Rekordowa produkcja w gliwickiej fabryce Opla

Czytaj również...

Wzrost produkcji to głównie efekt dużego popytu na wytwarzany w Gliwicach model Astra Fot. archiwum

Kończący się 2016 r. gliwicka fabryka Opla zamknie rekordową w swojej 18-letniej historii produkcją, rzędu 201 tys. aut — wynika z informacji General Motors Manufacturing Poland. Wzrost produkcji to głównie efekt dużego popytu na wytwarzany w Gliwicach model Astra.

W ubiegłym roku gliwicka fabryka wyprodukowała ponad 169,4 tys. samochodów kilku modeli, o 53 proc. więcej niż rok wcześniej. Tegoroczna wielkość produkcji rzędu 201 tys. aut oznacza, w odniesieniu do 2015 r., wzrost o 18,6 proc.

Na początku 2016 r. przedstawiciele zakładu prognozowali, że ożywienie na europejskich rynkach może przynieść w tym roku wzrost produkcji, podkreślali jednak, że zależy to przede wszystkim od popytu na Astrę piątej generacji. Model został dobrze przyjęty przez europejskie rynki, dzięki czemu jeszcze przed końcem 2016 r. z linii produkcyjnej w Gliwicach zjechał 200-tysięczny w tym roku samochód — czerwony Opel Astra z silnikiem 1.6 l Turbo o mocy 200 KM.

— To najlepszy roczny wynik produkcji w całej historii naszego zakładu, czyli od 1998 roku — skomentował dyrektor generalny zakładu General Motors Manufacturing Poland Gliwice i Tychy (GMMP) oraz General Motors Powertrain Szentgotthard Andrzej Korpak, uznając sukces Astry za powód do dumy dla całego zespołu fabryki.

Zdaniem dyrektora, utrzymujący się popyt na Astrę pozwala prognozować, że również przyszły rok będzie dobry dla gliwickiego zakładu, a produkcja może ponownie osiągnąć poziom ok. 200 tys. aut.

Opel Astra cieszy się powodzeniem w Europie i mocno winduje sprzedaż marki; ma również największy udział w produkcji gliwickiego zakładu. Nowa generacja Astry to jeden z bestsellerów w ofercie Opla — od debiutu rynkowego firma otrzymała już ponad 320 tys. zamówień na kompaktową Astrę hatchback oraz Astrę Sports Tourer.

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.

Przyjęto strategię „Kuriera Wileńskiego”. Rada Redaktorów potwierdziła kierunek

Strategia stanowi dokument, w którym wyłożone zostały cele nadrzędne i długofalowe, w klasycznym rozumieniu strategii, odróżniając od taktyk i operacji. Jest to pierwsze całościowe ujęcie strategicznych celów „Kuriera Wileńskiego”....

Muzyczne Pożegnanie Lata 2026 przy DKP w Wilnie [GALERIA]

Żywioł sceny i radość gości uwiecznił nasz fotoreporter, Marian Paluszkiewicz.