Litwa nie odpuszcza polskim nazwom

Zmiana władz na Litwie nie zmienia ich patologicznej wręcz niechęci do polskiego nazewnictwa ulic i miejscowości Fot. Marian Paluszkiewicz
Zmiana władz na Litwie nie zmienia ich patologicznej wręcz niechęci do polskiego nazewnictwa ulic i miejscowości Fot. Marian Paluszkiewicz

Polskie nazwy ulic na Litwie nawet w miejscowościach, gdzie polska mniejszość stanowi ponad 80 proc. nadal są poza prawem.

Orzekł o tym Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny, który rozpatrywał sprawę zapoczątkowaną na wniosek namiestnika rządu na powiat wileński. Domaga się on usunięcia polskich tablic w rejonie wileńskim i solecznickim, gdzie Polacy stanowią odpowiednio ok. 60 i 80 proc. mieszkańców.

Tym razem orzeczenie dotyczyło władz rejonu solecznickiego, które, według namiestnika Audriusa Skaistysa, nie chcą rzekomo usuwać polskich nazw ulic. Administracja rejonu próbowała przekonać sąd, że pozwany przez namiestnika dyrektor administracji rejonu nie może występować w roli egzekutora usuwania tablic z polskimi nazwami ulic.

Dyrektor administracji samorządu rejonu wileńskiego Bolesław Daszkiewicz w rozmowie z „Kurierem” wcześniej wyjaśnił, że samorząd usunął polskie tablice z budynków publicznych i administracji lokalnej. Tymczasem nie ma podstawy prawnej obligującej władze samorządowe do usunięcia tablic, które mieszkańcy własnym kosztem i z własnej inicjatywy zamieścili na swoich domach.

Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny uznał jednak, że nie ma okoliczności, które uniemożliwiałyby władzom samorządu na usunięcie również prywatnych tablic. Sąd orzekł, że tablice z polskimi nazwami ulic w miejscowościach rejonu solecznickiego są sprzeczne z prawem i nakazał ich usunięcie.

Administracja samorządu została zobligowana orzeczeniem do usunięcia polskich napisów w Ejszyszkach, Jaszunach, Dziewieniszkach, Turgielach, Białej Wace, Małych Solecznikach, Koleśnikach, Dowgidańcach, Purwianach, Montwiliszkach i Żagarynie, Podborzu, Cieciańcach, Rudnikach oraz na dworcu kolejowym w Jaszunach. Za niepodporządkowanie się orzeczeniu solecznickim samorządowcom grozi kara grzywny.
Orzeczenie sądu jest ostateczne i przynajmniej na Litwie nie podlega zaskarżeniu.

PROWOKOWANIE NACJONALISTÓW

Orzeczenia sądów, które władze rejonu nie mogą spełniać, prowokują nacjonalistyczne siły do przemocy wobec polskiej mniejszości. Nacjonaliści niejednokrotnie już występowali z inicjatywą, że gotowi są przyjechać do rejonu solecznickiego i przemocą usunąć polskie tablice z domów miejscowych Polaków. Przed kilkoma laty doszło nawet do incydentu, kiedy młodzi ludzie zerwali polską tablicę. Był to pojedynczy przypadek, aczkolwiek zainspirowany na potrzeby patriotycznego reality show kręconego przez jedną z litewskich telewizji.