wykonane prace dyrektor firmy.