Narodowość polska powodem do dumy

99
Wszyscy bez wyjątku uwierzyli w cudowny dzwon spełniający marzenia Fot. archiwum
Wszyscy bez wyjątku uwierzyli w cudowny dzwon spełniający marzenia Fot. archiwum

Ciepła słoneczna pogoda, piękna kolorowa jesień, wspaniałe towarzystwo, masa niezapomnianych wrażeń, poznanie nowych miejsc, rzeczy, ludzi — złożyły się na to, że ubiegły weekend był bardzo szczególny dla 45 dzieci i młodzieży z Wilna i Wileńszczyzny, a także ich opiekunów.
 
Pod wpływem nieprzychylnej dla mniejszości narodowych polityki rządu państwa litewskiego coraz więcej rodziców rodzin polskich decyduje się na oddanie swoich pociech do szkół litewskich sądząc, że „łatwiej im będzie w życiu”, w wyniku czego dziecko traci poczucie własnej tożsamości, zaś w otoczeniu litewskim najczęściej woli nie przyznawać się w ogóle do swojej narodowości.
Dla takich właśnie dzieci i młodzieży z Wilna, Niemenczyna, Podbrzezia i Pogir, wytypowanych przez wydział ochrony praw dziecka samorządu rejonu wileńskiego, w dniach 4-5 października została zorganizowana edukacyjna wycieczka do stolicy Polski — Warszawy.

Skrupulatnie wypracowany program miał na celu nie tylko pokazanie wielkości i dostojności polskiej stolicy, lecz przede wszystkim miał przybliżyć poznanie historii i kultury polskiej, najważniejszych wydarzeń historycznych, przybliżenie okresu wspólnego państwa polsko-litewskiego, także zapoznanie się z nazwiskami wybitnych, światowej sławy Polaków.
Wyruszyliśmy w piątek wieczorem, aby powitać Warszawę o świcie. Po śniadaniu w jednej z warszawskich restauracyjek pojechaliśmy do jednego z najlepszych w Europie — warszawskiego zoo. Prawdziwym ubawem było oglądanie małpek, zdecydowana większość wycieczkowiczów po raz pierwszy w swym życiu widziała na żywo nosorożca czy hipopotama, goryli czy szympansów. Oglądanie zwierząt sprawiało dzieciom nie lada przyjemność, próbowano zatrzymać te niezapomniane chwile robiąc zdjęcia czy filmując życie zwierząt telefonami komórkowymi. Po pysznym obiadku cała gromada udała się na wycieczkę po Warszawie.

Najpierw z okna autokaru podziwiano nowe gmachy biurowców i centrów handlowych, Wisłostradę, aby już niedługo odbyć przewspaniały spacer w parku Łazienek Królewskich. Pani przewodnik przybliżyła nam historię powstania tego miejsca i jego dalsze dzieje, spacerkiem dotarliśmy do słynnego pomnika Chopina, gdzie dowiedzieliśmy się o zasługach tego wielkiego, wybitnego, światowej sławy kompozytora.

Również w Łazienkach, przy pomniku Henryka Sienkiewicza, młodzież dowiedziała się o jego twórczości. Kilka osób stwierdziło, że koniecznie przeczyta jego dzieła w oryginale. Pragnę przypomnieć, że w większości była to młodzież ze szkół niepolskich, więc wiele oczywistych dla Polaków rzeczy dla nich było prawdziwym odkryciem! Dla niektórych odkryciem było to, że Warszawa jest tak duża i tak współczesna, że Kopernik czy Chopin byli Polakami, że to Polacy ochraniają litewskie niebo i że przez kilka stuleci mieliśmy wspólne państwo!

Starówka warszawska zauroczyła starymi kamienicami i uliczkami Fot. archiwum
Starówka warszawska zauroczyła starymi kamienicami i uliczkami Fot. archiwum

Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że prawdziwą furorę wśród młodszych dzieci sprawiły… wiewiórki. Dzieci karmiły je z ręki orzechami i żołędziami i bardzo żałowały, że nie mogą ich zabrać ze sobą do Wilna.

Po spacerze w Łazienkach przejechaliśmy Traktem Królewskim podziwiając po drodze stare kamienice przy Alejach Ujazdowskich, wypełniony tłumami ludzi Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, aż dotarliśmy na Stare Miasto. Starówka warszawska zauroczyła starymi kamienicami, uliczkami, pani przewodnik opowiadała ciekawe historie z życia miasta, przybliżyła nam jego losy wojenne i powojenne. Wszyscy bez wyjątku uwierzyli w cudowny dzwon spełniający marzenia przy Kanonii — trzymając się go i obchodząc go 3 razy.

W drodze powrotnej była okazja zobaczenia z bliska nowej dumy stolicy Polski — Stadionu Narodowego, który na wszystkich sprawił duże wrażenie.
Kolejny dzień zaczęliśmy od spaceru po murach Barbakanu, szukaniu syrenek. Następnie udaliśmy się na Zamek Królewski. 10-minutowy film zapoznał wszystkich z dziejami Warszawy i Polski, natomiast przepych i piękno sal królewskich wszystkich wprawiły w zachwyt.

Kolejnym miejscem zwiedzania był dach biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, mieniący się o tej porze roku wszelkimi barwami kolorowej, słonecznej jesieni i odkrywający taras widowiskowy z pięknym pejzażem.
Hasło stolicy „Zakochaj się w Warszawie” dla naszej grupy miało znaczenie zarówno pośrednie, gdyż wszyscy bez wyjątku stwierdzili, że była to wspaniała, niezapomniana podróż i że każdy chciałby kiedyś tu wrócić, ale też bezpośrednie — gdyż pewna para młodych ludzi doznała początku swej miłości właśnie w Warszawie — drugiego dnia nie odstępowali od siebie ani na krok wciąż trzymając się za ręce…

Uczniowie wracali z zupełnie innym nastawieniem do Polaków, bardziej wrażliwi, wykształceni, doświadczeni i bardziej... polscy  Fot. archiwum
Uczniowie wracali z zupełnie innym nastawieniem do Polaków, bardziej wrażliwi, wykształceni, doświadczeni i bardziej… polscy Fot. archiwum

W drodze powrotnej przeżywaliśmy wspólnie odbytą podróż raz jeszcze robiąc powtórkę z wiedzy o Polsce i Warszawie, o wybitnych osobowościach narodowości polskiej. Zaraz potem nastąpił quiz wiedzy o Polsce z nagrodami, w którym musiał wziąć udział każdy uczestnik wycieczki wraz z opiekunami. Miało to na celu utrwalenie w pamięci dzieci i młodzieży jak najwięcej wiadomości o Polsce, która — z przykrością muszę przyznać — była raczej znikoma…

Podróż do domu mijała na opowiadaniach, wspólnym śpiewaniu polskich piosenek (śpiewaliśmy nawet kołysanki — bo takie piosenki młodzież znała np. od babci). Bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że uczestnicy tej wycieczki nie tylko poznali stolicę i dowiedzieli się sporo nowego o Polsce. Wracali z zupełnie innym nastawieniem do Polaków, bardziej wrażliwi, wykształceni, doświadczeni i bardziej… polscy.

Na zakończenie relacji nie sposób nie wymienić i w imieniu 47 osób podziękować tym, którzy umożliwili nam realizację tego ambitnego projektu: Wydziałowi Konsularnemu Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie w ramach funduszy polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, pani Lucynie Kotłowskiej, dyrektorowi Administracji Samorządu rejonu wileńskiego, dr Andrzejowi G. Kruszewiczowi, dyrektorowi miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, a także Dorocie Czarnockiej-Cieciura, prezes Stowarzyszenia Nowogródzian i Sympatyków Ziemi Nowogródzkiej.

Beata Czaplińska
prezes „Filantropii plus”
Projekt jest współfinansowany w ramach funduszy polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej