73. lata temu ZSRR zaatakował Polskę

125
Sowieccy i niemieccy generałowie ustalają przebieg linii demarkacyjnej    Fot. archiwum
Sowieccy i niemieccy generałowie ustalają przebieg linii demarkacyjnej Fot. archiwum

W tym roku przypada 73. rocznica ataku Armii Czerwonej na Polskę, który bez wypowiedzenia wojny odbył się 17 września 1939 roku.

W całej Polsce z tej okazji w poniedziałek odbędą się uroczystości, podczas których zostanie uczczona pamięć ofiar agresji sowieckiej. W Warszawie prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz weźmie udział w uroczystym apelu i złożeniu wieńców pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. W Krakowie obchody rozpoczną się Mszą św. w intencji ofiar komunizmu oraz pomordowanych na Wschodzie w latach 1939-1945 w kaplicy Cmentarza Rakowickiego.

Armia Czerwona przekroczyła granice Polski zgodnie z radziecko-niemieckim porozumieniem zawartym w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Związek Radziecki złamał pakt o nieagresji, który miał obowiązywać do końca 1945 roku.

ZSRR zaatakował o 6.00 rano. Do Polski wprowadzono ponad 4 000 czołgów, 1 800 samolotów i prawie 2 miliony żołnierzy, którym Polacy mogli przeciwstawić jedynie ponad 300 tysięcy żołnierzy.
Wojsko Polskie nie było w stanie skutecznie przeciwstawić się nowemu agresorowi, zwłaszcza że ataku z tej strony nie przewidywano. Jednakże pomimo całkowitego zaskoczenia i przewagi wschodniego agresora wiele jednostek KOP-u (Korpusu Ochrony Pogranicza) stawiło opór. Długo utrzymywały swoje pozycje pułki KOP-u „Wilejka”, „Podole” i „Sarny”. Granicy broniły bataliony: „Ludwikowo”, „Sienkiewicze”, „Dawidgródek”.

Do historii przeszły obrona Wilna oraz walki polskiej kawalerii pod Skidlem i Kodziowcami. Bohaterski opór stawiła grupa KOP-u gen. Wilhelma Orlik-Rückemana, która pod Szackiem i Wytycznem zadała najeźdźcy ciężkie straty. Szczególnie zacięty charakter miała dwudniowa obrona Grodna. W oporze stawianym do końca września Armii Czerwonej uczestniczyło w zwartych jednostkach co najmniej kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy polskich. Największą zwartą jednostką była Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, licząca ponad 20 tys. żołnierzy. Broniła się najpierw przed Armią Czerwoną, a następnie walczyła z Niemcami. Atak na Polskę od wschodu poważnie osłabił jej możliwości obronne i skrócił w konsekwencji opór.