Turniej Charytatywny „4th Czesław Okińczyc Golf Cup 2020”

12 września br. w Klubie Golfowym Centrum Europy odbył się charytatywny turniej golfowy na rzecz Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki, zorganizowany przez Sygnatariusza Aktu Odrodzenia Niepodległości Litwy, prezesa Litewskiej Federacji Golfa, Czesława Okińczyca.

To już czwarty turniej golfowy, którego celem jest wspieranie szlachetnych inicjatyw. W ubiegłym roku środki zebrane podczas „3rd Czeslaw Okinczyc Golf Cup 2019” w całości zostały przeznaczone na rzecz Centrum Onkologii i Hematologii Szpitala Dziecięcego Uniwersytetu Wileńskiego, a dokładnie na przenośny echoskop, który pozwala na wykrycie zmian patologicznych we wczesnym stadium choroby.

Girl in a jacket

– Golf to dyscyplina sportu, która na Litwie zaczęła funkcjonować po odzyskaniu niepodległości, można więc powiedzieć, że już jako Sygnatariusz Aktu Niepodległości przyczyniłem się do rozpowszechniania tej dyscypliny – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Czesław Okińczyc. – Czasem można usłyszeć, że to sport dla bogatych ludzi, ale nie jest to do końca prawdą, bo każda dyscyplina, jeśli traktuje się ją poważnie, sporo kosztuje. Mogę natomiast powiedzieć, że golfiści to ludzie o otwartych sercach, czego dowodzi ten turniej, w którym wzięło udział 92 uczestników. Mamy też podobną liczbę gości – mówi organizator turnieju.

Czesław Okińczyc podkreśla wartość działań dobroczynnych ponad podziałami.
– Wszyscy walczymy o to, żeby to hospicjum funkcjonowało na jak najwyższym poziomie. Uważam, że jest to wielkie wyzwanie dla społeczności polskiej. Wspierając hospicjum, pokazujemy, że potrafimy na Litwie stworzyć instytucję, która służy wszystkim, niezależnie od narodowości, zasobów finansowych – zauważa rozmówca „Kuriera Wileńskiego”.

Zmagania turniejowe trwały od rana do godzin popołudniowych. Zgodnie z założeniem organizatora, udało się poprzez sport skupić wokół idei hospicyjnej ludzi różnych narodowości. Okazało się, że wśród miłośników golfa niemało jest również Polaków z Wileńszczyzny. Goście, którzy dotąd nie mieli okazji grać, mogli rozpocząć swoją przygodę z golfem pod okiem instruktorów.

Po zakończeniu części sportowej wystąpiła Katažina Zvonkuvienė wraz z mężem, Deivydasem. „Jestem osobą nieobojętną, angażuję się nie tylko w muzykę, ale także w to, co mnie otacza, więc chętnie wzięłam udział w dzisiejszej inicjatywie. Bardzo się cieszę, że to spojrzenie na życie, na otaczający świat dzielę z mężem, który był ze mną na scenie” – mówiła piosenkarka.

Dzięki turniejowi i ofiarności gości udało się zebrać 16 491 euro, które zostały przekazane na wsparcie hospicjum. Specjalną nagrodę w wysokości 1 000 euro dla golfisty, który wykona uderzenie hole in one, ufundował Sebastian Okińczyc. Ponieważ żadnemu z graczy nie udało się tego osiągnąć, fundator przekazał nagrodę na fundusz hospicjum.

Jak powiedziała s. Michaela, pieniądze zostaną wykorzystane na bieżące potrzeby hospicjum. „W czasie pandemii jest nam nieco trudniej niż zwykle, nie mogę tak wiele jeździć, by organizować wsparcie, a potrzeby hospicjum są ogromne. Co miesiąc na naszą działalność potrzebujemy 65 tys. euro, poza środkami, które otrzymujemy z Kasy Chorych – wyjaśniła s. Michaela.

– Dziękuję za dostrzeżenie tych bieżących potrzeb. To właśnie środki na opłacenie leków czy personelu decydują o tym, że wygrywamy z bólem, że w najtrudniejszych chwilach możemy przynieść ulgę naszym podopiecznym i ich rodzinom – komentuje s. Michaela Rak, założyciela wileńskiego hospicjum. – Kiedy Pan Czesław Okińczyc zaproponował zorganizowanie tego turnieju na rzecz hospicjum, powiedział, że golf to sport, w którym trzeba umieć się pochylać, dlatego bardzo współgra z działalnością charytatywną. I tak właśnie dziś się stało. Dziękuję wszystkim, którzy dziś, biorąc udział w tym wydarzeniu, zechcieli się pochylić również nad potrzebami naszych podopiecznych. Bez takich ludzi musielibyśmy zawiesić naszą misję – zauważa s. Michaela.

Charytatywny turniej „4th Czeslaw Okinczyc Golf Cup” w tym roku odbył się we współpracy z Ambasadą Królestwa Hiszpanii na Litwie. Czesław Okińczyc zapowiedział, że wydarzenie na cele charytatywne będzie organizowane corocznie.


Fot. Marian Paluszkiewicz