Bezpłatne leczenie odwykowe sposobem na alkoholizm rodzin problematycznych

Nadużywanie alkoholu jest podstawowym problemem rodzin ryzyka socjalnego Fot. Marian Paluszkiewicz

Samorząd rejonu olickiego jako pierwszy na Litwie zamierza finansować leczenie członków rodzin problematycznych nadużywających alkohol. Leczenie odwykowe ma być dobrowolne.  Zdaniem pracowników socjalnych, pomoc finansowa, która jest niezbędna w sytuacji tych rodzin, w pewnym stopniu zmotywuje nałogowców do walki.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, w ostatnich miesiącach 2011 roku na Litwie zarejestrowano 10 452 rodzin ryzyka społecznego. Jak poinformowała Lina Burbaitė, rzecznik prasowy ministerstwa, nie są prowadzone ewidencje, które naświetliłyby, ile z tych rodzin boryka się z alkoholizmem.

Krystyna Malinowska

— W rejonie wileńskim mamy 314 rodzin ryzyka socjalnego. Wszystkie na nasze listy zostały wciągnięte z powodu nadużywania alkoholu oraz problemów, jakie nałóg za sobą przyciąga. Oczywiście, nad każdym problemem tych rodzin w miarę możliwości pracują pracownicy socjalni. Rezultatem ich wysiłku przy długich rozmowach oraz błaganiach cierpiących dzieci i innych członków rodziny, niektórzy godzą się na tak zwane „kodowanie” — tłumaczy nam Krystyna Malinowska, specjalistka ds. rodzin ryzyka socjalnego w wydziale ochrony praw dziecka w samorządzie rejonu wileńskiego.

— Ciągle tłumaczymy, jak alkohol wpływa na organizm człowieka, że powoduje rozkład życia rodzinnego i demoralizuje dzieci. Jednak takie osoby, jeżeli nawet i przyznają się do nałogu, próbują tłumaczyć się, że nie mają pieniędzy na leczenie. Bezpłatne leczenie być może w pewnym stopniu zmotywowałaby do walki z nałogiem — w rozmowie z „Kurierem” wyjaśnia Bożena Sapkiewicz, pracownik socjalny ds. rodzin ryzyka socjalnego w starostwie Rukojnie w rejonie wileńskim.

Bożena Sapkiewicz

W gminie tej jest 18 rodzin ryzyka socjalnego, w których wychowuje się 31 dziecko. Jak powiedziała Sapkiewicz, alkohol jest podstawowym problemem tych rodzin.

Władze niejednokrotnie wpadały na różnego rodzaju pomysły dotyczące sposobu walki z nałogiem rodzin problematycznych na Litwie. Przed kilkoma laty nawet zamierzano rodziców mających nieletnie dzieci, a nadużywających alkoholu lub środków narkotycznych, przymusowo skierowywać do specjalnych centrów — „szkół socjalizacji”. Jednak po interwencji obrońców praw człowieka, którzy stwierdzili, że w taki sposób zostaną złamane prawa człowieka, pomysł ten zawisł w powietrzu. A problem alkoholizmu, z powodu którego dzieci są pozbawiane normalnego środowiska rodzinnego i zostają sierotami społecznymi, wciąż zakorzenia się w rodzinach.

W ostatnich dniach grudnia 2011 roku Rada rejonu Olity zatwierdziła program, zgodnie z którym nałogowcy z rodzin problematycznych otrzymają bezpłatne leczenie odwykowe. W taki sposób zostanie zrealizowany pomysł mera Algirdasa Vrubliauskasa: pomóc osobom, które chcą wybrnąć z sideł alkoholu, ale nie mają możliwości.

Na finansowanie leczenia odwykowego na rok 2012 przeznaczono 17 tys. litów. Podliczono, że tzw. „kodowanie” jednej osoby będzie kosztowało średnio 400-600 litów. Obecnie w rejonie olickim zarejestrowano 131 rodzinę problematyczną, z których 80 ma problemy z alkoholem.

— Oczywiście rzecznicy praw dziecka tylko popierają takiego rodzaju decyzje. Trudno powiedzieć, czy zwiększyłaby się liczba skłonnych do leczenia, gdyby władze naszego rejonu zdecydowały się na taki gest. Potrzebna jest motywacja osób borykających się z alkoholizmem. Przecież żaden nałogowiec nie powie, że jest alkoholikiem – tłumaczy Krystyna Malinowska z wydziału ochrony praw dziecka.

Jak powiedziała, obecnie pracownicy socjalni, aby otrzymać pieniądze na „kodowanie” swoich podopiecznych i dla otrzymania jednorazowej zapomogi piszą odpowiednie pisma do wydziału ds. społecznej pomocy w samorządzie rejonowym.

— Trzeba wyjaśnić całą zaistniałą sytuację, wskazać, na co planuje się wydać pieniądze. Od decyzji samorządu zależy, czy pieniądze będą przeznaczone. Współpracujemy z Wileńskim Centrum Odwykowym, gdzie za „kodowanie” jednej osoby płacimy w granicach 100 litów. Oczywiście w prywatnych instytucjach musielibyśmy płacić o wiele więcej — mówi Malinowska.