Elektrownia atomowa na Litwie bez Polski

Polska Grupa Energetyczna zawiesiła zaangażowanie w budowę elektrowni jądrowej na Litwie i zrezygnowała z rozmów o zakupie energii elektrycznej z Kaliningradu — poinformowała w piątek spółka.

„Na podstawie wnikliwej analizy informacji przedstawionych przez Wisagińską Elektrownię Atomową, PGE Polska Grupa Energetyczna podjęła decyzję o zawieszeniu swojego zaangażowania w budowę elektrowni jądrowej w Wisagini na Litwie” — brzmi komunikat PGE.

— W świetle warunków, które na obecnym etapie okazały się nie do zaakceptowania przez PGE, mając także na uwadze inne kluczowe projekty Grupy, zdecydowano, że zawieszenie udziału w projekcie nastąpi przed podjęciem jakichkolwiek formalnych zobowiązań — oświadczył prezes Grupy Tomasz Zadroga.

Jednocześnie PGE poinformowała, że nie kontynuuje rozmów biznesowych z rosyjską firmą Inter RAO na temat możliwości zakupu energii elektrycznej z Kaliningradu.

Litewskie władze oświadczyły, że decyzja Polski o zawieszeniu udziału w budowie Wisagińskiej Elektrowni Atomowej nie zmieni planów Litwy.

„Jest to komunikat spółki działającej na zasadach ekonomicznych, który przeanalizujemy. Nasze plany strategiczne nie ulegną zmianie” — powiedział w piątek premier Andrius Kubilius.

Poparł go również minister energetyki Arvydas Sekmokas.

„Jest to stanowisko przedsiębiorstwa, które postanowiło na razie zawiesić swój udział w projekcie. Powinniśmy uszanować wolę każdego partnera. Będziemy dalej dążyli do swego celu — trwa praca z partnerami regionalnymi, z inwestorem strategicznym” — powiedział minister. Zaznaczył on, że nie ma więcej informacji na temat decyzji polskiej.

Szef Wisagińskiej Elektrowni Atomowej Rimantas Vaitkus przyznał, że otrzymał od Polaków list bez podania szczegółów, jakie warunki ich nie satysfakcjonują.

„Otrzymałem niespodziewany list” — przyznał.

Wisagińska Elektrownia Atomowa, która ma zastąpić zamkniętą już siłownię w Ignalinie ma być wspólnym przedsięwzięciem Litwy, Łotwy, Estonii oraz inwestora strategicznego.

W lipcu Litwa wybrała technologię firmy GE-Hitachi Nuclear Energy, natomiast negocjacje w kwestii finansowania projektu między litewską firmą VAE a koncernem Hitachi trwają i mają się zakończyć do końca 2011 r.

Według planów, inwestor strategiczny miał objąć w przedsięwzięciu większość udziałów, mniejszość miała zostać podzielona między spółki energetyczne z państw bałtyckich i PGE. Ilość dostępnej dla poszczególnych udziałowców energii miała odpowiadać zaangażowaniu. Z ostatnich doniesień wynikało, że Polska, Łotwa i Estonia będą miały do podziału 15 proc.

Dokumenty środowiskowe zezwalają, by siłownia, która ma powstać nad jeziorem Dryświaty, miała docelową moc 3400 MW. Jednak rozmowy Litwy z koncernem Hitachi dotyczą budowy tylko jednego reaktora klasy ABWR o mocy rzędu 1500 MW. Strona litewska zakładała, że prace budowlane rozpoczną się w 2014 roku, a w 2020 roku siłownia rozpocznie produkcję energii elektrycznej.

BNS i PAP