Co dalej z ochroną praw mniejszości polskiej na Litwie?

105
Czy Unia Europejska zamierza przejść obojętnie wobec faktu, że państwo członkowskie otrzymuje tak krytyczne oceny w zakresie przestrzegania praw fundamentalnych jej obywateli? Fot. archiwum
Czy Unia Europejska zamierza przejść obojętnie wobec faktu, że państwo członkowskie otrzymuje tak krytyczne oceny w zakresie przestrzegania praw fundamentalnych jej obywateli? Fot. archiwum

Opinia Komitetu Doradczego Rady Europy w sprawie realizacji przez Litwę postanowień Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych jest niezwykle krytyczna.

Od wielu lat problemy polskiej mniejszości na Litwie nie mogą zostać rozwiązane w duchu poszanowania dla praw człowieka. Indolencja władz wobec obywateli jest zatrważająca. Wydawałoby się, że państwo członkowskie Unii Europejskiej powinno wspierać rozwój systemu ochrony praw człowieka, dążyć do jego udoskonalenia, przyjmować coraz dalej idące standardy. Na Litwie tymczasem sytuacja mniejszości się pogarsza, a w mojej ocenie państwo to systematycznie lekceważy kluczowe zobowiązania państwa wynikające z integracji europejskiej, zarówno w ramach Unii Europejskiej, Rady Europy, jak i po prostu z istoty nowocześnie rozumianego demokratycznego państwa prawa.

Jako autor petycji do Parlamentu Europejskiego w sprawie praw językowych Polaków na Litwie (nr 358/2011) oczekuję obecnie odpowiedzi rządu litewskiego na list Przewodniczącej Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego, domagający się wyjaśnień w sprawie sytuacji polskiej mniejszości na Litwie. Mam nadzieję, że w swoim stanowisku rząd litewski uwzględni wyniki najnowszej opinii Komitetu Doradczego Rady Europy w sprawie realizacji przez Litwę postanowień Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych. Konwencja ta weszła w życie w 1998 roku. Jest to jeden z najbardziej rozbudowanych aktów z zakresu międzynarodowej ochrony praw osób należących do mniejszości narodowych. Strony konwencji, do których należy Litwa, zobowiązały się do promowania i utrzymywania rzeczywistego równouprawnienia osób należących do mniejszości narodowych, we wszystkich obszarach życia: gospodarczym, politycznym, kulturowym, społecznym. Państwa — strony konwencji winny wspierać i chronić tożsamość osób należących do mniejszości narodowych, zamieszkujących ich terytorium.

Można śmiało postawić tezę, którą zresztą posłużyłem się przy wnoszeniu przeze mnie petycji do Parlamentu Europejskiego, że brak realizacji międzynarodowych zobowiązań w zakresie ochrony praw mniejszości narodowych może być uzasadnioną podstawą do stwierdzenia, że państwo członkowskie UE narusza fundamenty europejskiej integracji. Opinia Komitetu Doradczego Rady Europy w sprawie realizacji przez Litwę postanowień Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych nie jest jeszcze jawna, jednak osoby zainteresowane problematyką twierdzą, że jest ona niezwykle krytyczna. Warto, by władze litewskie zdecydowały się na pełną transparentność i jak najszybsze ujawnienie treści tej opinii (notabene tak uczyniły władze polskie w zakresie analogicznego raportu). Według procedury opinia powinna być dostępna za cztery miesiące, po co jednak czekać, rząd litewski może zdecydować się na jej ujawnienie od razu. Jeżeli rzeczywiście jest tak, jak wielokrotnie stwierdzali przedstawiciele państwa litewskiego, że mniejszości narodowe na Litwie mają się dobrze, a nawet „najlepiej w całej Europie”, to rząd litewski nie powinien mieć najmniejszych oporów wobec niezwłocznej publikacji najnowszej opinii, przyjętej 28 listopada 2013 roku.

W Strasburgu mówi się, że we wnioskach opinii przede wszystkim zwrócono uwagę na brak od 2010 roku krajowych uregulowań ustawowych w zakresie ochrony mniejszości narodowych i etnicznych. W ocenie Komitetu ta luka legislacyjna jest istotnym niedociągnięciem, utrudniając realizację praw mniejszości, w tym prawa do oficjalnej pisowni imion i nazwisk w języku ojczystym mniejszości czy stosowania oznaczeń topograficznych w języku mniejszości. A to przecież jedne z kluczowych dla polskiej mniejszości na Litwie problemy. Co więcej, podobno w opinii wprost wskazano, że kwestię ochrony językowych praw mniejszości niepotrzebnie upolityczniono, czyniąc z niej przyczynę zantagonizowania społeczeństwa. W opinii wspomina się także o niekorzystnej sytuacji mniejszości romskiej, zwraca uwagę na wzrost znaczenia języka państwowego w szkołach należących do mniejszości czy też rolę politycznej reprezentacji mniejszości.

Tomasz Snarski Fot. archiwum
Tomasz Snarski Fot. archiwum

To, co budzi największe obawy, to kwestie braku przestrzegania przez Litwę praw językowych mniejszości, czyli dokładnie problem podniesiony w mojej petycji do Parlamentu Europejskiego. Z kręgów parlamentarnych dowiadujemy się, że w opinii wzywa się Litwę do podjęcia natychmiastowych działań w zakresie mniejszości, polegających na: 1) niezwłocznym przyjęciu, w ścisłej współpracy z przedstawicielami mniejszości, spójnych i adekwatnych uregulowań prawnych służących ochronie praw osób należących do mniejszości narodowych, w szczególności w zakresie praw językowych, zgodnie z art. 10 i 11 Konwencji Ramowej (precyzujących językowe prawa mniejszości), 2) zapewnieniu, by szkoły należące do mniejszości językowych otrzymały odpowiednie przygotowanie i zasoby do skutecznego wdrożenia reformy edukacji tak, by nie wpłynęło to negatywnie na ogólną jakość kształcenia w tych szkołach i nie pogorszyło sytuacji edukacyjnej osób należących do mniejszości językowej, 3) opracowaniu i wdrożeniu kompleksowej strategii dotyczącej mniejszości romskiej, mającej na celu walkę z ich dyskryminacją i wykluczeniem społecznym.

Warto podkreślić, że Komitet Doradczy Rady Europy wyraża w opinii ubolewanie z powodu braku jakichkolwiek postępów w sprawie rozwiązania problemów w sprawie pisowni imion i nazwisk w języku osób należących do mniejszości. Mimo że przedstawiono szereg projektów ustaw, to dalej nie ma zmian prawnych. Podobno Komitet Doradczy wiele razy w opinii wyraża swoje niezadowolenie i rozczarowanie z powodu braku jakichkolwiek prac mających na celu realizację praw osób należących do mniejszości narodowych w zakresie pisowni imion i nazwisk w języku ojczystym czy umożliwienia pisowni dwujęzycznych oznaczeń topograficznych (nazw ulic i miejscowości w języku ojczystym mniejszości). Mówi się, że w opinii wskazano, iż nie ma żadnego powodu dla lituanizacji nielitewskich nazwisk, a takie działanie stanowi dyskryminację osób należących do mniejszości i pogwałcenie zapisów Konwencji.

Według moich źródeł informacji Komitet Doradczy Rady Europy w wydanej opinii wprost wezwał władze litewskie do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu niezwłocznego wdrożenia praw osób należących do mniejszości narodowych, aby umożliwić im pisownię nazw osobowych w języku mniejszości, pisząc wprost — by Polacy na Litwie mogli w pełni korzystać z prawa do używania języka polskiego jako swojego języka ojczystego, zwłaszcza w zakresie zapisu imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach. Tylko takie rozwiązanie jest zgodne z Konwencją Ramową o ochronie mniejszości narodowych, ustanawiającą minimalne standardy postępowania państw nią związanych wobec mniejszości narodowych i etnicznych.

Analizując obecną sytuację faktyczną na Litwie Komitet Doradczy nie pomija też problemu związanego z represjami za używanie polskich, tradycyjnych nazw ulic i miejscowości. Szczególny niepokój budzą orzeczenia sądów litewskich, które nakazują władzom samorządowym usuwanie znaków dwujęzycznych z prywatnych domów i zastąpienie ich litewskimi znakami językowymi, pomimo faktu, że dwujęzyczne tablice zostały prywatnie zakupione przez mieszkańców i zamontowane na prywatnej własności, (konkretnie i wprost wymieniono Soleczniki). Także w zakresie dotyczącym umożliwienia stosowania nazw ulic i miejscowości w języku mniejszości Komitet Doradczy wezwał władze Litwy do niezwłocznego wprowadzenia ram prawnych zgodnych z treścią art. 11 Konwencji, to jest do zapewnienia, by każda osoba należąca do mniejszości narodowej miała prawo do umieszczenia w jego lub jej języku znaków, napisów i innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych, zaś by w rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą liczbę osób należących do mniejszości narodowej umożliwiono umieszczanie również w języku mniejszości tradycyjnych nazw lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym w języku mniejszości.

Podsumowując, w opinii na temat przestrzegania przez Litwę przepisów Konwencji Ramowej o ochronie mniejszości narodowych mocno skrytykowano działania władz Litwy. Teraz niezwykle istotne jest, jak na taką ocenę zareagują władze. Warto też zadać pytanie: jaka będzie reakcja polskiego rządu? Tym bardziej, że Polska uzyskała pozytywne oceny w analogicznej opinii dotyczącej praw językowych osób należących do mniejszości, co powinno dać rządowi polskiemu dodatkowe argumenty. Mam nadzieję, że rząd litewski jak najszybciej ujawni treść opinii Komitetu Doradczego, by wszyscy obywatele mogli zapoznać się z niezależną oceną międzynarodowej instytucji powołanej do przestrzegania praw człowieka. Z pewnością znajomość opinii, w tym zawartych w niej rzeczowych uwag i rekomendacji, umożliwi odpolitycznienie dyskusji. Jeżeli zaś potwierdzą się nieoficjalne informacje, że raport zawiera wobec Litwy niezwykle krytyczną ocenę, to winno to być istotnym impulsem do podjęcia stosownych działań. Ile jeszcze krytycznych opinii ze strony społeczności międzynarodowej są w stanie znieść obywatele litewscy?
Czy Unia Europejska zamierza przejść obojętnie wobec faktu, że państwo członkowskie otrzymuje tak krytyczne oceny w zakresie przestrzegania  fundamentalnych praw jej obywateli? Wreszcie, czy rząd polski dalej będzie wyznaczał Litwie kolejne terminy wykonania dwustronnych i wielostronnych umów, nie zwracając uwagi na fakt niedotrzymywania wiążących zobowiązań? Brak rozwiązania problemów polskiej mniejszości na Litwie rodzi tylko nowe konflikty i antagonizmy. Trzeba jasno powiedzieć, że argumenty  polskiej mniejszości na Litwie przemawiające za zagwarantowaniem jej członkom praw językowych nie mają charakteru politycznego, lecz są głęboko osadzone w rzeczowych, jasno określonych ramach międzynarodowej ochrony praw człowieka. Dowodzi tego najnowsza opinia Komitetu Doradczego Rady Europy w sprawie przestrzegania przez Litwę postanowień Konwencji Ramowej o ochronie mniejszości narodowych.

Ufam, że rząd litewski nie będzie dążył do ukrywania treści tej opinii przed swoimi obywatelami i zdecyduje się na jej pełne ujawnienie. Oczekuję także, by w odpowiedzi na list skierowany z Parlamentu Europejskiego do rządu litewskiego w ramach rozpatrywania mojej petycji władze litewskie rzeczowo i konkretnie ustosunkowały się do krytycznych uwag Rady Europy pod swoim adresem. Litwa stała się jedynym państwem w przestrzeni Unii Europejskiej, gdzie prawa mniejszości nie tylko są naruszane — to niestety dzieje się w mniejszym lub większym stopniu w wielu państwach europejskich, ale stosuje się wycofywanie już wcześniej uznanych praw osób należących do mniejszości — to już niespotykana regresja.

Tomasz Snarski