Start po Wileńskiej Filii UwB: Janina Rymszewicz

288
Janina z bliskimi podczas wręczenia dyplomu ekonomisty Filii w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku Fot. archiwum

— Jeżeli człowiek nie idzie do przodu, znaczy cofa się. Dlatego po ukończeniu studiów medycznych i zdobyciu zawodu pielęgniarki, obroniłam też licencjat z kosmetologii i zdecydowałam się na rozpoczęcie studiów ekonomicznych na UwB. Dzisiaj jestem zadowolona z tej decyzji i rozkręcając swój własny interes dziękuję wszystkim wykładowcom filii białostockiej za wysiłek i pomoc w ocenie moich możliwości — mówi Janina Rymszewicz, absolwentka I promocji Filii w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku.

Odważna i głodna wiedzy Janina przyznała, że pogłoski na temat tworzenia filii polskiego uniwersytetu w Wilnie najpierw oceniała sceptycznie. Jednak gdy usłyszała o rekrutacji na studia, nie miała już wątpliwości.

— Nauka na polskiej uczelni bez wątpienia bardzo mnie kusiła, więc postanowiłam wypróbować siebie w dotąd obcej mi dziedzinie. Złożyłam dokumenty i zostałam przyjęta na wydział ekonomii. Czego obecnie nie żałuję! — uśmiechając się wyjaśnia Janina.

Absolwentka słynnej „dziewiętnastki” (obecnie Szkoła Średnia im. Władysława Syrokomli w Wilnie), mając na celu zapewnić zawodową pomoc choremu ojcu, postanowiła udać się na studia medyczne.

— Praktykę pielęgniarki odbywałam w szpitalu „Czerwony Krzyż”. Tam właśnie zatrzymałam się na kolejne 10 lat. Był to okres żmudnej i niewdzięcznej pracy. Działalność dla idei, za symboliczne grosze. A więc myślę, że dług wobec Litwy już spłaciłam! — żartuje.

Pielęgniarka z tak dużym doświadczeniem nie chciała się zatrzymać albo cofać się. Janina postanowiła wypróbować swoje siły w podobnej, jednak innej dziedzinie. Rozpoczęła naukę w Wileńskim Kolegium, gdzie po 3 latach obroniła licencjat i zdobyła zawód kosmetologa-technologa.

— Zaczęłam pracować w Centrum Piękności, które pomagało swoim klientom w poprawie urody, zdrowia, zapobieganiu różnym chorobom itd. Sześć lat pracowałam w tym centrum jako kosmetolog, jednak czegoś mi brakowało i właśnie wtedy usłyszałam o Filii — wyznaje.

Jednocześnie Janina rozpoczęła pracę laborantki na oddziale badań mikrobiologicznych w Narodowym Laboratorium Ochrony Zdrowia Społecznego.

Równolegle na trzy fronty?

— Nie było łatwo. Jednak skoro się zdecydowałam, nie mogłam się cofnąć. Oprócz tego, administracja uczelni zawsze była przychylna i skora na pomoc w każdej sytuacji. Byliśmy pierwszą promocją i to na naszych oczach „budowano” Filię. Widzieliśmy, jak walczono o „koszyczek studenta” czy też jak biblioteka wzbogacała się o nowe książki. Administracja i wykładowcy, mimo mnóstwa obowiązków, zawsze mieli dla nas czas. Prawdę mówiąc, byłam pod ogromnym wrażeniem, kiedy obserwowałam, z jakim zapałem i satysfakcją swoim doświadczeniem z nami dzielili się wykładowcy z Litwy i Polski — wspomina Janina.

Ukończone studia ekonomiczne pomogły Janinie w założeniu własnego interesu — studium kosmetologicznego Fot. archiwum

Na swoim „koncie” Janina Rymszewicz obecnie ma trzy licencjaty — pierwszy obroniła w Wyższej Szkole Medycznej w Bołtupiu, następny w Wileńskim Kolegium i na koniec — w Filii w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku. Jednak najbardziej jest dumna z założonego w styczniu roku bieżącego studium kosmetologicznego „Moja uroda”.

— Kiedy zdecydowałam się na studia ekonomiczne, myślałam, że ta wiedza przyda mi się w życiu. Obecnie jest jak najbardziej przydatna. Załatwiłam zaświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej i otworzyłam studium kosmetologiczne. Właśnie nauka w Filii pomogła mi ocenić swoje możliwości. Stałam się bardziej odważna i pewna siebie. Zakładając swój własny interes miałam możliwość zdobytą wiedzę wykorzystać w praktyce. Przyniosło mi to dużą satysfakcję — stwierdza Janina.

Dzisiaj świeżo upieczona bizneswoman potrafi pomyślnie pogodzić pracę w Narodowym Laboratorium Ochrony Zdrowia Społecznego oraz własnym studium, jednak jak sama przyznała, gdyby była możliwość kształcenia na studiach magisterskich w wileńskiej Filii, na pewno by z tego skorzystała.