Więcej

    Nowa inicjatywa w Wilnie: nauka języka polskiego w przyjaznej atmosferze

    W Wilnie rozpoczął swoją działalność Klub Języka Polskiego. Klubowicze spotykają się w Bibliotece im. Adama Mickiewicza (ul. Trakų 10). O nowej inicjatywie dla „KW” opowiada Remigiusz Lewandowski, założyciel Klubu.

    Czytaj również...

    Justyna Giedrojć: W jaki sposób narodziła się idea założenia Klubu Języka Polskiego?

    Remigiusz Lewandowski: Pomysł założenia klubu narodził się spontanicznie. Zaczęło się od tego, że uczęszczałem na różne spotkania do różnych klubów w języku litewskim, rosyjskim. Tutaj w Wilnie są takie inicjatywy między innymi w Bibliotece Adama Mickiewicza, np. Popołudnia Gier Planszowych, gdzie można przyjść i poznać się z kimś nowym, pograć w gry planszowe. Pomyślałem, czemu by nie zrobić czegoś dla tych osób, które mówią albo chciałyby mówić w języku polskim, uczyć się tego języka, żeby też była taka przestrzeń, gdzie można się spotkać, porozmawiać po polsku, poćwiczyć ten język i poznać nowych ludzi w tym języku.

    To taka jedna część tego, jak się ten pomysł narodził. Druga część jest taka, że język polski jest też częścią aktualnie wykonywanego przeze mnie zawodu, gdyż prywatnie jestem korepetytorem języka polskiego. Uczę języka polskiego online obcokrajowców, którzy przyjechali do Polski. Więc tak jakoś naturalnie narodziła się ta idea — przez potrzebę kontaktu na żywo w tym języku, chęci rozmawiania, poznawania innych ludzi w formie takiej przestrzeni, w której inni mogliby i chcieliby w tym uczestniczyć.

    Kto wspiera projekt od strony organizacyjnej?

    Zwróciłem się z tą inicjatywą do Biblioteki im. Adama Mickiewicza, bo tam byłem na kilku podobnych wydarzeniach, m.in. w Klubie Filozofii. Biblioteka bardzo ucieszyła się z takiego pomysłu i odpowiedziała, że z chęcią udostępni pomieszczenie, że chce uczestniczyć w tym projekcie, współpracować przy jego realizacji. Na początku biblioteka na swoim profilu na Facebooku dała ogłoszenie, że będzie takie spotkanie Klubu Języka Polskiego, że zapraszane są osoby, które mówią w tym języku już dobrze i te, które dopiero uczą się tego języka. Kilka dni później miejscowa telewizja polska TVP Wilno też się zainteresowała tą inicjatywą i przeprowadziła ze mną wywiad, co nagłośniło powstanie Klubu.

    SPOL-klub-2026-04-21-2
    „Potrzebujemy relacji międzyludzkich na żywo, nie tylko przez internet” — mówi Remigiusz Lewandowski | Fot. Mindaugas Masaitis, Biblioteka Publiczna Okręgu Wileńskiego im. Adama Mickiewicza

    Jak przebiega nauka języka polskiego wśród klubowiczów?

    Nauka języka odbywa się przez dyskusje, w praktyczny sposób. Nie prowadzę żadnych zajęć czy wykładów. Osobiście uważam, podobnie zresztą, jak Carl Rogers, że nikt tak naprawdę nikogo niczego jeszcze nie nauczył. Żeby ludzie czegoś się nauczyli, to lepiej jest stwarzać im przestrzeń, w której sami zdobędą motywację do uczenia się czegoś. Nasze plany są między innymi takie, że będziemy czytać artykuły na różne tematy, potem je omawiać. Co drugie spotkanie będzie dedykowane tym, którzy bardzo dobrze mówią po polsku, a co drugie będzie dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z językiem polskim. Na spotkaniach dedykowanych początkującym może więcej będziemy się uczyć nowych rzeczy, ale też nie przez wykłady, ale przez praktykę przede wszystkim.

    Do kogo skierowana jest inicjatywa?

    Na pierwsze spotkanie Klubu przyszły różne osoby, co mnie bardzo ucieszyło. Dzięki temu Klub będzie też mógł łączyć osoby różnych narodowości, w różnym wieku, różnych kultur. Byli to ludzie z Ukrainy, z Białorusi, którzy znają polski albo studiują filologię polską na Uniwersytecie Wileńskim. Byli też miejscowi Polacy, którzy bardzo dobrze mówią po polsku, ale chcieliby doskonalić swój język. Byli też Litwini — niektórzy w ogóle po raz pierwszy przemówili w języku polskim. Są to ludzie o różnych poziomach znajomości języka polskiego i naprawdę zapraszamy wszystkich.

    Póki co, planujemy spotykać się dwa razy na miesiąc — w pierwszy i trzeci wtorek każdego miesiąca. Wszystkich zapraszamy na każde spotkanie, ale właśnie to pierwsze spotkanie w miesiącu będzie dedykowane bardziej dla początkujących, zaś drugie spotkanie, czyli w trzecim tygodniu miesiąca, dla bardziej zaawansowanych użytkowników języka polskiego.

    Na profilu Biblioteki im. Adama Mickiewicza można sprawdzić, kiedy, gdzie i o której godzinie jest najbliższe spotkanie. Mamy też swój własny profil na Facebooku, jeszcze nie ma dużo obserwujących, ale można nas już znaleźć w sieciach społecznościowych. Część zajęć prowadzę ja, a część poprowadzi student filologii polskiej Uniwersytetu Wileńskiego, z którym wcześniej umówiliśmy się na współpracę.

    Skąd Pan pochodzi i jakie okoliczności sprawiły, że zamieszkał Pan w Wilnie?

    Mieszkam w Wilnie od 2019 r., od początku pandemii. Pochodzę z Polski, z miejscowości Biała Podlaska, niedaleko Brześcia na Białorusi. Na Litwę przyjechałem w 2017 r. Przyjechałem do miasta Visaginas. To było może takie pragnienie młodości zobaczyć coś nowego, mieć doświadczenie życia poza granicami Polski. Tak się złożyło, że miałem znajomego, który mnie zapraszał. Ale tam było trudno z pracą, więc przyjechałem do Wilna. Tu mi się spodobało i tu mieszkam na stałe jak na razie. Dosyć długo szukałem swego własnego zawodu. Teraz jestem korepetytorem języka polskiego. Uczę przez internet języka polskiego obcokrajowców, którzy przyjechali do Polski z Białorusi, z Ukrainy, ale też inne osoby, które chcą się uczyć polskiego. Niektórzy chcą po prostu doskonalić znajomość języka, inni przygotowują się do egzaminów, niektórzy zdają na Kartę Polaka, inni na obywatelstwo. Z językiem polskim i z jego nauczaniem mam do czynienia na co dzień.

    Co najbardziej podoba się Panu w Wilnie?

    Wilno podoba mi się z kilku powodów. Po pierwsze, Wilno to miasto, w którym jest dużo przestrzeni, dużo parków, dużo przyrody i mało tłumów. Tutaj ludzie się nie spieszą chociażby tak, jak w Warszawie. Podoba mi się starówka, lubię sobie po niej spacerować w wolnym czasie. Aczkolwiek potrzebowałem czasu, żeby się z nią zaprzyjaźnić, bo kiedy pierwszy raz w życiu byłem w Wilnie, mając około 20 lat, nie spodobało mi się stare miasto. Miałem takie przekonanie, chyba wyniesione z wycieczek szkolnych po różnych zabytkach Polski, że stare miasto musi być z cegły. A w Wilnie? Stare miasto nie jest wcale stare, wszystko jest otynkowane, odnowione. Ale z czasem polubiłem tutejszy klimat, wielokulturowość wielobarwność historii Wilna, gdzie przeplatają się losy wielu narodowości. Ale na pierwszym miejscu zdecydowanie pozostaje przestrzeń, przyroda i brak pośpiechu.

    Na co dzień uczy Pan języka polskiego online, natomiast w Klubie zajęcia odbywają się „na żywo”. Co skłoniło do zmiany podejścia do metodyki nauczania języka?

    Zdaję sobie sprawę, że w XXI w. wielu ludzi pracuje online i te więzi międzyludzkie nie są już takie bliskie jak kiedyś. Jedną z przyczyn powstania Klubu jest to, że uważam, iż potrzebujemy relacji międzyludzkich na żywo, nie tylko przez internet. Jakość bycia obecnym w rozmowie na żywo jest zupełnie inna niż bycia w rozmowie online czy przez telefon. Nie tylko widzimy tę osobę na ekranie komputera, ale w jakiś sposób fizycznie czujemy obecność tej drugiej osoby — i to jest zupełnie inna jakość. Miałem jeszcze właśnie taką motywację.

    Jaki temat będzie poruszony na najbliższym spotkaniu klubu?

    Tematem będą podróże — te małe i te duże. Będziemy rozmawiać o tym, gdzie już byliśmy w Polsce i dokąd jeszcze chcielibyśmy pojechać, porozmawiamy o tym, czym w ogóle są dla nas podróże, dlaczego podróżujemy i po co.

    Spotkanie odbędzie się 21 kwietnia o godz. 17:30 w Bibliotece Adama Mickiewicza, w czytelni Adama Mickiewicza. Nie obowiązuje wcześniejsza rejestracja, każdy może po prostu przyjść. Tworzymy grupę na Messengerze, skupiającą chętnych do uczestniczenia w spotkaniach. Jestem otwarty na to, żeby ludzie przychodzili ze swoimi pomysłami i żeby też współtworzyli ten Klub. Zapraszam wszystkich, którzy mieliby swój pomysł na to, co można razem zrobić.

    Afisze

    Więcej od autora

    Aleksander Radczenko kandydatem na wysokie stanowisko państwowe

    — Celem nadrzędnym każdego litewskiego kontrolera sejmowego jest szeroko rozumiana ochrona praw człowieka — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Aleksander Radczenko.Kandydaturę prawnika oraz doradcy premier Ingi Ruginienė na...