Więcej

    Panteony litewskich władców — bardziej geografia niż historia

    Czytaj również...

    „Wileński Wawel” — najsłynniejszy panteon polsko-litewskich władców Fot. Marian Paluszkiewicz
    „Wileński Wawel” — najsłynniejszy panteon polsko-litewskich władców Fot. Marian Paluszkiewicz

    Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Wacława w Krakowie, bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w Wilnie, Cmentarz Antokolski i Cmentarz na Rossie w Wilnie, cmentarz w kowieńskiej dzielnicy Pietraszuny, All Souls Cemetery w prowincjonalnym miasteczku Chardon, które znajduje się w stanie Ohio czy też masowy grób na cmentarzu Donskoje w moskiewskiej metropolii – tak wygląda złożona geografia panteonu władców dawniej i współczesnej Litwy, tak samo złożona, jak była jej historia.

    Gdzie na jednym cmentarzu spoczywają — patriarcha litewskiej niepodległości Jonas Basanavičius, a obok znajduje się Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego, przez Litwinów uważanego za największego wroga tej niepodległości.
    Ale raczej nie dlatego nie znajdziemy w Wilnie więcej grobów przywódców niepodległej Republiki Litewskiej, ponieważ większość z nich zmarło daleko od ojczyzny, będąc na emigracji, w niewoli czy w zapomnieniu i pochowani zostali w swoich rodzinnych stronach.
    Grób najwybitniejszego twórcy litewskiej państwowości okresu międzywojennego, pierwszego prezydenta i późniejszego dyktatora Litwy (sprawował władze w latach 1919-1920, 1926-1940) Antanasa Smetony nadal znajduje się w USA na cmentarzu All Souls w stanie Ohio.

    na jednym cmentarzu spoczywają — patriarcha litewskiej niepodległości Jonas Basanavičius, a obok znajduje się Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego, przez Litwinów uważanego za największego wroga tej niepodległości
    Na jednym cmentarzu spoczywają — patriarcha litewskiej niepodległości Jonas Basanavičius, a obok znajduje się Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego, przez Litwinów uważanego za największego wroga tej niepodległości Fot. Marian Paluszkiewicz

    Po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku ówczesne władze Litwy postanowiły sprowadzić do kraju prochy prezydenckie, jednak temu zamiarowi sprzeciwiła się amerykańska rodzina prezydenta Smetony. Nie sposób sprowadzić również prochów generała Jonasa Žemaitisa-Vytautasa, który w 2011 roku uchwałą Sejmu został uznany za faktycznego przywódcę Litwy i pełniącego obowiązki prezydenta kraju okupowanego przez sowietów.
    Bohater antysowieckiej partyzantki został pojmany w 1954 roku, wywieziony do Moskwy i tam rozstrzelany. Pochowany na moskiewskim cmentarzu Donskoje w którejś ze wspólnych mogił ofiar sowieckiego NKWD. Pierwszy konstytucyjny i trzeci z kolei prezydent Litwy międzywojnia — Aleksandras Stulginskis — został pochowany na jednym z dzielnicowych cmentarzy w Kownie. Po wojnie skazany przez sowietów na 25 lat łagrów, z syberyjskiej tułaczki do ojczyzny wrócił dopiero w 1956 roku. Zmarł w 1969 roku jako skromny naukowy pracownik szkółki sadowników-ogrodników.

    Na obczyźnie, w Chicago, zmarł i tam też został pochowany ostatni konstytucyjny prezydent Kazys Grinius. Dopiero w 1994 roku jego prochy sprowadzono do kraju. Ponownego pochówku dokonano 8 października. Zgodnie z wolą prezydenta Kazysa Griniusa jego prochy spoczęły na cmentarzu w rodzinnej Selemos Būda pod Mariampolem.
    Prawie wszyscy pozostali przywódcy międzywojennej Litwy spoczywają na kowieńskim cmentarzu w dzielnicy Pietraszuny. Tu znajdują się groby Jonasa Staugaitisa, pełniącego obowiązki prezydenta w okresie zamachu stanu dokonanego przez Antanasa Smetonę.
    Tymczasem przywódcy powojennej, sowieckiej Litwy, są chowani już w Wilnie na Cmentarzu Antokolskim.
    Tu znajduje się grób pierwszego sekretarza litewskich komunistów Antanasa Sniečkusa, który zmarł w 1974 roku. Był jedynym z sowieckich przywódców radzieckich, który utrzymał się na stanowisku I sekretarza za Stalina, Chruszczowa i Breżniewa. Na Antokolskim Cmentarzu został też pochowany następca Sniečkusa — Petras Griškevičius (1987 r.).

    Po śmierci Algirdasa Brazauskasa zrodził się pomysł utworzenia na Antokolskim Cmentarzu Panteonu Prezydentów Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz
    Po śmierci Algirdasa Brazauskasa zrodził się pomysł utworzenia na Antokolskim Cmentarzu Panteonu Prezydentów Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz

    W 2010 roku pochowano tu również ostatniego I sekretarza komunistycznej partii, a zarazem pierwszego prezydenta niepodległej Litwy Algirdasa Brazauskasa. Właśnie po jego śmierci zrodził się pomysł utworzenia na Antokolskim Cmentarzu Panteonu Prezydentów Litwy. Dwa lata później, staraniem Ministerstwa Kultury i stołecznego samorządu powstał plan przygotowania dziewiętnastu miejsc pochówku przywódców kraju.
    Najwięcej jednak władców Litwy spoczywa w Polsce — w Krakowie.
    Większość Wielkich Książąt Litewskich i zarazem królów Polski pochowano w Katedrze na Krakowskim Wawelu.
    Na Litwie natomiast, przez wiele wieków rolę Panteonu spełniała Katedra Wileńska, gdzie w jej podziemnych kryptach znajdują się królewskie groby. W Katedrze spoczywa też wielu wybitnych postaci litewskiej historii z okresu Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przez co bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w pełni zasługuje na określenie „Litewskiego Wawelu”.

    Tu znajduje się grób pierwszego sekretarza litewskich komunistów Antanasa Sniečkusa, który zmarł w 1974 roku Fot. Marian Paluszkiewicz
    Tu znajduje się grób pierwszego sekretarza litewskich komunistów Antanasa Sniečkusa, który zmarł w 1974 roku Fot. Marian Paluszkiewicz

    W katedralnej kaplicy św. Kazimierza znajdują się relikwie patrona Litwy, królewicza z rodu Jagiellonów — kanonizowanego w 1602 roku. W 1648 roku na ołtarzu kaplicy w srebrnej trumnie uroczyście zostały złożone relikwie Świętego Kazimierza. W kaplicy, w specjalnych puszkach ze stopu cynku i miedzi, pochowano też serce i wnętrzności króla Władysława IV. Usunięte ze świątyni w okresie sowieckim święte relikwie powróciły do kaplicy w Katedrze Wileńskiej dopiero w 1989 roku.

    Na Antokolskim Cmentarzu został też pochowany następca Sniečkusa — Petras Griškevičius (1987 r.).Fot. Marian Paluszkiewicz
    Na Antokolskim Cmentarzu został też pochowany następca Sniečkusa — Petras Griškevičius (1987 r.).Fot. Marian Paluszkiewicz

    Podziemia kaplicy kryją natomiast kryptę królewską, w której mieszczą się szczątki króla Polski i wielkiego księcia litewskiego Aleksandra Jagiellończyka oraz dwóch żon króla Zygmunta Augusta – królowej Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny. W podziemiach znajduje się obecnie także urna z sercem Władysława IV. Królewskie groby odkryto w 1931 roku po powodzi, która nawiedziła Wilno. Woda wymyła królewskie szczątki.

    Wiadomo, że w kościele katedralnym pochowano też Wielkiego Księcia Witolda, który zmarł 27 października 1430 roku w Trokach. Jednak do dziś nie udało się odnaleźć książęcych szczątków. W 2010 roku litewski archeolog Vytautas Urbanavičius ogłosił, że prawdopodobnie są to szczątki znalezione w jednej z naw królewskiej krypty.
    Według teorii litewskiego naukowca, szczątki odkryto jeszcze w okresie międzywojennym, ale zostały one ponownie ukryte przez Polaków właśnie w nawie pochodzącej z tamtego okresu. Ta teoria wymaga jednak szczegółowej weryfikacji. Na razie w krypcie znajduje się skrzynia przygotowana na szczątki wielkiego władcy.

     

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...