Niekorzystna dla Polaków decyzja Głównej Komisji Wyborczej

43

Litewska Główna Komisja Wyborcza (GKW) dokonała korekty granic okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie, która jest niekorzystna dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) i litewskich Polaków. Dokonane zmiany „osłabią siłę polskich głosów” — podkreśliła AWPL.

Mimo tych zmian AWPL jest „zdeterminowana wygrać wybory parlamentarne” 14 października — zaznaczył w środę w rozmowie z PAP przewodniczący AWPL, litewski eurodeputowany Waldemar Tomaszewski.

Na wtorkowym posiedzeniu GKW utworzyła nowy okręg wyborczy na Wileńszczyźnie, oddzielając część terytorium rejonu wileńskiego i przyłączając ją do rejonów święciańskiego i malackiego. Swoją decyzję Komisja uzasadniła zmianami demograficznymi.

„Główna Komisja Wyborcza przyjęła bardzo niesprzyjającą polskiej mniejszości narodowej decyzję. W jednej z gmin rejonu wileńskiego, która (…) została dołączona do rejonu malackiego, Polacy stanowią 80 proc. Po obecnych zmianach ich głos praktycznie będzie niesłyszalny, bo w rejonie malackim Polacy stanowią tylko 6 proc. mieszkańców” — powiedział Tomaszewski.

Jak podkreślił, rejon wileński — największy na Litwie, w którym 61 proc. mieszkańców stanowią Polacy — mógłby mieć dwa samodzielne okręgi wyborcze. Tymczasem jest teraz rozbity na pięć okręgów wyborczych i połączony z innymi regionami, w których większość stanowią Litwini.

Tomaszewski zaznaczył, że na dyskryminację Polaków wskazuje fakt, iż w Kownie, gdzie tradycyjnie zwyciężają współrządzący obecnie konserwatyści, jest osiem okręgów z minimalną liczbą wyborców (po około 30 tys.). Tymczasem w Wilnie i na Wileńszczyźnie, gdzie od lat zwycięża AWPL, wszystkie okręgi wyborcze są maksymalnie duże i liczą po 45 tys. osób.

„W praktyce oznacza to, że w Kownie 90 tys. wyborców, podzielonych na trzy okręgi jednomandatowe, będzie miało trzech przedstawicieli w parlamencie, a na Wileńszczyźnie 90 tys. wyborców podzielonych na dwa okręgi – tylko dwóch posłów” — tłumaczył Tomaszewski.

AWPL ma obecnie trzech przedstawicieli w litewskim parlamencie i ma nadzieję poprawić ten wynik w październikowych wyborach. Próg wyborczy wynosi 5 proc.

PAP

23 KOMENTARZE

  1. To jest granda i skandal. W głowie mi się nie mieści. Czy UE widzi jak sie tępi polską mniejszość?

  2. Czy może łaskawie UE zobaczy co się dzieje z Polakami na Litwie? Co na to rząd i sejm RP? Skandal!

  3. Polska i Unia Europejska potepiają „reżim” Łukaszenki albo piętnują „niedostatki demokracji” na Ukrainie.
    A na to co się dzieje na Litwie wszyscy łaskawie przyzwalają i dobrotliwie przymykają oko, gdy tak bezceremonialnie ogranicza się i łamie prawa polskiej mniejszości narodowej. Korwin-Mikke nazywa taki system d..okracją i ma wiele racji. Bo to jawna kpina z praworządności i traktowanie obywateli jak ciemną bezwolną masę, z którą „władza” może robić co tylko zechce. Byle tylko jej, czyli „władzy” było dobrze.

  4. dokładnie, to jest skandal, że wszystkimi możliwymi sposobami próbuje się osłabić Polaków i ograniczyć ich udział w życiu politycznym. Podobnie sprawa wygląda z 5% progiem wyborczym.

  5. „W praktyce oznacza to, że w Kownie 90 tys. wyborców, podzielonych na trzy okręgi jednomandatowe, będzie miało trzech przedstawicieli w parlamencie, a na Wileńszczyźnie 90 tys. wyborców podzielonych na dwa okręgi – tylko dwóch posłów”

    Państwo bałtolitewskie to kpina.

  6. Koniec żartów !!! Trzeba natychmiast zrobić porządek z litewskimi okupantami !!! Wileńszczyna musi jak najszybciej wrócić do Rzeczypospolitej ! Panie Premierze, Panie Prezydencie larum grają. Nieprzyjaciel w granicach! A ty się nie zrywasz! Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz?
    Dość tego upokarzania rodaków w województwie Wileńskim !
    Czas działać !

  7. Już mnie to naprawdę zaczyna wkurzać! Dlaczego Polska tak się CACKA z tym państewkiem?!!!!!!!!!!!

  8. Panie premierze Tusk.Sprawy Kaszubów na bok,teraz o Polaków Wileńszczyzny czas wielki walczyć

  9. Śmieszy polska bierność,brak honoru politycznego, ustawiczne udawanie zakłopotania. Gdyby palono polskie chaty i bito polską ludność, nie watpię, że polski establishment polityczny ograniczył by notami protestu i deklaracjami na arenie miedzynarodowej, a biurokracja brukselska latami badała by sprawę. Reakcji Polski nie będzie, wcale nie jesteśmy potrzebni Polsce,a kolejne rządy będą imitowali burzliwą działalność. Wstyd mi za Polskę,za brak reakcji i tchórzliwość. Słusznie Rosjanie nazywali i nazywają Polaków polaczkami

  10. Skandal .
    Lt władze poczynają sobie, jak Łukaszenko na Białorusi.Tak jakby LT nie była w UE i NATO.
    Trzeba z tym do Strasburga i do światowej opinii publicznej.
    Trzeba tym bardziej wygrać te wybory.

  11. ok
    2012-07-12 13:49
    Polska jest w każdej chwili gotowa do nowego otwarcia w stosunkach z Litwą – częścią takiego „resetu” musi być jednak wypełnienie przez Litwę zapisów polsko-litewskiego traktatu o przyjaznych stosunkach – zapowiedział na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia szef MSZ Radosław Sikorski.
    Sikorski był pytany o decyzję litewskiej Głównej Komisji Wyborczej (GKW), która dokonała korekty granic okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie. Zmiany są niekorzystne dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) i litewskich Polaków. Szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że sprawę monitoruje Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) a dokładnie jej organ – Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR ang. Office for Democratic Institutions and Human Rights) – który monitoruje procesy wyborcze.

    Rzeczywiście to jest coś, co oprotestowuje jedna z partii politycznych na Litwie. Mam nadzieję, że to wszystkim jeszcze raz uświadomi, że problemy pomiędzy Polską a Litwą nie wynikają z jakichś uprzedzeń polskiej strony, tylko z tego, co robi lub czego nie robi strona litewska – podkreślił szef resortu spraw zagranicznych. Pytany o możliwość nowego otwarcia – „resetu” – w stosunkach pomiędzy naszymi krajami Sikorski zapewnił, że „jesteśmy w każdej chwili gotowi do nowego otwarcia w stosunkach”. – No, ale od 20 lat cierpliwie prosimy o wypełnienie postanowień traktatu (chodzi o polsko-litewski traktat o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy) – dodał. Zaznaczył przy tym, że wypełnienie przez Litwę zapisów tego dokumentu „musi być częścią tego resetu”. Sikorski zwrócił też uwagę, że sprawa praw mniejszości polskiej na Litwie jest w mediacji wysokiego przedstawiciela OBWE do spraw mniejszości, który obu rządom zaprezentował rekomendacje.

  12. Do „banku” : A dlaczego mamy wyluzować ? Luz jest dobry na imprezie towarzyskiej i na występach kabaretowych. Trochę powagi w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

  13. A ci Litwini naczele z Vaigauskasem naczelnikiem komisji wyborczej specjalnie rozbili rejon wileński w wyborach na pięć części dołączając kawałki tego rejonu do innych rejonów gdzie Litwini stanowią większość. Tak samo jak przyłączyli w ubiegłych wyborach część rejonu solecznickiego z Eiszyszkami( ponad 80 proc. Polacy) do rejonu Orańskiego, gdzie znowusz Litwini są w zdecydowanej większości i przedstawiciel od polskiej mniejszości tam faktycznie nigdy nie będzie miał szans zdobyć mandatu. W taki sposób ograniczają się z roku na rok wpływy polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie, która ogólnikowo stanowi dla postrachu Litwy tylko 6 proc.

  14. Do pracy bracia Poliacy historia ma fakty kiedy do Seimu w okręgu maliacko-šwięcianskim byla polka a wilensko-maliacko -swięcianskim szans jaszcze więcej nie slowem i bankietem lecz czynem powodzenia

  15. do banku 16:
    To nie jest zabawa w piaskownicy , czy klasyczne układanki polityczne.
    Wszystkie problemy , które mamy w Koronie bledną przy codzienności w jakiej żyją (już nieco do niej przyzwyczajeni) nasi Rodacy znad Wiliii.
    Tu chodzi o przyszłość Polaków na LT , ich dzieci i wnuków.

  16. Najlepszą odpowiedzią na matactwa i bezczelność władz będzie świetny wynik AWPL w jesiennych wyborach.

  17. Krótki i rzeczowy komentarz w http://www.facebook.com/USiebiewWilnie : Stało się – tak jak przewidywaliśmy przeprowadzona została dyskryminująca nas zmiana granic okręgów wyborczych przed wyborami do Sejmasu, jakie odbędą 14 października. Na wtorkowym posiedzeniu Główna Komisja Wyborcza rozbiła jeden z okręgów wyborczych rejonu wileńskiego (w którym jest nas 80%) – odłączoną część doklejono do rejonów święciańskiego i malackiego. Oczywiście w tak stworzonym okręgu nie mamy szans wybrać swojego posła.
    ps.
    Tym bardziej te wybory trzeba wygrać.- Ruszyć wszystkie prywatne kontakty w Wilnie z innymi mniejszościami, rozmawiać przy każdej okazji z Lt. Każdy głos na AWPL będzie na wagę złota.

  18. Andrius Kubilius beztrosko robi sobie w tym czasie kampanię wyborczą w Polsce a Sikorski z Tuskiem bezczynnie się temu przyglądają…
    niepoprawni.pl

Comments are closed.