Według Eurobarometru jesteśmy rekordowo zadowoleni z życia

228
Z najnowszego sondażu Eurobarometru wynika, że 75 proc. mieszkańców Litwy jest zadowolonych z życia... Fot. Marian Paluszkiewicz
Z najnowszego sondażu Eurobarometru wynika, że 75 proc. mieszkańców Litwy jest zadowolonych z życia… Fot. Marian Paluszkiewicz

Zadowolenie z życia mieszkańców Litwy sięgnęło rekordowych wyżyn, wynika z badań Eurobarometru, których wyniki właśnie ogłosiła Komisja Europejska.
Jak wynika z sondażu, 75 proc. mieszkańców kraju jest zadowolonych z życia – to o 6 punktów procentowych więcej niż jesienią 2014 roku.

Co prawda, Litwa pozostaje w tyle od najbliższych sąsiadów ― Polski (gdzie zadowolenie z życia zadeklarowało 85 proc. ankietowanych) i Estonii (85 proc.). Kolejny rok z rzędu najbardziej zadowoleni z życia byli mieszkańcy Danii ― 98 proc. W całej Unii Europejskiej średnio 81 proc. mieszkańców wyraża zadowolenie z życia.
Specjaliści jednak wyniki sondażu komentują ostrożnie.
― Naprawdę trudno obiektywnie ocenić wyniki tych badań i coś komentować, gdy zostały po prostu sucho przedstawione liczby. Nie wiemy, jakie były pytania, kto był ankietowany i wielu innych danych. Ładnie wygląda taka statystyka, chciałoby się, aby była wiarygodna. Ale czy tak jest naprawdę, nie mogę powiedzieć — zaznaczyła w rozmowie z „Kurierem” Rolanda Adlienė z Państwowego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Z badań Eurobarometru także wynika, że 37 proc. mieszkańców Litwy uważa, że sytuacja gospodarcza Litwy jest dobra (jesienią 2014 r. – 36 proc.). Na Łotwie i w Estonii wskaźnik ten wyniósł odpowiednio 23 proc. i 47 proc., a w całej UE – 40 proc. 32 proc. ankietowanych pozytywnie ocenia możliwości zatrudnienia na Litwie, a sytuację własnego gospodarstwa domowego za dobrą uważa 62 proc. mieszkańców.
Badanie przeprowadzono w listopadzie 2015 roku. Na Litwie wzięło w nim udział 1 005 respondentów.

Przed kilku laty zaledwie 35 proc. mieszkańców wyraziło zadowolenie z życia, a 26 proc. przyznało, że są nieszczęśliwi Fot. Marian Paluszkiewicz
Przed kilku laty zaledwie 35 proc. mieszkańców wyraziło zadowolenie z życia, a 26 proc. przyznało, że są nieszczęśliwi Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem sami mieszkańcy najnowsze wyniki badań Eurobarometru oceniają sceptycznie, ale z humorem.
― Niedawno czytałem wiadomości, że nasi ludzie są na drugim miejscu w Europie pod względem zażywania antydepresantów. Może to leki tak dobrze podziałały, że aż trzy czwarte ludzi poczuło się szczęśliwych? ― żartuje 32-letni Mirosław K., informatyk z Wilna. ― Tak naprawdę, to nie wierzę w podobne badania, bo zdanie tysiąca ankietowanych nie może odzwierciedlić samopoczucia kilku milionów ludzi. Jeżeli naprawdę jesteśmy tak bardzo zadowoleni z życia, to skąd się bierze tak dużo samobójstw i dlaczego ludzie nadal emigrują stąd? Chyba że należą do tych  „niezadowolonych” pozostałych 25 procent…

Podobnego zdania był też Andrzej R., mechanik samochodowy z rejonu wileńskiego.
― Niech o tych rekordowych wynikach powiedzą dla strajkujących nauczycieli, głodujących emerytów, ludzi bezrobotnych i żyjących na granicy ubóstwa pracowników, trudzących się za minimalne wynagrodzenie. Jesteśmy tak szczęśliwi, że jedziemy na zakupy do Polski, bo u nas ceny mogą doprowadzić do zawału — powiedział nam Andrzej. ― Ten sondaż chyba przeprowadzono w Sejmie, bo ani mnie, ani moich znajomych nikt nie pytał, czy jesteśmy zadowoleni.
Niektórzy rozmówcy otwarcie oceniali wyniki sondażu jako celowe kłamstwo.

― Walczą z propagandą, która idzie z Rosji, ale o tej, z Zachodu, zapominają. Nigdy nie uwierzę, że na przykład w Niemczech, gdzie teraz jest ogromny bałagan i panika z powodu uchodźców, 80 procent ludzi deklaruje, że są zadowoleni z życia — oburzała się 43-letnia Regina, pielęgniarka z Wilna. ― Sądzę, że takie „informacyjki” to są zwykłe kłamstwa i publikowane są tylko po to, aby ludzie uwierzyli, że wszystko jest nie tak źle, jak wygląda.

Rozmówcy stwierdzili także, że trudno wierzyć w pozytywne wyniki badań Eurobarometru, podczas gdy Litwa nadal  przoduje na świecie w takich niechlubnych rankingach, jak spożycie alkoholu na mieszkańca czy liczba samobójstw.
Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia z 2014 roku, na Litwie na każde 100 000 mieszkańców przypadało 31 samobójców. Największa liczba samobójstw dotyczyła mężczyzn w wieku od 35 do 54, czyli grupy, która ma na swoim utrzymaniu rodzinę, grupy, która ciężko znosi utratę pracy oraz pogarszającą się sytuację materialną.
W niechlubnej dziesiątce zaraz po Litwie uplasowały się Korea Południowa, Gujana, Kazachstan, Słowenia, Węgry, Japonia, Sri Lanka, Łotwa oraz Białoruś.
Pod tym względem na bardziej obiektywny wygląda ranking, sporządzony w 2012 roku przez międzynarodową instytucję badań Worldwide Independent Network/Gallup International Association (WIN/GIA). Instytucja zbadała nastroje mieszkańców 58 krajów, w których średnio 53 proc. osób zadeklarowały, że czują się szczęśliwe, a 13 proc. ― nieszczęśliwe.

Litwa znalazła się na końcu listy. Wtedy bowiem zaledwie 35 proc. ankietowanych wyraziło zadowolenie z życia, 26 proc. przyznało, że są nieszczęśliwi, a 37 proc. oceniło siebie neutralnie ― „ani szczęśliwi, ani nieszczęśliwi”.
Według WIN/GIA, „netto szczęścia” (różnica między procentem liczby ludzi szczęśliwych i nieszczęśliwych) na Litwie wyniosło zaledwie 9 proc — czyli było o 31 proc. niższe niż średni światowy wskaźnik. Gorzej wypadły tylko Serbia (8 proc.), Palestyna (7 proc.), Egipt (0 proc.) oraz Rumunia (10 proc.). Natomiast najbardziej szczęśliwi w Europie byli Hiszpanie (netto ― 55 proc.), Szwedzi (54 proc.), oraz Belgowie (46 proc.).