Wandale zbezcześcili cmentarz na Rossie

298
Nieznani sprawcy zieloną farbą wykonali napisy na ogrodzeniu cmentarnym na Rossie

W nocy z piątku na sobotę nieznani sprawcy zieloną farbą wykonali napisy na ogrodzeniu i bramie cmentarnej wokół kwatery wojskowej na Rossie.

Zamalowane zostały także litery na granitowej płycie Marszałka Józefa Piłsudskiego. Napisy w języku litewskim i angielskim głosiły: „Gdy cię boli, czujesz, że żyjesz”, „Najważniejsza jest świadomość, że jesteśmy inni”, „Nie odbierajcie tego osobiście”, „trzmiele” „. W sobotę rano napisy zostały starte, zostały jednak zielone smugi.

To już nie pierwszy tego rodzaju akt wandalizmu na zabytkowym cmentarzu. Tym razem sprawcy zachowali się szczególnie cynicznie. Zbezcześcili cmentarz w  przededniu Święta Konstytucji 3 Maja, gdy ruch turystyczny jest szczególnie wzmożony. Przy grobie z sercem Józefa Piłsudskiego tysiące turystów z Polski składa hołd Marszałkowi.

W sobotę napisy zostały starte, zostały jednak zielone smugi

Ambasador RP na Litwie, Jarosław Czubiński, zaznaczył, że to jest skandaliczne wydarzenie, do którego nie powinno dojść. „Nie można mówić o prostym chuligaństwie w miejscach, o których wiadomo, że noszą znamiona świętości dla grupy osób, dla narodu. To miejsce dla Polaków jest święte i na to, co się wydarzyło, nie ma żadnych słów” – powiedział Jarosław Czubiński.

Alicja Klimaszewska, prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą, w  liście „Ile jeszcze aktów wandalizmu?”, wystosowanym do redakcji „Kuriera Wileńskiego”, napisała m.in.: „Na czym polega bycie innym? Czy na tym, żeby nie szanować miejsca wiecznego spoczynku zmarłych, czy na tym, żeby z pogardą odnosić się do współobywateli innej narodowości? Smutno, że wyrosło młode pokolenie Litwinów nacjonalistów, którzy nie znają historii, nie starają się zrozumieć, dlaczego to miejsce jest ważne dla Polaków (…).  Zanim następny raz zechcecie dokuczyć Polakom, radzę zastanowić się, bo udając „patriotów”, wychodzicie na głupców, na obywateli z ciemnogrodu”.

Zainstalowana na cmentarzu kamera monitoringu jest nieczynna.
– Nie mogę powiedzieć, kto finansował instalację i działanie kamery. Wiem tylko, że ani samorząd stołeczny, ani policja. Gdy kamera była sprawna, funkcjonariusze mogli obserwować okolice cmentarza. Raz nawet zdążyli zareagować i złapać chuliganów. Teraz nie mieli takiej możliwości. Akt wandalizmu został jednak zarejestrowany, sprawcy są poszukiwani – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Tomas Bražėnas, starszy specjalista działu komunikacji głównego komisariatu policji okręgu wileńskiego.

Fot. Marian Paluszkiewicz