Litewski Bałtyk – marzenie twórców niepodległej Litwy

Czytaj również...

Po raz pierwszy pytanie o dostęp Litwy do morza zostało otwarcie sformułowane 10 czerwca 1916 r.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Dziś, zwłaszcza w sezonie letnim, nikt nie może sobie wyobrazić Litwy bez Połągi, jednak w czasach, gdy myśl o niepodległości i przyszłych granicach Litwy dopiero się kształtowała, nie było to wcale oczywiste. Po raz pierwszy pytanie o dostęp Litwy do morza zostało otwarcie sformułowane 10 czerwca 1916 r. w memorandum, jaki działacze litewscy skierowali do Niemców w sprawie utworzenia państwa litewskiego.

105 lat temu tzw. Litewska Grupa Dyplomatyczna, która została przekształcona z Koła Inteligencji, wystosowała memorandum, w którym określiła litewskie dążenia do niepodległości, określając jednocześnie granice przyszłej Litwy. Miała w nie wejść gubernia kowieńska, co najmniej trzy czwarte guberni suwalskiej z Suwałkami, co najmniej połowa guberni wileńskiej (powiaty trocki, święciański,  wileński), połowa powiatu lidzkiego i jedna trzecia oszmiańskiego, niewielka część  guberni grodzieńskiej oraz część guberni kurlandzkiej z Połągą. Wysuwanie żądań co do Kłajpedy, która w tym czasie należała do Niemiec, trzeba było odłożyć jeszcze w czasie.

Czytaj więcej: 80. rocznica lotu nad Atlantykiem. Rondo im. Dariusa i Girėnasa w Myśliborzu

– Wybuch I wojny światowej otworzył nowe drogi do dążeń niepodległościowych, z których Litwini, tak samo zresztą jak Polacy i Białorusini, zdawali sobie sprawę. Litwa nie miała siły militarnej, więc jedyną możliwością realizacji tych postulatów była dyplomacja i umiejętne wykorzystywanie konfliktu między zaborcami. Od 1915 r. Litwa była okupowana przez Niemców, więc to do nich kierowano litewskie deklaracje niepodległościowe, ukierunkowane na uniezależnienie się od Rosji, ale także oddzielenie od historycznych związków z Polską. Litewskie postulaty zmieniały się wraz ze zmianą sytuacji na froncie, która miała również znaczący wpływ na stosunek Niemców do tych żądań – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” dr Tomasz Bożerocki.

Litewskie postulaty zmieniały się wraz ze zmianą sytuacji na froncie – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” dr Tomasz Bożerocki
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Zmienne były nie tylko wizje przyszłych granic, ale również ustroju Litwy. 16 lutego 1918 r. proklamowano niepodległość Litwy, a kilka miesięcy później ogłoszono Litwę królestwem i zaproponowano tron księciu wirtemberskiemu Wilhelmowi von Urach. 4 lipca 1918 r. został on ogłoszony przez Tarybę królem Litwy pod imieniem Mendoga II, a już 2 listopada 1918 r. – pozbawiony władzy w związku z uchwaleniem tymczasowej konstytucji, która wprowadzała ustrój republikański. Niemcy przegrały wojnę, król nie był więc już potrzebny, a Litwa została republiką.

Litewskie marzenia o dostępie do morza nie zostały jednak zrealizowane równocześnie z odzyskaniem niepodległości. Połąga początkowo przypadła Łotwie, a dopiero w marcu 1921 r. spór graniczny pomiędzy sąsiadującymi państwami rozstrzygnęła komisja pod przewodnictwem szkockiego dyplomaty Jamesa Younga Simpsona, która przyznała Litwie prawo do Połągi. Niedługo potem Litwini doczekali się również Kłajpedy.

Czytaj więcej: Spory wokół pomnika Petrasa Cvirki

– Zajęcie przez Litwę Kłajpedy i włączenie jej jako okręg autonomiczny do Republiki Litewskiej nie musiało wcale odbić się na niemiecko-litewskich relacjach. W 1923 r. Kłajpeda nie należała już do Niemiec, bo Rzesza Niemiecka zrzekła się okręgu na północ od rzeki Niemen na rzecz Wielkich Mocarstw w ramach traktatu wersalskiego, a okręg Kłajpedzki od 1920 r. znajdował się pod rządami Francuzów. Była to zdobycz terytorialna o ogromnym znaczeniu gospodarczym dla Litwy. Przez port w Kłajpedzie przechodziła znaczna część litewskiego eksportu. Niemcy pozostały ważnym partnerem handlowym, a relacje litewsko-niemieckie układały się bardzo dobrze aż do dojścia do władzy Adolfa Hitlera – mówi Bożerocki.


Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.